Dodaj do ulubionych

powrót do pracy

22.01.08, 18:04
Poradzcie mi prosze. Kiedy moje dziewczynki skoncza 7 miesiecy, planuje wrocic
do pracy. Dziecmi podczas mojej nieobecnosci zajmie sie tesciowa. Czy te z
was, ktore tez wrocily do pracy moglyby mi powiedziec, czy nie porywam sie z
motyka na slonce i czy to jest w ogole mozliwe do pogodzenia-praca i
wychowywanie dzieci...
Praca, potem powrot do domu i poswiecenie calego czasu dla dzieci, pewnie tez
nieprzespane noce i znowu do pracy... Mam jeszcze troche czasu, ale juz sie
denerwuje czy dam rade.
Obserwuj wątek
    • ezbieta_z Re: powrót do pracy 22.01.08, 19:14
      Ja wróciłam w sumie w pracy jestem 6 godz. z dojazdem 8. Z
      dzieciaczkami jest mama, a po powrocie ja. Moje dzieciaczki są na
      tyle specyficzne, że chodzą spać około 23.00 za to śpią do 8.30. W
      sumie daję radę.A z pracy bym nie zrezygnowała dla własnego zdrowia
      psychicznego smile. Także jak masz możliwość zostawienia dzieciaczków w
      dobrych rękach to idż na pewno dasz radę.
      • grzalka Re: powrót do pracy 22.01.08, 21:14
        ja wróciłam jak chłopcy mieli 10 miesięcy, nie wyobrażałam sobie
        siebie dalej w domu

        a czy można pogodzić, podobno nie można, zawsze gdzieś masz niedosyt
        • pracujacamama Re: powrót do pracy 23.01.08, 10:10
          ja wróciłam jak dziewczynki miały 8 miesięcy. pod moją nieobecność
          opiekuje się nimi moja mama. Najgorszy pierwszy tydzień, dwa -
          będziesz musiała się przyzwyczaić do inego trybu życia. Ja widze
          same plusy, przedewszystkim ja czuję się rewelacyjnie, dłuższe
          siedzenie w domu chyba by mnie wykończyło. Dzieciom to wcale nie
          przeszkadza. Jak wracałam do pracy przy starszym synku, miał wtedy 2
          latka było zdecydowanie ciężej. On bardzo to przezył, więc stąd
          wniosek - im szybciej tym lepiej dla dzieci. Młodsze tego tak nie
          rozumieją i szybciej przyzwyczaja się do nowej sytuacji. generalnie
          uważam, że powrót do pracy to jedna z moich najlepszych decyzji.

          Pozdrawiam
    • chrust5 Re: powrót do pracy 23.01.08, 12:11
      U mnie sytuacja troche inna, bo mam nianie na 5h dziennie i w tym
      czasie pracuje, czasem w domu, czasem u klienta. Dzieci maja 14
      miesiecy, ale taka sytuacje mam praktycznie od poczatku i mam
      wrazenie, ze dzieciom nie szkodzi. Mnie natomiast na pewno pomaga,
      bo inaczej na nie patrze smile
    • dorcia1976 Re: powrót do pracy 23.01.08, 13:33
      ja wróciłam do pracy jak dzieci miały 8,5 m-ca.niestety tylko na 2
      m-ce.nie dawałam rady psychicznie.na to że zrezygnowałam z pracy
      złożyło się wiele spraw.babcie nie dawały rady (tylko żadna się do
      tego nie przyznała),ja siedziałam po godzinach w pracy no i złe
      potraktowanie mnie po powrocie z macieżyńskiego-powinnam podac
      firmę o mobbing-dla nich kobieta z 2 dzieci jest pracownikiem mało
      wydajnym.
      dobrze czułam się w pracy,tzn.miałam więcej siły,motywacji,latałam
      jak perszing.jednak nie żałuje że zrezygnowałam z pracy,byłam przy
      dzieciach jak im wyszły pierwsze ząbki,jak
      raczkowały,chodziły,powiedziały pierwszy raz mama itd....

      finansowo jest trochę gorzej.niestety trzeba przemyśleć wszystko.

      jeżeli masz dobrą pracę i opiekę na dziećmi,nie tracisz na dojazd i
      jesteś szybko w domu to dasz radę.

      powodzenia
      • badziul Re: powrót do pracy 24.04.08, 17:48
        Dorcia
        ja też nie wyrobiłam - pracowałam 5 miesięcy i wróciłam na wychowawczy. Obie
        babcie ledwo ciągnęły (choć do końca się do tego nie przyznawały), opiekunka to
        cała moja pensja więc odpadła od razu, dom był zapuszczony a ja padałam w biegu
        - kiedyś usnęłam na podłodze w przedpokoju.
        Więc zrezygnowałam. I teraz jest ok, choć odczuwamy boleśnie brak drugiej pensji
        pozdrawiam i życzę powodzenia
        ola
    • xroga ja tez sie boje 24.04.08, 03:11
      pisze ten list o 3 w nocy na nie cale 2 tygodnie przed powrotem do pracy -nie
      moge spac bo juz tak to przezywam. mOja mala bedzie miala wtedy 5 miesiecy i 2
      tygodnie, zostanie z nia tesciowa (chyba jak by to byla moja mama byloby latwiej
      - ale niestety to nie jest mozliwe). ciesze sie ze poczytalam wasze odpowiedzi
      bo dodaly mi troche otuchy ze jakos sie ulozy. Tak szczerze mowiac moj powrot
      nie dokonca jest zwiazany z finansami - ludzie zyja czasem za jedna pensje. To
      chyba tez kwestia mojego charakteru - ale cos czuje ze w pociagu do pracy
      pierwszy dzien bede strasznie ryczec...
      • twinsy07 Re: ja tez sie boje 24.04.08, 07:54
        ja wróciłam do pracy, jak chłopaki miały prawie 8m-cy. W domu jest z
        nimi niania. Do pracy wróciłam na 3/4 etatu. Na cały etat nie
        dałabym raczej rady, bo każdego dnia mam motorek w tyłku i dziwię
        się jak ten czas szybko leci.
        Też miałam łzy w oczach w pierwszych dniach w pracy po powrocie. Ale
        teraz serce mi rośnie jak wracam do domu, a moje kochane smyki
        przybiegają do mnie z uśmiechem i totalną radością smile
        Chociaż teraz jest tak, że jak np. niania zachorowała i siedziałam z
        małymi w domu, to był to z kolei dla mnie odpoczynek od pracy smile smile
    • aga29krakow Re: powrót do pracy 24.04.08, 13:43
      ja wróciłam do pracy gdy chłpocy skończyli 7 miesięcy,początki nie
      były łatwe,ale jakoś dałam radę.Teraz maja dwa latka i nadal
      pracuje,najgorsze są noce bo jeszcze sie budzą..jakoś się trzymam
      choć miałam chwile załamania.Pozdrawiam!
    • mamaigiiemilki Re: powrót do pracy 24.04.08, 22:09
      ja wrocilam jak mialy 8,5M; zostaly z opiekunka i moim tata; teraz powrzesnia zajmuje sie nimi tylko moj tata;
      pamietam, ze pierwszego dnia plakalam jak jechalam do prscy samochodemsmilea przeciez chcialam wrocic, jednak emocje wziely gore...
      ogolnie nie jest zle, chociaz brakuje mi takich spokojnych dni, wszystko robie w biegu...
      jednak z jednej pensji trudno wyzyc a i ja nie wyobrazam sobie bycia bez pracy- panny podrosna, pojda do przedszkola, szkoly i gdybym wtedy byla bez pracy to bym osiwialasmile

      natomiast u mnie tesknota za malymi jest teraz chyba wieksza niz na poczatku- panny mowia, robia sie komunikatywne, czuje sie z nimi bardziej zwiazana...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka