Dodaj do ulubionych

płacz w stereo!!!

23.01.08, 20:51
dziewczyny poradźcie co robić, moje miesięczne bliźniaki nie
potrafią się uspokoić i drą się w niebogłosy mimo naszych wysiłków.
Nie mają kolek ani nie bolą je brzuchy. Po jedzeniu, chcialy sie
pobawić więc chwilę leżały na kocyku i potem sie zaczęło. To już nie
płacz tylko wrzask, którego nie możemy uspokoić. Czy ja jestem
wyrodną matką??? Nie mogę juz znieść tego płaczu.
Obserwuj wątek
    • hannamay Re: płacz w stereo!!! 26.01.08, 03:57

      jestes z pewnoscia wspaniala mama, nei obwiniaj siebie. malenkie
      dzieci sa bardzo wrazliwe, maja niewyksztalcony uklad nerwowy i
      wiele rzeczy ich poo prostu przerasta stad czeste ataki placzu. poza
      tym kto wie moze jednak maja kolki lub gazy lub reflux .. ja na
      twoim miejscu sprobowalabym zaciemnic pokoj jak najbardziej wlaczyc
      cos jednostajnego np. suszarke czy jakis fan czy nawet odkurzacz w
      drugim pokoju i sporobowac ograniczyc do min bodzce z zewnatrz,
      mozesz je nosisc tak brzuszkami w strone podlogi,, jedna dlon pod
      brzuszek a jesli masz sling czy chuste to czesto tak wlasnei
      najlepiej je uspokoic .. czesto kapiel z mama w cieplej wodzie
      sprawia cuda .. ja czesto ubieralam sie w wielki szlafrok i jak
      male krzczaly to wlasnei go rozpinalam i tak nad nimi wisialam
      wwokol byly otoczone moim szlafrokiewm wiec min bodzcow, czuly moj
      zapach, slyszaly jak szeptalam do nich i mogly nawet slyszec bicie
      mojego serca, czesto to dzialalo ..
      pewno juz smacznie wszyscy sobie spicie, i mam taka nadzieje smile

      nie obwiniaj sie za zadne krzyki dziecka, starasz sie jak najlepiej
      potrafisz i to jest wazne. jestes dobra mama z pewnoscia!
    • domininja Re: płacz w stereo!!! 26.01.08, 08:45
      My z naszych maluchów robiliśmy "naleśniki", tzn. zawijaliśmy je w kocyk ciasno
      (ale nie za ciasno, tak żeby mogli oddychać wink). To ich uspokajało, widocznie
      potrzebowali jeszcze takiej ciasnoty jaką mieli w brzuchu mamy. Głaskałam ich
      przy tym po główce i zasypiali, przeważnie ze smoczkiem.
      Nie denerwuj się, ten etap przejdzie, zobaczysz niedługo będą już biegać po
      podłodze i ściągać wszystko ze stołu smile
      uszy do góry
      Dominika
    • anna_sla Re: płacz w stereo!!! 26.01.08, 11:54
      wiesz moi uspokajali się trochę lulani na poduszce na moich kolanach. Kładłam
      ich na brzuszkach i albo po kolei a drugiego w tym samym czasie lulałam w
      leżaczku-bujaczku nogą albo obu na raz, ale wtedy kładłam się całkiem i jednego
      na drugiej poduszce na brzuchu i bujałam się na boki, bo na łydkach mało miejsca
      było big_grin

      A bywało i tak: www.photoblog.pl/annas/1457727 albo jeden na jednej
      piersi a drugi na drugiej a ja w pozycji pół siedzącej.. ale mimo wszystko
      głównie w leżaczkach bujanie było i ta poducha właśnie.. acha i spacery
      popołudniami i wieczorami..
      www.photoblog.pl/annas/1815752

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka