mk271 06.04.08, 10:53 Kurcze garatuluje im!!!! )) Ale jak czytam komentarze niektórych ludzi to serce mi się kraja - skąd tyle złośliwośći???? wiadomosci.onet.pl/3373159,relacjetv.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cytrusowa Re: Kieleckie pięcioraczki 06.04.08, 11:48 no a ja im zycze duzo sil. komentarze...no coz, to chyba ludzka zlosliwosc... natomiast mi utkwil w pamieci komenatrz jednej z babc piecioraczkow, ktora w wywiadzie - czy to dla tvn czy tvp1 - podklreslala, ze czekaja na pomoc i ze ma nadzieje, ze ja beda non stop mieli. hmmm.... no w kazdym razie duzo sil i wytrwalosci im zycze i zeby mieli pomoc fizyczna do dzieci, bo to najwzniejsze jest Odpowiedz Link Zgłoś
papasowa macie ich adres lub konto ? 06.04.08, 13:17 kazda z nas ma duzo ciuszkow, zabawek moze ktos oglos gdzie to wysylac> czy maja swoja strone? Odpowiedz Link Zgłoś
minirolls Re: Kieleckie pięcioraczki 06.04.08, 14:14 Wazne ze zdrowe,wszystko inne jakos sie ulozy,gratuluje,z calego serca Odpowiedz Link Zgłoś
agiq Re: Kieleckie pięcioraczki 06.04.08, 14:43 mnie pięcioraczki by przerosły chyba pięciokrotnie...mam nadzieję że rodzice będą mieli duzo sily!!! a swoją drogą zauważyłyście że ostatnio dośc często rodzą się pięcioraczki- nie tak dawno koło Poznania, potem w Brzesku, teraz Kielce...a wczesniej to pamiętam tylko te gdańskie pięcioraczki i dalej nic... Odpowiedz Link Zgłoś
blizniaki14 Re: Kieleckie pięcioraczki 06.04.08, 17:29 Gratulacje i dużo sił dla rodziców teraz najważniejsze by zdrowo rosły w inkubatorkach, w końcu to 27tc. a komentarze ...cóż duża część ludzi w naszym kraju to w ogóle nie powinna się wypowiadać, bo to palanty i tyle!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lidiaa papasowa-brawo za pomysł :) 06.04.08, 21:18 Papasowa świetny pomysł ! Faktycznie mamy sporoubranek na zbyciu ! Chętnie bym coś wysłała. Czy ktoś wie jak BEZPOŚREDNIO można pomóc szczęśliwym rodzicom ? Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 Re: papasowa-brawo za pomysł :) 06.04.08, 21:29 jestem z Kielc. jakznadę trochę czasu to spróbuję się czegoś wiecej dowiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
lidiaa Re: papasowa-brawo za pomysł :) 06.04.08, 21:39 byłoby rewelacyjnie gdybyśmy znały jakiś adres, żeby można było przekazać różne ubranka czy też niepotrzebne sprzęty bezpośrednio maluchom. Odpowiedz Link Zgłoś
damap Re: papasowa-brawo za pomysł :) 07.04.08, 08:48 dziś w kieleckiem "Echu dnia" jest obszerny artykuł na temat narodzin pięcioraczków. Dla wszystkich tych, którzy chcą pomóc rodzinie jest podany nr rachunku bankowego rodziców oraz nr telefonu do ojca dziewczynek, Pana Piotra. Ponieżej podaję również stronę internetową kieleckiego "Echa dnia". Tam w artykule znajdziecie nr tel. do taty i nr rachunku bankowego. www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080407/PIECIORACZKI/997224379 Odpowiedz Link Zgłoś
mamaigiiemilki Re: Kieleckie pięcioraczki 06.04.08, 21:57 a ja mam nadzieje, ze omina je choroby spowodowane wczesniactwem; bo zagrozen jest naprawde duzo i troche nie podoba mi sie sposob przedstawiania tej inf. w tv- "nabiora troche cialka i wyjda do domu"; i wiele mam z forum wczesniaki ma takie spostrzezenia; i tak nie do konca wierze osobom. ktore mowia "o jak fajnie, piecioraczki"; tych rodzicow czeka jeszcze wiele, wiele trosk- niestety Odpowiedz Link Zgłoś
moni_flis Re: Kieleckie pięcioraczki 06.04.08, 23:17 mamaigiiemilki napisała: > a ja mam nadzieje, ze omina je choroby spowodowane wczesniactwem; bo zagrozen j > est naprawde duzo i troche nie podoba mi sie sposob przedstawiania tej inf. w t > v- "nabiora troche cialka i wyjda do domu"; i wiele mam z forum wczesniaki ma > takie spostrzezenia; > > i tak nie do konca wierze osobom. ktore mowia "o jak fajnie, piecioraczki"; tyc > h rodzicow czeka jeszcze wiele, wiele trosk- niestety mam te same odczucia. siostra dzis mowi podawali, ze dzieci sa w dobrym stanie. Tak- zaintubowane w dobrym stanie? Ludzie to jednak pojecia nie maja ile jeszcze przed tymi kruszynkami. Najwazniejsze aby zdrowo rosly. Do dzis gdy widze Brzeskie piecioraczki chce mi sie plakac jak bidulki musza cierpiec. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcians Re: Kieleckie pięcioraczki 07.04.08, 01:50 Zgadzam się.......mnie również denerwują podawane w mediach, pełne euforii wiadomości o narodzinach Pięcioraczków. Myślę, że to wynika z faktu, iż znakomita większość społeczeństwa (w tym również dziennikarze) postrzegają Wcześniaczki, jako "bardzo maleńkie Dzieciaczki, które muszą sobie poleżeć w inkubatorach tylko", tak naprawdę mało kto zdaje sobie sprawę z tego z jakimi zagrożeniami wiąże się wcześniejszy poród. Nota bene ja sama jak urodziłam Bliźniaki moje najukochańsze i po porodzie, gdy doszłam do siebie pod koniec 1 doby i byłam w stanie myśleć w pełni świadomie, leżałam na łóżku i myślałam sobie: Żyją.....moje wyczekiwane Szczęścia żyją, a więc będzie dobrze. Wiedziałam, że leżą w inkubatorach, wiedziałam, że mają problem z oddychaniem, ale na to byłam przygotowana. Cała sytuacja wydawała mi się bezproblemowa....... Myślałam sobie - to takie trochę mniejsze noworodki. Jakiż szok przeżyłam, gdy w 2 dobie ujrzałam moje Dzieci! Już nie wspomnę o tym co czułam, gdy dowiedziałam się o całej masie Ich problemów zdrowotnych, choć wówczas jeszcze nie wiedziałam co znaczą słowa przekazywane mi przez Lekarzy. Dreszcze mnie jeszcze przechodzą na myśl o tamtej chwili......... Choć i tak w rezultacie muszę przyznać, że moje Szczęścia miały baaaaardzo dużo szczęścia i dziś (17 m-cy kończą 10.04) to naprawdę słodkie, peplające, szalejące i biegające Maluszki Pięcioraczki urodziły się dokładnie w takim wieku ciążowym jak moje Małe - ja urodziłam w 1 dniu 27 tc. Dodatkowo zapewne Mama miała podawane sterydy na rozwój płucek Maleńkich Księżniczek dużo wcześniej niż ja.......niestety u mnie nie miała prawa zadziałać ta terapia, ponieważ od odejścia wód do porodu minęło trochę ponad 30 h. a wiadomo, że pierwsza dawka sterydów ma szansę zadziałać dopiero po upływie 48 h. Co prawda podano mi i drugą dawkę, ale i tak Dzieci wylądowały na respiratorach i dłuuuuuuuuuuuuugo były tlenozależne. Pomimo to jednak ominęły nas wszelkie retinopatie, choroby jelitek i wylewy. Synuś miał co prawda wylew podczas przechodzenia drugiej sepsy, ale musiał być mały ponieważ torbielki po nim wchłonęły się szybciutko. Jednak nie wiadomo jak potoczą się losy Maluśkich Dziewuszek, dlatego nie można mówić tu o stanie dobrym, a tym bardziej naświetlać sprawy w kontekście " byle do 2 kg i do domu ". Mam nadzieję najszczerszą, że Panienki przejdą ten trudny czas bez szwanku..........oczywiście tu mam na myśli bez poważnych perypetii, tak jak moje Maleństwa..........ale nic tu się na 100% nie da powiedzieć. mamaemmy Nie do końca się z Tobą zgadzam. Wiadomym jest, że nie należy Rodziców uprzedzać i "straszyć" tym co może być, żaden lekarz tego sam od siebie nie zrobi! Choć na pytanie Rodziców "co grozi mojemu Dziecku" musi odpowiedzieć........... Ale też żaden lekarz nie pocieszy Rodziców w takiej (jak Rodziców tych Pięciu Panieneczek) sytuacji. Zresztą z perspektywy czasu, choć podczas pobytu moich Dzieci w szpitalu łaknęłam słów pociechy, myślę, że niepocieszanie Rodziców to naprawdę znacznie lepsze postępowanie niż "dodawanie Im otuchy", ja przynajmniej jestem za to bardzo wdzięczna Personelowi Szpitalnemu - nota bene Pięcioraczki leżą i są pod opieką tych samych Lekarzy i Pielęgniarek, co moje Maluszki - za to, że zaczęli mi dawać nadzieję płoną na to, że wszystko skończy się dobrze, gdy Dzieciaczki już były w miarę bezpieczne. Gdyby wcześniej minie podtrzymywali na duchu........wiem, że przeżyłabym straszne załamanie, a że nie dawali mi nadziei najmniejszej na to o czym wspomniałam wyżej, choć też nie pogrzebywali moich nadziei doszczętnie, pozwoliło mi być przygotowaną na wszystko, w czasie gdy los Dzieci był niepewny........ Cały czas jednak robiono wszystko bym myślała pozytywnie....... Zachęcano do pielęgnacji, kontaktu z Dziećmi, później kangurowania. Uczono jak przekładać, układać, dotykać, później karmić itd. Dzieci, co poprzez kontakt z Nimi powodowało, iż myślałam TYKO pozytywnie, a w późniejszym okresie, kiedy i Personel od czasu do czasu przekazywał mi pozytywne prognozy na przyszłość, dodawano mi sił. Pocieszanie Rodziców może spowodować gorsze skutki niż nie mówienie Im nic dobrego, póki dobrze faktycznie nie jest. Odpowiedz Link Zgłoś
100ania Re: Kieleckie pięcioraczki 07.04.08, 08:36 ja życzę im przede wszystkim zdrowia dla dzieci i żeby wszystkie wczesniacze dolegliwości ominęły je szerokim łukiem. Przecież to są skrajne wcześniaki! Dopiero za kilkanaście tygodni będzie można mniej więcej określić, czy dziewczynki są zdrowe, czy będą widziały, słyszały itp. Na naszym forum sporo bliźniaczych mam to mamy wcześniaków, a my wiemy, że określenie "zdrowy" użyte w przypadku dziecka urodzonego w 27 tc może co najwyżej oznaczać, że dziecko urodziło się niezakażone żadnym paskudztwem. Dopiero badania w najbliższych dniach i tygodniach pokażą jaka droga przed nimi. Odpowiedz Link Zgłoś
anjazzielonego Re: Kieleckie pięcioraczki 07.04.08, 09:08 Mnie powalił tekst taty, że „ teraz będą się starać o chłopca”. Boże.. On chyba nie zdaje sobie sprawy, co znaczy 27 tydzień. Może był przeszczęśliwy, że w ogóle wszystkie urodziły się żywe… Na pewno ciąża i poród to był dla nich mega stres, może dlatego tak zareagował. Jak Wy wszyscy życzę im, żeby dzieci były ZDROWE – nie ma nic ważniejszego na świecie. A to okaże się z czasem…. Ale modlę się, by Bóg dał im zdrowie, a rodzicom i całej rodzinie dużo sił, samozaparcia, wytrwałości i pieniędzy, by mogli dzieciom zapewnić niezbędne rzeczy. Przy wcześniakach, nawet jeśli wszystko idzie dobrze, potrzeba mnóstwo wizyt lekarskich, kontroli, kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
chrust5 Re: Kieleckie pięcioraczki 07.04.08, 09:31 Jak to dobrze, ze nie mamy telewizora Jak przeczytalam w gazecie wypowiedz prezydenta Kielc, to pomyslalam o dwoch rzeczach, w ktorych miasto moze pomoc: wieksze mieszkanie i na parterze oraz dwie nianie oplacane przez miasto Co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
anna_sla ej dziewczyny co Wy tak dołujecie 07.04.08, 09:44 niech się wszyscy cieszą tymi narodzinami, po co mówić "nie ciesz się, bo nie wiesz co Cię czeka". Z pogodnym nastawieniem łatwiej przejść trudności niż cały czas trwożąc o ich zdrowie.. A ludzie, którzy nie mieli styczności z wcześniakami i tak nie będą wiedzieć o co chodzi nawet jak im napiszecie, więc nie chmurzcie tego wątku ) Odpowiedz Link Zgłoś
mk271 jeśli ktoś chce pomóc 07.04.08, 13:10 W dzisiejszej prasie znalazłam: tu link do strony jeśli ktoś chce więcej wiedzieć www.echodnia.eu/apps/pbcs.dll/article?AID=/20080407/PIECIORACZKI/997224379 Gazeta "Echo Dnia” rozpoczęła wielką akcję pomocy dla pięcioraczków. Pomoc obiecał prezydent Kielc Wojciech Lubawski. Wczoraj Marian Janus, proboszcz parafii Świętego Stanisława z Barwinka, tam mieszkają rodzice pięcioraczków ogłosił zbiórkę pieniędzy dla nowo narodzonych dziewczynek. Wszystkim, którzy chcieliby pomóc rodzinie podajemy numer konta Pauliny i Piotra Szymkiewiczów: 37194010764720541300000000 Lukas Banka oddział Kielce z dopiskiem "Kieleckie pięcioraczki”, a także numer telefonu do pana Piotra, ojca pięcioraczków: 0 697 993 712. Odpowiedz Link Zgłoś