trojka dzieciaczkow!

31.01.09, 14:26
mam synka (1,9latek) i za jakies 2 miesiace bedziemy rodzicami juz
trojeczki chlopcow gdzy nosze w brzuchu blizniaki. Boje sie , ze nie
poradzimy sobie finansowo, ze bede zla, zmeczona, znerwicowana matka
nie potrafiaca sie roztroic, przy tym zajmowac domem, soba itd.
Prosze napiszcie mi jak to jest z 3 dzieci. czy naprawde wydatki
finansowa sa ogromne, czy da rade ogarnac wszystko czasowo i nie
zwariowac. Wiem, ze z trojka dzieci da rade zyc wink, ale chodzi mi o
to, ze bede mialam dwoch maluszkow niemowlaczkow a i 3 dziecko nie
bedzie jeszcze w pelni samodzielne. Pocieszam sie, ze synek chodzi
do zlobka,ale to i tak wiaze sie z porannymi czynnosciami. A jak
wroce do pracy?
szukam slow pociechy, nie oszukuje.
czy ktos jest byl w podobnej sytuacji?
    • ladyacid Re: trojka dzieciaczkow! 31.01.09, 15:49
      Witaj smile U mnie jest "odwrotnie" smile Dwie dziewczynki(06.05.05) i
      synek(28.08.06),różnica to rok i cztery miesiące.Podobnie jak i Ty
      strasznie bałam się jak to będzie z trójką maluszków.Ale nie jest
      źle.Grunt to dobra organizacja smileA wszystko ogarniesz smile Panienki od
      początku "pomagały"mi przy małym,podawanie/wynoszenie pampersów i
      tym podobne smileI chyba szybciej "usamodzielniły się " smile
      A co do finansów ,także nie jest źle.Na pewno zostały Ci jakieś
      ciuszki po synku smileWiadomo teraz wszystko podwójnie ,ale ...dasz
      radę .Co do pracy,to nie jestem w temacie smile Nie pracuję
      zawodowo,jeszcze .Oboje z mężem uznaliśmy,że na razie tak jest
      lepiej.Mieszkamy z dala od domów rodzinnych i ciężko byłoby ogarnąć
      moją pracę,przedszkole,żłobek i jeszcze opiekunkę sad
    • anulaaa33 Re: trojka dzieciaczkow! 31.01.09, 16:14
      Witaj.Moja córeczka ma 27 miesięcy i również za ok.2 miesiące
      zostane mamą bliźniaków z tym że będą to dwie córeczki.Także czeka
      mnie wesoła gromadka.I powiem Ci szczerze że mama mieszka 60 km od
      nas i nie mamy zbytnio wielu do pomocy a jednak perspektywa tójki
      dzieciaczków jest silniejsza.Szczerze powiedziawszy nawet nie wiem
      kiedy to zleciało gdyż dopiero co byłam z ciąży i znowu jestem czas
      szybko leci także głowa do góry ciężkie okresy będą ale po burzy
      zawsze przychodzi słońce wink) Z tym że moja córcia nie chodzi do
      żłobka i zapewne ciężko będzie z przedszkolem gdyż pracuje tylko do
      dnia porodu ;/ a wiadomo że na 1-szym miejscu rodzice pracujący.
      • bweiher Re: trojka dzieciaczkow! 31.01.09, 16:49
        syn miał 4 lata jak zaszłam w ciąze z bliźniakami.w związku że ciężko mi
        utrzymać kazdą ciążę całe 34 tygodnie lezałam plackiem w domu,mając do
        towarzystwa jedynie/aż czterolatka.Mąż pracował od rana do późnego wieczora
        właśnie po to zebyśmy finansowo mogli wyrobić z trójką.
        Jak wiecie wyprawka dla dwójki dzieci to spory wydatek ale potem jest jeszcze
        gorzej uncertain
        Nie wracam do pracy jak na razie,ponieważ bez sensu byłoby abym pracowała tylko
        na opiekunkę.Nie dostaję żadnych pieniędzy na wychowawczym gdyż przekraczamy o
        parę złotych dochód na osobę.Co za tym idzie ani rodzinnego ani na rodzinę
        wielodzietną(do której już się kwalifikujemy).
        No dooopa mówiąc krótko.Miałabym chociaż na pieluchy i mleko dla małych.A tak to
        jestem sama z trójką dzieci,bo mąż musi zapierd..... cały Boży dzień i wwekendy
        aby utrzymać rodzinę sad(
        To jeśli chodzi o finansową stronę.
        Ale nasze bliźniaki są takie słodkie ze w życiu nie zamieniłabym się z kobietą
        która ma jedno dziecko tongue_out
        • domi654 Re: trojka dzieciaczkow! 31.01.09, 17:02
          dziekuje za odzew, juz promyk nadzieii zawital u mnie.
          Ciesze sie, ze jest wiecej takich jak ja co to majac jedno maja
          jeszcze blizniaki/blizniaczki. mam nadzieje, ze moj pierworodny tez
          bedzie mi troche pomagal. Do zasilku tez sie nie bedziemy
          kwalifikowac. Do pracy chcialam wrocic, ale tez nie wiem jak bedzie,
          gdzy jak narazie to panstwowego zlobka w naszej okolicy nie ma -
          jeszcze sad ot i taka polityka socjalna naszego kraju.
          sporo rzeczy na poczatke to mam juz faktycznie, czesc mam nadzieje,z
          e dostaniemy w prezentach, no ale potem...
          jeszcze raz dziekuje ze sie odezwalyscie
          • anulaaa33 Re: trojka dzieciaczkow! 31.01.09, 17:13
            Jeszcze jedno jestem optymistką i wole nie myśleć co by było gdyby.
            Nie dodałam jeszcze gdyż moja historia dłuuuuga wink) że od 8 tygodnia
            ciąży leże plackiem a jedynym wyjściem moim jest wizyta u
            lekarza...ale lepsze leżenie w domu niż w szpitalu....gdzie się
            tylko człowiek niepotrzebnie napatrzy na wszystko...Mój mąż co
            chwile na opiece bo nie ma kto do córy wstawać co chwile..We Wtorek
            czekają nas jeszcze prenatalne także drugie wyjście w miesiącu
            hurrra i choć na początku byłam zdołowana zagrożeniem i tym kiedy
            zawsze powtarzałam koleżanką że ja bym nie wyleżała tak teraz wiem
            że można sobie mówić a sytuacje i tak zmuszają do wielu wyrzeczeń wink)
          • anulaaa33 Re: trojka dzieciaczkow! 31.01.09, 17:17
            a z drugiej strony tak sobie myślę,że przynajmniej odpoczne wyleżę
            się za wszystkie czasy big_grin Teraz mam jak w niebie... Wstaje rano i
            pierwsze pytanie jakie słysze to: Co dziś zrobić na śniadanko?? Żyć
            nie umierać. Także nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło wink)
            • bweiher Re: trojka dzieciaczkow! 31.01.09, 17:42
              O moja droga,przy trójce małych dzieci musisz być optymistką.Nie ma innego
              wyjścia. Cały czas sobie powtarzam że jest super!!! I o dziwo radzimy sobie na
              przekór wszystkiemu.
              Jest dobrze,a będzie coraz lepiej.Nasi młodzi mają już rok,jeśli to się przetrwa
              to już wszystko smile
              • mamatrojcy Re: trojka dzieciaczkow! 31.01.09, 18:45
                Pewnie, że dasz radę smile
                U nas syncio lat 5.5 - super pomoc, no i już rozsądek, więc nawet dzieci na chwilę mozna zostawić pod opieką.
                Bliźniaki mają 2 miesiące, więc jesteśmy w okresie bezsennym wink, a mimo to znajdujemy czas na przyjemności i cieszenie się dziećmi i sobą. Tyle tylko, że oboje pracujemy w domu, wiec i nie ma dzieci na głowie sama, stąd pewnie mój dobry humor. Podstawa to pomoc męża (u nas nie pomagają rodzice, poza kupowaniem pieluch i szperaniem po lumpeksach za ubrankami - jeśli możesz, to też skorzystaj z takiej pomocy, bo tu głównie chodzi o zaoszczędzenie Waszego czasu). Może Wam też ktoś obiady gotować? Część ubranek odziedziczyliśmy też po dzieciach sąsiadów wink. Karm piersią, bo sztuczne mleko dla bliźniąt to wydatel ok 200 zł miesięcznie. Tyle o finansach (wydajemy mniej niż na jedno dziecko). Wózek kupili dziadkowie - to był największy, ale jednorazowy wydatek.

                Trzymaj się i daj znać jak sobie radzisz, jak maluchy będą już oglądać świat smile
                • mamatrojcy Re: trojka dzieciaczkow! 31.01.09, 18:49
                  aaa, dodam jeszcze, że leżenie ma sens (choć się nad tym zastanawiałam sporo, leżąc i nie wierząc smile ). Przeleżałam 16 tygodni (od 18) i po 36 ruszyłam do sprzątania domu, wątpiąc, by mi to zaszkodziło. Umyłam podłogę, poukładałam zabawki i tyle (3 h sprzątania) wystarczyło, by dzieciaczki wyszły na świat tego samego wieczora.
    • mamakubusia9 Re: trojka dzieciaczkow! 31.01.09, 20:54
      No witaj! Ja też mam trójke dzieci. Pierwszy syn miał 2,5 jak
      zaszłam w ciążę z bliźniakami. Połowę ciąży przepłakałam, załamując
      się jak dam sobie radę. Do tego urodziły sie przedwcześnie i ponad
      miesiąc spędziłam z nimi w szpitalu. Potworna rozłąka ze starszakiem
      i strach o maluchy sad Ten okres sie skończył i nastał powrót do
      domu. Kuba pierwszy tydzień w szoku, był grzeczny i jakoś sie
      układało, maluchy dużo spały. Potem się zaczęła mega zazdrość, a my
      zaangażowani w opiekę nad wcześniakami nie mogliśmy za dużo czasu
      dac synkowi. Ale pozniej powoli zaczęło sie normować. Dzień stawał
      się coraz bardziej regularny, pory snu, jedzenia, spaceru
      krystalizowały się, a Kuba chodził do przedszkola więc miał swój
      świat (to było najlepsze wyjście). Trochę pomagała mi mama, głównie
      jak zaczęliśmy jezdzic na rehabilitacje.
      Jeśli chodzi o wydatki to nie czarujmy się są spore. Wiadomo, że
      miałam wszystko po pierwszym synu, ale musiałam dokupić wszystko dla
      drugiego dziecka i to dziewczynki smile Łóżeczko pozyczyliśmy, ubranka
      pożyczyła mi siostra bo ma starszą córkę. Wózek, leżaczki i inne
      rzeczy dostaliśmy w prezentach na chrzciny. Ale jeszcze trzeba
      kupować pieluchy, chusteczki, mleko, kosmetyki, leki itd. A dzieci
      rosną więc tych potrzeb jest coraz więcej sad Ja karmiłam wyłącznie
      piersią do 6miesiąca więc to oszczędność. Teraz kupuję na receptę,
      jest połowę tańsze. Prawie każde mleko jest na receptę, trzeba się
      tylko upomnieć u lekarza bo oni o tym chętnie nie mówią. Dużo
      fajnych ciuszków kupuję w second hendach.
      Jeśli chodzi o czas to naprawdę można sobie wszystko dobrze
      zorganizować i można poza opieką nad blizniakami spokojnie się
      pomalować, zrobić coś dla siebie, zjeść, wyjść na zakupy, zrobić
      obiad, posprzątać, pobawić się ze starszakiem itd. Ja teraz od
      stycznia wróciłam do pracy i tez daję radę. Moja mama teraz już
      zostaje sama z blixniakami, mają 9,5miesiąca. Teraz jest fajnie,
      dzieci są coraz kochańsze. Jedynie wymiękam jak są chore, a sporo mi
      chorują ze względu na słabą odporność, wtedy masakra, że już nie
      wspomne o wydatkach na leki, mnie chyba najwięcej schodzi kasy w
      aptece dla całej trójcy bo starszak do tego jest astmatykiem stale
      na lekach sad
      Ale mimo tych wszystkich przeciwności losu, które sie piętrzą nie
      zamieniłabym tej sytuacji i ilości dzieci na nic innego. Blizniaki
      są the best i teraz sie strasznie ciesze, że je mam, że spotkał mnie
      ten zaszczyt smile A wiem, że bedzie coraz lepiej więc uszy do góry!
      U Ciebie tez pewnie na początku to będzie mały koszmarek, ale potem
      bedzie cudnie. Jeśli możesz to popros mame czy kogos do pomocy to
      dużo ułatwia, nie wiem jakiego masz męża, ale mój mi bardzo pomaga i
      dzięki temu mam codziennie troszkę czasu tylko dla siebie smile to mi
      dużo daje.
    • anna_sla Re: trojka dzieciaczkow! 31.01.09, 21:35
      jest i było nas tu dość sporo w podobnych sytuacjach. Moja córka miała 25
      miesięcy gry urodzili się braciszkowie. Dałam rady, nie byłam sfrustrowana.
      Teraz jestem trochę dobita jak już mają te ponad 2 lata i swoje bunty wink A w
      sumie przyznam, że to właściwie tylko Krzysiek doprowadza mnie do szału, bo
      Bartuś i Madzia to właściwie dwa znośne aniołki smile)
    • optymist1 Re: trojka dzieciaczkow! 01.02.09, 11:57
      ja tez jestem optymsitka wink))))
      córka miała 2 lata i 10 miesiecy jak urodziłam synków,
      było ciężko, ale jest coraz lepiej, teraz ona ma juz 4 lata i na prawde mi przy
      nich pomaga smile przypilnuje, pomoze przebrac, jak wracamy ze spaceru ona rzbiera
      jednego ja drugiego smile
      bedzie coraz lepiej smile
      zaczynaja sie juz razem bawić (bija sie niestety przy tym i gryzą, ale cos za
      coś wink
      finansowo .... nie jest lekko, ale da sie smile przeceiz ubranka chyba jakies po
      jednym dziecku masz, moze ktos znajomy moze dac albo pożyczyc, popytaj,
      powodzenia smile
      • kakasprzyk Re: trojka dzieciaczkow! 01.02.09, 16:18
        miło się czyta takie optymistyczne wypowiedzi, jestem w 9tc. (prawdopodobnie
        bliźniaczej - czekam na kontrolne USG w środę) i mamy już w domu synka 3,5
        letniego. Kochamy go nad życie i jedyne obawy jakie mam, to jak to będzie, jak
        urodzą się dzidzie?, jak się tę bezgraniczną miłość wobec jednego dziecka da
        podzielić na trzy?
Pełna wersja