Drogie mamy, moi chłopcy dobijają właśnie do 8 m-cy i nasz dotychczasowy rozkład dnia przestaje im odpowiadać. Główny problem mamy z drzemkami, przestajemy się mieścić

w czasie!
Do tej pory wyglądało to tak:
ok.7.00 pobudka
ok.7.30 mleko w łóżeczku i dalsze spanie
ok. 9.00 pobudka
ok.11.00 jedzonko
ok.12.00 drzemka min.40 minut, zwykle na spacerze
ok.14.30 obiadek
ok.15.40 druga drzemka
ok.17.30 podwieczorek
ok.19.00 kapiel, itd; spanie od 20.30
No a teraz chłopcy nie chcą tak szybko spać po obiadku. Padają dopiero ok. 16.40 i spaliby pewnie gdzieś do 18.30 a ja wstrętna mama ich wybudzam żebyśmy zaczęli "ciszę nocną" o normalnej godzinie.
I co mam im poprzestawiać? Z pewnością potrzebują jeszcze tego popołudniowego snu. Jak Wy sobie z tym radzicie i co mi doradzacie? Bardzo zależy mi by to "wyprostować" nim wrócę do pracy

. Pozdrawiam!