Dodaj do ulubionych

dumna mama :)

24.03.09, 22:32

z czego jestescie najbardziej dumne? wiem ze z dzieci z pewnoscia najabrdziej
.. czasami wydaje sie ze warto naprawde zdac sobie sprawe z tego jak silne
jestesmy jak wiele potrafimy, wlasnie my mamy!!! i to dodaje skrzydel i sily
tak po prostu ..
jest tyle dni kiedy najchetniej nakrylabym glowe kocem i przespala caly dzien
ale sa tez dni kiedy czuje to cos .. ta moc i sile i to ze moge gory przenosic !!

dzisiaj wlasnie tak czuje sie i chce o tym glosno mowic .. nic szczegolnego
sie nie wydarzylo ale jednak .. wiem jak silna jestem jak wiele potrafie i jak
daje sobie rade sama z trojka dzieci i bez zadnej pomocy z zewnatrz . mam dom
czysty i obiad ugotowany ... sama z trojka dzisiaj bylam na dwoch zajeciach
gimnastyki dla dzieci, sama z trojka chodze do kosciola w niedziele i na
zakupy tygodniowe .. i do kawiarni na czekolade i bagel .. a jeszce tak
niedawno ( dwa lata temu kiedy zaszlam w podwojna ciaze) wydawalo sie ze siwat
stoi zamkniety dla mamy z trojka dzieci, ze nie bede mogla ogarnac a jednak ..

moze wy tez macie takie chwile kiedy chcecie wykrzyczec swiatu ze jestescie
silne, dumne i wszystko potraficie smile))) podzielcie sie prosze!
Obserwuj wątek
    • ladyacid Re: dumna mama :) 25.03.09, 08:21
      hannamay ,nic dodać nic ująć smileMam tak samosmileNormalnie jakbym o sobie czytała
      smilePodpisuję się pod tym co napisałaś smile
    • donata72 Re: dumna mama :) 25.03.09, 08:26
      unas jest inna sytuacja moze sie myle,ale nasze dzieci były bardzo
      dlugo oczekiwane,poczete dzieki ivf wiedzielismy ze beda blizniaki
      kazdy w kolo mowil matko dziewczyno jak Ty dzasz sobie sama rade?
      nawet kolezanki babcia mowila jak to badzo ciezko z jedny a co
      dopiero z dwojka niemowiac o mojej mamie i tesciach chcieli zebysmy
      nawet przyjechali jak chlopaki skoncza tam iles miesicy,ale ja nie
      nasze nasze nasze dam rade chcialam sa i dam rade codzienne spacerki
      sama zakupki w sklepach sama a najwieksza nagroda jest jak idziemy
      na spacerek chlopcy nie trzymaja mnie zareke tylko ida ładnie
      gesiego kolo mnie i podchodzi pani i mowi jak to pani robi ze oni sa
      tacy grzeczni!!!czy ja wiem czy sa grzeczni jak to chlopaki w ich
      wieku czasem dostaja szaleju ale ogolnie jestem dumna tak i to
      bardzo pozdrawiam
    • hannamay Re: dumna mama :) 01.04.09, 00:30
      nie moge sie nacieszyc i opowiadam wokolo - zdalam test na obywatela USA!
      odwlekalam sprawde od dawna ale sie zdobylam i zdalam - dwie godziny temu!!!!

      i nawet zdazylam aby polozyc maluszki do spania na czas smile

      la bella vitae!
      • donata72 Re: dumna mama :) 01.04.09, 08:51
        gratulacje zazdroszcze moze nie tej ameryki bo tam niemam ciagotek
        ale jakos nieczuje ze polska to moje miejsce na ziemi!!!!!!
    • anna_sla Re: dumna mama :) 01.04.09, 13:33
      właściwie to z większości rzeczy, ale najbardziej z tego, że dałam sobie radę
      sama je odchować! Dla mnie samodzielność to priorytet odkąd nasze mamy pokazały
      nam jak "wygląda" ich pomoc.
      • shemsi1 ja podobnie jak ty aniu 01.04.09, 16:29

        tylko ze mi mama i moja babcia pomagaly.
        Jestem dumna ze mam czworo dzieci, ze wrócilam do pracy która lubie, ze znajduje
        czas na sport i ze wszystko jakos godze. Zyje na mega wysokich obrotach, ale ja
        takie zycie kocham!
        Mam swietne, poukładane dzieciaki (nie zawsze grzeczne hehe ale dla mnie sa
        boskie!) moze nie wychowuje ich ksiazkowo, jeszcze nie sikaja na nocnik, nosza
        smoki jedza w nocy, na wszystko przyjdzie czas i pora uwazam, a prawda jest taka
        ze trojaczki sie wychowuje inaczej niz jedno dziecko wiec nie mam schizów z tego
        powodu smile
        jestem z nich dumna za to jakie sa jakie są, moze nieco sa do tylu niz dziecko
        pojedyncze dla którego sie ma duzo czasu ale i tak jestem z nich dumna smile
    • nochalopagus82 Re: dumna mama :) 06.04.09, 13:42
      No to i ja się dołączę!
      Moi chłopcy mają 2 lata i 4 miesiące. Od kilku miesięcy jestem z nimi w ciągu dnia sama. Wychodzimy razem na spacery, jemy wspólnie śniadanka, śpimy, sprzątamy i gotujemy. Wszystko razem. Przez prawie 2 lata pomagała mi mama. Bo jest na rencie i co będę sama się ze wszystkim zmagała- ona pomoże. I pomagała. Tylko to nie był dla mnie szczęśliwy czas. Nie to żebym nie doceniała tego co dla mnie zrobiła. Ale przez to, że przyjeżdżała codziennie i wszystko robiłyśmy przy chłopcach we dwie, nie mogłam do końca poczuć się mamą. Taką prawdziwą i w pełni odpowiedzialną za swoje maluchy. Wiem, że wszyscy chcieli dobrze- po co mam męczyć się sama skoro można mi pomóc... Tylko to odebrało mi wiarę w siebie i sprawiło, że bywały momenty kiedy... bałam się własnych dzieci. Ale to już przeszłość. Teraz kiedy jesteśmy już tylko we trójkę w ciągu dnia radzimy sobie o niebo lepiej niż wcześniej. Nie ukrywam- są momenty kiedy wydzieram się na dzieci bo broją na potęgę, kiedy płaczę z bezsilności bo się nie słuchają i kiedy mam ochotę udusić jednego i drugiego... Ale to tylko momenty. Nagroda przychodzi zawsze podwójna. I zawsze kiedy śpiewają "Kocham Cię, a Ty mnie...", albo gdy przytulają się spontanicznie i robimy noski- noski, zawsze wtedy dziękuję losowi, że zesłał mi takie dwa kochane aniołki. I wtedy gdy bawią się wspólnie, gdy się wzajemnie karmią i wygłupiają... Wtedy chce się żyć i człowiek nie wyobraża sobie już życia bez tych kochanych brzdąców. I jeszcze gdy ludzie zaczepiają na ulicy i podziwiają "takie grzeczne dzieci"... Zawsze wtedy uśmiecham się sama do siebie i mówię szeptem- "ale Ty babo masz szczęście w życiu..."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka