Gość: Anka IP: *.* 16.03.01, 01:09 Jestem mama 7-miesiecznej Marysi, która am skaze atopowa na raczkach odkad zaczelam dokarmianie. Skaza nie schodzi, czy znacie jakis dobry sposob? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: patrycja Re: Skaza atopowa IP: *.* 16.03.01, 15:17 zmienic mleko (moze byc uczulona na bialka mleka krowiego ) i nie uzywac od razu zbyt silnych kremow (lekarze maja tendencje do zapisywania od razu tych ze sterydami bo szybko pomagaja) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edyta Re: Skaza atopowa IP: *.* 01.06.01, 14:41 Mialam dokladnie ten sam problem z moja 2.5 roczna Iza, wszystko z wiekiem minelo, kiedy przestalam sie tym tak bardzo przejmowac, do tej pory tak naprawde nie wiem, czym to bylo spowodowane, jedzenie,woda,proszek do prania?Radze smarowac raczki dobrymi kremami dla alergikow: "Exomega" Adermy,"Trixera" Firmy Avene, "Topyalise" firmy SVR, te dwa ostatnie sa dostepne w Polsce, ale Aderma chyba juz tez, bo ten chyba jest najlepszy, sa jeszcze inne specyfiki tej firmy, ale niestety jest to wszystko dosyc drogie.PozdrawiamEdyta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iwona Re: Skaza atopowa IP: *.* 01.06.01, 16:30 Mogłabyś coś więcej napisać na temat tych kremów (chodzi o 2 pierwsze, bo Topialyse znam). Jaki jest ich skład, gdzie je można dostać (niekoniecznie w Polsce). Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Skaza atopowa IP: *.* 04.06.01, 14:27 Aniu, Myślę, że rzecz tu nie w dobrym sposobie, a w metodzie leczenia. AZS czyli (dla laików) atopowe zapalenie skóry albo inaczej wyprysk dziecięcy jest niestety chorobą. Podłoże alergiczne często pochodzenia wieloskładnikowego. Sugeruję, byś mając dostęp do internetu spróbowała poszukać na jakiekolwiek wyszukiwarce wiadomości na ten temat, choć napewno wiesz dużo, ale trzeba być otwartym, chodzi przecież o Twoje dziecko. Ja mam ten sam problem, walczę z AZS już 3 lata, z różnym skutkiem. Najważniejsze jest teraz wyleczenie (najlepiej pod okiem alergologa lub dermatologa)objawów, które są obecnie (często lekarze zapisują bardzo dobrą "robioną maść" na bazie wazeliny). A potem kiedy skóra dojdzie do siebie obserwuj jak dziecko reaguje na różne pokarmy (uwaga na podstawowe alergeny pokarmowe) uwaga na środki chemiczne, płyny i proszki oraz kurz w domu. Nie będzie to może łatwe, ale warto próbować i nie dać się tej "francy". Moja córeczka chorowała do tego stopnia, że na zgięciach rączek i nóg miała uszkodzony nie tylko naskórek, podrażnienie doszło do skóry właściwej wywołując miejscowe pęknięcia i krwawienie ... Walcz o zdrowie Twojej Marysi, życzę powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś