Dodaj do ulubionych

Biorę się zaraz za gotowanie

20.07.10, 12:06
Tylko czekam na dostawę z Tesco. Mielismy wypadek na drodze dojazdowej i
chwilowo jestem odcieta od świata. Ale nie o tym chciałam.
Najdalej za 2 godziny powinny przyjechać:
organiczne brokuły
organiczna marchewka
organiczne slodkie ziemniaki
organiczny kurczak
indyk free range

Wszystko zamierzam ugotować na parze i zmikować na papkę. Mam jeszcze kleik
ryżowy w proszku. I teraz pytanie: co z czym połączyć aby fajnie sie
komponowało? Chcę zrobić obiadki na minimum 7 dni (4-5 zamrozić).
Zastanawiałam się czy nie wrzucic podczas blendowania świeżego
koperku/pietruszki z ogrodka?

Mała ma niespełna 7 miesięcy, do tej pory słoiczkowa (najbardziej lubi
marchewkę i ziemniakiem)
Obserwuj wątek
    • yadrall Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 12:20
      Wiesz, nie wiem jakie polaczenia smakow podpasuja Twojemu dziecku smile Ja
      gotuje tak jakby mi bylo w smak.
      Co do pietruszki/koperku-pomysl super,ale najpierw przelej wrzatkiem,albo
      np.do warzywek na parze dorzuc te zielenine,zeby zlapalo temperatury.
      Inaczej male bedzie sie dlawkc tymi liscmi (nawet jak bedzie dobrze
      posiekane to i tak jest to trudne do jedzenia).
      Ps. mieso proponuje obgotowac w wodzie,a nie na parze
      Ps. obiadek robisz na dzis i na jutro,a kolejne porcje dzis mrozisz-nie
      trzymasz 3 dni w lodowce!
      --
      https://lb1f.lilypie.com/QfiWp1.png
      • sueellen Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 12:25
        > Ps. obiadek robisz na dzis i na jutro,a kolejne porcje dzis mrozisz-nie
        > trzymasz 3 dni w lodowce!

        oczywiście, że zamrożę. Nawet dla siebie nie trzymam obiadu dłużej niz 3 dni. A
        pietruche faktycznie chyba sparzę.
    • 18_lipcowa1 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 12:25
      sueellen napisała:

      > Tylko czekam na dostawę z Tesco. Mielismy wypadek na drodze
      dojazdowej i
      > chwilowo jestem odcieta od świata. Ale nie o tym chciałam.
      > Najdalej za 2 godziny powinny przyjechać:
      > organiczne brokuły
      > organiczna marchewka
      > organiczne slodkie ziemniaki
      > organiczny kurczak
      > indyk free range
      >
      > Wszystko zamierzam ugotować na parze i zmikować na papkę.




      Fajnie, tylko po co miksujesz na te papki?
      Nie jestem jakąs zagorzałą fanka BLW i też miksuję, ale twoje
      dziecię na tyle duże by jeść kawałki juz.
      • buszynska Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 12:33
        Pewnie, ze dorzuc doda fajnego aromatu i bedzie sie maluszek
        przyzwyczajal do roznorodnosci smakow.
        A co do mieszania to trzeba wyprobowac wszelkie mozliwe kombinacje i
        obserwowac co dziecku najbardziej bedzie smakowalo.
        Frajdy przy gotowaniu zycze smile
        --
        "Tak więc niekarmiące matki straciły wiele, ich dzieci- jeszcze
        więcej"-by Lipcowo (myslenie oryginalne)
      • sueellen Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 12:42
        > Fajnie, tylko po co miksujesz na te papki?
        > Nie jestem jakąs zagorzałą fanka BLW i też miksuję, ale twoje
        > dziecię na tyle duże by jeść kawałki juz.

        Bo ja jestem agorzałą fanką wygody własnej. Moje dziecko łyżeczką się bawi a nie
        je, to samo z brokułem włożonym do łapki - dostaje czasami, ale nie traktuje
        tego jako posiłek (ona z resztą też nie). Z tego powodu daję jej zupki przez
        butlę. Wtedy je ładnie i szybko a ja nie mam góry prania. Jest ledwo na 3
        centulu wiec to dodatkowy argument aby nie pozwolić na to aby konczyła obiad na
        polizaniu. Nie ma tez ani jednego zęba.
        • kaamilka Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 14:28
          Niemowlęta nie gryzą zębami tylko dziąsłami i językiem wespół z
          podniebieniem rozdrabniają jedzenie, więc nie musisz czekać na zęby
          trzonowe, żeby podać stałe pokarmy. Kiedy zamierzeasz podać jedzenie
          w normalnej formie? Potem rodzice się dziwią, że ich dwulatki się
          dławią jedzeniem i dalej podają papki i słoiczki.
          Owszem, Twoja wygoda jest ważna, ale pomyśl też o rozwoju dziecka.
          Jak długo będziesz karmiła je butlą? A jak potem dziecko nie będzie
          chciało/umiało jeść normalnie to pozwolisz mu nie jeść, skoro jak
          sama mówisz jest na trzecim centylu nie będzie to korzystne dla jego
          rozwoju. Pozwól dziecku uczyć się jeść - może się rozsmakuje w
          stałych posiłkach i problem przybierania na wadze zniknie.
          --
          ---

          Tak, to ja
          • sueellen Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 14:42

            > Niemowlęta nie gryzą zębami tylko dziąsłami i językiem wespół z
            > podniebieniem rozdrabniają jedzenie, więc nie musisz czekać na zęby
            > trzonowe, żeby podać stałe pokarmy.

            To wytłumacz to proszę mojej córce.

            Kiedy zamierzeasz podać jedzenie
            > w normalnej formie?

            Już podaję, czasami - używa je do praktykwania prawa Newtona.

            > Jak długo będziesz karmiła je butlą?

            Do 15 roku zycia?

                • 18_lipcowa1 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 18:55
                  ja CIe lubie suellen, ale uwazam ze przesadzasz z tymi papkami i
                  dawaniem zupy przez butlę
                  nawet za cenę wygody, ja też nie znoszę prania, żarcia na podłodze
                  ale cóż, niczego nie miksuje, oczywiscie poza zupą,

                  --
                  ''A Lipcowo sie nie mart w koncu nie mozna spodziewac sie
                  zrozumienia po kobiecie, kora do porodu bierze znieczulenie?
                  W koncu co ona moze wiedziec o maciezynstwie?'' by buszynska,
                  pisownia oryginalna
                  • sueellen Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 19:15
                    ok, moja córka ma 69-70cm, 6,5 miesiaca, wazona byla ok tydzien temu. Waga
                    6,700. jest to bardzo slaba norma - na tym zakonczyla sie na razie przygoda z
                    łyzeczka. Nie zamierzam sie bawic kiedy moje dziecko jest na granicy niedowagi.
                    Nie zmuszam jej do jedzenia, ale nie bede teraz eksperymentowac. Wolę mieć
                    spokojna głowę, nie martwic sie centylami, miec najedzone dziecko i nie chodzic
                    wk.wiona z powodu ciapania. Jak tatuś "karmił" malą w niedziele bananem, to w
                    koncu zjadl calego - nawet nie wziela kawalak do buzi, więc o czym my
                    rozmawiamy? Mam ją zagłodzić w imię forumowych racji? Kpina.
                    • misia_matysia Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 20:09
                      moja córka też ma 6,5 miesiąca i wzrostu 68, wagi 6800 więc niewiele więcej niż Twoja. My jednak mamy wyliczone, że wagowo jest w okolicach 25 centyla. Ale nie o tym chciałam. Ja dziś też zadebiutowałam z gotowaniem. Warzywa nie są eko tylko kupione na pobliskim targu. Ugotowałam brokóła którego moja córka zawsze lubiła, do tego w ramach ekspozycji na gluten ugotowałam kluseczki i zmiksowałam to z odrobiną wody i oliwki i dodałam słoiczkowego indyka. Ponieważ nie weszło za pierwszym razem i córka pluła dalej niż widziała to dodałam słodkiej marchewki i zjadła całe 100g smile. Ja jednak nie miksowałam na gładką papkę. Od kilku dni uczę małą jedzenia mniej rozdrobnionego jedzenia. Zaczęłam od owoców w malutkich kawałkach - banany i maliny; bardziej w ramach przegryzki niż posiłku. Chyba powolutku córka łapie o co chodzi.
                      W każdym razie powodzenia.
                    • 18_lipcowa1 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 20:33
                      sueellen napisała:

                      > ok, moja córka ma 69-70cm, 6,5 miesiaca, wazona byla ok tydzien
                      temu. Waga
                      > 6,700. jest to bardzo slaba norma - na tym zakonczyla sie na razie
                      przygoda z
                      > łyzeczka.

                      Moja córka też tyle ważyła w jej wieku. Waga urodzeniowa 3075.
                      Nie widzę związku z podawaniem jedzenia łyżeczką.
                      KIEDY masz zamiar ją tego nauczyć, wiesz że im dalej tym gorzej?




                      Mam ją zagłodzić w imię forumowych racji? Kpina.


                      Jakich racji forumowych????????????? Nie przesadzaj.
                      --
                      ''A Lipcowo sie nie mart w koncu nie mozna spodziewac sie
                      zrozumienia po kobiecie, kora do porodu bierze znieczulenie?
                      W koncu co ona moze wiedziec o maciezynstwie?'' by buszynska,
                      pisownia oryginalna
                      • 18_lipcowa1 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 20:34

                        >
                        > Moja córka też tyle ważyła w jej wieku. Waga urodzeniowa 3075.
                        > Nie widzę związku z podawaniem jedzenia łyżeczką.
                        > KIEDY masz zamiar ją tego nauczyć, wiesz że im dalej tym gorzej?
                        >


                        Ojoj taka jestem szybka i widzisz...
                        Zerknęłam w książeczkę, ważyła 6440 w tym wieku.
                        Nie karmiłam jej mimo to zupą z butli a BARDZO MAŁO wtedy jadła.
                        BARDZO mało.
                        • 18_lipcowa1 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 21:03
                          sueellen napisała:

                          > nie przesadzam. Gdyby bylo ok, hv nie kazalaby sie pojawic do
                          wazenia za
                          > miesiac, wiesz ze w uk nie robia paniki.


                          No ok, dobra.
                          Ale wiesz że tylko sobie tym gorzej robisz, bo dziecko nie bedzie ci
                          chciało pozniej gryźc i jesc normalnych posiłkow.
                          Dawaj jej tą butlę, jeśli tak uwazasz ale moze probuj codziennie
                          kilka razy z łyzeczką?
                          A moze jej po prostu nie smakuje cos co jej podajesz na tej łyzce?

                          --
                          ''A Lipcowo sie nie mart w koncu nie mozna spodziewac sie
                          zrozumienia po kobiecie, kora do porodu bierze znieczulenie?
                          W koncu co ona moze wiedziec o maciezynstwie?'' by buszynska,
                          pisownia oryginalna
                          • sueellen Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 21:17
                            > Ale wiesz że tylko sobie tym gorzej robisz, bo dziecko nie bedzie ci
                            > chciało pozniej gryźc i jesc normalnych posiłkow.

                            Tego nie wiesz, co bedzie poźniej, każde dziecko jest inne. Moje nie akceptuje
                            lyżki i już, nadejdzie czas gdy w koncu sie z nia przeprosi, nie znam nikogo kto
                            jadłby papki do trzydziestki.

                            > A moze jej po prostu nie smakuje cos co jej podajesz na tej łyzce?

                            Na łyżeczce jest to samo co w butli tylko rozwodnione. Już jakiś czas temu
                            pisalam, że nie chciala jeść z łyżeczki to po kilku probach karmienia,
                            przekładalam do butli, zalewałam ciepla woda i karmiłam - bez problemu wypijała
                            wszystko.

                            Acha, dzis podałam deser lyżeczką, słoiczkowy, bo mi się nie chciało robić -
                            jagody z jablkiem. NIe chciała oczywiscie jak zwykle. Spróbowalam - słodkie jak
                            cholera. Dolałam wody, dodałam platkow ryżowych i się trochę pobawila - zjadla
                            może w sumie 10g, wiecej zlizując ze swoich palców niż z lyżki, a po tym ją
                            wykapałam bo najwyraźniej uznała, że to krem do ciala. Reszta stoi w lodowce.
                            Przyjdzie ojciec to zje.
                            • 18_lipcowa1 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 21:39
                              Moje nie akceptuje
                              > lyżki i już, nadejdzie czas gdy w koncu sie z nia przeprosi, nie
                              znam nikogo kt
                              > o
                              > jadłby papki do trzydziestki.


                              A sluchaj, a ręki dawałaś?
                              Bo ja swojej co mogę to daję zwyczajnie z ręki np kawałki kurczaka,
                              warzyw.



                              > Dolałam wody, dodałam platkow ryżowych i się trochę pobawila -
                              zjadla
                              > może w sumie 10g, wiecej zlizując ze swoich palców niż z lyżki, a
                              po tym ją
                              > wykapałam bo najwyraźniej uznała, że to krem do ciala. Reszta stoi
                              w lodowce.
                              > Przyjdzie ojciec to zje.


                              Wiesz co, moje dziecko też jadlo takie ilości w tym wieku.
                              Pisalam o tym z resztą, jak miałam maly słoiczek na kilka razy i
                              jeszcze zostawało. Potrafiła zjesc mniej niż jedną łyżkę
                              No pocieszam Cię, że to nic złego taka waga i taka chęc jedzenia w
                              tym wieku. Tak naprawdę to moja podejrzewam że i do teraz byłaby na
                              samej piersi i byłaby zadowolona.

                              --
                              ''A Lipcowo sie nie mart w koncu nie mozna spodziewac sie
                              zrozumienia po kobiecie, kora do porodu bierze znieczulenie?
                              W koncu co ona moze wiedziec o maciezynstwie?'' by buszynska,
                              pisownia oryginalna
                              • sueellen Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 21:52
                                > A sluchaj, a ręki dawałaś?

                                dawalam, dawalam, ostatni raz w niedziele. Banan sluży do rzucania na podlogę i
                                obserwowania Taty jak go podnosi.


                                > Wiesz co, moje dziecko też jadlo takie ilości w tym wieku.

                                Ok, ale to mnie wzywają na ponowną kontrolę. Wolalabym wylegiwać sie na plazy
                                niż lazic po GP, a tutejsi jak wiesz nie są nadgorliwi, więc skoro babka w
                                przychodni mówi ze za malo, to mnie to niepokoi. Bedzie na 10 centylu to
                                wyluzuję i zacznę zabawę od nowa. Na razie nie uważam tego za priorytet. Poza
                                tym, ona jest głodna, to nie jest tak, że nie chce jeść marchewki z
                                kurczakiem - ona chce je jeść tyle ze upodobala soie kurczaka w płynie.
                            • mumi7 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 21.07.10, 11:32
                              No daj jej jeszcze pare razy te jagody na lyżce, rozsmakuje sie i
                              zalapie. Z jedzeniem jak z piosenkami - jak to mowił Stuhr - podob
                              aja nam sie te co już znamywink Pozwól jej poznać i polubic jagody
                              wespół z łyżką. I zainwestuj w ceratę naokoło dziecka - zje,
                              nababrze, Ty zwijasz ceratę, płuczesz czy wycierasz gabką i już\.
                              Nikt nie lubi babraństwa na podlodzewink
        • atrapcia Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 17:30
          Z tego powodu daję jej zupki przez
          > butlę. Wtedy je ładnie i szybko a ja nie mam góry prania.

          To jest oczywiście żart? Dziecko 7 miesięcy i je zupki z butli?

          I co, może mi jeszcze powiesz, że nie chce ci się siedzieć i podawać
          jedzenia łyżeczką? Bo wolisz posiedzieć przy kompie?

          Ja karmię łyżką i nie mam góry prania. Teraz się tak nie brudzi, a
          kiedy się brudziła i żaden śliniak nie pomagał to jego funkcję
          pełniła cała pieluszka tetrowa zawiązana na szyi dziecka. Tylko
          rączki wystawały, a jak przypadkiem wpakowała je sobie do pełnej buzi
          to i tak wcierała w pieluchę. Jedyne co musiałam wyprać to pieluszkę
          co kilka dni.
          Twoje dziecko powinno już ćwiczyć aparat mowy poprzez gryzienie
          jedzenia, albo chociaż dostawanie kremu warzywnego łyżeczką. Zęby jej
          nie są potrzebne do tego.
          --
          https://www.suwaczki.com/tickers/km
5sdf9h1qxjsl6v.png
          • sueellen Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 17:57
            > To jest oczywiście żart?

            Nie

            Dziecko 7 miesięcy i je zupki z butli?

            Nie ma jeszcze 7 miesięcy i je zupki z butli


            > I co, może mi jeszcze powiesz, że nie chce ci się siedzieć i podawać
            > jedzenia łyżeczką? Bo wolisz posiedzieć przy kompie?

            Tak, bo i je wtedy sama przechadzając się po ogrodzie tongue_out

            > Ja karmię łyżką i nie mam góry prania. Teraz się tak nie brudzi, a
            > kiedy się brudziła i żaden śliniak nie pomagał to jego funkcję
            > pełniła cała pieluszka tetrowa zawiązana na szyi dziecka. Tylko
            > rączki wystawały, a jak przypadkiem wpakowała je sobie do pełnej buzi
            > to i tak wcierała w pieluchę. Jedyne co musiałam wyprać to pieluszkę
            > co kilka dni.

            Tylko że tak NIE DA SIE NAKARMIC MOJEGO DZIECKA.

            Nie rozumiesz? To wyjaśnie lopatologicznie:

            Ona nie zje z lyżeczki, - nie weźmie jej do buzi, co najwyżej poliże.

            Chyba że jej usta na siłę otworzę a rączki przywiążę i łyżkę bedę wpychać.


            Pranie ma znaczenie drugorzedne.

            > Twoje dziecko powinno już ćwiczyć aparat mowy poprzez gryzienie
            > jedzenia, albo chociaż dostawanie kremu warzywnego łyżeczką. Zęby jej
            > nie są potrzebne do tego.

            I co jeszcze powinno moje dziecko?

            Jakie to ciekawe, że wszyscy tutaj tak świetnie znają moje dziecko.
            • monikaa13 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 19:09
              Nie weźmie z łyżeczki, bo wie że dostanie z butli big_grin Serio!!!

              Też karmiłam z butli ale mlekiem. Nie przyszło mi nawet do głowy by
              dać zupę z butli, mimo że czytałam o takich praktykach na forum.
              Bardzo bardzo zły nawyk. Dziecko samo nie nauczyło się jesć zupy z
              butli, ty je tak nauczyłaś!!!

              Nie twierdzę, że moja córka nie ma złych nawyków, pewnie że ma ale
              obiad z butelki!!!???
              • sueellen Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 19:18
                > Nie weźmie z łyżeczki, bo wie że dostanie z butli big_grin Serio!!!

                No i co z tego???

                > Bardzo bardzo zły nawyk. Dziecko samo nie nauczyło się jesć zupy z
                > butli, ty je tak nauczyłaś!!!

                Tak karmilam z łyżki na poczatku że jest ledwie na 3 centulu. Nie, dziękuje. Od
                tygodnia je tylko z butli a kawałki jedzenia dostaje raz na kilka dni - traktuje
                je tak samo jak inne zabawki. A w ogole nie bardzo wiem co jest zlego w jedzeniu
                zupy/kaszy butelką?
                • monikaa13 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 19:32
                  To jest złe, że później będzie problem z ziemniakami, warzywami i
                  innymi posiłkami. Pewnie, że to nic. Pewnie, że można dawać dziecku
                  wszystko przez butlę. Pewnie, czemu nie.

                  To jest tak jak ze smokiem. Pewnie, że dziecko może ssać smoka do 5
                  roku życia, a dlaczego by nie. Pewnie, że dziecko może ssać mleko z
                  piersi do 5 roku życia, a dlaczego by nie itd.

                  A co do 3 centyla. To wątpię, by dziecko miało niską wagę przez to,
                  że karmiłaś łyżeczką. Pomyśl. W tym wieku głównym pożywieniem
                  dziecka jest mleko, a obiad to tylko dodatek więc bardzo dziwne, że
                  właśnie przez ten obiad tak spadła jej waga.
                  • sueellen Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 20:43
                    > A co do 3 centyla. To wątpię, by dziecko miało niską wagę przez to,
                    > że karmiłaś łyżeczką.

                    Taaa, tylko z butli je cała porcje a łyzeczka moze 1/5 laduje wszedzie oprocz
                    buzi, w buzi moze 10%

                    Pomyśl. W tym wieku głównym pożywieniem
                    > dziecka jest mleko, a obiad to tylko dodatek więc bardzo dziwne, że
                    > właśnie przez ten obiad tak spadła jej waga.

                    Moj hv ma inne zdanie na ten temat. Dziecko w tym wieku powinno spozywac juz 3
                    posilki inne niz mleko i to nie w ilosci 1-2 gramy jak moja karmiona łyżeczką.
                    • monikaa13 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 20:49
                      > Taaa, tylko z butli je cała porcje a łyzeczka moze 1/5 laduje
                      >wszedzie oprocz buzi, w buzi moze 10%

                      No to wiadome jest smile Przecież butla wygodniejsza.

                      > Moj hv ma inne zdanie na ten temat. Dziecko w tym wieku powinno
                      spozywac juz 3 posilki inne niz mleko i to nie w ilosci 1-2 gramy
                      jak moja karmiona łyżeczką.

                      Hmm 3 posiłki inne niż mleko? To kiedy mleko? Rozumiem, że wszystko
                      podajesz z butli, zupy, drugie danie, owoce i co tam jeszcze.
                      • malpa513 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 21:20
                        a ty uwazasz ze 6 miesieczne dziecko powinno jesc wiecej mleka? a znasz
                        schemat zywienia niemowląt? owoce, warzywa, mięso? moje dziecko oprócz
                        mleka z piersi nie pije wogule mm, je kaszke na mleku ryzowym, obiadek
                        i owoce, pije herbatke i soczki i tak odkad skończyl 6,5 miesiąca
                        • monikaa13 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 21:28
                          Moja córka w wieku 6 msc jadła głównie mleko. Nowe produkty zaczęłam
                          jej wprowadzać dopiero w 6 miesiącu, a nie podawałam ich na tyle
                          szybko i dużo, by po miesiącu były jej głównym posiłkiem.
                          Co nie znaczy, że nie jadła zupek i deserków. Oczywiście, że jadła.
                          Oczywiście, że były problemy. Najpierw parę łyżeczek obiadku, potem
                          do zapełnienia mleko.
                          Mleko było jej podstawowym posiłkiem do ukonczenia roku. Na
                          śniadanie jadła mleko, na drugie też, potem obiad, deserek, znów
                          mleko, na kolację mleko. Dopiero po roku zaczęłam jeść kolację.

                          Tak czy siak podawanie obiadków butlą to nieporozumienie.
                    • green_naranja Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 23:14
                      hm, a to ciekawe, bo moja hv uznala, ze moge zaczac podawac trzeci posilek inny
                      niz mleko gdy bylam z mala na kontroli po 8 miesiacu. podkreslam: moge ZACZAC
                      PODAWAC wink

                      i to jest prawda, ze uczysz dziecko zlych nawykow.
                      --
                      "green_naranja - love it or leave it."
                      "With a name like green_naranja ,it has to be good."
                      "You'll be ahead with green_naranja."
                    • walasia1 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 21.07.10, 15:56
                      Dziecko karmione do 6 miesiąca piersią???? Przecież dopiero od miesiąca
                      wprowadzasz nowe jedzenie. Skoro masz problemy z wagą daj jej kaszkę przez
                      smoczek (na mleku modyfikowanym) prędzej jej wagę podbijesz.

                      Moja córa ostatnio też straszliwie poleciała na centylach (z 25 na 3), ale ja
                      wiem z czego to wynika. Po pierwsze, polski pediatra doradził mi karmienie
                      wyłącznie piersią i dietę eliminacyjną u 7-miesięcznego niemowlęcia w celu
                      wyciszenia alergii. Od 8 miesiąca mamy stałe posiłki. Po drugie, na tydzień
                      przed ważeniem młoda miała trzydniówkę i w w ogóle nie miała apetytu. Po
                      trzecie, ma motorek w "dupce" więc dużo spala ruszając się. Po czwarte, zęby.
                      Dopiero od paru dni je trzy posiłki (rano kasza, obiad 100g i deser cały
                      pojemnik owoców czasem z ciachem). Do popicia ma moje mleko i wodę + ranne
                      karmienie i wieczorne, i nocne. Waży 7,200 (mało!), ale podejrzewam, że przez
                      trzydniówkę mogła schudnąć. Idę ją jutro ponownie zważyć i porozmawiać co
                      ewentualnie robić.
                      Ale wg mojej HV młoda rozwija się świetnie. Ma umiejętności, które dziecko w
                      wieku 9-ciu miesięcy powinno mieć, nie jest wychudzona, po prostu drobna.

                      > Moj hv ma inne zdanie na ten temat. Dziecko w tym wieku powinno spozywac juz 3
                      > posilki inne niz mleko i to nie w ilosci 1-2 gramy jak moja karmiona łyżeczką.
                      --
                      https://www.suwaczki.com/tickers/tb73px9i1mo0zojx.png
                  • sueellen Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 20:52
                    > To jest tak jak ze smokiem. Pewnie, że dziecko może ssać smoka do 5
                    > roku życia, a dlaczego by nie. Pewnie, że dziecko może ssać mleko z
                    > piersi do 5 roku życia, a dlaczego by nie itd.

                    Brat mojego eks pił na noc mleko z butelki do 8 roku zycia, żyje, ma się dobrze,
                    umie poslugiwac sie nozem i widelcem i nawet ma dziewczynę (obecnie jest
                    nastolatkiem). Wniczym mu to nie zaszkodzilo.
            • malpa513 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 21:16
              ale wszystkim zależy zebys nie karmiła butelką! dla mnie nie ma to
              znaczenia, mi akurat to nie przyszło do głowy i szybko nauczyłam
              synka jeść łyżeczką, ale ja mam na przykład problem z pojeniem
              dziecka, bo pije z łyżeczki, z butelki nie potrafi, z niekapka i
              normalnego dość duzo wypluwa, tak więc każdy ma swoje sposoby żeby
              dziecko było najedzone i napite, a z mojego doswiadczenia wiem że
              predzej czy póxniej wszystkiego da się dziecko nauczyc, więc dawaj
              jej tą butlę tak długo jak bedzie trzeba, 6,5 miesiaca to jeszcze
              niewiele.. nie musi gryźć, mówic i chodzic wink
            • mumi7 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 21.07.10, 11:34
              Daj jej łyżkę w garść, z odrobiną czegoś na niej, i niech sie bawi.
              Zobaczysz, polubi po tygodniu, dwóch. No ja mam luz, bo Mały od
              samego początku dostawal leki duża łyżeczka miarową, więc w 2
              miesiącu już z niej pieknie piłwink reszta też poszła. Ale i tak daje
              do zabawy jako etap do samodzielnego jedzenia
        • shellerka Re: Biorę się zaraz za gotowanie 21.07.10, 22:48
          no teraz przeżyłam szok! nie sądziłam, że ktokolwiek podaje zupki butelką!
          moje dzieci od kiedy skończyły 4 miesiące z butelki piły tylko mleko. Jedzenie
          typu deserki, przecierki i obiadki jedzą od samego początku tj od pierwszego
          podania czyli od 4 miesiąca łyzeczką.

          A jak podawałaś przepraszam te sloiczkowe geste papki? rozpuszczałaś wodą???

          ja cie nie krytykuje, ja naprawde w szoku jestem.
    • walasia1 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 16:40
      To zamiast całkowitej papki zrób jedzenie fazy drugiej, trzeba karmić łyżeczką,
      ale są już kawałki warzyw wyczuwalne w buzi. Zpapkować zawsze można. Moja
      całkiem nieźle sobie radzi z takim jedzeniem. Papki poszły papa, teraz mamy
      obiadki gniecione. Do łapki dostaje flipsa, ciastko ryżowe, kawałek bagietki.
      Pełno na podłodze ale trudno.
      --
      https://www.suwaczki.com/tickers/tb73px9i1mo0zojx.png
      • sueellen Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 16:55
        > To zamiast całkowitej papki zrób jedzenie fazy drugiej, trzeba karmić łyżeczką,

        Ale ja nie chce karmic łyzeczką. Karmienie łyżeczką polega na tym, że jak mala
        widzi łyżeczkę, łapie ją i jedzenie z łyżeczki natychmiast ląduje wszedzie
        indziej tylko nie w jej buzi.
        • magdalenca78 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 17:05
          Daj jej drugą łyżeczkę do rączki, to ją powinno zająć i odwrócić uwagę. Nauka
          jedzenia łyżeczką jest ważna, dziecko uczy sie gryźć dziąsłami i zębami (jak już
          sie jakieś pojawią), ćwiczy mięsnie, a to wszsytko przekłada się potem na rozwój
          mowy.

          --
          https://www.suwaczki.com/tickers/zem3wn15wot8it6d.png
        • misia_matysia Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 20:17
          > Ale ja nie chce karmic łyzeczką. Karmienie łyżeczką polega na tym, że jak mala widzi łyżeczkę, łapie ją i jedzenie z łyżeczki natychmiast ląduje wszedzie indziej tylko nie w jej buzi.

          U mnie też tak się zdarza. Trudno, bodziak do prania, dziecko i fotelik do mycia. Wiem, że się martwisz że nie zje ale u nas jest to chwilka zainteresowania, daję jej samej się pokarmić a później traci zainteresowanie łyżeczą i przechodzimy do karmienia.
          Ja jedynie mogę ci polecić żebyś przgotowała 2 posiłki. Jeden z większymi kawałkami na początek a jak zacznie marudzić to daj jej zupkę butelką. Może w końcu załapie.
        • magdalenca78 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 20:56
          Prawdopodobnie źle interpretujesz sygnały wysyłane przez dziecko, wyrywanie
          łyżeczki świadczy m.in. o tym, że dziecko chce nauczyć się jeść samodzielnie,
          poczytaj tutaj:

          www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/jadlospis-doskonaly/410-nauka-samodzielnego-jedzenia.html

          babyonline.pl/zdrowie_rozmowy_ze_specjalista_artykul,2684.html
          www.rodzice.pl/niemowle/rozwoj/jak-ulatwic-nauke-mowy.html


          --
          https://www.suwaczki.com/tickers/zem3wn15wot8it6d.png
            • magdalenca78 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 21.07.10, 19:48
              Wiadomo, że w tym wieku samodzielnie jeść nie bedzie, ale od czegoś trzeba
              zacząc. Mój ma prawie rok i dopiero od jakiegoś czasu radzi sobie z wkładaniem
              kawałków jedzenia do buzi. Przeszlismy oczywiscie etap wytrącania łyżeczki,
              miski, wyrywania łyżeczki itd. Dostawał swoją łyzeczkę do rączki i to działało,
              miał się czym zająć.
              Mój mały jest piersiowy, dietę rozszerzalismy po 5 m-cu, bo po 6 wracałam do
              pracy. Rozszerzanie diety polegało na podawaniu 1-2-3 łyżeczek nowości max (i to
              przed podaniem piersi, żeby cokolwiek raczył skosztować). Pamietam, jak przed
              powrotem do pracy zamartwiałam się, ze mały ledwo co je innego, glównie był na
              moim mleku. Najlepiej wchodziły mu kaszki (podawałam bezmleczne Holle, z
              owocami), z zupkami było gorzej.
              Co do ilości jedzenia odblokował się dopiero ok. 7 m-ca, a teraz wsuwa aż miło.
              Gotowac zaczęłam gdzies ok. 8-9 m-ca, jak już jadł chętnie, wcześniej był tylko
              na słoikach bo tak było wygodniej i szybciej.

              --
              https://www.suwaczki.com/tickers/zem3wn15wot8it6d.png
        • walasia1 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 21:06
          Nie ma lekko, myślisz, ze moja z łyżeczkę nie łapie. Bo to jest wyścig, kto
          pierwszy łapka czy łyżeczka. Ostatnio moje dziecię jedzonko z buzi pakuje na
          jęzor, jęzor z buzi i łapka zbiera zawartość z języka. Dziecko jest ciekawe,
          taki etap. Dając butlą obiad, robisz krzywdę i sobie i dziecku, bo potem będzie
          problem z jedzeniem.
          Jak moja chce łapać łyżeczkę to delikatnie przytrzymuje rączkę.

          > Ale ja nie chce karmić łyżeczką. Karmienie łyżeczką polega na tym, że jak mala
          > widzi łyżeczkę, łapie ją i jedzenie z łyżeczki natychmiast ląduje wszedzie
          > indziej tylko nie w jej buzi.
          --
          https://www.suwaczki.com/tickers/tb73px9i1mo0zojx.png
        • lilly811 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 21:21
          Ja uważam, że ty sama znasz najlepiej swoje dziecko- skoro jest na
          granicy niedowagi i trzeba ją "tuczyć" to jest ważniejsze niż
          łyżeczka -i na nią przyjdzie czas jak dziecko będzie gotowe- nie
          robiłabym paniki- z czasem nauczy się sama jeść nie tylko łyżeczką
          ale i nożem i widelcem wink

          Mój synek 7 mies. co prawda je z łyżeczki ale też mamy problem z
          jedzeniem , bo po antybiotykach zaczął wymiotować jak zjadł za dużo
          i znowu dietka, już kolejny raz bo wcześniej za wcześnie dałam mu
          pododbno owoce leśne itd i ulewał, no i jeszcze między czasie
          dostawał leki na odczulanie i jesteśmy przez to do tyłu- zjada
          żółtko, mięsko, owocki ale wszystko w papkach jeszcze.
    • syswia Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 17:12
      moj (9 mies) lubi:
      1. slodkie ziemniaki z miesem na papke doprawione slodka papryka;
      2. papke z indyka z rozgotowanym normalnym ryzem (albo mini
      makaronem) i marchewka w kawalkach
      3. slodkie ziemniaki, marchewke i brokuly w kawaleczkach 1-2 cm i
      sam sie tym karmi oraz
      4. brokuly w mniejszych kawaleczkach w sosie jajecznym (to
      uwielbia) - zoltko rozcieram z maslem i woda i do tego dodaje
      oregano i ugotowane brokuly

      wczoraj dalam mu kosc z duszonego kurczaka (taka grubsza) do
      gryzienia i byl wprost zafascynowany (zabkuje)

      poza tym zauwazylam, ze on lubi zmiane smakow - nie zje jednej miski
      czegos, ale zje dwie polpelne z dwoma roznymi daniami i jeszcze po
      tym np pol banana albo buszujemy z pol godziny wokol krzaku z
      malinami

      --
      Z buntem przez zycie...
      www.bakowska1.webpark.pl
      • syswia Re: Biorę się zaraz za gotowanie 20.07.10, 23:15
        Po tej calej burzliwej dyskusji... mysle, ze mozesz przeciez gotujac
        zupke wyjac kilka kawalkow i przed podaniem butli podac jej to
        palcami do buzi - moze zalapie, ze to sie je wink a potem butla i wilk
        syty i owca cala

        co do jedzenia papek tylko i wylacznie, to niestety nie zawsze to
        sie konczy dobrze
        moj osobisty kuzyn do tej pory (a ma chlop ponad 30 lat) jak ma do
        wyboru pulpet i schabowy, to wybierze pulpet; zup normalnych nie
        lubi, tylko musza byc zmiksowane... pomidora, papryki i roznych
        owocow nie zje, bo mu sie skorka odkleja (!) trzeba mu sparzyc i
        obrac

        jest legenda w rodzinie, bo jako dziecko uwielbial tluszcz od
        szynki, a nie sama szynke... na pytanie dlaczego, odpowiadal, ze mu
        sie lepiej slizga po gardle!

        ciotka mu wszystko miksowala, nawet kanapki...
        --
        Z buntem przez zycie...
        www.bakowska1.webpark.pl
    • matysiaczek.0 o siatkach i inne 21.07.10, 07:34
      1. Nie ma nic bardziej kalorycznego niż mleko (czy mm czy z piersi), chyba że Sinlac. Nie wiem więc dlaczego uparłaś sie dokarmiać dziecia warzywami i chudym mięsem, nawet z dodatkiem oliwy - nie wpłyniesz tymi posiłkami na wagę, co najwyżej odchudzisz jeszcze bardziej.
      2. Najwłaściwsze są siatki WHO, wg tych powinno się sprawdzać, a nie jakieś sponsorowane stronki, których milion w sieci. Wygoogluj se, a jak ci się nie chce to zapodam linka jak wyrazisz chęć. Wg Twoich siatek, moje dziecko jest pod krzywą centylową (tak chudych nie ma na świecie) a wg siatek WHO i mojego mądrego pediatry jest pomiędzy 3 i 15 centylem i to od urodzenia, czyli przybiera książkowo smile
      3. Taką hv, jaka zajmuje się Twym dzieciem już dawno bym zmieniła...weż na chłopski rozum: jakbyś chciała przytyć to też na dietę warzywno-chudo mięsną-z oliwą byś przeszła???
      --
      "Śmieszą mnie te precyzyjnie podawane słoiczki z konkretnym składnikiem przez trzęsące się młode matki i śmieszą mnie kiełbachy i "piętki" wtykane do ręki przez babcie." - by FIGRUT
        • matysiaczek.0 Re: o siatkach i inne 21.07.10, 08:50
          bardzo mądre podejście do sprawy: za wszelką cene trzymać się swojego rozumowania, choć nie jest właściwe wg świata
          --
          "Śmieszą mnie te precyzyjnie podawane słoiczki z konkretnym składnikiem przez trzęsące się młode matki i śmieszą mnie kiełbachy i "piętki" wtykane do ręki przez babcie." - by FIGRUT
        • 18_lipcowa1 Re: o siatkach i inne 21.07.10, 09:16
          sueellen napisała:

          > POzwól, że zostanę przy swoim HV i zrobię tak jak uważam za
          słuszne. Nie
          > prosilam o rady w tej kwestii.



          Su ale matysiaczek dobrze Ci radzi. Czasem warto posłuchać,
          zwłaszcza że się martwisz i robisz coś co Ci wyjdzie potem bokiem.
          Nie myślałas o pojsciu do innego lekarza?

          --
          ''A Lipcowo sie nie mart w koncu nie mozna spodziewac sie
          zrozumienia po kobiecie, kora do porodu bierze znieczulenie?
          W koncu co ona moze wiedziec o maciezynstwie?'' by buszynska,
          pisownia oryginalna
          • sueellen Re: o siatkach i inne 21.07.10, 09:28
            Nie, wybralam tego GP bo ma opinię najlepszego w okolicy (w kwestii dzieci),
            babka jest sensowna i zgadzam sie z jej zdaniem. Po prostu wszystko mi mowi,
            włącznie z intuicją i codzienną obserwacją wlasnego dziecka, że ma rację. Dla
            większości porad z tego wątku nie widze zastosowania w praktyce.
            • mumi7 Re: o siatkach i inne 21.07.10, 11:43
              Nie chcę się do..ieprzać, ale jeśli dziecko, Twoim i lekarza
              zdaniem, je za mało i jest poniżej jakiegos centyla, to odsuń na bok
              nieco intuicję i spróbuj dać także owoce (gdzieś chyba czytałam, że
              nie dajesz z zasady, bo slodkie - moj też dostał na pierwszy ogień
              warzywa, co po paru miesiącach nie przeszkodziło mu poluybic
              brukułów, które, jak wiesz, nie nalezą do naslodszych warzyw,
              zwłaszcza te słoiczkowy syfwink), oprócz kkaszki, o kórej pisałam.
              Mieszkasz w Uk, więc nie będziesz mieć problemu z dobrymi
              nieslodzonymi kaszkami. W Polsce Holle najlepsze chyba
        • mumi7 Re: o siatkach i inne 21.07.10, 11:40
          Suellen, ale ona ma rację, nie bądź taka przemadrzała, probuj cos
          przyjąc. Dodaj kaszki z pełnego przemiału do obiadu, mój jest na 75
          centylu, więc ja dodaję tylko łyżeczkę - dwie do obiadu. To zwieksza
          kaloryczność, pojdzie lepiej z tym tuczeniemwink Poza tym polecam
          mięso nawet dwa razy dziennie, z warzywami i kaszką - mój pediatra,
          jak i wielu innych, doradza to dzieciakom okolo 10 miesiąca.
            • matysiaczek.0 Re: o siatkach i inne 21.07.10, 12:06
              ośmieszyłaś się ...kopiowaniem i głupim uporem...twoja sprawa.

              ps. do dzisiaj nawet lubiłam cie czytać
              --
              "Śmieszą mnie te precyzyjnie podawane słoiczki z konkretnym składnikiem przez trzęsące się młode matki i śmieszą mnie kiełbachy i "piętki" wtykane do ręki przez babcie." - by FIGRUT
              • sueellen Re: o siatkach i inne 21.07.10, 12:36
                Taaak, bo matki, kore na oczy mojego dziecka nie widziały wiedza lepiej niż ja i
                moj lekarz razem wzięci i nawet nie racza przeczytać uwaznie tego co napisalam
                tylko na siłę, zupełnie nieproszone wciskają "dobre rady" kompletnie ignorując
                to co pisze.
                • kaamilka Re: o siatkach i inne 21.07.10, 12:45
                  Bo zachowujesz się tak, jak ten co jedzie pod prąd i się dziwi, że
                  wszystkich pojeb.ło...

                  Nawet nie chcesz usłyszeć, co Ci mówimy... A powszechnie wiadomo, że
                  warzywa są mniej kaloryczne od mleka.

                  Poza tym (teraz Cię wk.rwię do reszty) - gdybyś karmiła piersią byś
                  dziecko częściej przystawiała w nocy i problem wagi zniknął by
                  bardzo szybko.
                  Czyli jednak mleko matki jest czasem lepsze od mm.
                  --
                  ---

                  Tak, to ja
                  • kj-78 Re: o siatkach i inne 21.07.10, 13:31
                    Chyba naprawde nie czytacie uwaznie. Sueellen napisala wyraznie, ze
                    jej dziecko z lyzeczki niczego nie zje - tak trudno to zrozumiec?
                    Moja ponad roczna corka z lyzeczki co prawda zje wszystko, ale za to
                    niczego nie wlozy sobie sama do buzi. To troche ten sam typ
                    problemu. Daje jej warzywa itp do raczki od wielu miesiecy - sa
                    traktowane jak zabawka, corka nie widzi zwiazku miedzy nimi, a
                    jedzeniem. Jesli corka Sueellen tak samo odbiera lyzeczke, to jestem
                    pelna zrozumienia. A rady w stylu "dawaj jej jedzenie do raczki, ja
                    mojej daje" sa troche zabawne. Nic nie je z lyzeczki? "Dawaj jej
                    jedzenie lyzeczka". Cudowna rada!

                    Z drugiej strony u nas jedzenie jest efektywne wylacznie w sytuacji,
                    kiedy corcia ma zajete czyms rece. Jedzenie jest czynnoscia ogolnie
                    nudna dla maluszkow, a dzieki ksiazeczce czy klockowi do obracania w
                    raczkach staje sie przyjemnoscia. Jak moja nie ma niczego w
                    raczkach, to lapie za lyzeczke (bynajmniej nie w celu konsumpcji),
                    mame za wlosy, chce dosiegnac czegokolwiek do zabawy i zadna ilosc
                    jedzenia nie wyladuje wtedy w buzi.

                    Uwazam, ze zajecie raczek dziecka czyms w czasie karmienia jest
                    bardzo pozyteczne i wcale nie chodzi tu o odwrocenie jego uwagi od
                    czynnosci jedzenia. Moja corka doskonale wie, co jej daje, co lubi,
                    a czego nie i kiedy jest najedzona i zawsze mi to zakomunikuje
                    niezaleznie od trzymanej w raczkach zabawki. Pozdrawiam
                    --
                    https://www.suwaczki.com/tickers/ex2bzbmhgahv45ve.png
                    Jestem w ciazy - czekamy na styczniowe malenstwo smile
                    • mumi7 Re: o siatkach i inne 21.07.10, 16:21
                      Raczej trudno zrozumieć, że dziecko niczego nie zje z łyżeczki -
                      oczywiście, że żadne nie jest takie, żeby się urodziło z ta
                      umiejętnością, jednak ćwiczenie czyni mistrza. Mój mąż dostał od
                      kręgarza szereg ćwiczen na kręgopslup plus dobra radę: jak ćwiczysz,
                      ćwiczenia działają, jak nie - nie działają. Proste, nie? Tu to samo -
                      póki dziecko nie dostanie łyżki w garść, nawet pustej, skoro
                      suellen tak martwi czystość dywanu, to raczej nie da rady, by w
                      ogole jakims cudem, samo z siebie, zaakceptowało łyżeczkę.Proste,
                      nie? Mam niejasne podejrzenia, że innej drogi nie ma...i nie chodzi
                      o karmienie łyżka, tylko o zabawe i oswojenie.

                      Dziecko nudzi się podczas jedzenia? No to druga łycha w garść i
                      niech dzieciak próbuje też do buzi trafić. Dzieci to małpki, małpują
                      rodziców
    • momlet Re: Biorę się zaraz za gotowanie 21.07.10, 12:42
      Jezu dziewczyny zejdźcie z niej - to jej dziecko i jestem przekonana ze zna je
      najlepiej. Wszystkie takie madre w dawaniu rad a ciekawe jak by same postepowaly
      w takiej sytuacji. powodzenia sueellen, bedzie dobrze
      • hiacynta90 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 21.07.10, 12:58
        ja mam dziecko miesiąc starsze od twojego, rozszerzam dietę od początku
        czwartego miesiąca i prawie od początku dodaję natkę i koperek, a także listki
        bazylii (oczywiście nie wszystko na raz) i obowiązkowo łyżeczkę masła albo
        oliwy z oliwek. A dla większej klarowności po łyżeczce ryż albo innej kaszy.
      • mumi7 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 21.07.10, 16:24
        No fakt, dajemy dobre rady - ale wiesz, odwlekanie karmienia łyżką z
        uwagi na czystość dywanu to, moim skromnym zdaniem, pomieszanie
        priorytetów. Idąc tym tropm, dziecko do dwóch lat będzie trabic z
        butli. Ale masz rację, jej sprawawink
        Inna rzecz tuczenie dziecka - jak chce mieć dziecko grubsze, na
        samych warzywach i mięsie nie zajedzie za daleko. Kasza na mleku - i
        nie ma siły inaczej.
        Każda dobrze jej radzi, bo każda tu dziwi ślepy upór pod tytulem: ja
        i moja suwerenność matki - nawet za wszelką cenę.wink
        • sueellen Re: Biorę się zaraz za gotowanie 21.07.10, 16:38
          Jak Cię czytam, mam ochote bluzgać...

          Próby karmienia lyżeczka zaczęly się 2,5 miesiąca temu, powtórze - dwa i
          pol miesiąca temu i efekt ten sam - dziecko spada na wadze, bo z
          łyżeczki nie je
          . Od tygodnia, ku..wa, od tygodnia łyżeczka
          poszla calkowicie w odstawke i jest w 100% karmiona butlą. Nie bede jej zmuszać
          do jedzenia, nie bedę jej wciskać tej łyżki do gardła i nie będę robić cyrków,
          spiewać piosenek ani zabawiać samolotami za dziadziusia. Konie- więcej nie bedę
          tłumaczyć, bo i tak wiesz lepiej.
          • mumi7 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 21.07.10, 16:45
            sueellen napisała:

            > Jak Cię czytam, mam ochote bluzgać...

            Weź kobieto, trochę na wstrzymanie z tymi hasłami, poza tym nerwowa
            mamusia to nerwowe dziecko, nie słyszalaś?

            > Próby karmienia lyżeczka zaczęly się 2,5 miesiąca temu,
            powtórze - dwa i
            > pol miesiąca temu i efekt ten sam - dziecko spada na wadze,
            bo z
            > łyżeczki nie je
            .

            Nie rozumiesz, co się do Ciebie pisze? Czy ja piszę, że masz karmić
            z łyżki? Daj dziecku do zabawy, niech sie oswoi. Nie będe pisała
            kursywą czy boldem, jak nie dotarło teraz, to nie dotrze nigdy.

            Od tygodnia, ku..wa, od tygodnia łyżeczka
            > poszla calkowicie w odstawke i jest w 100% karmiona butlą. Nie
            bede jej zmuszać
            > do jedzenia, nie bedę jej wciskać tej łyżki do gardła i nie będę
            robić cyrków,
            > spiewać piosenek ani zabawiać samolotami za dziadziusia.

            Nikt Ci nie każe, ja tez tak nie robię, uważam za bezsensowne
            wciskanie jedzenia podczas zabawy, śpiewania etc. Nie bądź taka
            narwana. Karm butelką do u.sranej śmierci. dziewczyny, w tym ja,
            dają Ci rady, jak ułatwić sobie i dziecku życie w perspektywie
            więcej niz paru dni, chcesz-korzystaj, nie - to nie. Tylko nie
            naskakuj na innych
            • sueellen Re: Biorę się zaraz za gotowanie 21.07.10, 17:23
              dziewczyny, w tym ja,
              > dają Ci rady, jak ułatwić sobie i dziecku życie w perspektywie
              > więcej niz paru dni, chcesz-korzystaj, nie - to nie.

              No właśnie - nie chcę Twoich rad!

              >
              > Nie rozumiesz, co się do Ciebie pisze?

              ZAPYTAJ O TO SIEBIE


              > Weź kobieto, trochę na wstrzymanie z tymi hasłami, poza tym nerwowa
              > mamusia to nerwowe dziecko, nie słyszalaś?

              To mnie nie wk...aj, to nie będe nerwowa.
          • ciociacesia przyłacze sie do grona marudzacych i stekajacych 21.07.10, 17:19
            smile a serio to mam taka uwage - jak rozrzedzasz zupke woda zeby bula zjadliwa
            przez butelke to kalorycznosc posiłku ci spada - a i dziecko ograniczoną
            pojemnsc objetosciowa żoładka ma. nie widzialam nigdy na zywo dziecka ktore nie
            chce jesc z łyzeczkki to nie pomoge
            --
            Im mniej rozmiarów, tym bardziej elitarny sklep. Worów nie sprowadzamy, mutantów
            nie popieramy.
      • momlet Re: Biorę się zaraz za gotowanie 21.07.10, 19:45
        ja tam trzymam za Ciebie kciuki. Mysle ze na Twoim miejscu karmilabym dziecko
        jakkolwiek byle tylko zjadlo, na nauki jedzenia lyzeczka, oswajanie,
        przekonywanie do innych typow i sposobow jedzenia bedzie czas jak mala troche
        przybierze. Powodzenia
        • alutka147 Re: Biorę się zaraz za gotowanie 21.07.10, 22:39
          Ja też ugotowałam dzisiaj swoje pierwsze danie i jestem z tego
          powodu bardzo szczęśliwa smile Mój synek ma 6,5 m-ca, praktycznie od
          zawsze poniżej 3 centyla. Rozpoczełam rozszerzanie diety po 4 m-cu i
          dziecię zaczeło przybierać pięknie na wadze. W 5 m-cu przeszliśmy
          również na samo mm. Jednak jakąś godz. po posiłku zawsze
          proponowałam maluchowi mleko. Teraz już mało kiedy ma chęć.
          Ale wrócę do tematu. Mój dzieć ładnie je łyżeczką, ale tylko owoce i
          kaszki sad W porze obiadku zaciska usta i się strasznie krzywi.
          Dlatego postanowiłam gotować i mam pierwszy sukces. Dzisiaj zrobiłam
          indyka z marchewką i jabłkiem z masełkiem, ale młody się zajadał.
          Początkowo nie chciał spróbować, ale się udało.
          Tutaj jest kilka fajnych przepisów, a jak chcesz to podaj maila to
          jeszcze prześlę.
          www.przepisydladzieci.webpark.pl/7.htm

          Jutro też zamierzam dodać koperek, zobaczymy co z tego będzie.
          Na mojego synka działa obecność innych dzieci. Wzrasta mu apetyt
          kiedy ktoś je w otoczeniu i koniecznie musi spróbować, wtedy jest
          dobry moment na podsunięcie łyżeczki.
          I chyba lubi kwaśne smaki, ostatnio posmakowała mu cytryna smile
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka