Dodaj do ulubionych

po walce z kotem.....

IP: *.* 21.06.01, 21:20
moja pociecha dzisiaj "walczyła" z kotem.... niestety skończyło sie podrapaniami na czole, dość głębokimi bo nawet krew leciala.....i moze jestem histeryczka ale martwie sie czy to nie może się skończyć zakażeniem toksoplazmozą? dodam że od razu to zdezynfekowałam wodą utlenioną, ale niepewność zostaje.....:(
Obserwuj wątek
    • Gość: Edyta Re: po walce z kotem..... IP: *.* 21.06.01, 22:22
      Nieee, przeciez ten kot nie musial byc zarazony, poza tym najczesciej jezeli juz to gdy mialo sie kontakt z kupka, kota oczywiscie, a zreszta gdyby nawet, to nie jest to grozne, przechodzi sie podobno jak przeziebienie i przynajmniej nie bedzie sie musiala kiedys tam martwic gdy bedzie w ciazy, bo toksoplazmoza jest niebezpieczna wlasnie dla kobiet w ciazy, a w ogole skad od razu takie czarne mysli? Pozdrowienia dla kobietek, malej i duzejEdyta
    • Gość: Jadźka Re: po walce z kotem..... IP: *.* 22.06.01, 11:22
      Toksoplazmoza jest niebezpieczna tylko dla płodu. Jesli choruje na nią dziecko lub dorosły to nawet moze tego nie odczuć a w najgorszym razie bedzie mialo takie dolegliwości jak przy przeziebieniu. Ale rozumiem panike, w końcu taki to juz przywilej matki martwić się na zapas.Pozdrawiam
    • Gość: halina Re: po walce z kotem..... IP: *.* 22.06.01, 17:32
      Toksoplazmoza jest niebezpieczna tylko dla plodu, jesli matka zarazi sie w czasie ciazy. Poza tym przebbiega bezobjawowo lub z objawami podobnymi do przeziebienia. "Walk" tez nie ma nic do rzeczy, wirusy sa w kale. A jesli dziecie jest dziewczynka i zaraziloby sie, to nawet i dobrze, nie bedzie miala stresu w ciazy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka