Gość: marzenna
IP: *.*
01.07.02, 17:43
Zaczęłam ją stosować półtora roku temu, po konsultacji z lekarzem pediatrą homeopatą. Problemem była słaba odporność i alergie u obu córek (teraz 7 i 3 lata). Po pół roku się zniechęciłam nie widząc żadnej poprawy, alergie i infekcje nie minęły. Jednak czytając entuzjastyczne posty wracałam do tej metody.W ostatnią środę moją młodszą, Michasię dopadło zapalenie gardła i migdałków, co potwierdził lekarz i oczywiście zalecił antybiotyk. Po przyjezdzie do domu Misia stanowczo odmówiła przyjęcia leków, po kilku próbach po prostu wszystko zwróciła. Miała gorączkę, obolałe gardło i nic nie chciała jeść.Po pojawieniu się pierwszych objawów (przed wizytą u lekarza) podawałam jej engystol, homeovox, cinnabaris i euphorbium. W końcu antybiotyku nie dostała. I jest już dobrze! Stał się cud! Może dziecko kieruje się intuicją i samo wie, co dla niego dobre... Dodam, że syrop homeotuss pije bez problemu i inne leki też chętnie przyjmuje.