Pomocy!!! Problemy neurologiczne.

IP: *.* 10.09.02, 17:05
Właśnie wróciłam od rehabilitantki do której skierował mnie lekarz małej. Okazało się, że odchyla za bardzo główkę do tyłu. Dostałam serię ćwiczeń dla małej. Są to ćwiczenia Voida. Gdzieś na ten temat czytałam, ale dawno.Proszę odezwijcie się Mamy, które miały lub mają podobne problemy. Inna rehabilitantka mówiła mi, że prawie wszystko jest w porządku.Pozdrawiam. Czekam na rady, spragniona ich jak kania dżudżu.Asik.
    • Gość edziecko: ceramik Re: Pomocy!!! Problemy neurologiczne. IP: *.* 10.09.02, 17:16
      Zanim zaczniesz tę rehabilitację to się zastanów czy przypadkiem nie ma czegoś interesującego za lóżeczkiem dziecka, przewijakiem, czy czymś na czym dziecko leży większość dnia (np. kolorowa tapeta, lampki, ubranka, zabawki itp.). Może maleństwo po prostu ogląda jakąś atrakcję za głową. Oprócz metody Vojty jest też metoda Bobathów, która jest mniej drastyczna i również skuteczna, a w ogóle to idź do jakiegoś dobrego neurologa albo pediatry i skonsultuj potrzebę takiej rehabilitacji.Pozdrawiam
    • Gość edziecko: agnieszkad Re: Pomocy!!! Problemy neurologiczne. IP: *.* 10.09.02, 21:49
      Popieram Asika. Metoda Bobathów jest mniej drastyczna i chyba wszechstronniejsza i można ją stosować dłużej niż Vojtę. Ale decydujące zdanie powinno należeć do dobrego neurologa dziecięcego, do wizyty u którego gorąco namawiam.PozdrawiamAgnieszka
    • Gość edziecko: ilka Re: Pomocy!!! Problemy neurologiczne. IP: *.* 11.09.02, 09:51
      Nasz neurolog polecał nam metodę Vojty jako najlepszą dla niemowlaka, ale to był koszmar. Wrzaski i wierzganie przy każdym ćwiczeniu, na dodatek przy każej kolejnej wizycie (co 2 tygodnie) okazywało się, że ćwiczenie jest robione przez nas nie tak jak trzeba. Jurek się zmienił od tego czasu, nie było to już potulne maleństwo, tylko rozdrażnione dziecko. Po 3 m-cach neurolog powiedziała nam, że metoda Bobatów w naszym przypadku byłaby lepsza, ale właściwie to już możemy zakończyć rehabilitację synka. W każdm razie jeśli masz wybór to wybierz met. Bobatów, nie znam rodzica, który by polecał Vojtę.
    • Gość edziecko: emama Re: Pomocy!!! Problemy neurologiczne. IP: *.* 11.09.02, 10:43
      Właśnie wszystko rozbija się o to, że Wiktoria jest małym krzykaczem, a jak robimy ćwiczenia to już w ogóle ściany się trzęsą. Jakby któraś z Was mogła mi opisać tą metodę Bobathów, czy mając przepisaną rehabilitację od neurologa dziecięcego( nie poszłam tam z własnej inicjatywy, tylko mała dostała skierowanie od swojej pani doktor) mogę wybierać metodę wg. której chcę ćwiczyć z małą?Niestety mała nie odwraca główki za kolorowymi rzeczami, u rehabilitantki rzeczywiście widziałam, że ma napięte plecki i rączki. Tylko najgorsze jest to, że inna rehabilitantka mówi co innego. Jestem już głupia a nie chciałabym zaszkodzić mojej małej. Faktycznie badanie przeprowadzone przez rehabilitantkę wg. Vojty to torturowanie dziecka, a co najdziwniejsz Pani mgr., która rehabilituje dzieci musiała cały czas spoglądać w jakiej kolejności wykonuje się badania. Dziwne, nie uważacie?Mam Pytanie do Ilki, dlaczego mieliście przepisaną rehabilitację, a potem pani neurolog stwierdziła, że właściwie nie jest potrzebna.Może w przypadku mojej małej to wszystko jest robione na wyrost? Może wystarczy zwykły masaż rozluźniający? Mam tysiące wątpliwości.Dziękuję za rady. Pozdrawiam. Asik.
      • Gość edziecko: ilka Re: Pomocy!!! Problemy neurologiczne. IP: *.* 11.09.02, 14:42
        U nas to było tak...Jeż miał delikatną asymetrię i wzmożone napięcie mięśniowe kończym górnych. Rehabilitacja nie była konieczna, ale wskazana, tak nam zakomunikowała pani neurolog. Ćwiczyliśmy metodą Vojty 3 miesiące i po tym czasie byliśmy tak wykończeni, że poprosiliśmy lekarkę o zmianę metody rehabilitacji. Wtedy ona stwierdziła, że z naszym synkiem wprawdzie nie jest idealnie, ale możemy sobie dać spokój z ćwiczeniami. Radziłam się jeszcze innego neurologa, ponieważ nasza lekarka coś nie wzbudzała naszego zaufania i również powiedziano nam, że nie musimy nic już robić w tym kierunku. Koniec końców wydaje mi się, że ta rehabilitacja nic nie dała (skoro co 2 tygodnie okazywało się, że mały nie tak odgina główkę lub nie tak leży) tylko wszystko samo się wyprostowało. Mam wrażenie, że w naszym wypadku niepotrzebnie się siłowaliśmy z naszym synkiem (naprawdę dostawał szału przy tych ćwiczonkach).Z tego co zdążyłam się zorientować każdy neurolog preferuje bardziej jakąś metodę rehabilitacji, niekoniecznie najlepszą dla danego dziecka.
    • Gość edziecko: aneta1974 Re: Pomocy!!! Problemy neurologiczne. IP: *.* 11.09.02, 14:26
      Witaj Asiu,Moja malutka tez odchylała główke do tyłu. Okazało sie ,że ma asymetrie napięcia mieśniowego. Bylam u dwóch neurologów - obydwu moge Ci polecic -mala dostala skierowanie na ćwiczenia. Nie były to ćwiczenia Vojty ale bardzo przyjemna, prowadzona w formie zabawy gimnastyka z maluszkiem. Ćwiczyłam z nią w domu i po dwóch miesiącach po asymetrii nie było śladu. Co więcej mała poprzez ćwiczenia rozwijała się szybciej niż jej rówieśnicy. Jeśli jesteś z Warszawy i chcesz to napisz do mnie na priva i dam Ci namiary na tych neurologów.Pozdrawiamaneta
    • Gość edziecko: ez Re: Pomocy!!! Problemy neurologiczne. IP: *.* 13.09.02, 14:48
      Jest książka na ten temat może kup i poczytaj ja słyszałam bardzo dobre zdanie od znajomego na piaskownicy. Dzięki tej metodzie jego córka siedzi i rozwija się w miarę normalnie
    • Gość edziecko: bonia Re: Pomocy!!! Problemy neurologiczne. IP: *.* 14.09.02, 00:41
      Ja też ćwiczyłam z moją córką metodą Vojty, najpierw w ośrodku państwowym, a później prywatnym i wiem, że Vojta i Vojta to dwie różne sprawy. Jeśli rehabilitant sam nie zna zbyt dobrze tej motody i nie potrafi przekazać rodzicom wiedzy i umiejętności to na pewno lepiej będzie jeśli rodzice nie będą ćwiczyć z dzieckiem tą metodą. Ja miałam to szczęście, że za drugim razem trafiłam w dziesiątkę i gdybym jeszcze raz miała ćwiczyć to też wybrałabym Vojtę. Cała sztuka dobrze przeprowadzonego ćwiczenia polega na tym, że dziecko się buntuje, ale nie dlatego, że go boli (choć na pierwszy rzut oka tak to wygląda), ale, że wymusza się na dziecku reakcje inne niż ono by chciało - prawidłowe. Ja z moją córką ćwiczyłam 3,5 miesiąca. W tym czsie nie tylko dorównała rozwojem fizycznym do równieśników, ale nawet ich przegoniła. Jestem przekonana, że ćwicząc inną metodą nie osiągnęłybyśmy z Kają tak rewelacyjnych wyników w tak krótkim czasie. Uważam też, że to nie prawda, że małe dziecko coś pamięta z ćwiczeń. Jeśli Twoje dziecko jest nerwowe to spewnością przyczynę trezba szukać gdzieś indziej. Oczywiście decyzja należy do Ciebie, ale ja osobiście polecam Vojtę pod kierunkiem dobrego rehabilitanta (a skąd jesteś?).
      • Gość edziecko: tomaszsz Re: Pomocy!!! Problemy neurologiczne. IP: *.* 14.09.02, 00:57
        Zgadzam sie z przedmowczynia i tow 102%. U mojego 2,5 mies szyna stwierdzona asymetrie oraz obnizone napiecie miesniowe osiowe. Cwiczy nas rehabilitantka ktora ma certyfikat miedzynardowy Vojty (Niemcy sa mistrzami). Po 4 dniach cwiczen (4 razy dzienie po 2 minuty) napiecie miesni (np. podnoszeni glowki) wzroslo o 40%, sylwetka plecow bardzo sie poprawila i jest bardzo duzy postep. Wazne jest aby trafic do dobrego rehabilitanta (ponoc 16 osob ma ten ceryfikat w Polsce) gdyz w innych przypadkach moze to byc problemem. Metoda Vojty nie boli ale zmusza dziecko do napiecia miesni co mu sie nie podoba (jest mu niewygdonie i stad placz). Nie jest to metoda drastyczna czy bolesna, jest nie przyjemna ale bardzo skuteczna. Warto rehabilitowac, gdyz jesli okaze sie (odpukac w niemalowane ...) ze jest to cos powazniejszego, to rozpoczeta wczesnie rehabilitacja da duza poprawe. Co do neurologow to radze unikac prof. Sidor (Spoldzielnia Rentgenologow) polecam lekarzy z osrodka w Aninie (testuja motoryke dziecka co pozwala okreslic ryzyko wystapienia porazenia mozgowego) np. dr Banaszuk.
    • Gość edziecko: emama Re: Pomocy!!! Problemy neurologiczne. IP: *.* 14.09.02, 08:51
      Witam!Bardzo dziękuję za rady. Byłam ze swoimi wątpliwościami i Waszymi radami u Pani doktor małej. Doszłyśmy do wniosku, że pójdę do jeszcze jednego neurologa na konsultację, a jak zajdzie taka potrzba to jeszcze do jednego. Jestem z Poznania i na regionalnych Mamy polecają Panią dr.Milecką, więc na pewno się do niej wybiorę.Nie przeczę lepiej zapobiegać niż leczyć, ale aż mną trzęsie jak widzę kobietę, która rehabilituje niemowlaki na codzień, a przy badaniu korzysta ze "ściągi". Jak można w przeciągu 10 minut ocenić stan dziecka, które wierzga i krzyczy w niebogłosy. Miałam wrażenie, że tam robi się to taśmowo.Moja córka bawi się swoimi rączkami, sama próbuje siadać, sztywno trzyma główkę i wg. tego co opisują w gazetach robi wszystko co dziecko w tym wieku robić powinno.Muszę przyznać, że po masażu mniej zaciska piąstki i swobodnie prostuje całe rączki, ale czy do tego są potrzebne ćwiczenia Vojty. Jako ciekawostkę dodam, że Pani neurolog stwierdziła, że mała nieprawidłowo podnosi się na brzuszku (trzeba ją tego nauczyć dobrze), a Rehabilitantka zakazała układać małą w pozycji na brzuszku.Gdzie sens i logika.Pozdrawiam. Asik.
      • Gość edziecko: Monika25 Re: Pomocy!!! Problemy neurologiczne. IP: *.* 14.09.02, 21:30
        Witam! W medycynie tak bywa,że obowiązuje kilka metod leczenia. Propagatorzy jednej krytykują drugą i odwrotnie. Tak samo jest i w rehabilitacji.Obowiązuje kilka metod Vojty,Bobath,NDT(?).Nie wiem czy ktos prowadził badania o skuteczności każdej z nich. My już na szczęście rehabilitację mamy za sobą. Krzyś i Kuba urodzili się 34tyg ciąży i ze względu na wcześniactwo i związane z nim opóżnienie rozwoju zostali zakwalifikowani do rehabilitacji (badanie USG mózgu było prawidłowe).Byliśmy pod opieka IMiDz i tam początkowo rozpoczeliśmy ćwiczenia.Po kilku miesiącach polecono nam metodę Vojty. Ponieważ nie wiedzieliśmy która metoda może okazać się lepsza postanowiliśmy spróbować.Była konsultacja w Aninie i ponowne skierowanie na rehabilitację. Z rehabilitantką spotykaliśmy się co 2tyg, sprawdzała jakie postępy zrobiły dzieci i zadawała zestaw ćwiczeń do domu. Mieliśmy ćwiczyć na zmianę 4 razy dziennie. Konczyłam ćwiczenia z jednym maluchem zaczynałam z drugim i tak w kółko. Chłopcy bardzo nie lubili tych ćwiczeń i im byli więksi tym trudniej było mi ich utrzymać. Przez pewien czas rehabilitowaliśmy ich dwiema metodami.Rozwijali się w miarę prawidowo i końcu po około 2 msc zrezygnowaliśmy z Vojty. Nie znaleźliśmy przychodni,w ktorej moglibyśmy rehabilitować dzieci "na kasę chorych", a koszty były rzędu kilkuset zł na miesiąc. W IMiDz byli rehabilitowani ponad rok.Teraz mają 1,7msc chodzą,biegają i wszystko jest OK. Wydaje mi się,że najważniejsze nie jest to jaką metodą będziemy ćwiczyć, a to jak wcześnie zauważymy jakieś nieprawidłowości czy opóżnienia w rozwoju. Im wcześniej zaczniemy tym lepiej i tym krócej może trwać rehabilitacja.Znam kilkuletnie dzieci,u których w wieku kilku miesięcy podejrzewano porażenie mózgowe a po prawidłowo prowadzonej rehabilitacji rozwijają się prawidłowo. Pozdrawiam Monika
Pełna wersja