pepsi1791
26.02.10, 08:17
Witam ponownie,
w poniedziałek zakończyliśmy pierwszą serię Zentelu. Oczywiście
wszyscy w rodzinie włącznie z psem. Plus mega sprzatanie (do dziś
mam zwały prania).
Wydaje mi się, że w kupce synka znalazłam martwe owsiki. Jednak nie
byłu one całkiem biał-szare. Ale było tam dość dużo ok 1 cm niteczek.
Może one zdążyły się lekko nadtarwić? Zreszta nie będę się
zastanawiać, bo i tak muszę przeleczyć jeszcze drugą serią.
Parę dni przed leczeniem dziecko zachorowało - kata, kasze, bez
gorączki. Po leczeniu kaszel (okropny) się utrzymywał, katar jest do
dziś. Dodatkowo wysypka (właściwie zaczerwienione) ręce i policzki.
Tak jest do dziś.
Z powodu utrzymującego się kaszlu wezwałam lekarkę w poniedziałek.
Zaleciła nowy syrop Xyzal (przedtem Aerius, ale przestałam w połowie
stycznia dawać), Singulair, wziewy Flixotide, badanie - panel
pokarmowy. ze względu na suchą skórę mam smarować i myć w Emolium.
Czy ta wyspypka i katar to może być znak wymierania robali? Syn
jest alergikiem (testy skórne i z krwi dodatnie). A może to efekt
odstawienia syropu Aerius?
Dodam, że mały bez przerwy choruje ( w zeszłym roku 18 razy) i
często dostaje antybiotyk.
Powiem szczerze, że mam trochę namącone w głowie i terz nie wiem do
czego się przypiąć - do robali (może ma coś jeszcze), alergii?
Wczoraj dałam jeszcze kał na posiew bakkteriologiczny i
mykologiczny. Wyniki za tydzień.
Lekarka kazała przeleczyć na robaki też teściową. Mały podczas
chorób często jest z nią, śpią w jednym łóżku. POszła do swojej
rodzinnej lekarki (lekarka starszego pokolenia) z prośbą o Zentel.
Ta na nią wsiadła, że Zentel to antybiotyk, absolutnie jej nie
przepisze. Ma najpierw dać kał do badania (na owsiki)i wtedy jej
przepisze ewentulanie... uwaga.... Tinidazol.
Moje tłumaczenia na nic się zdadzą, bo teściowa uważa tą lekarkę
niemal za wyrocznię i nawet jesli ja załatwię Zentel to teściowa za
nic nie weźmie po takiej opinii lekarki.
pozostawiam to bez komentarza.