Dodaj do ulubionych

Do Ismy i Zgagusi

16.02.04, 12:47
Jako, że z tego co widzę na forum Wasza wiedza na temat astmy jest ogromna -
proszę Was o odpowiedź. Jak wygląda kaszel asmatyczny? Od końca grudnia
zmagam się z kaszlem u mojej córki - 21 miesięcy. Już nie wiem co mam myśleć.
Mała oprócz tego ma ciągle zapchany nosek. Byłam już u 4 lekarzy i.........
nic. Nie wiem czy ten kaszel to wina spływającej wydzieliny z nosa ( jak
twierdzi ostatni lekarz, czy tez jest to coś poważniejszego. Są dni, że Ala
prawie nie kaszle, a są dni, że ciągle. Rano ma odrywający się kaszel. W
dzień krótko pokasłuje. Dzisiaj w nocy natomiast kaszlała co godz - takie 2-3
kaszlnięcia(suche) co godzinę. Wiem, że moja wypowiedź jest chaotyczna, ale
już nie umiem zebrać myśli. Czy kaszel asmatyczny jest charakterystyczny? Czy
jeżeli następuje kaszel to jest on dłuższy tzn. dziecko np. kaszle 2, 5 min?
Proszę odpowiedzcie.
Obserwuj wątek
    • isma Re: Do Ismy i Zgagusi 16.02.04, 13:31
      Madziulko, nie jestem lekarzem, a co do kaszlu, to potrafie go rozpoznac u
      mojej corki, bo sama tak jako dziecie kaszlalam ;-(((
      Dla mnie z definicji kazdy dlugotrwaly kaszel bez goraczki jest alergiczny, a
      nie infekcyjny (wykluczywszy oczywiscie inne przyczyny, np. ew. refluks - co
      tez moze objawiac sie porannym kaszlem, ewentualnie podraznienie sluzowek
      wywolane suchoscia powietrza czy zabkowaniem).

      Teoretycznie to, co opisujesz, jest dosc charakterystyczne dla kaszlu
      alergicznego - kaszel w nocy i rano moze byc zwiazany z uczuleniem na roztocza
      kurzu domowego, a scislej na ich odchody, ktore zalegaja w materacach i
      poscieli. Jesli dziecko w dzien tez czasem kaszle, to moze to byc tez zwiazane
      z kurzem. Moment pojawienia sie tego kaszlu tez jest charakterystyczny - w
      okresie przymusu dluzszego przebywania w domu i rzadszego wietrzenia. Ale
      rownie dobrze winne moze byc po prostu suche w okresie grzewczym powietrze.

      Dlugosc trwania napadow kaszlu - takie dluzsze ataki, o jakie pytasz, to ja
      znam z sytuacji naglego kontaktu z alergenem, np. trzepania dywanow albo
      postawienia bukietu pylacej leszczyny. Wtedy, owszem, byly dluzsze seanse, plus
      dusznosci, plus golym uchem slyszalne swisty i rzerzenia. Natomiast na codzien
      to bylo raczej pokaslywanie.

      Ja bym pytala lekarzy, co z ta wydzielina z nosa - no, dobra, moze splywac i
      podrazniac gardlo, to jest anatomicznie uzasadnione, ale dlaczego splywa od
      trzech miesiecy? A Mala ma mokry, "lejacy" ten katar, czy po prostu "zatkany"
      nos? Bierze cos na to?

      Nie wiem, czy Ci pomoglam. A skad jestes?
      • madziulka11 Re: Do Ismy i Zgagusi 16.02.04, 13:59
        Dziękuję Ci bardzo za dopowiedź.Jestem z Płońska.
        Nosek Alicji jest raczej zapchany - katar się nie leje tylko coś tam w tym
        nosku chlupie - a jak próbuję wyciągnąc z noska to na wierzchu nic nie ma tylko
        gdzieś tam bardzo głęboko. Jest raczej przeźroczysty, ciągnący się.
        Streszczę Ci po krótce chorobę Alicji.
        Na początku - ostatni tydzień grudnia charczało jej w piersiach - nie miała
        gorączki. Lekarz nic nie słyszał - zapiasal tylko Nurofen i Eurespal. Po paru
        dniach doszedł kaszel i katar - leciał z noska - lekarz przepisał antybiotyk.
        Po sześciu dniach brak poprawy. Poszliśmy do innego lekarza - dała lek
        homeopatyczny na kaszel , syrop z cebuli,bańki - nastąpiła chwilowa poprawa i
        oczywiście euforia. Niestety po tygodniu doszła gorączka - mała dostała ZINAD
        (10 dni), kaszel okropny, katar ropny. Miała robione prześwietlenie - wyszły
        zgrubienia okołooskrzelowe. Lekarka powiedziała, że to nic takiego. Zwiększyła
        też dawkę Zyrtecu( z 5 kropli które Ala brała od 3 m-cy na zmiany skórne do
        10). Juz było prawie dobrze, ale kaszel jeszcze mniejszy, ale się utrzymywał.
        Nie wytrzymałam i pojechałam w ten piątek do dr Janowicza do Warszawy. Wybadał
        Alę w szerz i wzdłuż. Stwierdził, że to chyba nieżyt nosa i zapisał do noska
        Nasivin, potem oczyszczanie noska za pomocą soli i krople na nieżyt nosa (
        skład bodajże Budesonit). No i dzisiaj w nocy Alicja zaczęła kaszleć tak sucho,
        a rano jak zwykle od miesiąca kaszel odrywający się. Zadzwoniłam do Janowicza -
        stwierdził, że może nosek się odblokował i zaczyna to wszystko spływać i
        podrażniać. Co ty o tym sądzisz?
        • isma Re: Do Ismy i Zgagusi 16.02.04, 14:49
          Budesonid? No, budesonid jako wziew jest sterydem stosowanym w astmie, a w
          aerozolu przy alergicznym niezycie nosa.
          Poprawa po lekach przeciwhistaminowych jest jedna z przeslanek w diagnozowaniu
          alergicznego podloza objawow. Zyrtec, o ile pamietam, nie dziala na kaszel, w
          sensie: nie jest stosowany w leczeniu astmy, jest stosowany w alergicznym
          niezycie nosa i przy zmianach skornych. Wiec, rzeczywiscie, efektu moglo nie
          byc.

          Wasz poczatek - i final - mi wyglada na alergiczny, z epizodem infekcyjnym
          (musial byc, skoro ropny katar), o zgrubienia okolooskrzelowe zapytam moja
          alergolog nie-dziecieca. Ale, jak powiadam, nie jestem lekarzem.

          A'propos antybiotykow, ktorych Twoje biedne dziecko lyknelo, rozumiem, dwa.
          Jesli rzecz rozwija sie niezbyt dynamicznie (i bez goraczki), to ja na
          antybiotyk nie pozwalam, ewentualnie robie posiew i wracam do lekarza z
          wynikiem. Szkoly w aplikowaniu antybiotykow sa dwie: albo dac lek jak
          najszybciej (u nas najczesciej praktykowane, ma ten minus, ze ewentualne
          robienie posiewu po czy w trakcie antybiotykoterapii juz nie ma wiekszego
          sensu), albo zrobienie badania i ewentualne leczenie lekiem indywidualnie
          dobranym. Wole te druga. Nie mowiac o tym, ze ewentualna infekcja moze byc
          wirusowa, i wtedy antybiotyk w ogole pudluje.

          Pozdrawiam serdecznie.
    • zgagusia Re: Do Ismy i Zgagusi 16.02.04, 14:59
      wcale moja wiedza ogromna nie jest, jedyny znany mi astmatyk to niestety moj
      synek sad ale powiem Ci jak to u niego wygladalo
      Zanim kaszel sie pojawil wyraznie zaobserwowalam u niego niechec do
      podejmowania wysilku - nie chcial chodzic na specery, biegac, jezdzic na
      rowerze. Na wszystkie zachety odpowiadal 'nie mam sily', a wreszcie niemal
      zmuszony po przejsciu parunastu metrow badz obroceniu 2x pedalami w rowerze
      doslownie ociekal potem! Poniewaz nie byl leczony, astma sie rozwijala po kilku
      tygodniach pojawial sie kaszel. Poczatkowo sporadyczny - glownie po wysilku,
      pare razy zakszlal w nocy. Objawy sie nasilaly, dochodzilo do takiego stanu ze
      po polozeniu sie spac - jakies 40 min do godziny po zasnieciu - pojawial sie
      kaszel. I byl to kaszel STRASZNY. Ja nigdy wczesniej nie widzialam zeby
      ktokolwiel (a tym bardziej dziecko!) tak kaszlal. Gluchy, potezny kaszel, tak
      jakby kaszlal 'calym soba'. Synek nie mogl zalapac oddechu pomiedzy jednym
      kaszlnieciem a drugim, robil sie najpierw czerwony a potem sinial - doslownie
      dusil sie od tego kaszlu. Po kilkunastu minutach suchy kaszel przechodzil w
      mokry, odkaslal troche wydzieliny i spokoj. Mijalo kilkadziesiat minut i atak
      sie powtarzal jeszcze raz lub dwa, potem kilka godzin spokojnego snu i znow to
      samo rano, kolo 6. W dzien takich atakow nie bylo - pojedyncze kaszlniecia.
      Synek pocil sie straszliwie, w nocy po takich atakach wygladal jakby wyszedl
      spod prysznica, w dzien po przejsciu z 1 pokoju do drugiego byl caly mokry - o
      zadnych spacerach nawet mowy nie bylo. Ale generalnie czul sie dobrze, nie
      goraczkowal, byl pogodny tylko sil na wszystko mu brakowalo. Nie pamietam ile
      razy bylam z nim u lekarza w przychodni, ktory ciagle bagatelizowal zglaszne mu
      coraz powazniejsze objawy - "Niech pani nie przesadza, nic mu nie jest... Mowi
      pani ze tak kaszle? A przeciez tu od poczatku wizyty nie zakaszlal ani razu...
      Poci sie bardzo, nie chce spacerowac? Witaminy prosze podawac..." Ech, na samo
      wspomnienie tego lekarza i jego 'porad' wszystko sie we mnie trzesie... Doszlo
      do tego ze synek zaczal miec ataki w dzien - pamietam trwajacy 2 godziny (z
      zegarkiem w reku) atak tego potwornego kaszlu, siedzace na kanapie dziecko
      ociekajace potem - taki wysilek stanowilo dla niego oddychanie. Wtedy oddalismy
      go szpitala, zaczela sie WRESZCIE sensowna diagnostyka i leczenie. Aha, u synka
      NIGDY nie wystepowaly swisty ani charczenie - i potem sie dowiedzialam ze to
      nic niezwyklego, u dzieci chorych na astme moze tych (ponoc charakterystycznych
      dla doroslych!) swistow nie byc. W ogole dowiedzialam sie ze objawy u synka
      byly wrecz 'podrecznikowe': niechec do podejmowania wysilku, kaszel w nocy i
      nad ranem oraz po wysilku, kaszel suchy a odkaszlniecie wydzieliny przynosi
      ulge, brak goraczki, generalnie dobre samopoczucie (ktorego przeciez brak przy
      infekcji!). No i dobra reakcja na leki - po podaniu wlasciwych lekow (sterydy +
      leki rozkurczajace oskrzela) gwaltowna kolosalne poprawa. Z noskiem sprawa
      wygladala tak: mial bardzo powiekszone poduszeczki w nosie (byl juz 3 m-ce po
      wycieciu migdala, nie mialo prawa tak byc) i laryngolog stwierdzil ze to
      alergiczne. przepisal Flixotide - steryd donosowy (piszesz ze Twoja corka
      dostala budesonit, to ma takie samo dzialanie) i po przepisowych 2 tygodniach
      nos zaczal 'w srodku' wygladac normalnie.
      Nie wiem czy cos Ci pomoglam, wyjasnilam...
      zycze uporania sie z kaszlem coreczki i duzo zdrowia
      Aga
    • madziulka11 Re: Do Ismy i Zgagusi 17.02.04, 11:06
      Dziękuję Wam bardzo za odpowiedź. Każdy z Waszych przypadków jest zupełnie
      inny, a przecież chodzi o tę samą chorobę. Ciężko jest więc stwierdzić, czy
      problem astmy dotyczy mojej córeczki czy też jest to jakiś inny rodzaj
      alergii.Dzisiaj mała w nocy nie kaszlała suchym kaszlem. Rano odrywał jej się
      mokry. Może faktycznie zalega jej spływająca z nosa wydzielina. Jeżeli po dwóch
      tyg. brania kropli nei będzie poprawy pojedziemy do kontroli i bedziemy szukać
      dalej. Może powinanm zrobic małej testy z krwi. Jeszcze raz bardzo dziękuję.
      Magda- mama Alicji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka