Dodaj do ulubionych

do mam dzieci z AZS

16.01.11, 14:19
Witam u mojej 15 msc córeczki stwierdzono dopiero teraz AZS mała z tą chorobą męczyła się 4 msc a ja jeździłam od lekarzy do lekarzy i nic konkretnie mi nie powiedziano. Obecnie smaruję ją maściami Cetapfil, myję emulsją Cetaphil,rano doustnie Aerius na noc Hydroksyzyna ale poprawy nie ma. Najgorsze są noce bo mała nie śpi tylko sie drapie, jesteśmy już psychicznie wykończeni. Dodam że kąpałam ja również w siemieniu lnianym, jest na diecie i codziennie ścieram kurze i wyeliminowałam dywany by było jak najmniej roztoczy.
Co możecie polecić co się u Was sprawdziło p/świądowi.Proszę o pomoc
Obserwuj wątek
    • myshha1 Re: do mam dzieci z AZS 16.01.11, 17:27
      Może spróbuj wykąpać w płatkach owsianych, krochmalu ? U mojego rewelacyjne efekty przyniósł balsam Xerialine. Kosmetyki, to niestety metoda prób i błędów. Każde dziecko reaguje inaczej. Na świąd pomagał Fenistil w kroplach.
    • asthar33 Re: do mam dzieci z AZS 16.01.11, 17:44
      Witaj, mój starszy syn w 3-cim m-cu życia miał stwierdzony AZS, młodszy (2.5 roku) podobnie. Borykam się z tym zatem od dawna i muszę stwierdzić, że jest to niestety walka z wiatrakami. Starszy brał kilka lat zyrtec na zmianę z innymi specyfikami, nie wiem po co, bo bez efektów. Młodego nie zamierzam w związku z tym obciążać chemią, tym bardziej, że wg najnowszej wiedzy leki typu zyrtec nie są skuteczne i polecane w AZS. Stosuje się je raczej w alergiach wziewnych. Testy robiliśmy, alergenów znanych unikamy, nieznanych niewink....Efekt zawsze ten sam tzn. zmiany od subtelnej szorstkości naskórka po rozległe, krwawiące rany na całych nogach i w zgięciach łokci powracają bez związku z czymkolwiek. Co zatem robimy? Smarujemy różnościami - Aderma, Oillan, Emolium....preparaty, które zawierają mocznik jak najbardziej wskazane, prysznic na pewno lepszy niż kąpiel w wannie, czytam obsesyjnie etykiety produktów spożywczych by uniknąć nadmiaru chemii, odpadają cuda typu mamby i inne kolorowe słodycze topione w barwnikach i Bóg wie czym, kupiłam nawilżacz z jonizatorem powietrza i starszy wreszcie przestał kichać przez 7 dni w tyg.... Jest tego od groma sad a na noc sprawdza sie np. przeciwświądowy fenistil i jesli trzeba powtarzam nocą smarowanie czymś tłustym, bo to łagodzi swędzenie. Życzę jak najwięcej wygranych bitew z tym natarczywcem jakim jest AZS, ale to niestety choroba na całe życie.
    • cibora Re: do mam dzieci z AZS 16.01.11, 17:50
      Może piszę "oczywistą oczywistość" smile ale czy udało Ci się wykryć co ją uczula? Bo samo smarowanie nie wystarczy, jeśli będzie karmiona/będzie nosiła rzeczy, które ją uczulają. Czasem uczulają teoretycznie bezpieczne produkty.
      Poza tym może Cetaphil nie odpowiadać jej skórze. My próbowaliśmy kilka produktów i dopiero SVR Topialyse oraz maść cholesterolowa do smarowania i Oilatum do kąpieli zdało egzamin. To samo było z lekami, zadziałał dopiero Zyrtec. Ani Hydroxyzyna, ani Aerius się nie sprawdziły. Ale Staś miał ogromne zmiany, przechodzące w otwarte rany, jak sobie przypomnę to mi się robi słabo.
      Pocieszę Cię, że z tego się wyrasta, my męczyliśmy się od 4 do 24 miesiąca życia, ale teraz, odpukać, nie uczula właściwie nic.
      Pozdrawiam.
      Agnieszka
      --
      Staś (03.05.2008)
      • asthar33 Re: do mam dzieci z AZS 16.01.11, 18:08
        obawiam się, że wyrośnięcie z AZS jest niemożliwe. Istnieje coś takiego jak marsz alergiczny, alergia pokarmowa przeradza się we wziewna, kontaktową itd. To, że jakieś objawy nie dają o sobie znac przez pewien, nawet dłuższy okres czasu, nie oznacza, że zanikły. Mógł sie tylko zmienić ich charakter lub miejsce występowania. Tak też było w przypadku mojego syna, AZS na chwilę "przycichł" po czym pojawiły sie poczatki astmy i generalnie uczulenia wziewne. A AZS wrócił i tak po kolejnych trzech latach. Nie nalezy rezygnować z profilaktyki kiedy już nam się wydaje, że objawy ustąpiły.
      • wiolkum Re: do mam dzieci z AZS 16.01.11, 18:41
        miała robione testy z krwi i niby na nic nie jest uczulona, słyszałam że takie testy są dopiero wiarygodne u dziecka po 3 rż a ona ma 15 msc
        • iwpal Re: do mam dzieci z AZS 16.01.11, 20:26
          >>wiolkum napisała:
          > miała robione testy z krwi i niby na nic nie jest uczulona, słyszałam że takie
          > testy są dopiero wiarygodne u dziecka po 3 rż a ona ma 15 msc<<

          Dlatego dobry lekarz oprócz testow bazuje na swoim doświadczeniu klinicznym.
          Zwykle jako pierwsze zmienia sie mleko - i szuka jak najmniej alergizującego.
          Testy z krwi sa wiarygodne po 3 roku życia, ale skórne juz u niemowlaków.
          • aleks2539 Re: do mam dzieci z AZS 16.01.11, 22:13
            U nas np okazało się że córkę (7 mies) bardzo uczulają wszelkie DERMOKOSMETYKI - np Oilatum, Emolium, Balneum, Allerco. Po wszystkim wyglądała tragicznie. Dopiero odstawienie wszystkiego i przejście na maść cholesterolową bardzo poprawiło skórę. Na twarzy wygląda już naprawdę przyzwoicie! Szukamy jeszcze alergenu, który ja jej dostarczam karmiąc piersią ale i tak już jest o wiele lepiej w stosunku do tego co było. Aaa... no i Fenistil w kropelkach też stosujemy.
            • niebioska Re: do mam dzieci z AZS 17.01.11, 00:06
              ha. u nas dla odmiany maść cholesterolowa powodowała pogorszenie stanu skóry.
    • rulsanka Re: do mam dzieci z AZS 16.01.11, 23:05
      Może spróbuj małą odrobaczyć, może pomóc. Ciekawe jest to, że dziecko ma azs od niedawna, a zwykle to zaczyna się we wczesnym niemowlęctwie i po ukończeniu roku, dwóch, trzech lat - mija. Zastanów się też, co w życiu dziecka zmieniło się w czasie, gdy ujawniła się alergia (choć uwaga - można się uczulić na rzeczy, z którymi od dawna miało się kontakt). Na nas (mnie i syna) bardzo źle działają proszki do prania.
    • tym08 Re: do mam dzieci z AZS 17.01.11, 00:05
      u nas po odstawieniu wszelkich kosmetykow zawierajacych parafine wlasciwie wszystko wrocilo do normy
    • beatiness Re: do mam dzieci z AZS 17.01.11, 14:14
      AZS to masakra. ma to i mój mąż i córka. niestety oboje mają bardzo przesuszokne skóry, w nocy drapią się, często nieświadomie aż do krwi. byłam u wielu alergologów, dermatologów i nikt nie jest w stanie nam pomóc. nie ma możliwości wyleczenia, jedynie łagodzenia objawów ;/ - Mała miała zrobione testy - i buhahaha okazało się, że nie jest na nic uczulona ;] a skórę ma straszną crying((((( i od czego???? niewiadomo....
      stosujemy róznorodne maści, kremy, zyrtec, fenistil itp. jedna pani drematolog przepisała nam olej z wiesiołka - córka łyka od 3 roku życia - niestety są to dośc duże kapsułki, jak na małe dziecko - ale widać różnicę!! jest lepiej, zobaczymy na jak dlugo....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka