a.nik.a
21.05.04, 10:43
Jakieś dwa tygodnie temu zauważyłam suche plamki na czole u mojej
pięciomiesięcznej córeczki. Na początku były blade, takie jakby grudki, potem
się zaczerwieniły. Poszliśmy do pediatry zapisał maść Pimafucort i Zyrtec.
Wczoraj byłyśmy na szczepieniu i zapisał jeszcze Cutivate. To są silne maści,
ostatnia ze sterydami a Maja jest jeszcze taka malutka...
Moja siostra od dzieciństwa ma problemy z atopowym zapaleniem skóry i
zdecydowanie odradza mi smarowanie. Chyba, że to będzie na prawdę konieczne,
jeśli zmiany nie będą ustępować albo będą bardzo duże. Mam tylko natłuszczać,
najlepiej kremem Lipobaze (jej synkowi to pomaga) Z jej doświadczenia wynika,
że im mniej stosuje tym lepiej wygląda jej skóra. A pamiętam, że jeszcze
kilka lat temu było na prawdę tragicznie. Skóra na dłoniach pękała jej przy
najdrobniejszej czynności. Wydała ogromne pieniądze na maści i kosmetyki,
które i tak nic nie dawały tylko pogarszały sprawę.
I teraz nie wiem co mam robić. Z jednej strony moja siostra przetestowała na
sobie już prawie wszystko a z drugiej lekarz nastraszył mnie, że mogę
doprowadzić do zniszczenia wewnętrznych warstw skóry.Nie chciałabym tego
zaniedbać. I co ja ma robić?

Macie doświadczenie z małymi dziećmi a ja
niewiele o tym wiem. Sama nigdy nie miałam problemów skórnych i w ogóle
jestem przeciwna stosowaniu leków w nadmiarze. A może są jakieś domowe
sposoby? Powinnam iść do alergologa czy dermatologa? Proszę poradźcie albo
podpowiedzcie gdzie szukać. Nie miałam czasu przegrzebywać się przez
wszystkie poruszane na tym forum tematy, a te, które udało mi się przeczytać
to dla mnie jeszcze czarna magia.
Pozdrawiam.
A to moja niunia:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12761209