i.mika
28.06.12, 20:01
Aż sie wkurzyłam. żałuję że nie zajrzałam na forum przed wykonaniem testu. powiedzcie mi, dlaczego doświadczeni alergolodzy zalecają testy z krwi dla 15 miesięcznego dziecka, jeśli absolutnie nic nie wykazują!!! dlaczego lekarz nakazuje zrobić cały panel mieszany, jeśli miarodajny jest już wynik IgE? Jest mi tak kurcze po ludzku przykro, bo w domu się nie przelewa, a dziecko wysypuje już trzeci raz, więc odkładamy pieniądze na wizytę z alergologiem, jednym z najlepszych w mieście. Ten bierze 120 zł za 15 min wizyty i zaleca badania za 240 zł, (dodajmy na blankiecie docelowego laboraotrium), które kompletnie są niemiarodajne, dodatkowo trzeba wylożyć kasę na sterydy i inne leki kolejne 100 złotych. Szczerze mowiąc z rowną skutecznością sama szukam po omacku. Ale gdzie etyka lekarska? . Za tę kasę już bym kupiła odkurzacz usuwający roztocza, albo nowy materac dla dziecka! Równie dobrze moglibyśmy zrobić juz te badania na robale i pasożyty, ale po co, jak można dziecko jeszcze raz zaprosić na wizytę i jeszcze raz dać zarobić zaprzyjaźnionej firmie, jeszcze raz kłuć?
Jestem rozżalona i zła!