cashmere_me
27.08.13, 05:56
Zadkładam nowy wątek, licząc na to, ktoś mi pomoże.
Dziecko ma 9,5 miesiąca i pije Nutramigen, je kaszę jaglaną, marchew i pewnie będzie jadło kaszę krakowską. Od urodzenia były problemy ze strzelającymi stolcami i nocnymi gazami, które uniemożliwiały spokojny sen. W 7 mies życia wyszły lamblie. ZOstaliśmy przeleczeni u dr O. Chyba skutecznie, bo tych gazów później nie było i noce w miarę spokojne (raz na jakiś czas odchylenie, ale to norma z niemowlakiem w domu). Od tygodnia (może dwóch) coś jest na rzeczy: najpierw biały osad w okolicy odbytu (wykluczone zostały owsiki), potem zaparcia (a w związku z nimi malutkie pasemka krwi w bobkach robionych z trudem co 2gi dzień) i wreszcie niespokojny sen nocny związany z uwalnianiem gazów. Oprócz tego nie mogę wprowadzić nic do diety małego. A to wysypie go na czole (delikatnie, ale jednak), a to pokasłuje/kicha, a to ulewa. Dr O. zaznaczał na wizycie, że leki które daje małemu są dość słabe, ale w tym wieku innych dać nie może (a dał SUmamed i Tynidazol). Inne leczenie zaproponuje po 1 urodzinach. Czy zaparcia mogą pochodzic od lamblii? Czy może są spowodowane zbyt dużą ilością kasz (2xdziennie jaglana z dodatkiem krakowskiej) a zbyt małą warzyw (jedynie marchew w zupce) i niespożywaniem owoców (jagody powodowały pokasływanie). Staram się dopajać dziecko czystą wodą.