09.09.04, 21:28
Nabyłam dziś pasztet Sokolik. Wygląda na to, że coś do kanapek dla "skazowców"
Skład: mięso wieprzowe, wątroba wieprzowa, mączka ziemniaczana, cebula
suszona, sól kuchenna, przyprawy.
Produkt polecany przez IMiD.
Przetestujemy - zobaczymy
Obserwuj wątek
    • kerstink Re: Pasztecik 10.09.04, 07:47
      A nie pisza, jakie to przyprawy ?
      K.
    • wroc.aga Re: Pasztecik 10.09.04, 10:56
      Skarolinko a podaj dokładnie producenta i jak mają to e mail. Bo ja jakiś czas
      temu pisałam do morlin i indykpolu, by wskazali mi swoje produkty dla dzieci
      bez białka sojowego, mleka, glutenu i milczą do dziś jak zaklęcismile)) I nie chce
      mi się wierzyć, że w tym też ich nie ma. Ale gdyby, to byłoby suuuuuper.
      • skarolina Re: Pasztecik 10.09.04, 14:13
        Aga, producentem jest Sokołów S.A., na opakowaniu maila nie ma, a strona w
        przebudowie sad.
        Co do przypraw - nie wiem, ale moje dziecię akurat na przyprawy odpukać odporne
        jest. A co do składu - obok stał gulasz angielski Sokolik i tam już wyraźnie
        było napisane, że stabilizator jakiś tam i przeciwutleniacz jakiś tam. Więc mam
        nadzieję, że jakby i tu co było, to też byłoby napisane.
        Aga, dla Ciebie mała informacja - kupiłam w Feniksie, póki co nigdzie indziej
        mi w oko nie wpadło.
        • wroc.aga znowu ja 10.09.04, 14:44
          To ten Sokołów? U mnie się odpala strona a tam z boku kontakt to do nich
          napiszę. Tylko daj znać czy to to, choć pewnie tak.
          • wroc.aga http://www.sokolow.pl/ 10.09.04, 14:46
            Wybacz, zakręcona dziś straszniście jestem.
            www.sokolow.pl/
    • kruffa Re: Pasztecik 10.09.04, 12:54
      Własnie, ciekawe jakie to przyprawy.
      Ja niestety po informacjach od kolejnych osób, które "wizytowały" z takiej czy
      innej okazji/przyczyny kolejne zakłady mięsne nie wierze już że można kupić coś
      zdrowego w sklepie. Sama już nie potrafię przełknąć czegoś takiego. Przecież na
      parówkach tez nie jest napisane że dodają masę tłuszczowo-żelującą, a właśnie z
      niej w dużej części parówki się składają sad
      A może ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy.

      Kruffa
      • dominikams Re: Pasztecik 10.09.04, 15:00
        No, jeszcze wielu innych rzeczy nie piszą,np. że też (za przeproszeniem)odbyty
        krowie i inne tego typu pyszności dodają (mówię o parówkach, ale nie wiem,czy
        pasztety sa dużo lepsze).
        • wroc.aga Re: Pasztecik 10.09.04, 15:07
          No nie dobijajcie skaroliny! Choć i ja podziwiam odwagę kupienia pasztetu
          dziecku. Ale co im dawać? Mój wędlin w życiu nie jadł, tylko takie pieczenie
          czasem robię i kroje cienko. Ale i tak chleba nie może to na co mu ta wędlina.
          Ale kupowałabym bezpieczny produkt, nawet droższy, gdybym miała pewność,że bez
          soi właśnie. Wiecie, bo to jest tak, że niektóre dodatki jak nie przekraczają
          iluś tam % to nie muszą być umieszczane na opakowaniu.... Ech co za kraj. A do
          Sokołowa i tak napiszę, co mi tam. Czekam na odpowiedź z IMiD to tu też mogę
          poczekać.
          • skarolina Re: Pasztecik 10.09.04, 16:18
            Hehehe, nie tak łatwo mnie dobić wink
            Po pierwsze pasztecik jest dla mnie, matki karmiącej, po drugie jestem aż tak
            przewrażliwiona. Poza tym, słuchanie wszystkich opowieści osób "zorientowanych"
            może wpędzić w paranoję - krowie odbyty w parówkach, szczury w jogurcie
            malinowym, wygotowane do białości i barwione na czerwono dżemy truskawkowe itd.
            Bez przesady, coś trzeba jeść i owszem, może wszystko przygotowane
            własnoręcznie jest zdrowsze, ale doba musiałaby mieć wtedy z 50 godzin.
            Starsza, "skazówka" jadła pasztety i nic się nie działo, a ze skazy mi wyrosła.
            • dominikams Re: Pasztecik 10.09.04, 16:39
              Ooo, o tych szczurach w jogurcie to nie słyszałam jeszcze. Zaraz idę
              kupić.Mniam!!!

              A tak na poważnie - świetnie da sie zrobić pasztecik z indyka/kurczaka Gerbera.
              Doprawiasz wg uznania - i gotowe. A krowiego odbytu tam nie uwidzisz, co
              najwyżej indyczy ;D
              • kruffa Re: Pasztecik 10.09.04, 16:45
                Odbyty i inne mnie nie wzruszają, bo ubóstwiam salcesonik i wiem z czego go
                babcia robiła smile)))

                Kruffa
              • skarolina Re: Pasztecik 10.09.04, 17:07
                dominikams napisała:

                > A tak na poważnie - świetnie da sie zrobić pasztecik z indyka/kurczaka
                Gerbera.
                >
                > Doprawiasz wg uznania - i gotowe.

                Wiem, wiem, ale banku jeszcze nie obrabowałam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka