ratel 01.03.05, 10:06 A może z Muchoboru? Potrzebuje lokalnego wsparcia Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama.misia Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 11:20 Ja jestem z okolic Wrocławia. Mieszkam w Marcinkowicach (jakieś 15 km. od Wrocławia). Mam na imie Agnieszka i mam ślicznego synusia Michałka, który własnie kończy 6 miesięcy Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 11:41 Ja jestem z Wrocławia! Co prawda nie z Muchoboru, lecz Psiego Pola (więc mamy do siebie trochę daleko), ale jednak z Wrocławia. I pozdrawiam serdecznie Ciebie, no i wszystkie Wrocławianki! doncia Odpowiedz Link Zgłoś
maczek1 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 12:11 Ja też jestem z Psiego Pola, mam 8 miesięcznego synka-alergika. Z chęcią powymieniam się z Wami informacjami o lekarzach, lekach, troskach, itp. Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 12:58 Maczku, a na jakiej ulicy mieszkacie? Ja mam 16 miesięcznego skazowca i ciągle problemy z odkrywaniem kolejnych alergenów. A dobrego lekarza też jeszcze nie spotkałam, dlatego ciągle przesiaduję na tym forum i baardzo się cieszę,że ono istnieje!(chociaż mąż już mnie goni sprzed komputera) Acha! My mieszkamy na Piwnika-Ponurego(przy basenie kłokoczyckim). Wrocławianki!Odzywajcie się!!! doncia gg4131491 Odpowiedz Link Zgłoś
nati_f Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 13:05 wysłałam na nr gg Odpowiedz Link Zgłoś
nati_f Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 13:09 Ja jestem z Jeleniej Góry, ale mam trochę rodzinki we Wrocku (Maślice, Psie Pole) i jeszcze do niedawna mieszkałam na Reja )) Odpowiedz Link Zgłoś
zaga25 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 13:12 O Jelenia Góra? A myślałam, że z tych okolic nikogo tu nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 13:18 Dziewczyny, a wiecie, gdzie u nas mozna kupić ten nieszczęsny sinlac? Bo nie ma ani w geancie ani w kauflandzie (wczoraj)? Ps.Na gg nic nie doszło... doncia Odpowiedz Link Zgłoś
misfazi77 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 16:15 Cześć Ja Sinlac kupowałam w Geancie lub Leclercu, nie było problemów (może to chwilowy brak). Też jestem z Wrocławia . Mieszkam na "Karłowicach i mam Krzysia-Dwulatka-Alergika. Gorąco pozdrawiam (mój gg 1787042) Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 13:19 A jesteście teraz w domu czy w pracy? Ja w domku ! Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 13:22 Hej,sinlac można kupić pewnie w Astrze. ja jestem z Nowego Dworu,Kuźniki.Mam dwóch synków jeden skończy w maju 7 lat a drugi 2 lata.Oboje są alergikami,przy czym ten mniejszy okazało się dopiero tak na 100% od kilku tygodni.Dziś idziemy do alergologa,jak się pani sprawdzi to Wam dam namiary Mój gg 4418712 Ewa ps,ja jestem w domku! Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 13:42 No to czekamy z niecierpliwością na sprawozdanie z wizyty! Fajnie, że tyle nas tu jest! pozdrawiam doncia ps.dzięki za namiary na sinlac-wyślę męża, bo pracuje niedaleko... Odpowiedz Link Zgłoś
maczek1 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 13:56 Donciaw, my mieszkamy na kiełczowskiej. Nasza alergia jest, tropienie alergenów to istna zabawa w ciuciubabkę. W kweitniu wreszcie będziemy mieli wykonane testy z krwi, więc mam nadzieję, że coś się wyjaśni. A dziecko moje jest pod opieką lekarzy z Centrum Polmonologii i Alergologii w Krapaczu. We Wrocławiu jakoś nie mogłam trafić na sensownego alergologa. Jedyny lekarz jakiego mogę polecić to pulmonolog we Wrocławiu. Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 14:04 A pulmonolog to od płuc?(sorry)To nie potrzebujemy, bo my pokarmowi...ale i tak nie wiem do końca...jedyne objawy u Filipa to brzydkie policzki(cały czas, zmiennie-raz lepiej raz gorzej-nie wiem od czego) no i brzydkie kupy, które poprawiły się po przejściu na pepti ( przepisała to pediatra z Provity). A alergolog nie stwierdziła alergii...Tak więc borykamy się z tym sami, z wielką pomocą tego forum))) doncia Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 14:07 Acha! My robiliśmy testy z krwi jak Filip miał rok i nic nie wyszło! Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 16:53 Oj, jak się cieszę że jest nas trochę. I widzę, że macie takie same problemy jak ja tzn. znikąd pomocy tylko to forum Mój mały ma dopiero 3 miesiące i ciągle czerwone poliki i też nie wiem po czym. I mam dla Was wiadomość. Dzisiaj moja pediatra (nawiasem mówiąc fajna babka) powiedziała, że organizowane jest spotkanie dla rodziców dzieci alergików, przez dr Kagan-Grzesiak 17.03.05 o godz. 17.00 albo 18.00 (tego nie była pewna), sala Modrzewiowa Szp ul. Grabiszyńska. Odpowiedz Link Zgłoś
inka_mama_agi Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 20:14 Witam, ja mieszkam na Szczepinie i mam 11-miesieczna córeczkę. Objawy AZS to od 2 miesiąca zycia czerwone policzki, latem saczące się zmiany na łokciach i nózkach, potem dzieki temu forum powoli "wyszlismy" z tych zmian. Teraz od czasu do czasu lekkie zmiany na twarzy i nózkach po wprowadzaniu nowych potraw. Z niepokojem czekam wiosny. Póki co mała pije Nutramigen, kleik kukurydziany i zupki gotowane przeze mnie co dwa dni z ziemniaków, kalafiora, brokułów, fasolki szparagowej, szpinaku. Na szczęscie wcina je chętnie. Dodaje jeszcze mięsko z kurczaka, indyka i od miesiaca żółtko. Żadnych owoców (jabłko uczula, innymi pluje). Ulubione przegryski to chrupki kukurydziane. I to wszystko. A ja chciałabym aby jadła bardziej urozmaicone dania. Moze cos doradzicie? Pozdrawiam Inka z Agnieszką Odpowiedz Link Zgłoś
gaga122 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 21:43 i ja też jestem z Wrocławia,mieszkam w okolicach Poltegoru,pl.Hirszfelda, mam 7 letniego synka i 6 miesięczną córcię, oboje alergicy i atopicy od urodzenia, ostatnio Sinlac kupowałam w Carrefourze, dziewczyny czy znacie alergolog dr Marciniak?ostatnio chodzę do niej z dziećmi..i nie jestem chyba do niej przekonana, na początku wydawała mi się "fajna" ale teraz już sama nie wiem.....może któraś z Was mieszka blisko mnie, chętnie się spotkam i pogadam o Naszych dzieciach Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 01.03.05, 21:48 Ratel, pliss, jeżeli dowiesz się dokładnie o której godz. będzie to spotkanie to napisz to tutaj!!!Bardzo chętnie się pojawię, mam nadzieję, że Wy również i się spotkamy (wszystkie wystą pimy np. w czerwonych swetrach). Inko, a próbowałaś sinlac?A może jakieś owoce ze słoiczków dodasz do kleiku, np. troszkę jagód lub gruszek lub dyni?może banan?a co z ryżem?kleik ryżowy z dodatkiem owocków to pycha, może Twojej dzidzi zasmakuje?Nie wiem co jeszcze Ci doradzić, bo sama jestem niezbyt doświadczona i nie chcę Cię w błąd wprowadzić...a marchewka?-pewnie uczula... Pozdrawiam doncia Odpowiedz Link Zgłoś
maczek1 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 08:49 Ja też z chęcią pójdę na to spotkanie dla rodziców alergików. Dziewczyny napiszcie o której to dokładnie i gdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
margarettka Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 09:18 Hej to i ja dolaczam. Mam rocznego alergika na bialko. Do gaga jestesmy prawie sasiadkami, ja mieszkam przy Powstancow Slaskich, niedaleko Poltegoru, do placu Hirszfelda rzut beretem. Syna lecze w Dolmedzie u dr Lipowskiej pediatra-alergolog. Pozdrawiam wszystkie mamy i moze sie kiedys spotkamy? Odpowiedz Link Zgłoś
inka_mama_agi Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 09:32 Witaj margarettka Odpowiedz Link Zgłoś
margarettka Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 09:39 Nie chodze regularnie, raczej w razie potrzeby konsultacji. Ja jej zwykle przedstawiam diete mlodego i ona mowi czy jest ok. Teraz kazala nam sprobowac podac mu jogurt i zoltko. On mial tak silna alergie, ze po mleku typu bebiko czy nan nawet HA wymiotowal az zolcia. & m-cy byl na piersi a teraz jedie na bebilonie pepti. Lipowska kaze probowac juz bialkowe rzeczy, a ja na sama mysl sie boje. No ale sprobujemy w malej ilosci i zobaczymy. Odpowiedz Link Zgłoś
margarettka Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 09:40 mialo byc 7 m-cy Odpowiedz Link Zgłoś
inka_mama_agi Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 09:29 Dzieki za rady, ale niestety ryż też uczula ... A zatem ani Sinlac, ani kleik ryżowy nie wchodzi w grę. Marchew też uczula i to zarówno gotowana jak i surowa. A słoiczkowe owoce sa często zagęszczane właśnie kleikiem ryżowym. Powiedzcie mi mamy starszych dzieci jakie twardsze potrawy wprowadzałyscie swoim dzieciom? Póki co moja maleńka musi mieć wszystko dokładnie zmiksowane, a ząbki ma ostre jak brzytwy Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 11:39 Oj, to chyba masz kłopot z wprowadzeniem czegoś nowego, skoro tyle rzeczy uczula, a w dodatku ma problemy z połykaniem. Ale tak jak napisałaś, powolutku nauczy się jeść kawałki, musi dojrzeć język i podniebienie, które pewnie są b. wrażliwe... Co do diety to może zadaj to pytanie na forum, tam są prawdziwe specjalistki w wyszukiwaniu różnych cudów...np.amarantus, kasza jaglana itp. Mój synek jak miał 11 m-cy to wcinał prawie wszystko, a skaza białkowa ujawniła się dopiero po 12 m-cu... Dużo ząbków ma Twoja córeczka, Filip ma 16 m-cy i tylko 8! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 12:44 Jak tylko się dowiem czegoś dokładniej to napiszę. A czerwonego swetra nie mam za to mam pomarańczowy, może być Odpowiedz Link Zgłoś
anula33 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 11:00 CZsć! Jestem z Kleciny. Mam 1,5 rocznego Bartka. Ma azs. Ciągle dieta i dieta. Niedawno mial zapalenie płuc po wyleczeniu jest trochę lepiej. Mam przy okazji pytanie. Gdzie kupujecie warzywa i owoce? Anka Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 11:45 Cześć!Ja warzywa i owoce kupuję zazwyczaj w osiedlowym warzywniaku(!).Czasami na stoisku eko w Hali Targowej, ale szczerze powiem nie zauważyłam żadnej różnicy u Filipa po ich zjedzeniu...A co jada Twój synek? Mój jest tylko o 2 mies. młodszy. Pozdrawiam doncia Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Alergolog... 02.03.05, 11:52 Dziewczyny, napiszcie swoje doświadczenia z wrocławskimi alergologami!!! Ja miałam kontakt tylko z p. M.Jarlińską i szczerze powiem, że nie wiem co o niej myśleć. Stwierdziła u nas brak alergii, zaleciła wprowadzanie wszystkich pokarmów i staranną pielęgnację(sucha skóra). Ale po mleku były brzydkie kupy, więc sama zmieniłam po 2 tyg. na bebilon pepti i są ok. Więc jesteśmy na bezmlecznej, wbrew zaleceniom! Zostały nam jeszcze suche, czasem czerwone poliki, ale tego to za chiny nie jestem w stanie zdiagnozować. Pani doktor mówiła, żeby się policzkami nie przejmować, z tego co poczytałam to i dzieci na drakońskich dietach mają ciągle coś na policzkach, więc się nie przejmuję tylko solidnie natłuszczam i nawilżam. Tyle ode mnie ps.no i zastanawiam sie czy nie zasięgnąć jeszcze porady u innego alergologa, stąd to pytanie... pozdrawiam doncia Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Alergolog... 02.03.05, 12:40 Donciaw, a jak u Twojego dziecka dokładnie wyglądają te poliki? U mnie są mocno zaczerwienione, grudkowate, mocno chropowate i tak praktycznie przez cały czas. Nic nie jestem w stanie z tym zrobić. Jeżeli chodzi o alergologa. Byłam u dr Sikorskiej na Koszalińskiej i na razie nie bardzo mam zdanie na jej temat. Raczej myśląca kobieta tak na pierwszy rzut oka. W każdym razie ona stwierdziła, że to nie alergia no i może ma rację, sama nie wiem. Tylko że widziała go już w dużo lepszym stanie i 4 tygodnie po tym jak przeszłam na dietę. Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Alergolog... 02.03.05, 12:50 U Filipa też są grudkowate i szorstkie, ale nie całe tylko takie jakby rozległe plamy, raz mniejsze, raz większe i czerwone, ale intensywność czerwieni też jest różna (nie wiem czy dobrze to opisałam, może powinnam zrobić jakieś zdjęcia???) Zauważyłam tylko, że jak młody pociera o coś tymi polikami (a lubi kłaść się buzią na podłogę i tarzać z tatusiem na łóżku przykrytym kocem i nijak nie umiem go do tego zniechęcić) to robią się ewidentnie gorsze...Związku między jedzeniem a polikami-nie dostrzegam. Od wczoraj kremuję się kremem bambino (nie wiem, czy mąż się da przekonać do tego pomysłu...), bo Fifka uwielbia sie przytulać i to właśnie buźką...No i nie wiem co jeszcze moge zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Alergolog... 02.03.05, 21:28 No to u mnie to samo, czasami myślę, że ta skóra się tak strasznie uwrażliwiła jak go pierwszy raz wysypało i długo się nie chciało goić. Boję się czymkolwiek je smarować, żeby nie pogorszyć (w zasadzie na wszystkie kremy reaguje źle). A Ty czym smarujesz te poliki? Poza tym też nie widzę związku pomiędzy moją dietą a wyglądem jego polików, więc powoli rozszerzam swoją dietę. Wymieniłam materacyk z kokosowo-gryczanego na zwykły gąbkowy. A nie wiesz, czy takie skórne problemy to może być efekt alergii na kurz? Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Alergolog... 02.03.05, 22:16 Poliki smarowałam diprobazą (bardzo tłusta-dobra na mróz), w domu-nivea baby maść z pantenolem. Ostatnio spróbowałam nivea na każdą pogodę(na spacer)i było ok. oraz za radą nervusmamy aloe vera gelly z firmy forever living products i chyba trochę złagodziło, ale to dopiero wczoraj...co będzie dalej-zobaczymy. A jak był malutki to po prostu smarowałam bambino a teraz ja go używamNaprawdę świetny! Co do kurzu to nie wiem, ale wszystko możliwe, tyle tego wkoło fruwa...Jak dziś słonko mi w okna zaświeciło to się załamałam i wzięłam za porządne sprzątanie, ale efekt-marny... Odpowiedz Link Zgłoś
misfazi77 Re: Alergolog... 04.03.05, 09:20 Co do kurzu i zmian skórnych, to jak najbardziej możliwe. Rozmawiałam z mamą dziecka, u którego występowało AZS w nasilonej formie. Po kupnie pokrowców na materac i pościel i stosowaniu profilaktyki antykurzowej skóra znacznie się poprawiła. Sama zresztą uprawiam od jakiegoś czasu walkę z roztoczami w domu i skóra Krzysia poprawia się. Mam nadzieję, że będzie tylko lepiej. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
monika121975 Re: Alergolog... 04.03.05, 13:20 A nasza Martusia w 2 mcu życia była podejrzewana o skazę białkową - właśnie głównie policzki miała takie jakby popękane, szorstkie. Smarowaliśmy ją sebodermem - i wszystko pięknie zeszło. A skazy nie miała nigdy i do dziś nie wiemy co to było (na szczęście już nie wróciło a ma 8,5mca) Odpowiedz Link Zgłoś
misfazi77 Re: Alergolog... 02.03.05, 16:29 Ja ostatnio dotarłam do dr JArlińskiej i przyznam się szczerze jak na razie jestem pozytywnie nastawiona. Dr na drugi dzień po wizycie przyjęła Krzysia do szpitala, żeby zrobić mu wszelkie badania. Czekam teraz na wyniki i cieszę się, że coś się ruszyło w sprawie alergii mojego synka, bo na wizytę w poradni na Ziemowita trzeba czekać ponad 1,5miesiąca, a to dłłuuuugo. Odpowiedz Link Zgłoś
anula33 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 13:58 Czesc! Bartek pije Nutramigen, kaszki kukurydziana i ryzowa. Raczej te bezsmakow bo sama wole mu dodac owoce. Z mies krolika, indyka i od ok 3mies wieprzowine, a z warzyw to nawet bogaty zestaw: ziemniak, kalarepke, kabaczki, dynie, pora, marchew, pietruszke, kalafior i ostatnio moze jesc buraki (na które mial uczulenie a sa prawdopodobnie bezpieczne). Probowalam tez fasolke szparagowa i chyba ok. Owce troche gorzej: porzeczki, jagody, jabłka, brzoskwinie. Teraz testuje banana. Nie przeszła bezpieczna gruszka ale za to maliny (a wiem ze niektóre mamy za nic nie podałyby ich dziecku). Nabiału na razie nie probowałam, zołtka tez nie. Miałam sie wstrzymac z tym do 1,5 roku. Takze niedługo bedzie proba. Jest uczulony na welne i chyba na kurz. Z testow nic nie wyszlo a mial robione na 40 alergenów. A twój co je bo czasem sie zastanawiam czy nie ma zbyt monotonnej diety. Anka Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 22:31 Filip je pepti z kaszkami ryżowymi owocowymi, sinlac, chleb, kurczaka, indyka i królika,marchew, pietruszkę ,seler, buraczki, brokuły, kalafior,cebulę,ryż,makaron,ziemniaki,jabłka, banany,śliwki suszone, inne-słoiczkowe, sok malinowy z wodą, herbatka jabłko i melisa hipp,soczki butelkowe, czasem masło, oliwa. W sumie dużo tego, ale trochę mu nawprowadzałam jak dr Jarlińska kazała i tak już zostało...Teraz sobie pomyślałam,że może jednak powinnam coś mu odstawić i zobaczyć czy te poliki mu się poprawią???Ale co?A jakieś margaryny dajecie? Anula, a jakie u Was objawy? Odpowiedz Link Zgłoś
anula33 Re: objawy i alerglog 04.03.05, 10:27 Cześć! Bartek ma suche placki na policzkach, rękach, karku i nogach. Zawsze najgorzej wyglądają nogi i buźka dlatego że to rozdrapuje do krwi. Smaruje topialyze ale zamierzam zmienic na a-derme. Czasem zastosuje masc robiona z hydrokortyzonem. Kiedy naprawde juz jest źle. Pytalas o margaryny a nie stosuje zamierzam podac masło a od niedawna czasem posmaruje mu chleb (sma pieke) smalcem. Moja lekarka mowi ze maslo lepsze niz jakies margaryny. A skąd masz króliki jeśli mogę zaptytać? A sprawdzałaś skład herbatek? Niektóre są z laktozą i może Twój Filip być na nią uczulony. A chleb kupujesz "normalny". Moj Bartek po zwykłym chlebie zawsze miał więcej suchych palcków na ciałku. i jeszcze jedno. na spotkanie tez chetnie przyszlabym jesli bedzie organizowane. Anula Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: do anula 33 06.03.05, 12:58 HEJ! Króliki kupuję na hali targowej, niestety są zamrożone, więc moj mąż trochę się męczy przy porcjowaniu, ale daje radę Ja używam masła(Łaciate, czerwone)a margarynę Ramę olivio do ciasteczek, które piekę Filipowi. Chleb kupuję w naszym osiedlowym sklepie, ale dzwoniłam do piekarni i zapewnili mnie, że nie dodają żadnego mleka, serwatki, polepszaczy itp. Herbatkę Filip pije jedną-Hippa jabłko i melisa, nie ma laktozy, przynajmniej tak napisali... Ostatnio U Filipa znaczna poprawa tych policzków. Wczoraj się zaostrzyły zmiany (poliki zrobiły się czerwone), ale szybko odkryłam winowajcę. Otóż w piątek byłam pierwszy dzień w pracy, a Filip z opiekunką. No i ona dała mu pół bułki takiej maślanej, o czym od razu mi powiedziała... No to może wkrótce się spotkamy??? Odpowiedz Link Zgłoś
magda_marek Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 14:20 cześć! Jestem z Psiego-Pola a właściwie z Sołtysowic Mam 13 misięczną córcię - Martynkę. My także jesteśmy na etapie szukania alergenów. Od jakiegoś miesiąca jesteśmy na Humanie SL i od tygodnia na diecie belglutenowej, ale jak na razie poprawa była tylko "chwilowa" po użyciu kremu Cutivate (2 dni i potem Cutibase 5 dni). Sama nie wiem co robić, bo mała ma tylko szorstkie policzki i nic poza tym. Ostatnio czytałam, że po antybiotykach może wystąpić nietolerancja glutenu (Martynka miała zapalenie płuc zaraz po urodzeniu). Leki niszczą florę bakteryjną jelit i stąd później problemy złego wchłaniania. Objawem są np. niestrawione pokarmy w kupkach, wydęty brzuszek jak przy wygłodzonych dzieciach. U nas kupki nie są zbyt ładne, a brzuszek....sama już nie wiem W każdym razie jutro mamy szczepienie i chcemy skierowanie do alergologa, zobaczymy co on powie, bo ja tracę już nad tym wszystkim kontrolę. A może to nie alergi pokarmowa tylko reakcja na wilgoć (grzybki) w mieszkaniu, z którą walczymy odkąd się tu wprowadziliśmy (bo o tym też słyszałam). W związku z naszymi zamiarami wizyty i alergologa proszę o podanie dokladtnych namiarów na lekarzy, do których chodzicie. Z góry dziękujemy i pozdrawiamy. Magda z Martynką. Odpowiedz Link Zgłoś
magda_marek Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 14:24 Cześć! Jestem z Psiego-Pola a właściwie z Sołtysowic. Mam 13 misięczną córcię - Martynkę. My także jesteśmy na etapie szukania alergenów. Od jakiegoś miesiąca jesteśmy na Humanie SL i od tygodnia na diecie belglutenowej, ale jak na razie poprawa była tylko "chwilowa" po użyciu kremu Cutivate (2 dni i potem Cutibase 5 dni). Sama nie wiem co robić, bo mała ma tylko szorstkie policzki i nic poza tym. Ostatnio czytałam, że po antybiotykach może wystąpić nietolerancja glutenu (Martynka miała zapalenie płuc zaraz po urodzeniu). Leki niszczą florę bakteryjną jelit i stąd później problemy złego wchłaniania. Objawem są np. niestrawione pokarmy w kupkach, wydęty brzuszek jak przy wygłodzonych dzieciach. U nas kupki nie są zbyt ładne, a brzuszek....sama już nie wiem W każdym razie jutro mamy szczepienie i chcemy skierowanie do alergologa, zobaczymy co on powie, bo ja tracę już nad tym wszystkim kontrolę. A może to nie alergi pokarmowa tylko reakcja na wilgoć (grzybki) w mieszkaniu, z którą walczymy odkąd się tu wprowadziliśmy (bo o tym też słyszałam). W związku z naszymi zamiarami wizyty i alergologa proszę o podanie dokladtnych namiarów na lekarzy, do których chodzicie. Z góry dziękujemy i pozdrawiamy. Magda z Martynką. Odpowiedz Link Zgłoś
misfazi77 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 16:26 Cześć My mieszkamy prawie przy Sołtysowicach, blisko Kasprowicza. Polecam dr Jarczewską, przyjmuje na Ziemowita, ale strasznie trudno się do niej dostać. Ostatnio poszłam też do dr Jarlińskiej, przyjmuje w "Korczaku", i od razu zaczęła działać, zrobiła testy, na których wyniki czekamy i jakoś na razie mnie trochę uspokoiła. Jak chcesz, to telefon do niej mogę podać na gg 1787042, albo drogą mailową. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
biedronka22 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 21:05 Witajcie, Jesteśmy oczywiście z Wrocławia, dzielnica Krzyki,okolice Skarbowców. Walczymy z mega alergią i AZS od ponad 3 lat. Gdyby moje dziecko miało tylko czerwone policzki to poszłabym na kolanach do Częstochowy )))))) Mam nadzieję, że w przyszłości będzie możliwe spotkanie wszystkich wrocławskich mamusiek!!!! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
gaga122 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 21:21 ja jakoś nie mogę trafić na dobrego alergologa, byłam z dziećmi już u dr Kagan- Grzesiak, dr Marciniak, dr Stoińskiego i na razie żaden mi nie odpowiada....najlepsz jest chyba dr Marciniak, ale była u niej dopiero raz i nie wiele mogę o niej powiedzieć.... Odpowiedz Link Zgłoś
ratel Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 21:39 A jak to u Ciebie wyglądało na początku. Mnie przeraża fakt nie samych czerwonych polików, ale to że może być gorzej. W 3. tyg. życia małego tak obsypało, że nie chciałabym go już więcej widzieć w takim stanie, teraz niby lepiej, ale poliki to praktycznie jedna wielka rana. Może jestem katastrofistką, ale sama z autopsji wiem co to znaczy mieć na ciele swędzące plamy i boję się ciągle, że mój mały będzie miał to samo. I każda nowa malutka sucha plamka to nie "malutka, sucha, plamka" ale "zaczątek wielkiej, czerwonej swędzącej plamy" ! Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Kilka uwag... 02.03.05, 21:55 Diewczyny! Na początek kilka uwag organizacyjnychBo robi się mały bałagan na wątku i własciwie nie wiadomo komu zadawane są pytania, więc zwracajmy się do siebie po nickach, albo imionach...A w tytuł postu wpisujmy hasło tego, o czym piszemy, czyli jak o alergologu to "alergolog" jak do kogoś konkretnego to może jego imię. bo robi się tych listów dużo (z czego niezmiernie się cieszę), a coraz trudniej nam wszystkim będzie sie w tym połapać... Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 02.03.05, 22:06 U nas od urodzenia sucha skóra i jedna, malutka szorstka, żółta plamka na ramieniu.Ale nikt nie podejrzewał żadnej alergii, dlatego dieta jak u zdrowego dziecka. Kłopty zaczęły się po roku, kiedy obsypało Filipowi plecy i buźkę. Wtedy zaczęliśmy szukać pomocy u różnych specjalistów (i każdy mówił i zalecał coś innego). No, koniec końców jesteśmy od 2,5 tyg. na pepti i bezmlecznej, w kupach poprawa i tylko te policzki...ale dzisiaj np. były ładne. On już jadł wszystko, więc było i jest nadal strasznie trudno wyłapać co powoduje pogorszenie tych polików. A!I nigdy nic go nie swędziało.No ale też się boję, że może mu się pogorszyć. I bezpieczniej bym sięczuła pod opieką dobrego lekarza... Odpowiedz Link Zgłoś
hobla Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 03.03.05, 23:26 Jestem z Popowic. Franiu ma skończone 16 miesięcy, pierwsze objawy alergii zaczęły się po 6 tygodniu życia i było bardzo źle, wtórne zakażenie na buzi, całe ciałko suche, swędzące w megaliszajach, rany w zgięciach, naderwane uszka. Ale to każdy zna, AZS niestety. Dieta eliminacyjna pomogła dopiero kiedy ograniczyłam się do kilku produktów, dosłownie. Wprowadzanie nowości idzie opornie, też przerobiliśmy problemy z połykaniem niezmiksowanego jedzonka. Teraz sytuacja ze skórą w miarę opanowana, ale dieta nadal bardzo ograniczona, jemy praktycznie to samo, bo nadal karmię. Bardzo zależy nam na wprowadzeniu owoców i warzyw, ale nie jest to proste same wiecie. Pomijam, że większość uczula, mały nie chce też próbować nowych smaków. Najlepiej "wchodzi" zupka z ziemniaka, królika, od niedawna z odrobiną marchewki i kalafiora albo brokułów, z odrobiną kaszy jaglanej, a wieczorem kleik ryżowy z gruszką z Gerbera. Czekamy na info o spotkaniu w szpitalu. A do alergologa chodzimy na Ziemowita i na kliniki na Wrońskiego. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
ankaot Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 04.03.05, 10:10 Cześć, jestem z Wrocławia. Mieszkam na Karłowicach. Mam półtorarocznego alergika. Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link Zgłoś
misfazi77 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 04.03.05, 13:29 No, to się możemy znać ze spacerków z widzenia , bo ja też z Karłowic. Pozdrawiam Asia Odpowiedz Link Zgłoś
ankaot Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 07.03.05, 12:04 Pewnie się spotkałyśmy wiele razy Miło widzieć kogoś z moich obecnych okolic, bo na Karłowicach prawie nikogo nie znam. Pozdrawiam, Anka Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Po wizycie u alergologa 04.03.05, 11:50 Obiecałam napisać... Byliśmy u doktor pediatry-alergolog.Głównie zajęła się wagą Adasia,bo młody waży bardzo dużo.Więc ruszyła machina,badania endokrynologiczne itd.A alergią jakoś się za bardzo nie zajęła,powiedziała że tym będziemy się zajmować jak będą wyniki badań.Bo być może to nie alergia tylko jakieś paskunde choróbsko.Ale z wywiadu jaki przeprowdziała wychodzi jej że jest alergikiem,cały marsza alergiczny od małegoBuuu Na razie mlody okropnie wysypany,a ja już nie wiem czym to smarować.Dziś zadzwoniłam to kazała kupić Fenistil w żelu.No i dieta dieta.I odstawiamy się od cysia.Przeżywamy okropnie.I ja i Adaś. Dr Jarlińską trochę znam,wcześniej byliśmy ze starszym u niej. Teraz byliśmy u dr Bożeny Koziorowskiej. Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Re: Po wizycie u alergologa 04.03.05, 22:37 A możesz napisać co sądzisz o dr Jarlińskiej (masz przynajmniej jakieś porównanie...)? No bo nam powiedziała,że to nie alergia, a jednak po odstawieniu mleka i przetworów-o niebo lepiej (choć nie idealnie).Więc nie wiem czy można jej zaufać... No i jaką dietę zaleciła Wam (Adasiowi) ta druga lekarka? A odstawianie od cycusia-bolesne, ale kiedyś trzeba to zrobić... Ja dzisiaj byłam pierwszy dzień w pracy, a Filip z opiekunką i przeżywałam strasznie, chyba gorzej niż odstawianie, a okazało się, że synek czuł sie wspaniale z "ciocią" i wcale za mną nie tęsknił Odpowiedz Link Zgłoś
kopytko1 Re: Po wizycie u alergologa 05.03.05, 10:07 Witam,osobiście nie poznałam dr Jarlińskiej.Na wizycie był z synkiem tatuś.Ale poleciła mi ją koleżanka która była nią zachwycona.A ja nie wiem..zleciła synkowi testy skórne które miał robione po raz drugi i po raz drugi wyszło że nie jest uczulony.No ale jak zje tylko coś mlecznego,nawet czekoladkę to od arzu jest wywyspany mimio swoim prawie 7 lat i nocka z głowy bo drapie się okropnie.Dostał tez wtedy Zyrtec.Nie wiem czy pomogły,bo jak nie dostawał tego co go uczula(a zaobserwowałam mleko,cytrusy,orzechy,chyba kakao,i na pewno to coś co jest w chipsach,pewnie konserwanty) to i reakcji alergicznych nie miał.No i nie do końca wiem jaki jest sens podawać te krople?Po to żeby złagodzić już wysypkę czy po to żeby zapobiegać?A prawdę mówiąc wolę nie dawać pokarmów alergizujących niż szpikować lekami. No to by byłotyle,bo więcej na wizycie nie byliśmy.Nie widziałam sensu iśc kolejny raz wydać 80zł i nie dowiedzieć się nic więcej.Ale to tez dłuższa historia bo trafiłam wtedy też do zielarki która wyciągnęła mi syna z obrzydliwego kaszlu. A Adasiowi nie nie przepisała,tak się zajęliśmy Adasia wagą że zapomniałam zapytać czym smarować,co dać..ech...zresztą sama wspomniała że alergią zajmie się jak wyjaśnią się sprawy z wagą.A może nie dała nic żeby wyniki były nie zamazane np zyrtkiem. Chyba nie wiele Wam pomogłam.. Zostawienie dziciaczka na cały dzień z opiekunką to też nie lada przeżycie,ale wiem że to bardziej mamy przeżywają niż dzieciaki. Pozdówki,Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
donciaw Hej, co z Wami? 11.03.05, 20:52 Dlaczego zamilkłyście? Nie było mnie prawie tydzień, a tu...cisza! U mnie własnie mija pierwszy tydzień powrotu do pracy i jestem baardzo zmęczona, ale cieszy mnie to, że Filip zniósł b. dzielnie rozstanie i dobrze czuje się z nianią. Kolejna dobra wiadomość to taka,że od miesiąca jesteśmy na diecie bezmlecznej i policzki od kilku dni-super (tfu tfu!). No i jeszcze jedna dobra wiadomość-jest już długo poszukiwany przeze mnie Sinlac!Dziś pojawił się w geant, za 18 zł. Super, nie? Same dobre wieści. No to kiedy się spotykamy??? Odpowiedz Link Zgłoś
magda_marek Re: Hej co z Wami? 13.03.05, 00:21 My właśnie czekamy na powrót dr Jarlińskiej, ale już sama nie wiem czy to coś pomoże. Od 2 miesięcy jesteśmy na Humanie SL a od 1 miesiąca na diecie bezglutenowej i w zasadzie nie ma żadnej poprawy. Zastanawiałam się ostatnio czy z powodu tak ubogiego menu nie wpędzę jej w anemię. Staram się urozmaicać jej jadłospis, ale z tego co jada niewiele można wykombinować. Z jarzynek zajada: marchewkę, pietruszkę, fasolkę szparagową, groszek, kalafiorka, brokuły, seler, cebulkę (duszoną z mięsem)), ziemniaczki; z mięska głównie indyczka choć ostatnio też wieprzowinę, czasami ryż i makaron bezglutenowy, a ostatnio nawet kluski śląskie. Na śniadanie chlebek ryżowy lub kukurydziany z dźemem własnej roboty. A na przekąski jabłuszko, kiwi i banay (ostatnio prawie wcale), chrupki kukurydziane lub ciasteczka bezglutenowe. Pije herbatki Hippa i soki marchewka-jabłko-brzoskwinia/banan/truskawka. Czasami uda jej się podkraść tacie ciasteczko lub wafelka, ale nie ma po tym żednej dodatkowej wysypki. I po próbach wprowadzania czegoś nowego też nie. Sama nie wiem co może jej szkodzić - może coś nam podpowiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
zaga25 Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 13.03.05, 13:05 Piszesz, że jesteście na diecie bezglutenowej więc czy jesteś pewna tego chlebka kkurydzianego? Czy to jest normalny chleb czy pieczywo chrupkie. Bo jeszcze nie spotkałam normalnego chleba samego kukurydzianego. Zawsze jest z domieszką glutenu. Odpowiedz Link Zgłoś
inka_mama_agi Re: do ratel w sprawie spotkania 13.03.05, 20:31 ratel: "I mam dla Was wiadomość. Dzisiaj moja pediatra (nawiasem mówiąc fajna babka) powiedziała, że organizowane jest spotkanie dla rodziców dzieci alergików, przez dr Kagan-Grzesiak 17.03.05 o godz. 17.00 albo 18.00 (tego nie była pewna), sala Modrzewiowa Szp ul. Grabiszyńska." .... TO CO Z TYM SPOTKANIEM? BO 17-TY JUŻ W TYM TYGODNIU.... Odpowiedz Link Zgłoś
magda_marek Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 14.03.05, 13:55 Masz rację - jeden z nich faktycznie jest z dodatkiem mąki pszennej, ale tego jej nie dawałam. Drugi zaś bez żadnych konserwantów i dodatków z niemodyfikowanego genetycznie ziarna kukurydzy (firma Goodfood). Dzięki za podpowiedź Jednak to chyba nie gluten uczula, bo mała wczoraj podkradła tacie wafelka kakaowego i jak do tej pory żadnych zmian na skórze nie ma, ale jeszcze nie mówię hop. Dzięki raz jeszcze, pozdrawiam, Magda. Odpowiedz Link Zgłoś
kasiakos Re: Czy są tu jakieś dziewczyny z Wrocławia? 13.03.05, 20:54 witam! Jestem z okolic PKS-u. Mam 9-miesiączną Zosię z alergią (mleko,białko jaj, kakao, cytrusy, ryby). KArmię ją piersią więc moja dieta jest bardzo uboga, ale cóż życie wymaga poświęceń. Mała i tak jest ciągle wysypana na polikach raz mniej raz więcej. Ufam że wyrośnie z tego. Pozdrawiam. www.kasiulek.bobasy.pl Odpowiedz Link Zgłoś