Dodaj do ulubionych

krew w kale

29.05.05, 22:42
moja 4 miesieczna zuzia 3 tygodnie temu zaczela robic kupe z krwia.
Wyladowalysmy w szpitalu i po zrobieniu wszystkich badan diagnoza- alergia na
bialko melka krowiego. Wycofalam ze swojej diety wszystko co z krowy, ryby,
selera, pora, cytrusy etc. Nie jem prawie nic, za to wypijam 2 szklanki
nutramigenu dziennie. I kupy sie poprawily na kilka dni. Natomiast teraz znow
sa wodniste i zolto zielone. Czy ktos moze mi podpowiedziec co ja mam
zrobic???dzieki z gory!
Obserwuj wątek
    • magda-lis Re: krew w kale 29.05.05, 23:34
      Co to znaczy prawie nic? Wiesz, ze to nic dla ciebie może niestety zawierac
      właśnie to coś co uczula małą.
      Osobiście z tak małym dzieckiem jeśli trzymanie ostrej diety nie pomaga
      (zakładając ze jest maksymalnie prawidłowa) konsultowałabym się uparcie z
      lekarzami co może byc przyczyną. Niekoniecznie musi to być alergia. Znam
      przypadek gdzie przyczyna okazała się inna przy podobnych do alergii objawach.
      pozdrawiam
    • kruffa Re: krew w kale 29.05.05, 23:59
      Cały czas piłaś tylko Nutramigen? Co jeszcze jadłas/piłaś?

      Kruffa
    • aggata78 Re: krew w kale 30.05.05, 21:25
      nie no oczywiscie ze nie tylko nutramigen. jadlam krolika pieczonego z sola i
      marchewka, i ryz. Chleb bezglutenowy z margaryna i pieczonym indykiem, pilam
      herbate z cukrem zielona. I wode mineralna zywiec. Bylam dzis u kolejnego
      lekarza. Zapisal smecte i enterol. Powiedzial, ze to moze byc po odstawieniu
      antybiotyklu. mam poczekac do piateku i sie znow pokazac. Miejmy nadzieje, ze
      do tego dnia przejdzie.pozdrawiam
    • mamakamila2 Re: krew w kale 01.06.05, 00:00
      Pozwól,że opowiem naszą historię; dziesięć miesięcy temu, to znaczy gdy mój
      synek mial miesiąc, mieliśmy ten sam problem. Mały jest wcześniakiem, miał
      wrodzone zapalenie płuc, wyszliśmy ze szpitala do domu i po dwóch tygodniach w
      kupie pojawiła się kropeczka krwi. Była tak mała, że podejrzewałam się o
      poporodowe halucynacje (inni też mnie o to podejrzewali), za dwa dni sytuacja
      powtórzyła się, z tym że było to już pasemko krwi, lekarz zbadał małego i
      stwierdził,że to nic poważnego bo dziecko dobrze przybiera na wadze i jest w
      stanie ogólnym bardzo dobrym,żadnych wysypek, stwierdził że musi to być
      nietolerancja laktozy i żeby uspokoić maly brzuszek przepisał DEBRIDAT, SMECTĘ,
      witaminki itd.Ja na wszelki wypadek przeszłam na dietę bezmleczną. Trochę się
      poprawiło ale krew nadal była, w międzyczasie morfologia wykazła znaczną
      anemię, więc poszedł HEMOFER i wtedy sytuacja się pogorszyła: dziecko miało
      straszne gazy ,kupy strzelające(sa to standardowe skutki uboczne przyjmowania
      żelaza, ale u nas znacznie pogorszyły sprawę). Poniważ z małej kupki zaczęła
      zwyczajnie wypływać krew po każdej kupie, skierowano nas do KLINIKI
      GASROENTEROLOGII I ALERGOLOGII W BYDGOSZCZY.
      Szereg badań z krwi kału i moczu nie wykazał nic oprócz anemii, postanowiono
      zajrzeć do środka jelitka endoskopem: broczące nadżerki o charakterze
      alergicznym. Zaznaczam, że diagnoza o alergii padała na zasadzie: jeśli
      wszystko inne wykluczamy to musi to być alergia. Ja caly czas byłam na diecie
      dodatkowo wykluczyłam gluten(na 2 tyg) a mały dostał czopki robione w aptece ze
      sterydem. Pomogło, przestał krwawić,ale mimo mojej restrykcyjnej diety
      utrzymywanej do końca jego 5 miesiąca kupy były śluzowate na przemian z
      pienistymi o kwaśnym zapachu. Poprawilo się gdy zaczął jeść zupki i deserki,
      potem ja kombinowałam ze swoją diętą i koniec końców dziś wiem, że napewno
      jest uczulony na mleko krowie (bo ma wysypkę).
      Taka jest nasza historia ,chętnie udzielę więcej informacji, bo wiem jak jest
      trudno gdy dziecko choruje a lekarze rozkladają ręce. Życzę zdrowia
      • kruffa Re: krew w kale 01.06.05, 06:48
        Nie gniewaj się, ale na jakich ty mega konowałów musiałaś trafić!!!???
        Włos się jeży jak się coś takiego czyta. Naprawdę współczuję.

        Kruffa
        • mamakamila2 Re: krew w kale 01.06.05, 13:41
          Nie gniewam się, bo to nie ja jestem tym konowałem, co więcej nie jestem też
          lekarzem. Co do tych ,których spotkaliśmy na swojej drodze, to w Bydgoszczy
          okazali się być na szczęście skuteczni, choć pewni siebie nie byli w momencie
          stawiania diagnozy, ale żeby to zrozumieć trzeba było widzieć wtedy moje
          dziecko: przyrosty masy 500 g na tydzień,skóra idealna, żadnych plamek czy
          krostek , radosna mina. To wszystko razem im nie grało. Co do lekarza, który
          badał Filipa zanim posłał nas do Bydgoszczy, to mówił to samo, tyle że w
          powiatowym szpitalu nie ma takiej diagnostyki: endoskopy do badania malutkich
          dzieci itd. Nie chodziło mi o napiętnowanie lekarzy, raczej chciałam pocieszyć
          zatroskaną mamę.
          • aggata78 Re: krew w kale 03.06.05, 22:44
            dzieki za ta historie. U mnie jest podobnie. malnka ma nadal wodniste kupki,
            juz w prawdzie nie ma w nich krwi odkad wyszlysmy ze szpitala i odstawilam
            calkiem produkty mleczne, ale kupki nie sa takie jak powinny byc. Mala dostaje
            smecte i enterol.Trafilysmy wreszcie na (chyba) rozsadna lekarke. kazala nam
            sie pokazywac co tydzien. Juz bylysmy u niej dwa razy. Sprawdzamy przede
            wszystkim przyrost wagi. Zuzia nie nalezy do chudzielcow, wrecz przeciwnie, bo
            w wieku 4 i pol miesiaca wazy 8kg. Ale zaczelam sie martwic bo przez dwa
            tygodnie przytyla tylko 100 gramow i mniej je, ulewa etc.Zdarza jej sie nawet,
            ze zwymiotuje, ale zazwyczaj tlumacze to sobie tym, ze jej sie nie odbilo po
            posilku etc. Ale mnie to martwi. lekarka powiedziala, ze mam sie nie martwic,
            bo to wszystko to obiawy alergii, ale na co ona moze miec ta alergie jak ja nie
            jem juz nic z nabialu, prawie miesa tez nie jem...sama nie wiem co
            robic...pozdrawiam!
    • gonia1710 Re: krew w kale 04.06.05, 01:57
      Witaj,jeśli to alergia na mleko,Bądź ostrożna w doborze pieczywa,o czym tu
      często piszą bardziej niż ja doświadczone mamy małych alergików.Bezglutenowe
      produkty często zawierają mleko.Ja od 3 miesięcy kupuję pieczywo wyłącznie w
      poleconej mi piekarni ekologicznej-żytnie,na zakwasie,bo po innym mój półroczny
      Mikołaj ma na 100% ostrą reakcję alergiczną.Jestem już uważna w doborze
      lekarstw dla siebie-mocno wysypało go po hemoferze( laktoza jako
      sub.pomocnicza).Ze względu na to,że zmiany skórne na buzi właściwie nie
      ustępują do końca,zaczynam podejrzewać tzw.margarynę bezmleczną,której przecież
      uzywam codziennie( narazie jem jeszcze ramę olivio-kiedy zmieniłam ją na
      zieloną fineę zmiany nasiliły się.)Tyle z moich osobistych
      doswiadczeń.pozdrawiam.Gosia
    • allyb Re: krew w kale 06.06.05, 10:09

      Moj Michas w dniu skonczonych 4 tygodni tez zrobil kupke z krwia - pojechalismy
      do szpitala, po badaniu okazalo sie ze ma tkliwe uszka i na ostrym dyzurze
      laryngologicznym stwierdzili zaczerwienienie. po dwoch dniach rozwinelo sie
      obustronne zapalenie ucha srodkowego dostal antybiotyki i siedzielismy w
      szpitalu 10 dni. w miedzyczasie mial wykonany posiew z kalu, w ktorym
      wyhodowano szczep patogenny escherischia coli, po paru dniach byl juz jalowy,
      badanie na krew utajona wyszlo najpierw watpliwe a potem negatywne. kupki z
      rzadkich zoltych zmienialy sie na rzadkie zielone, potem ciut gesciejsze
      zielono-zolte a dopiero w domu wrocily do normy - ten zielony kolor to efekt
      dzialania antybiotykow. dodam, ze wszystkiemu towarzyszyly okropne kolki, co w
      sumie z wysypka na buzi schodzaca na tulow dalo podejrzenie skazy bialkowej
      (oprocz tych uszu oczywiscie). nie jem nic oprocz chleba, chudych wedlin nie
      pochodzacych od krowy, duszonych i gotowanych mies i warzyw itp i maly wysypke
      ma mniejsza ale jednak ma. w piatek zrobil pod rzad dwie rzadkie kupki o
      nienormalnym zapachu. spanikowana zadzwonilam do lekarki, kazala mu podac
      lakcid i obserwowac i jakby co to jechac w sobote do laryngologa albo pediatry.
      kupki sie poprawily ale nadal nienormalnie smierdza, czasem sa ciut zielonkawe
      i ciut rzadsze, ale maly jest spokojny, zadnych kolek, ladnie je, wysypka sie
      nie poglebia wiec nie jade nigdzie tym bardziej, ze we wtorek i tak ide z nim
      na kontrole do tzw. dzieci zdrowych przed szczepieniami. zwracajcie uwage na
      uszy szczegolnie jesli maluchy ulewaja - kupka z krwia, rzadka itp. to
      niekoniecznie objaw alergii, moze to byc tzw. zespol uszno-jelitowy, tak jak u
      mojego synka.
      zycze wszystkim pociechom i ich mamom brak stresow zwiazanych z chorobami i
      smego zdrowka!!!
      pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka