Dodaj do ulubionych

Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii?

12.06.05, 09:01
Jestem przerażona- nie mogę jeść, spać, ciągle ryczę. Boję się o moje
dziecko. Nie może bardzo dużo jeść: jest na diecie beznabiałowej,
bezjajecznej, bezrybnej,zero strączkowych, bananów, zero mieszanek dla
alergików, buraków, wywarów mięsnych no i wielu typowych alergenów. Mała ma
1,5 roku. Zamiast wychodzić na prostą jest coraz gorzej. Półtora miesiąca
temu uczuliła się na indyka, od kilku dni znów kupy kwaśne i ręce jak
poparzone. Umieram ze strachu. Ona może coraz mniej jeść. Już nie wiem co jej
dawać. To jest jakiś koszmar, jak pomyślę, że alergikom zalecają dietę
rotacyjną. U nas to niemożliwe- je za mało rzeczy, żeby mogła mieć
urozmaicone menu. Jesteśmy w pułapce? Dieta się zawęża, dziecko jest narażone
na częstą ekspozycję tych samych produktów.
Boże, spotkał się ktoś z takim przypadkiem alergii? Co ja mam robić?

Błagam o jakąś radę lub jakiekolwiek wsparcie.

Kasia
Obserwuj wątek
    • iw7 Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 12.06.05, 09:35
      cześć, moja córeczka ma 14 miesięcy i nie je tego wszystkiego co Twoja, ma b.
      ograniczone menu, kolejne próby wprowadzania nowych pokarmów kończą sie
      niepowodzeniem. Wiem, jak bardzo się martwisz i to wszsytko przeżywasz bo sama
      przez to przechodzę. Ale będzie lepiej, w końcu dziewczyny rosną, i będzie
      poprawa, zobaczysz !
    • kruffa Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 12.06.05, 09:37
      Znam dzieci, które w tym wieku sa na kliku produktach i dobrze się rozwijają.
      Dopóki dziecko się rozwija może być na 10 produktach. Kilka mam na tym forum ma
      taką samą sytuację.
      Znam też zdrowe dziecko, które w 3 m-cu życia odmówiło picia jakiegokolwiek
      mleka, wychowała się na żurku z mąki żytniej. Wiele, wiele lat była niejadkiem i
      ogólnie jej dieta ograniczała się do kilku produktów. Dziś jest dorosła, zdrową
      młodą kobietą.
      A skąd był ten indyk? Pomyśl, może kupiłaś jakiś produkt w którym mogło być coś
      nie tak, choć tego nie podejrzewasz.
      Ja sama ostatnio byłam w szoku, gdy doszłam co spowodowało lekkie pogorszenie
      skóry małej. Moje dziecko może jeść wszystkie mąki i drożdze, więc piekę jej
      chleb w domu. Podkusiło mnie i kupiłam gotowe mieszanki mąk - niby w składzie
      nic takiego nie było (mam już fioła na punkcie czytania składu tego co kupuję).
      Dzieciakowi zaczęły się pojawiać plamki na nogach. Kombinowałyśmy z nianią i
      wyszło nam, ze najprawdopodobniej to były te mieszanki. Wywaliłam je i znów
      zaczęłam piec ze zwykłych mąk. Skóra nie pogarsza się, powoli się goi, więc to
      było chyba to.
      Robiłas kiedykolwiek testy córeczce? Zrób moze IgE całkowite - jeśli wyjdzie
      poza normą możesz zrobić panel - może to ci coś podpowie.
      A co na to lekarz? Może powinnas jej dać jakiś lek - typu zaditen albo cropoz G?

      Kruffa

      Kruffa
      • ka12 Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 12.06.05, 09:53
        Dziękuję Wam za każde słowo dziewczyny. Testy i z krwi i skórne nic nie
        wykazały. Lekarze non stop każą jej dawać Zyrtec, ale ja tego nie robię, bo
        boję się ,że to zamaże obraz alergii i już nic nie będę wiedziała, co uczula a
        co nie. A jakie działanie ma Zaditen czy Cropoz G?
        • kruffa Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 12.06.05, 10:41
          Osłonowe na jelita. Trzeba tylko pamiętać, aby zaditen kupić w tabletkach a nie
          w syropie.
          Mam wrażenie, że zyrtek zalecany jest bardziej w przypadku alergii wziewnej niż
          pokarmowej - ale tylko tak mi sie wydaje na podstawie obserwacji dzieci znajomych.

          Kruffa
    • ka12 Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 12.06.05, 12:43
      Ma ktoś jeszcze starszego malucha takiego koło 1,5 roku, który też ma taką
      ograniczoną dietę?
      Wiecie, jak u nas to działa? Wszystko jest w porządku, ale gdy zaczynam
      testować coś nowego i to się nie przyjmuje, to kilka dni potem wychodzi
      uczulenie na coś, co do tej pory było ok. dam przykład: testowaliśmy banana,
      dostawała przez tydzień w małych ilościach. ewidentnie było widać ,że ją
      uczula, więć odstawiłam I co? Zaraz uczuliła się na ryż. Tak było już parę
      razy, np. po testowaniu Bebilonu Amino,przestała tolerować indyka.
      Co to za mechanizm? Umie mi ktoś to wyjaśnić?
      • dominikams Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 12.06.05, 13:36
        U nas tez jest nieciekawie, tzn. dokładnie tak jak piszesz - błędne koło - może
        coraz mniej jeść. Nie ma możliwości zmiany menu - nawet dla samego urozmaicenia
        smaku. Ale ja podaję leki antyalergiczne. Byliśmy u homeopatki, ale po
        miesięcznym leczeniu było zdecydowane pogorszenie, zamiast poprawy, więc sama
        nie wiem... Wybieram się też za tydzień do tego słynnego Chińczyka, bo
        niektórym jego zalecenia bardzo pomogły, a nie mamy nic do stracenia.
        • dominikams Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 12.06.05, 13:37
          Aha, z mięs tylko królik. Jeśli potrzebujesz dodatkowych informacji, pisz na
          priv.
      • victta Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 12.06.05, 20:04
        Znalazłam w necie grupy produktów,które mogą uczulać. Nie wiem jak to jest w
        praktyce,bo jeszcze mam za małe doświadczenie w dziedzinie karmienia.Karmię
        piersią. Ale kto wie jeżeli brzoza alergizuje razem z marchwią,to może banan z
        ryżem. Wiedza na ten temat jest jeszcze bardzo ograniczona i pewnie wiele czasu
        musi upłynąć nim to zbadają.

        RODZAJ POKARMU RODZINA INNI PRZEDSTAWICIELE
        jabłko Rosaceae morele, brzoskwinie, gruszki, śliwki, wiśnie, czereśnie,
        tarnina, jarzębina, jeżyny

        orzechy cashew Anacardiaceae pistacja, mango

        cytryna Rutaceae pomarańcze, grapefruity, mandarynki, pamelo

        pietruszka Aplaceae anyżek, anżelika, seler naciowy i korzeniowy, koper, kminek,
        kolendra, marchew, pasternak zielony

        groszek Fabaceae fasola, orzeszki ziemne, soja, soczewica, chleb świętojański,
        lukrecja

        orzeszki kola Sterculiaceae kakao

        pszenica Poaceae bambus (kiełki), jęczmień, owies, żyto, proso, kukurydza, ryż

        mięta Labiatae bazylia, majeranek, melisa, lawenda, mięta pieprzowa, szałwia,
        tymianek, rozmaryn

        gorczyca Brassicaceae brokuły, brukselka, kalafior, kapusta, kalarepa,
        rzodkiewka, rzodkiew, chrzan

        ziemniaki Solanaceae oberżyna, melony, pieprz kajeński, papryka ostra i słodka,
        pomidory

        orzechy kokosowe Arecaceae sago, daktyle

        rumianek Asteraceae karczochy, cykoria, endywia, estragon, sałata zielona,
        słonecznik, piołun

        agrest Saxifragaceae porzeczki

        liść laurowy Lauraceae awokado, cynamon

        cebula Liliaceae czosnek, por, szalotka, cebula perłowa, szczypiorek, szparagi

        ogórek Cucurbitaceae dynia, melon, arbuz, cukinia

        Victta
    • sigvaris Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 12.06.05, 14:11
      Ka12 , a interesowałaś się wątkiem "pasozytniczym" (czyli lamblia, candida)?
      Wiesz, że pasożyty albo potęgują alergię, albą wręcz są jedynym jej sprawcą?
      W sytuacjach beznadziejnych trzeba sprawdzić coś mniej beznadziejnego, może to
      to? Nie wiem, piszę, bo jak czytam płaczesz z bezsilności .. Nie chcę jednak
      się powtarzać, jeśli "pasożyty" masz już za sobą. Trzymaj się.
    • hobla Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 12.06.05, 20:36
      Moje dziecko ma prawie 20 miesięcy, dieta też mało urozmaicona, mniej więcej od
      dwóch tygodni nie karmię. Ostatnio wycofałam dwa produkty, od dłuższego czasu
      nic nie wprowadziłam, a skóra pogarsza się bardzo. Szczególnie uda i łydki,
      które od wielu już miesięcy były czyste, a do tego ten okropny świąd. Daję
      Zyrtec, doraźnie jeszcze Clemastinum, ale to już w kryzysowych sytuacjach.
      Rozumiem więc Waszą sytuację i sama tracę resztki optymizmu, tym bardziej, że
      oprócz alergii ciagle coś dodatkowego się jeszcze przyplątuje.
      Nie wiem co poradzić, trzeba żyć tak żeby dziecko nie widziało naszego
      ogromnego zmartwienia i przerażeniamy. My czekamy na wyniki robaków.
      Serdecznie pozdrawiam
      • ka12 Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 12.06.05, 21:42
        Masz rację, jestem przerażona. Nawet mam wizje, że moje dziecko uczula już
        wszystko. Nie wspomnę nawet co mi się śni. Nerwy z powodu alergii i tej
        bezsilności i niemocy powodują kłótnie i napiętą atmosferę w relacjach z mężem.
        Mamy na spacerach zaczynam omijać, bo nie mogę już słuchać jak się chwalą co
        ich dzieci jedzą i jak mówią "bidulka" na moje.
        Co do postu Sigvaris, to cały piątkowy wieczór spędziłam na czytaniu wątków o
        pasożytach i zrobiliśmy badania na razie na lamblie i pasożyty. (kiedy
        poprosiłam o badanie na robaki, powiedzieli, że to to samo co pasożyty). Wyniki
        jutro.
        • hagwi Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 13.06.05, 00:45
          Witaj, też walczę z wiatrakami od 1,5 roku. Na forum www.atopowe.pl założyłam
          wątek diagnostyka - tam też o badaniach na pasożyty oraz całej diagnostyce
          razem z testami naskórkowymi, które jak najbardziej warto przeprowadzić.
          Moim zdaniem po pierwsze musisz dziecko leczyć - AZS tak jak każda choroba musi
          być leczona (leki przeciwhistaminowe) i w najtrudniejszych stanach niestety
          maści sterydowe. Leki niestety mają skutki uboczne, ale nie można się wyleczyć
          bez leczenia. Czuję, że Ciebie męczy to co mnie na początku: chciałam leczyć
          diagnozować i leczyć przyczyny a nie skutki. Jeszcze jedno jeśli IgE całkowite
          i swoiste są w normie to masz do czynienia z alergią IgE niezależną i dlatego
          przeciwhistaminowe nie działają, ale powinnaś je podawać żeby zapobiegać
          astmie. Nie martw się dietą córki kontroluj wagę, a jeśli chcesz sprawdz w
          badaniu włosa całą resztę pierwiastków www.biomol.pl. Następna sprawa nie
          możesz dziecka zagłodzić - skontaktuj się z dobrym dietetykiem żeby "ustawił"
          żywienie - pomocny przy alergii pokarmowej jest test ALCAT. Moja córka je:
          sinlac, ryż (15 rodzajów - każdy ma inny skład - najlepszy tajski), nutramigen,
          amarantus, soczewica czerwona, brokuł, fasola, ziemniak, marchew, indyk,
          królik, sola, jabłka, arbuz, gruszka, teraz próbujemy ciecierzycę. W diecie AZS
          bardzo ważne są kwasy tłuszczowe - dlatego tran!!! Omega -3, oleje tłoczone na
          zimno na surowo - olej lniany, z oliwek, z winogron. 0 soków, 0 mleka, 0 mąki -
          na wszystkie uczulona. Rośnie zdrowo - walczymy dalej. A szukając pozytywów -
          na pewno nie będzie otyła i je zdrowo.
    • victta Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 13.06.05, 09:21
      Kasiu!
      Przeczytaj wątek -Inne forum- i otwórz link,który wkleiłam. Po pierwsze
      znajdziesz tam przepisy bezmleczne i bezglutenowe.Po drugie pocieszysz
      się,ponieważ tamte mamy mają dużo gorszą sytuację od naszej,a mimo to czuć tam
      jakąś siłę i optymizm.Chociaż zdażają się załamania.Może to jest okropne,ale
      mnie to pomaga,gdy czytam,jaką inni mają sytuacje,często dużo gorszą od
      mojej.Pomaga mi w tym stopniu,że taka lektura pozwala zdystansować się do
      własnego problemu i złapać oddech.
      Victta
    • beciaw2 Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 13.06.05, 09:29
      O kochana pod Twoim postem równie dobrze mógłby widnieć mój podpis. Małgośka ma
      13,5 msc. Do 9 msc wprowadziliśmy ryż (kleik, płatki, parabolied, wafelki),
      kukurydzę( kleik, siekaną kaszkę, chrupki, kiełki), Sinlac, kalafior, brokuł(
      ze słoiczka, mrożony i kiełki), jabłko (słoiczkowe i w kawałku do gryzienia),
      gruszka (jak przy jabłku) no i mleko mamy. A potem przez kilka miesięcy
      uczulało nas wszystko co nowe (łącznie z Babilonem pepti i Nutramigenem).
      Zaispirowani przez forum porobiliśmy różne badania na nosicielstwo.
      Przeleczyliśmy lamblie i salmonnelę i E.coli w moczu. Wydawało się że wszystko
      teraz pójdzie gładko, tym bardziej że mała pozytywnie przyjeła Cropoz (po
      podanym kilka miesięcy temu Nalcromie była beigunka, albo coś zafałszowało ten
      wynik). Wprowadziliśmy mięsko z gołębia. Cieszyłam się bo po 4 dniach (zwykle
      wtedy pojawiają sie liszaje) nóżki gładziutkie, wczoraj wieczorem (8 dzień)
      pojawił się nieduży czerwony parchulec pod kolanem. Zresztą już w południe mała
      czochrała się jak głupia.
      I znowu nic nie wiem czy to taka spóżniona reakcja na to mięso, czy na
      zwiększoną ilość (dałam jej 2 łyżeczki przetartego mięcha na szklankę zupy),
      czy ja coś przypadkiem zjadłam nie fajnego, czy uczuliła się na coś co jadła
      wcześniej. W badaniu kontrolnym ponownie wyszły lamblie- może to one. Z drugiej
      strony lekarz mówi nie leczyć, bo może Elis wykrył przeciwciała pozostawione
      jeszcze przez poprzednią inwazję....Czuję się głupia i bezradna. przez prawie 5
      msc udało mi się wprowadzić tylko sól i Vibowit..
      Ale jednym Cie pocieszę. Dieta mojej córy opiera się na kilku produktach, ale
      to zdrowe prawidłowo rozwinię fizycznie i umysłowo dziecko! Morfologia poziomy
      żelaza i wapnia we krwii w normie. Jedyny dostrzegalny minus alergii to lekka
      nadpobudliwość i niespokojny sen (wieczne drapanie się w przypadku pojawienia
      się liszaji robi swoje).
      I jest najpiękniejsza pod słońcem..
      Twoja pewnie też.
      Pozdrowienia i uściski
      Becia
    • patyska Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 13.06.05, 10:32
      u nas tak bylo, sytuacja sie poprawila po kilku tygodniach podawania
      kromoglikanu sodu. poza tym w wieku Twojej dzidzi powinnas pomyslec juz o
      innych alergenach niz pokarmowe - roztocze, pylki etc. i oczywiscie zbadac mala
      na obecnosc pasozytow w przewodzie pokarmowym.
      • zosia888 Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 13.06.05, 11:26
        Witam!
        Moj maly ma 2 latka, a jest na 4 produktach: bebilon amino, amarantus, krolik i odrobina gryki. Testowanie czegokolwiek konczy sie niepowodzeniem, a i tak skora jest fatalna. Definitywnie odrzucilismy: ryz, kukurydze, jablko, marchew, indyka, brzoskwinie, gruszke, brokuly, ziemniaka, banana, tapioke i wiele innych. Zyrtec nie dziala, masci/leki przeciwswiadowe tez niewiele pomagaja. Podobnie jak u Ciebie mamy wrazenie : "przechodzenia z jednej alergii w druga". Do tego u nas dochodzi ogromne uczulenie na roztocza i teraz pylki, wiec testowanie czegokolwiek nowego jest bardzo trudne, gdyz tak naprawde nie wiadomo, czy uczulil pokarm czy cos z zewnatrz. Krecimy sie w kolko od ponad 1,5 roku. Nerwy jak u Ciebie ...
        Bardzo dawno sie nie odzywalam, bo jestem totalnie bezsilna, wiec skoro nie moge pomoc jaki sens jest sie odzywac...
        Ale Twoj post mnie bardzo poruszyl, dlatego postanowilam napisac. Nie jestes bowiem jedyna ze swoimi problemami, to moze malo pocieszajace, ale wiekszosc dziewczyn pisze, ze z kazdym miesiacem bedzie lepiej. Trzeba tylko byc dzielnym smile. Wiec staram sie i trwam, czego rowniez Tobie zycze z calego serca. Jesli mialabys ochote to napisz do mnie na priva (zosia88@wp.pl).
        Pozdrawiam i zycze duzo zdrowia.
    • amb25 Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 13.06.05, 11:37
      A w moim przypadku było tak - diagnoza (potwierdzona przez kilku specjalistów
      różnych dziedzin w tym alergologa) - aleriga na białko melka krowiego, cytrusy,
      kakao, kwii i parę innych porduktów. Testy z krwi w ykonane w wieku 1,5 roku
      nie potwierdziły ani nie wykluczyły alergii.
      Biorąc pod uwagę pojawianie się objawów - to musiałam powoli wykluczać
      wszystko. Ale czasem zjedzenie rzeczy "zakaznaej" objawów nie dawało żadnych.
      Poszliśmy do 6-ego lekarza, dermatologa ("dorosłego", bo "dziecięcy" twierdził,
      że alergia) - diagnoza - TO NIE JEST ALERGIA.
      Dlatego, jeśli możecie upewnijcie się czy to aby na pewno jest alergia. W
      Polsce, lekarze wykazują dziwne zamiłowanie do alergii - wszystko czego nie
      można zdiagnozować albo dianozowanie jest trudne i kosztowne, jest określane
      alergią i często - tak jak w naszym przypadku alergią wcale nie jest.
      • zosia888 Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 13.06.05, 11:40
        Skoro nie alergia to co?
        Ja juz tez czasami mysle, ze moze szukam nie tu gdzie trzeba, ale szczerze mowiac juz skonczyly mi sie pomysly...
        • amb25 Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 14.06.05, 13:45
          zosia888 napisała:

          > Skoro nie alergia to co?
          > Ja juz tez czasami mysle, ze moze szukam nie tu gdzie trzeba, ale szczerze
          mowi
          > ac juz skonczyly mi sie pomysly...

          Ja nie twierdzę, że to nie jest alergia, bo nie jestem lekarzem.
          Ale chciałam tylko zwrócić uwagę, że czasem lekarze wybierają przyczynę
          najbardziej prawdoodobną, ale nie zawsze prawdziwą.
          Sprawdź może pasożyty, słyszałam, że mogą się tak objawiać.
      • julamimi Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 13.06.05, 11:50
        amb - a co Wam wlasciwie zdiagnozowal ten lekarz?
        pytam, bo ja tez bylam w piatek u dermatologa (dzieciecego), pani doktor niby i
        o pasozytach miala pojecie, i o grzybicach, i odroznia azs od alergii...
        No i u nas zdiagnozowala - klasyczne azs, byc moze polaczone z alergia, ale
        niekoniecznie... rece opadaja po prostu...
        zalecila oczywiscie steryd na 3 dni...
        pozdr
        • amb25 Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 14.06.05, 13:43
          u nas wyglądało to tak, że dziecko ma znamię na czole. I od czasu - do czasu
          dawało odczyny alergiczne - puchnęło, na twarzy robiła się pokrzywka, a na
          znamieniu robił sie taki "babel" wypełniony płynem limfatycznym.
          No i kilku specjalistów twierdziło, że to alergia pokarmowa. Sugerując się ich
          opiniami wyłączałam po kolei to po czym robiła mu się pokrzywka. Tylko nie
          mogłam w pojawianiu sie pokrzywki znaleźć żadnej logiki - bo czasem po zakaznym
          pokarmie (babcia często przemycała mu np. czkeladę)nic się nie działo, a czsem
          działo po czymś zupełnie niewinnym albo w ogóle po niczym. Miał czasem na
          skórze 1 - 2 jasno rożowych plamek, lekko szorstkich. Maście sterydowe dostał
          raz na nie, ale efektu nie widziałam jakiegoś więc przestałam je stosować.
          Tych plam już nie ma, mogły byc związane z rekacja na basen (choć woda niby
          ozonowana) bo pojawiły mu się w kilka tygodni po rozpoczęciu zajęć na basenie
          (zaczął jak miał 6 tyg.).
          Ten ostatni lekarz u którego byłam (dermatolog) stwierdził, że znamię jest to
          malformacja (o ile dobrze pamiętam) i daje ona rzeczywiście taki
          objawy "pseudoalergiczne" w fazach rozwojowych ale z alergia nie ma nic
          wspólnego. Najbardziej mnie zastanawia jak alergolog mogła się tak pomylić?
    • batam Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 13.06.05, 11:52
      zachęcam do zapoznania się z preparatami firmy SANUM sanum.com.pl - leki
      izopatycznie.
      ja sama leczyłam moje dzicko (AZS)i co prawda stosowałam ścisłą dietę i inną
      homeopatię i pomogło.
      pozdrawiam Beata
    • ka12 Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 13.06.05, 12:59
      Dobrze, że nie widzicie rączek mojej córki - dłonie i przeguby wyglądają jak
      świeżo polane wrzątkiem i zmiany posuwają się w stronę ramion. Cieszę, się ,że
      nie ma pogody. mam dość spojrzeń ludzi, gdy mała ma T-shirt na sobie.
      Schodziłam już wszystkich polecanych alergologów w Szczecinie. Ich interesują
      tylko testy i przepisywanie sterydów. Jak zaczynam coś mówić z reguły pada
      stwierdzenie: "A kim Pani jest? Nauczycielem? No widzi Pani, a ja lekarzem. (i
      w domyśle : więc wiem lepiej)Ich to nie obchodzi, że ja się szarpię z alergią
      od 1,5 roku i znam alergię mojego dziecka najlepiej. Ich w ogóle nie
      interesuje, co ja mam do powiedzenia.Ma się wrażenie, że nie traktują przypadku
      mojego dziecka indywidualnie, tylko dają i zalecają to co innym dzieciom- po
      prostu schematycznie i taśmowo.
      Ciężko jest być matką alergika.Ja się panicznie boję przyszłości.

      Kasia
      • noemip Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 13.06.05, 14:46
        Zosiu!
        Bardzo mnie poruszyło, co napisałaś...
        Czasem zastanawiałam się, co z Wami jest. Teraz już wiem...
        A co jest z dynią i gruchą, które jadł? Nie wiadomo?

        Dziękuję Bogu, że moja córeczka nie ma azs. Ma prawie wyłącznie dolegliwości
        pokarmowe po alergenach. Jest z września 2003 r. Do lipca 2004 nic się nie
        udało jej wprowadzić. Potem szybko udało się wprowadzić to, co ja jadłam -
        królika, brokuły, sałatę, grykę, jagłę, amarantus, oliwę, fruktozę, później
        jeszcze dyniowate, białe winogrona i cebulę (którą potem odstawiłam). I koniec,
        potem już nic nie tolerowała, nawet takich cudów jak jagnięcina, gołąb czy
        chleb świętojański. Doszłam do wniosku, że dieta eliminacyjna jej nie
        uodparnia, wręcz przeciwnie: nie możemy się wyrwać z tego przeklętego kręgu.
        Poszłam do Chińczyka i udało się wprowadzić ecomer, żółtko w rosole (normalnym,
        z warzywami i majerankiem) i świeże ogórki. Teraz miałam zmniejszyć dawkę
        ziółek i nic nie wprowadzać. Widzę więc jakieś światło na końcu tunelu (tylko
        dlaczego trąbi? smile)) Tak na serio to jednak czasem ręce mi opadają, ostatnio
        dlatego, że mimo diety cud to ja się uczulam coraz bardziej i musiałam
        wykluczyć nabiał z masłem klarowanym włącznie. Gdybym miała dziecko z azs, to
        nie wiem, co bym robiła...
        Ale wiem, że trzeba być silnym, bo dzieci potrzebują mamę, która cieszy się i
        bawi razem z nimi, wtedy będzie im lepiej...
        • zosia888 Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 14.06.05, 09:55
          Heja Noemi!
          Tez doskonale Cie pamietam smile). Ciesze sie, ze u Was widac swiatelko smile) Bardzo sie ciesze. Dzieki za slowa wsparacia, az mi sie lezka w oku zakrecila. Widzisz, ostatnio jestem troche rozstrojona (dlatego tez nie pisuje - jak czytam dobre wiesci wzruszam sie i chce mi sie plakac, jak czytam zle wiesci - smutno mi i jak wyzej, jak sama pisze - rozczulam sie nad naszym losem i to samo ... smile).
          Ech, zycie zycie...
          Ale zarty na bok. Grucha i dynia oczywiscie byla testowana i to nawet kilkakrotnie, bo jak to z reguly bywa najpierw bylo OK, potem juz nie bylo Ok, potem stwierdzilam, ze moze jednak mi sie wydawalo i tak w kolko. Wiem, ze znasz to dobrze - marzenie scietej glowy - wyrwac sie z zakletego kregu..
          Ale na pocieszenie moge jedno napisac. Jak sobie pomysle jak bylo rok temu to i tak musze stwierdzic, ze jest lepiej. Chyba. Oby tylko udalo sie cokolwiek wiecej wprowadzic. Ostatnio "testowalismy" nowego lekarza i zalecil terapie zakwaszajaca zoladek i przyspieszajaca rozwij jelit. Zobaczymy, moze to jednak jest jakies swiatelko...
          Pozdrawiam goraco.
          • noemip Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 14.06.05, 13:46
            Hej Zosiu!
            Dzięki za ciepłe słowa.
            Zakwaszanie żołądka - co to jest? I co to za lekarz? Jestem ciekawa.
            Dziewczyny, przyszło mi coś do głowy - chyba wiecie, co jedzą "zdrowe" (nie
            wiem, jak długo będą zdrowe) dzieci w wieku naszych? Czekoladki, LODY,
            spaghetti z sosem z słoiku. Piją soki z kartonu i herbatki z cukrem. Myślę, że
            to wszystko nie jest dużo bardziej wartościowe niż amarantus, warzywa, żółtko i
            mięso od producentów ekologicznych.
            Pozdr.
            • zosia888 Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 15.06.05, 09:19
              Chodzi o to, ze Mateusz nie je zadnych owocow ani warzyw w zwiazku z powyzszym jego jelitka troche inaczej pracuja. Do organizmu nie dostaja sie tez zadne zywe kultury bakterii. Lekarka stwierdzila, ze trzeba isc w tym kierunku, zeby "nie zapaprac" (to jej slowa wink) organizmu. Trzeba tez rzeczy dostarczyc sztucznie do organizmu, aby polepszyc prace jelit. To tak w telegraficznym skrocie. Nie pamietam naze specyfikow, ktore przepisala, ale jak chcesz moge sprawdzic. Z tym, ze my jeszcze tej kuracji nie rozpoczelismy.
              A ta lekarka to docent dr hab. nauk medycznych instytutu alergologii. Biorac pod uwage ilosc tytulow mozna zaryzykowac stwierdzenie, ze wie co robi. Ale bylam u niej pierwszy raz, wiec sama jeszcze nie potrafie ocenic. Choc nie powiem zaintrygowala mnie. Zawsze to cos nowego, biorac pod uwage, ze od przynajmniej pol roku nie zrobilismy zadnego kroku do przodu.
              Pozdrawiam cieplo.
              • dominikams Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 15.06.05, 21:19
                Witaj Zosiu!!!

                Myślałam o was co jakiś czas, miałam nadzieję, że jest lepiej, ale widzę, ze
                nie. Na (wątpliwe) pocieszenie dodam, że u nas pewnych jest tak naprawdę tylko
                6 produktów: amino, ziemniak, królik, amarantus, kapusta i gruszka (i może
                kalafior).
                W sobotę jedziemy do Chińczyka, dopiero teraz możemy sie tam wybrać, wcześniej
                ja nie mogłam sie wyrwać, niestety. Nie ukrywam, że bardzo liczę na niego, ale
                też strasznie się boję.

                Pozdrawiam cię serdecznie.
            • ewa1715 do noemip 15.06.05, 09:38
              Wiesz, ja mam córkę 4-letnią "zdrową" - skórnie oraz roczną z tragicznym azs-em
              i alergiami chyba na 90% produktów. I jak ta moja starsza je lody na przykład,
              a ta moja mniejsza patrzy na nią błagalnym wzrokiem, nie odstępuje jej na krok
              i na czterech kończynach biaga za nią gdzie tylko się da (naprawdę pilnuję,
              żeby Gosia nie jadła rzeczy, któych młodszej córce nie wolno - w jej obecnosci,
              ale nie zawsze jest to możliwe), to serce mi się kraje...
              a na dodatek gdy nie śpi w nocy tylko piszczy (!!!) z powodu świądu, a ja nie
              umiem jej pomóc, to wierz mi, że wolałabym mieć dwie córki które mogą jeść "sos
              do spaghetti ze słoików,czekoladki, które piją cholerny sok z kartonu i
              herbatki słodzone cukrem"....
              tylko o tym marzę, bo, tak jak Wy zapewne, płaczę razem z nią
              Ewa
              • noemip Re: do noemip 15.06.05, 14:02
                Napisalam post, tylko szczesliwie wleilam do watku "8 miesiecy i bez mleka", bo
                pisalam offline, musialam sie zastanowic...
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=25114985&a=25240171pozdr
    • kakaz1 Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 16.06.05, 11:41
      Kasiu, czytając te wszystkie wypowiedzi łezka zakręciła mi się w oku. Nie
      jesteś sama! Musisz się trzymać i nie poddawać, najpierw trzeba walczyć z samą
      sobą i postanowić że się nie podda. Najważniejsze aby dziecko będąc na ścisłej
      diecie miało dobre wyniki badań i prawidłowo się rozwijało. Nie martw się, bo
      to dziecku nie pomoże. Zmiany skórne dość długo się trzymają, dobrze jest
      poczekać aż zejdą zanim się wprowadzi kolejny produkt.Zachowuj spore odstępy
      między wprowadzaniem każdego produktu - nawet 2 tygodnie. Wiem , to wszystko
      wymaga czasu ale warto. Ważne jest gdzie kupujesz te produkty czasem wydaje nam
      się że np. burak uczula ale może był bardzo spryskany. Moje dziecko wychowywane
      jest na dyni -to jedyne warzywo,którego robaki nie jedzą więc nie ma potrzeby
      go spryskiwać - ale raz kupiłam na bazarku i o dziwo zsypał moje dziecko -
      prawdopodobnie owa dynia rosła sobie w miejscu gdzie inne warzywa były czymś
      podsypane. Mam dwójkę dzieci: córka zdrowa i może jeść wszystko oraz synka,
      który ma w swoim jadłospisie zaledwie kilka produktów, alergia bardzo ciężka IV
      stopnia. Oprócz problemów z testowaniem produktów dochodzi jeszcze jeden -
      ukrywanie się z jedzeniem, zwłaszcza mojej córki (lody, słodycze itd..)- muszę
      dać radę i pocieszam się tym, że będzie coraz to lepiej - małymi kroczkami idę
      do przodu. Pozdrawiam
    • pni Re: Czy ktoś zna lub ma taki przypadek alergii? 16.06.05, 13:44
      Moja mała miała dietę:
      zupa kartoflanka na wodzie z dodatkiem łyżki masła
      ziemniaki indyk tylko duszony lub gotowany bez sosu
      jarzyny: marchewka, fasola szparagowa
      owoce: jabłka
      słodycze: chrupki kukurydziane, a oprócz tego tylko ser tłusty
      obiawy nie znikały było coraz gorzej i te nerwy i stres stosowałam taką dietę
      przez 4 miesiące wkońcu nie wytrzymałam i zrezygnowałam.
      Mała dalej się drapie ale ale zmian skórnych nie ma je wszystko i jest o niebo
      lepiej niż z dietą.
      życzę powodzenia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka