mama_misi
03.03.06, 19:48
Córka (32m-ce), mając dokłądnie 26 mc-cy dostała na policzkach drobniutkie
krosteczki, taka jakby kaszka, podobne ale znacznie mniej wyskoczyły na
ramionkach. Początkowo myślałam, ze zjadła jakis owoc, ktory ją uczulił,
jednak wysypka nie zniknęła. Utrzymuje sie do tej pory, czasami policzki sa
bardzo czerwone, a krostki rozlane, innego dnia prawie nie widoczne.zmienione
miejsca nie swędzą. Dieta dziecka jest od przynajmniej roku taka sama i
bardzo monotonna (bardzo duzo bebiko 3R). Byłam u dermatologa, który
stwierdził, że to niedorozwój naskórka, przepisał jakies maści po których nie
ma żadnej róznicy. Trochę mnie zastanawia, że przez 2 lata naskórek był ok i
tak nagle - niedorozwój. Dziecko choruje na mukowiscydoze, ale wysypka nie ma
nic wspólnego z choroba podstawową. Czy alergia może pojawić się po 2 latach
życia na produkt który dziecko jadło przez ten cały czas?