login.naszybko
19.05.25, 20:57
Dobry wieczór. Zawsze podczytywałam jak większość, ale przyszła pora na login, ponieważ potrzebuję porady.
Sprawa może być dosc błaha, ale z racji tego, że jestem jeszcze przez tydzień poza domem to potrzebuje podpowiedzi.
Jestem alergikiem, z ukierunkowaniem na kurz i pyłki. Incydent alergiczny zdarza mi sien1-2 razy do roku, więc lekow na stałe nie biorę. Przed majówka miałam incydent (przeprowadzaliśmy się, był kurz i pyl) bardzo dużo kichania i kaszlu, przy największym kaszlu słyszalny swist (jednorazowo). Wzięłam 2 dni leki (mam bilant). W majówkę wykezdzalismy, zapomniałam tych lekow, ale zmiana klimatu chyba posłużyła, bo mimo tego, że zapomniałam lekow to przeszło. Ostatniego dnia.majowki natomiast mnie mocno przewiało, zwłaszcza głowę. Od tamtej pory glut w kardle, ścieka z zatok. Ratowałam się sinupretem i ibupromem zatoki. Pomogło, ale po tygodniu znów wróciło. Dalej ścieka po tylnej ścianie, laskocze w gardle, kaszlu nie mam, dopiero jak mocno coś.polaskocze. dodatkowo wczoraj wieczorem poszukam jakby wibracje przy oddechu, w gardle, jakby tam coś siedziało. Teraz na próbę jak biorę glenoki wdech i wydaech ustami, nic nie świszczy, nic się nienodzywa. Rano wzięłam lek na alergie. Ale nie wiem co dalej. Czy to coś poważnego? Czy takie uczucie jakby coś zalegalo w gardle, tchawicy, jest normalne?
Przepraszam za te głupie pytanie, ale nie chorowałam chyba z 10 lat, jestem na wyjeździe, z którego nie mogę wrócić wczesniej (praca). To dodatkowo mnie stresuje..
Nie mam goraczki, czuje się dobrze.