santta
27.03.06, 10:59
Mój 3,5 Jaś ma okropne, wilekie niegojące się rany na ciele. Własciwie od
urodzenia ma brzydką skóre ale takie okropne zmiany ma po raz pierwszy.
Oczywiście pierwsza diagnoza alergia, terapia Elocom. Jak to po sterydzie
krótkotrwała poprawa a potem zwielokrotniony nawrót choroby. Odwiedziałam
wielu lekarzy alergologów. ZERO poprawy.
Po przeczytaniu forum zrobiłam mu badanie kału(lamblii i pasożytów brak,
candida+) oraz wymaz ze skóry (wyszła jakaś bakteria, nie pamietam co) i
odwiedziłam dermatologa.
W pierszym tygodniu zajęlismy sie bakterią (antybiotyk celowany do stosowania
na rany i hydroksyzyna do ustnie-chyba na uspokojenie, zeby przestał się tak
niemiłosiernie drapać) Poprawa była niewielka. Pani doktor orzekła, ze to
grzybica skóry dostalismy więc Clotrimazol do smarowania i Flumycon w
zawiesinie doustnie.
po przeczytaniu ulotnki zdębiałam. W pierwszym dniu powinno sie podać 6 mg/kg
mc, potem 3 mg/kg mc. Jaś waży ok 20 kg a my stosujemy tylko 1 łyżeczkę raz
dziennie (5 ml)
Czy to nie za mało? Czy takie leczenia ma jakiś sens?
Pytam Was, bo widzę, ze niekóre dziewczyny z forum mają wiedzę na ten tamat
dużo większą niż niejeden lekarz "specjalista".