Dodaj do ulubionych

Wygotowywanie butelek

28.08.07, 18:21
Dziewczyny ile miały Wasze pociechy jak przestałyście wygotowywać
butelki? Ja dopiero z butli zaczynam korzystać i nie mam żadnego
doświadczenia w tej kwestii...
Obserwuj wątek
    • anusia_79 Re: Wygotowywanie butelek 28.08.07, 18:32
      Kubus mial 1 miesiac, jak przestalam wygotowywac butelki. Teraz
      sparzam je wrzatkiem. Gotowac po prostu mi sie juz nie chce :)i
      wszystko jest ok, zadnych plesniawek w buzi ani tego typu podobnych
      historii.
      • monikaa13 Re: Wygotowywanie butelek 28.08.07, 18:43
        zaczelam karmic butelka jak corka miala 2 miesiace, gotowalam raz
        dziennie, powiedzmy po miesiacu wygotowywalam jak sobie o tym
        przypomnialam, czytaj co pare dni, po nastepnym miesiacu w ogole
        zapomnialam o tym, ze sie wygotowuje butelki, przelewam tylko ciepla
        woda
        • xmagdalenax Re: Wygotowywanie butelek 28.08.07, 19:10
          wygotowalam doslownie raz po zakupie,przed uzyciem. potem wyparzalam
          wieczorem przez kilka dni. a potem juz tylko od czasu do casu,teraz
          juz od dawna nie wyparzam tylko myje dokladnie.
    • julia78 Re: Wygotowywanie butelek 28.08.07, 20:01
      Wygotowałam raz po kupieniu a potem przelewałam wrzatkiem mniej więcej do 5
      miesiąca. teraz tylko myję i zostawiam do wyschnięcia. Mały ma 9,5 m-ca i nie
      był nigdy chory, nie miał tez żadnych pleśniawek
    • nataliak9 Re: Wygotowywanie butelek 28.08.07, 20:25
      ja co prawda karmie piersią ale butelkę na herbatkę i łyzeczki po umyciu tylko
      parzę wrzątkiem na moment albo w ogóle myję w zmywarce i koniec. ani razu nie
      wygotowywałam. pozdrawiam
    • agakr2 Re: Wygotowywanie butelek 29.08.07, 10:23
      Dzięki dziewczyny:) Bo mnie tak straszono, że trzeba koniecznie
      wygotowywać... Też chyba dam sobie spokój, będę wrzątkiem wyparzać i
      tyle. Dzięki jeszcze raz:)
      • princessa21 Re: Wygotowywanie butelek 31.08.07, 15:28
        Witam Was, mam pytanie: czy do mycia butelek używacie płynu do mycia
        naczyn czy tylko gorąca woda??
        • monikaa13 Re: Wygotowywanie butelek 31.08.07, 15:33
          sama goraca woda nie umuje dokladnie butelki po mleku, czy gestym
          soczku, dlatego zawsze uzywam plynu do mycia naczyn, takiego calkiem
          normalnego
        • avanitta Re: Wygotowywanie butelek 31.08.07, 15:36
          Ja używam mydełka dla dzieci do mycia butelek.
          A co do wygotowywania to jeszcze to robię choć córka ma prawie rok.
          Zdarza się jednak że czasem tylko jej wyparzę butelkę. Mamy kilka
          butelek więc wygotowuję tylko raz dziennie.
    • delfina77 Nigdy nie wygotowywalam 31.08.07, 21:30
      Dziecko zyje, ma 8 miesiecy, nigdy nie chorowalo:)
      • margo_kozak ja tez Nigdy nie wygotowywalam 31.08.07, 21:35
        a Jas ma 7,5 miesiaca. nawet nie sparzam wrzatkiem, no gora raz na
        miesiac jak mnie cos najdzie
    • jovi78 jak zaczeła raczkować... 31.08.07, 21:37
      jw.
    • azille wiec tak 31.08.07, 23:20
      nie wygotowywalam i niesparzalam

      zdarzylo sie to raz na jakis czas
      a moj syn ma 5 m-cy i ma się dobrze
      w tym momencie już nawet nie muszę
      bowiem dziecko odrzucilo mleko
      (definitywnie) ponad m-c temu
    • ania2613 nigdy nie wygotowywalam 01.09.07, 07:47
      n/t
      • avanitta kto wam powiedział, że nie trzeba wygotowywać? 01.09.07, 09:19
        lekarz? czy same to sobie wymyśliłyście?
        • arioso1 Re: kto wam powiedział, że nie trzeba wygotowywać 01.09.07, 10:09
          ja wygotowalam wszystkie butelki tylko wtedy jak córka miala
          pleśniawki w wieku 8 miesięcy i wtedy byl okropny upal, a drugi raz
          jak mnie nie bylo i opiekunka zostawila w zlewie butelki z calego
          dnia z resztkami skwaszonego mleka -normalnie je myję w plynie do
          naczyń pur szczotką do butelek -smoczki wymieniam 1 na 2 miesiące
          jak się takie szorstkie plamki pojawia.
        • delfina77 Re: kto wam powiedział, że nie trzeba wygotowywać 01.09.07, 11:48
          Nie lekarz, mi akurat powiedziala moja mama, ktora nam jako dzieciom tez nigdy
          nie wyparzala ani nie wygotowywala butelek, myla jedynie dokladnie ciepla woda z
          plynem jak i ja teraz robie. Mysle, ze takie wyparzanie to jest dmuchanie na zimne.
          • avanitta Re: kto wam powiedział, że nie trzeba wygotowywać 01.09.07, 20:14
            Twoja mama żyła w innych czasach, wtedy były inne zalecenia. Ja
            znalazłam na strychu książkę wg której moja mama postępowała. I tam
            było napisane np. że można niemowlętom dawać mleko krowie
            rozcieńczone z wodą w proporcji 2:1, że można dawać noworodkowi sok
            marchwiowy.
            • apolonina13 zrobiłam to kilka razy 01.09.07, 20:20
              nie widzę sensu zbyt długiej sterylizaji:/
            • delfina77 Re: kto wam powiedział, że nie trzeba wygotowywać 01.09.07, 22:10
              To chyba byla ksiazka babci:) Moja mama podawala nam od poczatku mleko
              zageszczane maka pszenna, co w sumie nie bylo zle tylko teraz panuje
              wszechobecna panika na temat alergii. A czesc alergii ma podloze w nadmiernej
              sterylnosci, vide moja opinia na temat wyparzania. Nie trzeba sie z nia zgadzac.
              Mam wieksze zaufanie do mojej mamy niz do jakichs anonimowych ekspertow, ktorych
              zalecenie zmieniaja sie co pare lat
            • delfina77 Re: kto wam powiedział, że nie trzeba wygotowywać 01.09.07, 22:13
              A apropos soku marchwiowego, w USA bodajze juz od 3ciego tygodnia zycia podaje
              sie dzieciom sok (pomaranczowy) i nie tylko. Polskie normy odzywiania dla
              niemowlat sa bardzo restrykcyjne, kaze sie karmic wylacznie piersia do 7mego
              miesiaca zycia i pozniej sa zrozpaczone matki, ktorych dzieci nie chca jesc nic
              innego poza cycem w wieku 10 miesiecy. Nie popadajmy w paranoje, ja wierze w
              swoj zdrowy rozsadek jesli chodzi o rady na temat zywienia i wychowywania dzieci
              • margo_kozak Re: kto wam powiedział, że nie trzeba wygotowywać 01.09.07, 23:15
                moja mama tez mnie karmila mlekiem z maka i jakos zyje
                nadmierna sterylizacje i dbalosc o czyste otoczenie uwazam ze to
                robienie krzywdy dziecku. wydelikacanie nie jest zbyt dobre
                moje dziecko probowalo juz bardzo wielu rzeczy i niejedna z was
                zlapalaby sie za glowe widzac co dajemy dziecku jesc.
                od jakiegos czasu je to co my. nie gotuje mu zupek oddzielnie tylko
                odlewam z naszej. i wiele innych przykladow
                karmie piersia i od samego poczatku jadlam wszystko. a dieta matki
                karmiacej to jakis dziwny wymysl panujacy tylko w Polszy. moje
                dziecko nigdy nie mialo kolki, i nigdy nie chorowalo, nie ma alergii
                a wszystkie zalecenia odnosnie chuchania na dzieci sa wg mnie mocno
                przesadzone
                • delfina77 Re: kto wam powiedział, że nie trzeba wygotowywać 02.09.07, 12:42
                  Nic dodac, nic ujac - ja tez jadlam wszystko karmiac piersia. Nie wiem skad te
                  dziwne diety:)
            • margo_kozak jeszcze jedno 02.09.07, 14:00
              avanitta napisała:

              > Twoja mama żyła w innych czasach, wtedy były inne zalecenia
              • margo_kozak Re: jeszcze jedno 02.09.07, 14:02
                margo_kozak napisała:

                > avanitta napisała:
                >
                > > Twoja mama żyła w innych czasach, wtedy były inne zalecenia

                za szybko enter
                śmiem twierdzic ze tamte czasy byly chyba lepsze. to teraz sa takie
                restrykcyjne zalecenia, dziecko chyba jest innym gatunkiem i wymaga
                specjalnej troski. kiedys nie bylo tylu alergikow, a teraz?
                • avanitta Re: jeszcze jedno 02.09.07, 18:59
                  Może po prostu gatunek ludzki staje się coraz słabszy i bardziej
                  podatny na alergie. Mówi się już, że obecne pokolenie będzie
                  pierwszym które nie przeżyje swoich rodziców. Ale wtedy też byli
                  alergicy tylko nikt się nimi nie zajmował. Ostatnio sąsiadka
                  opowiadała, że jej dorosły syn miał w dzieciństwie różne wysypki.
                  Pediatra nawet się tym nie interesował. I ta alergia pokarmowa
                  przeszła u niego w alergię wziewną.
                  • e-pola Re: jeszcze jedno 02.09.07, 20:22
                    Oboje z mężem jesteśmy alergikami i to takimi cały rok na lekach,
                    bez dywanów, firan, serwetek, bukietów suszonych kwiatów itp.
                    Kiedy zaszłam w ciążę byłam przerażona tym jak poradzę sobie 9
                    miesięcy bez leków, udało się. Po porodzie kupiliśmy psa, nie
                    wyparzaliśmy butelek, przestaliśmy odkurzać dwa razy dziennie
                    wszystko po to by nasze dziecko nie żyło w sterylnym świecie i mialo
                    szansę na uodpornić się na brud, kurz itp. Nie miał żadnych
                    pleśniawek, wysypek, nie ma na nic alergii pokarmowej, zasuwa z psem
                    po podlodze i swietnie się mają. My dalej bierzemy leki, czasem
                    pukamy się w głowę patrząc co mały robi z psem, ale jesteśmy
                    zadowoleni że daliśmy mu szansę na posmakowanie brudu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka