cogens
01.04.06, 23:29
U mojego małego stwierdzono AZS i skazę białkową. Trochę nie mam zaufania i
dię w tym tygodniu do dermatolga pediatry, bo ta u której byłam orzekła to
zza biurka nawet nie podeszła do małego tylko spojrzała na buzię. Ale coś mi
sie zdaje, zę sie potwierdzi.
Co do mnie to podejrzewam się o owsiki - bylam u internistki, była zdziwiona
i nawet chciała sie ze mną zakąldać, ze wszystko jest ok, chociaż sama
stwierdziła, zę czasem i dyrektora banku swędzi d. z wiadomego powodu. W
końcu ją przekonałam i dała mi skierowanie - przy okazji sprawdzę lamblie.
I teraz mam pytanie: Czy owsica mozę dawać identyczne objawy jak AZS -
czerwone plamy na buzi itd. ? Poza tymjedna myśl mnie teraz nęka - cały czas
karmię dziecko piersią, nawet jak się nie zaraził tym, o co się podejrzewam
to czy nie jest możliwe, ze soro to paskudztwo wydziela toksyny to ja nimi z
moim pokarmem podtruwam dziecko i to od tego?
I jeszcze jedno chodzi mi po głowie na co nikt mi do tej pory nie zwrócił
uwagi mam jakiś choerny stan zapalny czyli ogólnie rzecz biorąc malutki nieco
smrodliwy

probem ginekologiczny - czy to moze mieć wpływ na stan skóry
malca? Może sigvaris coś się wypowie z tej materii? A tak sie zastanawiam, bo
żeby byc doktorem prawa wcale nie trzeba być magistrem prawa a zupełnie
innego kierunku czy tak moze być w medycynie - gdyby było to sigvaris do
dzieła!!!

)))