ape_pol
26.04.06, 22:12
Dzisiaj mój synek (9 mies.) miał robione testy biorezonansem. wynik testów
jest następujący: laktoza, fruktoza, morela, pomarańcza. Z rzeczy, które ja
zabrałam do sprawdenia wyszedł płyn Oilatum Plus (ku mojemu wielkiemu
zdziwieniu) i kiełbasa wiejska (swojska)- coś co ta kiełbasa zawiera.
Wszystko wyszło słabo, więc nie jest to jakaś duża alergia. Oprócz tego
bardzo słabiutko wyszedł pieprz. Synek jest karmiony piersią a oprócz tego co
tydzien ma rozszerzaną dietę o kolejny składnik, w tej chwili je ok. 15
produktów, m.in. morelę, która wyszła w testach. Morelę podaję mu od półtora
tyg. i w tym czasie zdarzało mu się kilka razy ulać ale nie powiązałam tego
z tym owocem tylko np. z turlaniem sie i naciskiem na brzuszek, innych
objawów nie było.
Jeśli chodzi o moją dietę to na początku karmienia jadłam wszystko ale od pół
roku nie jem: mleka ani nic co je zawiera, kakao, orzechów, cytrusów, malin,
pozionek, truskawek, sezamu, maku, pomidorów, wołowiny, cielęciny. Od czasu
do czasu pozwalam sobie na rybę, ostatnio ograniczyłam też pieprz.
Przestawałam jeść kolejne produkty bo mimo, odstawienia wszystkiego od krowy
objawy u dziecka nadal sie pojawiały.
Objawy jakie miał synek: ulewanie, dużo gazów, od czasu do czasu wysypka na
twarzy, zielone kupy ze śluzem. Jakiś miesiąc temu pojawiły sie
tzw. "lakierowane policzki", których wcześniej nie było. Od 2
tyg. "lakierowanych policzków" nie ma, nie wiem czy moge to wiązać z
odstawieniem bebilonu pepti, na którym raz dziennie synek dostawał kaszkę.
Kolejnym objawem są liszaje, które pojawiają się od czasu do czasu w różnych
miejscach na ciele.
Zdaniem pediatry synek ma skazę białkową i moja dieta miała opierać się
przede wszystkim na wyeliminowaniu białka mleka krowiego. Niecałe trzy
miesiące temu synek miał też robione testy z krwii na kilkanaście alergenów
pokarmowych i wziewnych, wyszło tylko mleko krowie w I klasie.
Moje pytania:
1. Jak mam rozumieć wynik testów z krwii, czy "mleko krowie" (tak pisze na
wyniku) oznacza jedynie białko mleka krowiego czy całe mleko, które ma
również w swoim składzie laktoze (laktoza wyszła na bicomie, nie wyszło
natomiast białko)? Czyżby moje dziecko nie było w takim razie uczulone na
białko mleka?
2. Czy odstawienie bebilonu pepti mogło być przyczyną tego, że w zasadzie
zniknęły "lakierowane policzki"?
3. Cz prawdą jest to, że "lakierowane policzki" są objawem alergii na laktozę
a nie na białko mleka, natomiast wysypka w postaci drobnych krostek jest
objawem alergii na białko?
4. Co teraz powinnam zrobić, tzn. czy powinnam odczzulić tę laktozę i
fruktoze również?
Z góry dziękuję za odpowiedzi.