Dodaj do ulubionych

wyniki biorezonansu- co dalej?? (długie)

26.04.06, 22:12
Dzisiaj mój synek (9 mies.) miał robione testy biorezonansem. wynik testów
jest następujący: laktoza, fruktoza, morela, pomarańcza. Z rzeczy, które ja
zabrałam do sprawdenia wyszedł płyn Oilatum Plus (ku mojemu wielkiemu
zdziwieniu) i kiełbasa wiejska (swojska)- coś co ta kiełbasa zawiera.
Wszystko wyszło słabo, więc nie jest to jakaś duża alergia. Oprócz tego
bardzo słabiutko wyszedł pieprz. Synek jest karmiony piersią a oprócz tego co
tydzien ma rozszerzaną dietę o kolejny składnik, w tej chwili je ok. 15
produktów, m.in. morelę, która wyszła w testach. Morelę podaję mu od półtora
tyg. i w tym czasie zdarzało mu się kilka razy ulać ale nie powiązałam tego
z tym owocem tylko np. z turlaniem sie i naciskiem na brzuszek, innych
objawów nie było.

Jeśli chodzi o moją dietę to na początku karmienia jadłam wszystko ale od pół
roku nie jem: mleka ani nic co je zawiera, kakao, orzechów, cytrusów, malin,
pozionek, truskawek, sezamu, maku, pomidorów, wołowiny, cielęciny. Od czasu
do czasu pozwalam sobie na rybę, ostatnio ograniczyłam też pieprz.
Przestawałam jeść kolejne produkty bo mimo, odstawienia wszystkiego od krowy
objawy u dziecka nadal sie pojawiały.

Objawy jakie miał synek: ulewanie, dużo gazów, od czasu do czasu wysypka na
twarzy, zielone kupy ze śluzem. Jakiś miesiąc temu pojawiły sie
tzw. "lakierowane policzki", których wcześniej nie było. Od 2
tyg. "lakierowanych policzków" nie ma, nie wiem czy moge to wiązać z
odstawieniem bebilonu pepti, na którym raz dziennie synek dostawał kaszkę.
Kolejnym objawem są liszaje, które pojawiają się od czasu do czasu w różnych
miejscach na ciele.

Zdaniem pediatry synek ma skazę białkową i moja dieta miała opierać się
przede wszystkim na wyeliminowaniu białka mleka krowiego. Niecałe trzy
miesiące temu synek miał też robione testy z krwii na kilkanaście alergenów
pokarmowych i wziewnych, wyszło tylko mleko krowie w I klasie.

Moje pytania:
1. Jak mam rozumieć wynik testów z krwii, czy "mleko krowie" (tak pisze na
wyniku) oznacza jedynie białko mleka krowiego czy całe mleko, które ma
również w swoim składzie laktoze (laktoza wyszła na bicomie, nie wyszło
natomiast białko)? Czyżby moje dziecko nie było w takim razie uczulone na
białko mleka?
2. Czy odstawienie bebilonu pepti mogło być przyczyną tego, że w zasadzie
zniknęły "lakierowane policzki"?
3. Cz prawdą jest to, że "lakierowane policzki" są objawem alergii na laktozę
a nie na białko mleka, natomiast wysypka w postaci drobnych krostek jest
objawem alergii na białko?
4. Co teraz powinnam zrobić, tzn. czy powinnam odczzulić tę laktozę i
fruktoze również?

Z góry dziękuję za odpowiedzi.


Obserwuj wątek
    • ape_pol Re: wyniki biorezonansu- co dalej?? (długie) 26.04.06, 22:32
      Właśnie poczytałam trochę o nietolerancji laktozy (czy istnieje wogóle alergia
      na laktoze?). Wynika z tego, że objawami powinny być strzelające wodniste kupy
      i kolka. Strzelające kupy owszem zdarzały się ale nigdy dziecko nie miało
      kolki. W tej chwili nie ma właściwie żadnych objawów (oprócz kilku ulewań być
      może po moreli), kupy są geste ale pachną kwaśno (może po żelazie, które mały
      dostaje), czasami pupka jest delikatnie odparzona. Czy to faktycznie może być
      ta nietolerancja laktozy, czy powinnam to odczulić bicomem czy lepiej odstawić
      od piersi ( bardzo nie chcę tego robić)? co zrobić żeby mieć pewność? a może to
      samo minie?
    • ana256 Re: wyniki biorezonansu- co dalej?? (długie) 26.04.06, 23:11
      Wynik badania krwii na alergen mleka krowiego oznacza białka mleka krowiego .
      Nie ma alergii na laktozę jest nietolerancja laktozy ( laktoza to cukier).
      Czy wyeliminowałaś z diety mleko i produkty mleczne. pamietaj że w wędlinach
      ukrytym alergenem może byc serawtka, Serwatka i kazeina to białka mleka
      krowiego.

      A ta kiełbasa , to Twój synek jadła już ta kiełbase? Co podajesz dziecku?
      Widze że Bicom " idzie do przodu" , oliatum tez już robi!



      • ape_pol Re: wyniki biorezonansu- co dalej?? (długie) 26.04.06, 23:25
        > A ta kiełbasa , to Twój synek jadła już ta kiełbase? Co podajesz dziecku?
        ja jadłam tę kiełbasę- karmię piersią.


        > Widze że Bicom " idzie do przodu" , oliatum tez już robi!
        oilatum zabrałam z sobą na testi dlatego zostało sprawdzone


        > Czy wyeliminowałaś z diety mleko i produkty mleczne. pamietaj że w wędlinach
        > ukrytym alergenem może byc serawtka, Serwatka i kazeina to białka mleka
        > krowiego.
        jakiekolwiek mleko z mojej diety juz dawno wylecialo


        W tej chwili dziecko nie ma żadnych objawów tylko jak się ma wynik z testów z
        krwii do bicomu, tu wyszło mleko krowie, a tu laktoza?
        • ana256 Re: wyniki biorezonansu- co dalej?? (długie) 26.04.06, 23:28
          No właśnie nijak i dlatego trzymałabym się wyniku z krwi.
    • ape_pol Re: czy to możliwe? 27.04.06, 09:57
      Poczytałam jeszcze troche i albo ten bicom to jedna wielka ściema (choć nadal
      zastanawianm się czy dalej sie w to bawić i odczulać), albo alergia na białko
      mleka krowiego, która wyszła w testach z krwii 2,5 mies. temu minęła (CZY TO
      MOŻLIWE ŻEBY JUŻ MINĘŁA???), a została jedynie nietolerancja laktozy, która
      wyszła bicomem. Tylko, że moje dziecko nie ma jakiś ewidentnych objawów
      nietolerancji.
    • kerstink Re: wyniki biorezonansu- co dalej?? (długie) 27.04.06, 09:59
      Badanie krwi na alergie IgE-zalezna jest ogolnie uznana metoda na badanie
      alergii, ktora powstaje wdlg. tamtego mechanizmu. Wynik moze oczywiscie byc
      falszywie ujemny lub dodatni, jednak sensowny lekarz bierze to pod uwage.
      Biorezonans nie jest oficjalnie uznana metoda wykrywajaca alergie. Nie ma
      odpowiednich badan naukowych, a te pare badan czy tez opisow negujacych te
      metode wydaje sie byc malo miarodajne (male proby statystyczne). Fizycznie tego
      nie da sie zbadac. Moim zdaniem, jesli rzeczywiscie cos wykazuje, to napewno
      jest to cos szerszego niz alergia IgE-zalezna. Wiadomo, ze istnieje cale pole
      tzw. nietolerancji, ktora spotyka bardzo duzo osob.
      Sa lekarzy, ktorzy uwazaja, ze metoda jest skuteczna, wynika to z ich
      doswiadczenia, inni twierdza, ze nie jest skuteczna. W Polsce ona jest jeszcze
      malo popularna, w Niemczech np. jest bardzo duzo tzw. Heilpraktikerow
      stosujacych biorezonans, odbywaja sie kongresy itd.
      W kazdym razie juz sie nie dziwie, ze wyniki nie sa zgodne, bo byc moze metody
      badaja inne zjawiska.

      Co do twoich pytan: oczywiscie, ze odstawienie BP moze byc powodem znikniecia
      lakierowanych policzkow, sporo dzieci reaguje tak lub w inny sposob na BP, ktory
      przeciez tez jest tylko mocno przetworzonym preparatem z mleka krowiego. Ale byc
      moze twoje dziecko rowniez reaguje na inny skladnik BP - poczytaj liste skladnikow.
      Na twoim miejscu bym na razie nie odstawila dziecko od piersi - przeciez twoj
      pokarm ma cudowne wlasciwosci i jest dopasowane do dziecka. Wyrzucilabym
      natomiast najpierw wszystkie inne podejrzane pokarmy - jesli chcesz, napisz
      dokladniej, czym karmisz dziecko i co ty jesz.

      K.
      • ape_pol Re: do kerstink 27.04.06, 22:17
        Dziękuję za odpowiedź. Zdaję sobie sprawę, że biorezonans nie jest metodą
        uznawaną prze ogromną większość lekarzy, i że jest metodą nie całkiem zbadaną i
        pewną. Mimo powyższego miałam jednak nadzieję, że testy wykonane za pomocą tego
        urządzenia coś mi rozjaśnią, spodziewałam się, że potwierdi się alergia na
        białko mleka i jeszcze jakiś alergen, którego nie mogłam znaleźć. W porównaniu
        z dziećmi mam z tego forum mój synek ma naprawdę niewielką alergię ale to i tak
        mnie martwi, chciałabym wiedzieć co mu szkodzi. Pwenie niejedna mama
        zlekceważyłaby takie objawy jakie występowały u mojego dziecka i czekałaby aż
        samo przejdzie. W tej chwili nie ma właściwie żadnych objawów poza
        pojawiającymi się od czasu do czasu liszajami. O innych objawach pisałam
        wcześniej. Nie chciałabym przestawać karmić go piersią, nasz alergolog zaleca
        karmienie do 2 lat- jako najlepsze lekarstwo. Wcześniej pisałam już czego nie
        jem, uważam też z jakiego źródła pochodzą produkty, które jemy i jeśli mam
        tylko możliwość to wybieram bardziej naturalne. Dietę mojego dziecka rozszerzam
        bardzo uważnie i po żadnym z wprowadzonych produktów nie zauważyłam wyraźnych
        symptomów.
        Być może faktycznie bicom bada różne zjawiska, ale dlaczego tak wielu osobom
        wyniki pokryły się z testami wykonywanymi metodami konwencjonalymi?
        Jeśli jednak bada te same zjawiska i nie wyszła alergia na mleko to czy jest
        możliwe to, że alergia minęła w ciągu niecałych trzech miesięcy, które minęły
        od testów z krwii (synek ma w tej chwili 9 mies.)?
        Jeszcze jedno- w tym samym badaniu IgE całkowite wynosiło 59,2.
        • ana256 Re: do kerstink 27.04.06, 23:25
          Ja zauważyłam jedno ze bicom rozszerza zakres działania. na początku nie
          robiono badań małym dzieciom poniewaz dziecko nie utrzymałłoby kulek przez
          wymagalny okres czasu,. teraz zmodyfikowano co pozwolila zdecydowanie
          powiększyc grono pacjentów.
          Kiedys nie robiono pasozytów teraz tak.
          No i teraz nawet na przyniesione "alergeny'. Ciekawa jestm jak zdiagnoziowali
          ta lipobaze ( chyba dobrze pamiętam), badali sama substancję?
          A jak to sie ma do innych alergenów np. pokarmowych? czy badaja " fizyczną
          marchewkla czy alergen?
          Tego nie rozumiem. Widze jedno że wychodzą naprzeciw zapotzrebowaniu. czytałam
          opinie o tej metodzie ( zwolenników i prz=eciwnikow) ale to co sie zaczyna
          wyprawiac to chyba przesada.

          • kerstink Re: do kerstink 28.04.06, 07:38
            Po prostu musisz sie sama przekonac i umowic na wizyte smile
            To chyba naturalne, ze kazda dzialalnosc sie rozszerza; tak to w zyciu jest. A
            wynalazki powoli tez docieraja do Polski.
            K.
        • kerstink Re: do kerstink 28.04.06, 07:44
          Mysle, zeby dyskutowac nad dieta to trzeba brac pod uwage, co rzeczywiscie jecie
          ty i twoje dziecko, a nie to, czego nie jesz. Bardzo powszechne np. sa gotowe
          kaszki dla niemowlat, matkom sie wydaje, ze skoro specjalnie dla dzieci to sa
          zdrowe - to mylne podejscie. Watpliwosci mam, skoro wyskoczylas z kielbasa
          wiejska i sie zdziwilas, co w niej takiego moze byc - w niej moze byc bardzo
          duzo roznych swinstw.
          I co z tego, ze rozszerzasz diete powoli i sprawdzasz kazdy skladnik. Z alergia
          jest tak, ze namnoza sie pokarmy nietolerowane do pewnego momentu, a potem nagle
          wyskoczy z niklego powodu.
          Swoja droga, czy zbadalas pasozyty - bo to one czasami namieszaja.
          K.
          • ape_pol Re: do kerstink 28.04.06, 09:38
            W tej chwili jest ok. i jak pisałam wcześniej bardzo uważam na to co jem,
            staram się żeby było w tym jak najmniej chemii.

            Jeśli chodzi o pasozyty to badałam je 2 razy i wyniki były negatywne,
            oczywiście robiłam komplet badań: lamblie, robaki, grzyby.

            Na swojską kiełbaskę skusiłam się tylko dlatego, że nie jem żadnych wędlin
            sklepowych. Oczywiście zdawałam sobie sprawę z tego, że mogą być w niej różne
            rzeczy ale liczyłam mimo wszystko na to, że będę mogła ją jeść.
    • abumba biorezonans-zdaniem specjalisty 05.05.06, 12:12
      Zdaniem specjalisty
      Prof. dr hab. med. J. Kruszewski

      „Bioterapią określa się swoiste oddziaływanie jednego organizmu na drugi poprzez
      wykorzystywanie wpływu na tzw. Bioenergię rozumiana jako własną każdego żywego
      organizmu przejawiająca się w jego „dynamicznym funkcjonowaniu”. Bioenergia ma
      tworzyć wokół organizmu pole energetyczne (pole biologiczne, biopole) zalezne od
      energii własnej oraz „ harmonii psychosomatycznej”.

      Biopole wokół głowy określa się mianem „aury”, natomiast w osi środkowej ciała (
      odpowiadającej usytuowaniu narządów wydzielania wewnętrznego ) ma występować
      ciąg swoistych ośrodków bioenergetycznych. Ludzkie biopole ma składać się z co
      najmniej trzech sfer , o charakterystycznych „subtelnościach” odbieranej
      bioenergii, które mają odpowiadać również co najmniej trzem różnym stanom
      świadomości człowieka. W ośrodkach bioenergetycznych ma istnieć możliwość
      transferu bioenergii między warstwami energetycznymi człowieka.(...)
      Bodźcem do rozwoju ruchu uzdrawiania i leczenia bioenergią w naszym kraju stały
      się w latach osiemdziesiątych wizyty anglkosaskiego uzdrawiacza duchowego C.
      Harrisa. Wkrótce pojawili się inni (Kaszpirowski) oraz pierwsi polscy
      boenergoterapeuci, którzy zdobyli uznanie Paweł Połonecki i S. Nardelli. (...)

      Wielu chorych na choroby o podłożu immunologicznym, w tym astmę i choroby
      alergiczne, korzystało z pomocy bioenergoterapeutów, ale czyniło to okazjonalnie
      w przeważającej większości nie zaniedbując racjonalnego, zlecanego leczenia
      koniecznego do uzyskania kontroli choroby na określonym poziomie.
      Bioenergoterapeuta umiejętnie wykorzystujący techniki psychoterapii jest w
      stanie osiągnąć pewne korzystne efekty wyrażające się przemijająca, subiektywną
      poprawą deklarowana przez chorych, u których czynniki psychogenne odgrywają
      istotna rolę w patogenezie choroby i którzy są podatni na takie postępowanie.(...)

      W latach 70- tych i 80-tych na terenie Niemiec koncepcje leczenia poprzez wpływ
      na bioenergię były dalej rozwijane nie tylko w aspekcie teoretycznym, ale także
      zgodnie z ogólnym duchem postępu w innych dziedzinach, również w kierunku
      usprzętowienia metody.
      Niestety mimo czynionych wysiłków, w sferze teorii koncepcja nie zyskała żadnego
      wsparcia, czy akceptacji ze strony nauk akademickich.

      Stąd obserwuje się dalszy rozwój wysoce spekulatywnych koncepcji, które
      występują we wszystkich współczesnych nurtach medycyny bioenergetycznej i
      biocybernetycznej i „nowoczesnych”, niestety abstrakcyjnych pojęć: „fal
      skalarnych”, „ultrasubtelnych drgań”, ’przewodzenia supra”, „biorezonansu”. Maja
      one z jednej strony podkreślić przekonanie, że współczesna nauka nie jest
      jeszcze w stanie rejestrować tych zjawisk, ale problem ten zostanie rozwiązany w
      najbliższej przyszłości, a z drugiej stanowi podstawę do reklamowania koncepcji
      jako , nowej rewolucyjnej i przyszłościowej.(...)

      Pierwszy aparat do leczenia poprzez wpływ na bioenergię został skonstruowany w
      1977 roku przez niemieckiego lekarza F. Morella i inżyniera elektronika E.
      Rasche i od pierwszych liter nazwisk konstruktorów otrzymał nazwę MORA. Twórca
      koncepcji aparatu -F.Morell wyraźnie zaadoptował pojęcia akupunktury i
      elektroakupunktury wg Volla (akupunktury połączonej z rejestracją występujących
      prądów po wkłuciu igły). Obecnie popularny w Polsce aparat BICOM (nazwa
      nawiązuje do terminu biokomunikacja) jest udoskonalona wersją i działania na tej
      samej zasadzie wykorzystując zjawisko tzw. biorezonansu. W tzw. terapii
      multirezonansowej, przy użyciu specjalnego aparatu MULTICOM, w celu wyleczenia
      wykorzystuje się doprowadzaną energię (informację) środowiska, kamieni
      szlachetnych, kolorów itp.
      Metody biorezonansu , zwłaszcza przy użyciu aparatu BICOM, osiągnęły w Polsce w
      ostatnich 3 latach ogromne powodzenie wśród chorych, co najmniej dorównując
      innym klasycznym nurtom medycyny alternatywnej (homeopatia, akupunktura) , choć
      jak można sądzić nie mają już dużych możliwości ekspansji. (..)

      JAK DZIAŁA BICOM ?
      Jak już wspomniano, u ich podstaw tkwi sprzeczne z współczesną medycyną
      akademicką założenie o istnieniu w organizmie nadrzędnego, bliżej nieokreślonego
      ( nie tylko w aspekcie struktury) układu nadzorującego funkcje ustroju.
      Przejawem jego funkcjonowania ma być bioenergia, występująca w tej koncepcji pod
      postacią dwóch rodzajów drgań : harmonijnych - właściwych dla zdrowia
      Nieharmonijnych - właściwych dla choroby.
      Drgania te można doprowadzić przewodami do aparatu BICOM , który jest w stanie
      je analizować i w przypadku wykrycia drgań harmonijnych- kierować je do
      organizmu bez przesunięcia w fazie, a więc wzmacniać (zwiększać zdrowie)
      natomiast w przypadku drgań nieharmonijnych, generować identyczne , ale
      przesunięte w fazie, które po skierowaniu do organizmu mają je wygaszać (leczyć
      chorobę).
      W przypadku alergii, na gruncie koncepcji leczenia biorezonansem, każdy alergik
      ma mieć swój „engram alergii” funkcjonujący na bazie informacji zawartych we
      wzorcach drgań częstotliwość, amplituda, które są charakterystyczne dla danego
      alergenu.
      Określając te parametry można wykryć „uczulenia” na konkretne alergeny oraz
      leczyć (wygaszać) alergię, dostarczając pacjentowi „energię” o dokładnie
      lustrzanym odbiciu.
      Takie postępowanie niweluje „ chorobliwe drgania” i powoduje demontaż
      osobniczego „ engramu alergii”, co przy skojarzeniu z eliminacją narażenia na
      alergen może spowodować trwałe wyleczenie.
      Jest to zatem metoda diagnostyczno - lecznicza, w której obie funkcje są
      zautomatyzowane i wykonywane przez aparat w istocie zastępujący
      bioenergoterapeutę. W praktyce leczenie polegające na podłączaniu pacjenta do
      aparatu przy użyciu elektrod składa się z kilku seansów trwających po kilka
      minut w różnych odstępach czasu. Metoda ta jest stosowana i promowana przez
      Instytut Brugemanna (Niemcy), a od kilku lat także w Polsce przez Stowarzyszenie
      Monadith. (..)
      Biorąc pod uwagę wybitnie spektakularne podstawy teoretyczne metody oraz
      założenia często odwołujące się do zjawisk metafozycznych, trudne do pogodzenia
      ze współczesną wiedza akademicką, trudno nie zauważyć, że poprzez próby nadania
      naukowej otoczki metoda jest rozwinięciem dotychczasowych metod opierających się
      na diagnozowaniu i leczeniu za pomocą detekcji lub przekazywania energii osób,
      środowiska, kolorów , kamieni szlachetnych, za pomocą różnego rodzaju kontaktu -
      dotyku, „różdźki”, wpatrywania w zdjęcia, telewizji itp. Na temat natury i
      substratu dla zjawiska biorezonansu snuje się wiele spekulacji, w najlepszym
      przypadku twierdząc, że nie są znane, choć mają one wiele cech fal
      elektromagnetycznych.
      Nie jest jasne działanie tajemniczych, chronionych patentem aparatów BICOM i MORA.
      Fizyk F.Cap po zapoznaniu się z ich budową uważa, że zawierają one zmodyfikowany
      analizator częstotliwości Fourniera i rejestrują tzw, szum elektronowy, z
      którego oddzielają drgania kierując pozostałe do organizmu. Ekspert podkreśla,
      że nie ma podstaw do stwierdzenia ,że aparaty te mogą mieć szczególne
      właściwości jakie przypisują im zwolennicy biorezonansu. Należy również
      podkreślić, że niejasne pojęcie „engramu alergii” nie może być zaakceptowane na
      gruncie współczesnej racjonalnej alergologii.(...)
      Zwolennicy meytod biorezonansu wykazują niechęc do wspólpracy i badań
      porównawczych, twierdząc, że ich ustalenia diagnostyczne nie mogą być
      porównywane z wątpliwej wartości ustaleniami alergologów posługującymi się
      zalecanymi metodami diagnozowania.
      W dwóch znanych mi, poprawnych pod względem metodologicznym badaniach
      porównawczych autorów niemieckich wykazano brak zgodności rozpoznań ustalonych
      metoda biorezonansu w porównaniu z zalecanymi metodami diagnostyki
      alergologicznej oraz jej wartość leczniczą na poziomie efektu placebo. Znane są
      rów
      • abumba C.D. 05.05.06, 12:15
        C.D.
        Znane są również negatywne opinie o wartości metody wyrażane przez uznanych
        europejskich ekspertów z dziedziny alergologii.

        WŁASNE OBSERWACJE ....
        Moje wstępne obserwacje w grupie blisko 30 chorych na astmę i choroby
        alergiczne, którzy poddali się diagnozowaniu (niekiedy wielokrotnie) przy użyciu
        aparatu BICOM wskazują, że wyniki tego badania nie są powtarzalne, różnią się
        istotnie od wyników zalecanej diagnostyki (punktowe testy skórne, badanie
        alergenowo-swoistych IgE). Aparat ten wykrywa dziwne uczulenia (np. na cukier),
        sprzeczne z racjonalną wiedzą o epidemiologii uczuleń w naszym kraju, a
        „wygaszanie” uczulenia zwykle nie ma żadnego odzwierciedlenia w wymienionych
        obiektywnych badaniach racjonalnej diagnostyki
        Analiza w tej grupie chorych, jak również dane piśmiennictwa pozwalają
        stwierdzić, że diagnostyka przy użyciu aparatu BICOM nie jest wiarygodna, jak
        również, że leczeniem przy użyciu tego aparatu nie można uzyskiwać trwałych
        efektów leczniczych w przypadku astmy i chorób alergicznych.”
        ( J. Kruszewski w „Metody nie zweryfikowane i metody medycyny alternatywnej”,
        „Immunologia kliniczna”, str. 646 - 649)
      • mavva Re: biorezonans-zdaniem specjalisty 05.05.06, 14:40
        Dla mnie fakt, że sposób działania tego urządzenia jest owiany tajemnicą,
        dostępny opis to dla mnie sekciarski przepraszam bełkot, powoduje, że nie
        zgodziłam się na dalsze jakiekolwiek poddawanie dziecka eksperymentom.
        Miałam styczność jeden raz i nie chcę mieć więcej, bo w to nie wierzę, a poza
        tym uważam, że nie powinno się poddawać dzieci działaniom metod niesprawdzonych,
        zgodnie z zasadą " a może pomoże" .
        A może zaszkodzi? Przecież nie wiadomo, co to jest i jakie są skutki bowiem
        autorzy nie chcą współpracować w oficjalną medycyną.
      • dagu75 Re: biorezonans-zdaniem specjalisty 05.05.06, 21:58
        Już gdzieś o tym pisałam, powtórzę. Ja osobiście średnio w Bicom wierzę, ale z
        doświadczenia wiem, że działa. U mojej córeczki z niezależną alergią wyszło
        kilka alergenów, potwierdziły się eliminacyjną. Ale odczulanie bicomem nie
        pomogło. Pomogło za to mojej szwagierce i jej dzieciom na wziewną i pokarmową.
        Podstawą jest dobry lekarz. Nasz jest homeopatą, poza tym ordynatorem w
        szpitalu na noworodkach. mam do niego pełne zaufanie, leczę dzieci od lat, moja
        rodzina również. To, że coś jest odrzucane przez lekarzy nie oznacza, że nie
        działa. Tym bardziej, że za tym nie idzie podawanie ziół, ani innych lekarstw
        lub pseudolekarstw. Mój lekarz jak trzeba, da antybiotyk, poza tym, kieruje na
        badania konwencjonalne. Jedyną wadą są koszmarne kolejki do niego.Bo oprócz
        tego, że jest dobry, to jeszcze niedrogi w porównaniu do innych.U nas
        współdziałanie alternatywnej i konwencjonalnej medycyny dało efekty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka