mamochka
22.05.06, 13:40
Dziecko (syn 2,8 m-cy) choruje non stop od roku. Dzięki temu forum zrobiłam
mu wymaz z nosa miesiąc temu (nikt mi wcześniej z lekarzy - pediatra,
alergolog, homeopata) nie podpowiedział żeby zrobić. Wunik - strepto..
pnuemo... +++). W ciągu roku zapalenie oskrzeli od spływającego kataru miał
13 razy. Przebrał wszystkie możliwe antybiotyki. Niedawno cieszyłam się tu
(na forum), że przeleczyłam baktrobanem i katar znikł. Ale po dwóch dniach
alergolog zasugerował by podać szczepionkę IRS-19. Po trzech dniach psikania
szczepionki katar bardzo się nasilił, dziecko w ciężkim stanie z gorączką
prawie 40C, zapalenie oskrzeli (chociaż mi to wyglądało na zapalenie płuc, bo
boliał go też brzuch i miał bardzo szybki i płytki otdych) zawiozłam na
pogotowie, dostawał przez 5 dni zastrzyki i przez następne pięć ZINNAT.
Miałam odczekać trzy tygodnie po bactrobanu i powtórzyć wymaz z nosa, wynik -
to samo co wcześniej, z tym że wrażliwy jest już tylko na 3 antybiotyki, z
których dwa można podawać po 12 roku życia. Dziecko ma tak zielony i gęsty
katar, że można by tapety kleić. W nocy oczywiście bardzo go męczy kaszel.
Rano jak się obudi zaczyna my spływać katar (chyba z zatok), dmucha do
husteczki przez godzinę i nie widać końca i mory , ciążki kaszel. W ciągu
dnia wydzielina się rozrzedza, kaszel jest sporadyczny. Byłam dziś u
alergologa, przypisała mi ten ostatni antybiotyk Dalcin (czy jakoś tak,
niewyraŹnie napisała). Nie wiem co mam robić, a jak mu podam i znów
zachoruje, co wtedy, jakim lekiem będę go leczyć. Poradźcie proszę co robić?