Dodaj do ulubionych

Re: Jak przekonać dziecko, że Bebilon Pepti jest lepszy od cycusia?

IP: *.* 08.04.02, 11:26
Witajcie!Mam problem, który pewnie i Wy miałyście.Moja Zosia (7,5m) ma skazę białkową - straszne czerwone plamy na ciele (klatka piersiowa, ręce, głowa, nogi). Wysypka pojawiła się ok.2m życia, ale nie widać było, żeby jej przeszkadzała. Nie drapała się (jedynie czasami, po kąpieli), była pogodna i zdrowa i rozkoszowała się mleczkiem mamy. Ja również niestosowałam żadnej diety, tak aby mój pokarm był jak najbardziej wartościowy.Równolegle zaczęłam jej podawać Fenistil, teraz Zyrtec.Wysypka nie ustępowałą, były okresy w ktorych nasilała się i wtedy zaczynała sie trochę drapać. Po stosowaniu leków nie widać pozytywnych zmian.Zrobiłam badania poziomu przeciwciał (Ieg - 38), zdecydowałam że tak dalej być nie może. Lekarz radzi karmienie sztuczne. Ale moja Zosia nie chce nawet pić z butelki, a Bebilon Pepti akceptuje jedynie rozmieszany z kaszką i podawany łyżeczką jako drugie śniadanie. Nadal pije z cycka kilka razy w nocy, rano, w południe i wieczorem. Nie mam sumienie jej odmówić, bo nie chce nic innego pić poza cycem. Daje jej również zupkę z warzywami i mięsem drobiowym, owoce i deserki ze słoiczków.Równolegle zaczęłam stosować dietę - bezmleczną, bezjajeczną, bez wołowiny i cielęciny. Jem chleb zwykły(może tez nie powinnam)z szynką, smaruję margaryną, popijam kawą z zabielaczem. Stosuję już 4 dni i nie widzę narazie zmian :(. Na obiad mięsa wieprzowe, kurczak. Jakie metody zastosować, aby odzwyczaić ją od ukochanego mleczka, w którym płyną paskudne alergenysad.ącakceptowanej. Ale jak to przełknąć?Z góry dziękuje za wszystkie rady. Grażyna
Obserwuj wątek
    • Gość: Hermiona Re: Jak przekonać dziecko, że Bebilon Pepti jest lepszy od cycusia? IP: *.* 08.04.02, 14:58
      Moim zdaniem w żadnym wypadku nie powinnaś próbowac Jej przekonywać! Stosuj dalej dietę ( efekty mogą być widoczne dopiero po kilku tygodniach, więc cierpliwości - alergeny muszą mieć czas na to, żeby "wyjść" z Twojego pokarmu i z organizmu dziecka). Wydaje mi się, że raczej lepiej Jej nie dawac na razie owoców i deserów, bo właśnie one mogą uczulać.I karm Ją koniecznie jak najdłużej, bo żaden najlepszy Bebilon nie zastąpi Jej Twojego mleka.
    • Gość: anfi Re: Jak przekonać dziecko, że Bebilon Pepti jest lepszy od cycusia? IP: *.* 08.04.02, 22:17
      Hej, nie pocieszę Cię. Od ponad 3 m-cy (mała ma 5,5) nie jadam nic, co powszechnie uważa się za "be" dla małych alergików. Mała już rozkoszowała się jabłuszkiem, marchewką i pierwszymi zupkami (zalecenie lekarki). Musiałam jednak wrócić do samej piersi, po nasileniu wysypki. Od 2 tygodni żywię się prawie wyłącznie kanapkami z szynką, jeśli zamiast tego "wyszukanego dania" zjem na obiad mięsko z ziemniaczkami i jakąś surówką, mała jest zaraz obsypana. Moja wstrzemięźliwość spożywcza + Zyrtec + odczulanie homeopatyczne = czasem zdarza się dzień bez wysypki. Ja mam już dosyć, gdybym chociaż widziała efekt mojej diety, to bym nie marudziła. Też podjęłam decyzję o odstawieniu, ale marnie mi to idzie. Mała przyjmie inne jedzonko (też nie umie korzystać z butelki), ale ja kojarzę się jej tylko z jednym :(. Ponadto, wydaje mi się, że Bebilon pepti też ją uczula.... Podawanie solo nie wchodzi w grę, przemycam go w bezpiecznej dla alergików kaszce i mała wtedy pięknie wcina.Upewnię się jeszcze u lekarza, czy w naszym przypadku słuszna jest moja taktyka (odstawienie od piersi, podawanie Bebilonu, albo Nutramigenu i powolne wprowadzanie nowych produktów) i do dzieła... Pozdrawiamy, wygłodzona i zdesperowana Ania z Natalką :hello:ps: proszę również o jakieś rady i sugestie
    • Gość: halina Re: Jak przekonać dziecko, że Bebilon Pepti jest lepszy od cycusia? IP: *.* 09.04.02, 08:44
      Grazyna, po pierwsze nie oczekuj blyskawicznych efektow po diecie. Jak po tygodniu zaczniesz zauwazac poprawe, to mozesz powiedziec, ze to wczesnie. Po drugie taka dieta musi byc konsekwentna, bo inaczej mozna ja sobie w ogole podarowac. A u u Ciebie widze co najmniej kilka produktow potencjalnie zawierajacych mleko - chleb i margaryna musza byc bezmleczne, o sklad zabielacza wole nie pytac, ale przypuszczam, ze jakies marne resztki mleka jednak zawiera. Produkty sojowe tez najlepiej na jakis czas wylaczyc. Niestety w kwestii przekonywania do Pepti nie moge ci pomoc, ja jeszcze karmie piersia.Pozdrawiam
    • Gość: Jana Re: Jak przekonać dziecko, że Bebilon Pepti jest lepszy od cycusia? IP: *.* 09.04.02, 12:26
      Cześć, ja jestem właśnie w trakcie rozwiązywania problemu. I jak się okazuje, wcale nie takiego dużego.U Misi alergia ujawiniła się stosunkowo późno, miała 8 miesięcy jak przeszłam na dietę. Najpierw ograniczanie produktów mlecznych, potem jaj, owoców, warzyw itd. Skóra falami wyglądała raz lepiej raz gorzej. Po trzech miesiącach Misia jadła już tylko moje mleczko, a ja jadłam tylko ziemniaki, indyka i chleb ekologiczny. A skóra dalej jak tarka. A dziecko szału dostaje bo skóra swędzi.I wreszcie szok, poszłam do przychodni ją zważyć, bo coś mi się wydawała mizerna, a mój "bufet" mieścił się w staniki sprzed ciąży. i okazało się że dziecko przez 4 miesiące PRZYTYŁO TYLKO 5 GRAM. Tak jest, nie pomyliłam się. Przerażona lekarka zaleciła dawać Misi cokolwiek. Próbowałam kleik ryżowy potem ziemniaki, ale ona na wszystko po kolei się uczulała. Zrozpaczona zadzwoniłam do zaufanego pediatry, prawie płakałam mu w słuchawkę. Zabronił podawania Misi czegokolwiek do jedzenia, kazał odstawić nawet CebionMulti a wprowadzić Bebilon Pepti z czymkolwiek co ją nie uczula i podawać łyżeczką (Misia nie umie pić z butelki). Poczułam się zraniona, moje mleko okazało się chude, trujace i do tego jest go za mało ;-) (wcześniej udało mi się utuczyć Misię wyłącznie na moim mleczku). Myślę sobie, nie ma wyjścia, dziecko głodne, trzeba coś mu dac jeść. Najpierw robiłam kleik ryżowy i stopniowo zwiekszałam Bebilon Pepti. Moje dziecko po prostu rzuciło sie na łyżeczke, musiałam ją zmienić na łyżkę stołową. Teraz podaję jej mleko w normalnych proporcjach, wrzucam kilka chruków kukurydzianych i daje jej pić z nakrętki od butelki Avent, zwykłe kubki maja za dużą średnicę, a nakrętki są w sam raz (butelki od tych nakrętek mogę wyrzucić :-)) Po 3 dniach było widać, że Misia przytyła (2 tygodnie 265 gram - sukces). W dalszym ciągu karmię piersią, tylko teraz na zmiane z kubeczkiem. I wiecie co? od 3 miesięcy skóra mojego dziecka nie była tak gładka!!! Mimo, że były święta i nerwy mi puściły. Przez jakiś czas pociągnę równolegle pierś i Bebilon pepti, i stopniowo wyeliminuję pierś. I już widzę, że mi się to uda. Pozdrawiam i życzę powodzeniaJana :hello:
    • Gość: Jana Bebilon Pepti nie jest lepszy od cycusia IP: *.* 09.04.02, 16:30
      To znowu ja. Ale jestem w gorącej wodzie kąpana, napierw napisałam, a potem dokładnie przeczytałam Wasze listy. Ten poprzedni list przeczytajcie dopiero jak Wasze dzieciaczki skończą rok.Grażyna i Ania, nie poddawajcie sie tak łatwo, Wasze dzieci potrzebuja Waszego mleczka - WASZE MLECZKO JEST NAJLEPSZE.Spróbujcie zaostrzyć dietę zwracając uwagę na :1)konserwanty, pełno ich w wędlinach, najlepiej jeść mięso gotowane lub pieczone. Najlepiej indyka albo wieprzowinkę.2)przy diecie bezmlecznej unikać także wołowiny i cielęciny (to też krowa). 3)przy diecie bezjajecznej unikać jadania kurczaka w jakiejkolwiek postaci.4)Dodatki typu ogóreczek, papryczka, pomidorek najlepiej sobie darować.5)Nie jadać potraw kupionych na mieście6)Chleb najlepiej kupować w piekarniach ekologicznych, gdzie nie dodają ulepszaczy. Bułki najczęściej zawierają mleko.7)Potrawy tzw. bezpieczne typu ryż i jabłka też uczulają.Zaostrzyć dietę dziecka:1)na początku podawać tylko produkty, które na pewno go nie uczulają2)ostrożnie rozszerzać dietę, z kolejnym produktem odczekać 6-7 dni3)jak wprowadzasz coś nowego do swojej diety odczekaj z wprowadzeniem nowego pokarmu do diety dziecka.4)rozszerzać dietę dziecka o produkty wartościowe (chrupki czekoladowe, deserki czy parówki moją zaczekać)I najważniejsze:1)zaprowadzić dziennik z rubryczkami, dzień, dieta dziecka, dieta mamy, objawy i zapisywać wszystko co jecie, każdy zjedzony cukierek, wypity łyk soku. 2)konsekwentnie trzymać się diety i nie słuchać, że "łyżeczka (zakazanej potrawy) Ci nie zaszkodzi". Dziecku zaszkodzi.3)czytać uważnie skład produktów4)uzbroić się w cierpliwośćWbrew pozorom na diecie bezmlecznej i bezjajecznej można jakoś wytrzymać. Ja czerpałam przepisy z książki "Moje dziecko jest na diecie" i sa tam przepisy nawet na kotlety mielone czy placki ziemniaczane. Ze słodyczy jadłam ciastka Digestive i Hobbits - nie zawierają jaj i mleka. Misi nie uczulają, ale to nie znaczy ze dla Waszych dzieci są na pewno bezpieczne. Dziewczyny, wiem jak trudno jest wytrzymać dietę. Najgorsze jest to kiedy dieta mamy i dziecka jest bardzo uboga, a nowe zmiany pojawiają się na skórze. Nasz pediatra powiedział, że czasem stres u matki (karmiącej oczywiście)może powodować zmiany na skórze dziecka.Odkąd moje dziecko się najada (Bebilonem Pepti) ja się nie stresuję, skóra Misi wygląda ładnie. Z tym że moje dziecko za 2 tygodnie kończy rok i prawda była taka, że nie miałam jej czym karmić więc dlatego podałam Bebilon. Na razie dodatkowo 2 posiłki dziennie, za pół roku chyba całkiem zrezygnujemy z cycusia. Teraz jak się odstresowałam i mleka mam dużo więcej i chyba też nie jest już takie trujące.Mam nadzieję że choć trochę Wam pomogłamPozdrawiam i życzę wytrwałościJana :hello:Ps. Małe wyjaśnienie - Misia przez 4 miesiące nie przytyła nie tylko dlatego, ze moje mleko było chude, trujące i było go za mało. Córcia 3 miesiące chorowała, zaliczyłyśmy 2 pobyty w szpitalu. Do 7. miesiąca karmiłam ją wyłącznie piersią i wyglądała jak pączuszek.
    • Gość: grach Bebilon Pepti lepszy od cycusia IP: *.* 10.04.02, 20:08
      Witam! Dzięki za wszystkie wypowiedzi.Mam nadzieję, że nawiąże tu się ciekawa dyskusja: karmienie sztuczne czy dieta matki.Oto moje zdanie:Mleko matki, która stosuje ubogą, monotonną dietę nie jest pełnowartościowe i nie zapewnia prawidłowego rozwoju dziecka.Dziecko ze skazą białkową, musi jak każde inne zdrowe dziecko spożywać białko, które jest podstawowym skałdnikiem budującym nasze ciała. Można próbować wyszukiwać białka, które toleruje, ale często i na nie z czasem się uczula. Poza tym im mniej rodzajów pokarmów w diecie tym większa szansa na niedóbór różnych niezbędnych mikroelementów.Życie tygodniami tylko na waflach ryżowych z dżemem, jak opisuje jedna z koleżanek, faktycznie usunie objawy alergii, ale czy o to tylko chodzi? Czemu dziecko dostaje tygodniami tylko to co zawiera ryż i dzem?Skład mleka jest ściśle związany z tym co zje matka. Stosowanie diety matki i karmienie piersią to ciągłe balansowanie pomiędzy zmiejszeniem podawanych alergenów a niedożywieniem dziecka. Pokarm sztuczny zawiera przyswajne dla dziecka hydrolizaty białek, odpowiednią ilość składników odżywczych i mikroelementów. Niewątpliwą przewagą pokarmu kobiecego są zawarte w nim przeciwciała chroniące je przed infekcjami. Ich rola jest największa w pierwszych miesiącach życia.Moja Zosia ma już 7,5 miesiąca, analizując wszystkie za i przeciw, uważam że lepszy dla niej będzie Bebilon Pepti.Inny problem to jak ją do tego przekonać - oto mi w zasadzie chodziło. Na razie Zośka postawiłą na swoim i jestem na diecie i nie widzę poprawy :(, a nawet może i gorzej. Leki w ogóle nie pomagają. Po Zyrtecu zaczęła się drapać! Mam ochotę je odstwić i sprawdzić czy będzie róznica.Droga Jano, czy mogłabyś przybliżyć jakimi metodami skołoniłaś ją do Bebilonu?Może komuś innemu się udało również?Z góry dziękuję za pomocGrażyna
      • Gość: Hermiona Re: Bebilon Pepti lepszy od cycusia IP: *.* 11.04.02, 09:02
        Rozumiem, że nie czekasz raczej na to, zeby ktoś przekonał Cię do dalszego karmienia piersią, ale muszę coś napisać. Z tego, co wiem, skład pokarmu nie zależy od tego, co jesz. Jest zawsze mniej więcej ten sam. To urozmaicenie diety potrzebne jest Tobie, nie - Twoim piersiom, bo do produkcji mleka gruczoły mleczne "biorą" potrzebne składniki z Tojego organizmu, ale nie z Twojego żołądka! Skład pokarmu zawsze będzie optymalny, ale jeśli nie dostarczysz sobie witamin i innych składników odzywczych, mozesz miec ich niedobory. Sądzę jednak, ze nawet na super- hypoalergicznej diecie mozesz to zrobić, ale musiałabys raczej zwrócić się z tym do lekarza lub dietetyka. Jesli z wiadomych względó nie mozesz pic mleka, to może TY spróbuj pić jakies preparaty zastępcze - jako osoba dorosła łatwiej sie do nich przekonasz i unikniesz monotonnej diety. Dla dziecka takie przestawianie na siłę może wywołac taki stres, ze alergia tym bardziej się nasili. A moze to nie tylko skaza białkowa, a np. uczulenie na wodę, może trzeba Ja kapac w wodzie przegotowanej albo z dodatkiem jakichs płynów. Czasem dzieci sa tak wrazliwe, że nawet powiew powietrza wywołuje podraznienie i własciwie nic się na to nie poradzi.A te przeciwciała... to nie tyle chodzi o to, ile kiedy ich jest, bo najlepszym przeciwciałem jest dla dziecka świadomość, ze jest wtedy tak blisko mamy, jak tylko może być. No, ale to wszystko oczywiście tylko wtedy, kiedy naprawdę chce się karmić.
        • Gość: Sebastian_T Re: Bebilon Pepti lepszy od cycusia IP: *.* 11.04.02, 09:39
          Hermiona napisała:> Z tego, co wiem, skład pokarmu nie zależy od tego, co jesz. Jest zawsze mniej więcej ten sam. To urozmaicenie diety potrzebne jest Tobie, nie - Twoim piersiom, bo do produkcji mleka gruczoły mleczne "biorą" potrzebne składniki z Tojego organizmu, ale nie z Twojego żołądka! Hmmmmmmm, hmmmmm, po trzykroć hmmmmmm... Z całym szacunkiem, ale jeśli jest tak, jak mówisz, to po co są te całe diety bezmleczne i inne??? Skoro gruczoły mleczne biorą składniki do produkcji mleka nie z żołądka, tylko z ogranizmu matki, to jakim cudem wszelkie "szkodliwe" substancje (typu czekolada, białko mleka itp.) przechodzą do dziecka? Przecież organizm matki pobiera wszelkie składniki, które potem trafiają do mleka, właśnie "z żołądka". W przeciwnym razie mamusie mogłyby jeść co im się żywnie podoba, a mleko i tak by się produkowało "czyste i zdrowe". A przecież nie zawsze tak jest (przepraszam za uproszczenie, ale mam nadzieję, że wszyscy rozumieją, o co mi chodzi - o alergeny w mleku)> Skład pokarmu zawsze będzie optymalny, ale jeśli nie dostarczysz sobie witamin i innych składników odzywczych, mozesz miec ich niedobory. Sądzę jednak, ze nawet na super- Które to niedobory potem pojawią się w mleku matki. No bo skoro nie będzie już u mamy, to skąd się wezmą w mleczku? Z powietrza???Jeszcze raz z całym szacunkiem dla Ciebie, Hermiono, ale uważam, że nie można tak radykalnie podchodzić do sprawy karmienia piersią. Zauważyłem ostatnio, że najbardziej radykalne są właśnie te kobiety, które nie miały problemów z karmieniem. A te mamusie, które borykają się z jakimiś kłopotami (mało pokarmu, zanik pokarmu itp.) są niemalże "szczute" i wypomina się im, że nie są prawdziwymi matkami (tak jedna młoda mamusia usłyszała od położnej w szpitalu po urodzeniu dziecka - że co z niej za matka, skoro nie potrafi wykarmić dziecka), przez co się denerwują i mają jeszcze więcej problemów...Życzę więc wyrozumiałości, zrozumienia i bardziej życiowego podejścia do sprawy dla wszystkich, i mniej radykalizmu.Pozdrawiam,S.
          • Gość: Hermiona Re: Bebilon Pepti lepszy od cycusia IP: *.* 11.04.02, 11:01
            OK, pisałam to wszystko w wielkim pospiechu, moze zbyt upraszczając niektóre sprawy - chodzi mi o to, ze nie wierzę w takie podejście do sprawy, które zakłada, że jesli mama je np. wafle ryzowe z dżemem, to w mleku są tylko i jedynie te wafle z dżemem, bo dochodziłoby do sytuacji paradoksalnych - jedne dzieci byłyby zywione kotletami schabowymi, inne chlebem z serem itd. Wydaje mi się, że kobieta ma więcej możliwości urozmaicenia swojej diety tak, zeby nie zaszkodzić ani dziecku, ani sobie, natomiast moze miec duży kłopot z podaniem tego wszystkiego bezposrednio dziecku, zwłaszcza jesli ma ono az taka alergię. Tak naprawde te wszystkie Bebilony i inne tego typu preparaty albo zawierają jakieś ilości białka mleka i tez mogą źle działać na dziecko, albo jesli nie zawieraja ich wcale, jak Nutramigen, są tak obrzydliwe w smaku, ze mało które dziecko po 7 miesącach karmienia smacznym mlekiem mamy, będzie chciało wziąć to do ust. Nie mam zamiaru przy tym uprawiac żadnej nagonki, a o tym, czy miałam czy tez nie miałam kłopotów z karmieniem swoich dzieci to tylko ja sama wiem. Chodzi mi o podejście do tej bardzo, bardzo waznej "czynności" jaką jest karmienie, a trudności są tez po to, aby nauczyć się je pokonywać. W mleku sztucznym jest duzo substancji tak naprawde dziecku niepotrzebnych, a dla alergika szkodliwych i mówienie o tym, że lepiej dac dziecku preparat ( a im mniej bedzie miał białka, to tym mniej będzie zblizony do tego, co nazywamy mlekiem)zamiast kazac mamie byc na diecie, to tak, jakby za kilka lat dac dziecku jakiegos słynnego cukierka z witaminami, twierdząc, że wystarczy mu to zamiast owoców, bo przeciez ma te same witaminy. Podchodzę do tej sprawy może zbyt emocjonalnie,ale mam wrażenie, że więcej w tym jest chęci mamy, żeby mieć spokój i jeść wszystko, co się podoba, niż czegoś innego. Mam już całkiem duże dziecko, od urodzenia mające różne alergie - również na mleko; niestety te 10 lat temu nikt nie poradził mi, jak dobrze karmić piersią. Gdybym jednak mogła to robic i ktoś powiedziałby mi wtedy, że aby moja córka była zdrowa, muszę przejść na ostrą dietę, bez wahania bym to zrobiła. To o wiele łatwiejsze, niż patrzenie potem na dziecko, które wpada z jednej postaci alergii w coraz gorszą, a w końcu dostaje astmy. A jeśli alergia, którą grach opisuje jest az tak ciężka, to boję się, że niewiele pomoże podawanie Bebilonu, a dziecko będzie narażone na niepotrzebny stres. A im dłuzej będzie izolowane od sztucznych dodatków, jakie znajdują sie w tego typu przetworzonej żywności i od zanieczyszczonej wody, tym lepiej. Niedobory u mamy można na pewno uzupełnić witaminami i innymi preparatami wzmacniajacymi - jestem pewna, ze dobry pediatra, alergolog, dietetyk albo "doradca" laktacyjny mogliby coś poradzić. A wierzę, że jest o co walczyć.
            • Gość: Hermiona Re: Bebilon Pepti lepszy od cycusia IP: *.* 11.04.02, 13:16
              Nie daje mi to jednak spokoju. Będę się upierała, że skład pokarmu jeśli chodzi o białka, tłuszcze, węglowodany, witaminy jest zawsze taki sam. Oprócz tego mogą przedostawać się do niego substancje "obce" - cząsteczki leków, alergeny, cząsteczki (czy cokolwiek) ostrych zapachów, np. czosnku. Ale ogólny skład jest zawsze taki sam. I tak, jak nielogiczne jest mówienie o pokarmie tłustym lub chudym ( może od jedzenia lub nie - smalcu łyżkami?), tak nie jest logiczne twierdzenie, że dziecku prowadzona rozsądnie dieta hypoalergiczna matki może zaszkodzić.
          • Gość: Elik Re: Bebilon Pepti lepszy od cycusia IP: *.* 11.04.02, 13:13
            Zwykle nie zaglądam na tematy o karmieniu sztucznym , ale w tytule przydałby się znak zapytania,ot niedopatrzenie.Moja córka ma 2,3 lat.Jest alergikiem Iska5 , nie wiem czy chodzi Ci na pewno o poradę że tak powiem techniczną, bo myślę, że wiesz teoretycznie jak przestawić dziecko na bebilon pepti. Tatuś karmi w nocy, dziecko będzie protestować. Zaczynasz od małych porcji potem je zwiększasz. Ja też w iweku ok 7 miesięcy podawałam małej jakiś czas to właśnie mleko do kaszki, innaczej nie chciała. Na moje szczęście zmieniłam lekarza na pediatrę homeopatę.Kazała odstawić mleko sztuczne i przejść na dietę , zapisała lek homeopatyczny. Na diecie bezmlecznej , bezjajecznej jestem prawie od dwóch lat z przerwami na zwątpienie. Wiesz czego żałuję, braku konsekwencji i to że tak późno odkryłam bicom( salon, pod nazwą biocom zdaje się). Dlaczego o tym piszę, bo dzięki testowi na ponad 200 alergenów bezbolesnemu dla dziecka, kosztuje 100zł wiem na co jest uczulona moja córcia. Być może są jakieś niedokładności, ale odkąd do moich typów czyli mleko, jaja, cytrusy, w tym cytryna, kakao doszła fasola i fasolka, miód, brzoskiwinie, winogrona i nie jem tego ja i córa Olik ma gładką skórę , nie drapie się , BOŻE DZIĘKI JAKA TO ULGA!!!!!!!!!. Najgorsze z tego wszystkiego było to że ja na diecie ostrej, ataki rodziny, typu zagłodzisz siebie i dziecko a poprawa MIZERNA. dlatego wszystkim będę polecać tę metodę diagnostyczną. Myślę, że Twoja córka jest poprostu bardzo mądrym dzieckiem i wie co dla niej dobre.Dlatego woli Twoje mleko. Jeśli zdecydowałaś się na dietę nie przerywaj jej i daj sobie spokój z bebilonem pepti. Moja Ola dostała na przykład wysypki po Sinlacu Nestle- preparat bezmleczny, a zjadłam tylko ja. Uczulił ją albo kwas cytrynowy, który tam jest jako konserwant-to straszne świństwo , jest nawet w margarynach bezmlecznych, albo cukier, który też jej wyszedł na teście. Generalnie cukier zaostrza objawy alergii,więc słodzimy fruktozą , glukozą, słodem jęzmiennym czy pszenicznym. Myślę, że wszystkim którzy się wypowiadają na forum w sprawie alergii przydało by się nieco liznąć trochę teorii. Bez urazy Janie. W dużym uproszczeniu. Pokarm powstaje z krwi matki. Matka coś je, pokarm jest trawiony, składniki pokarmowe przechodzą do krwi, mogą przechodzić duże cząsteczki białka np. z mleka, jajek itp. i stąd do mleka matki. Przewód pokarmowy niemowlęcia, małego dziecka jest niezbyt jeszcze, jak to piszą w mądrych książkach szczelny i duże cząsteczki na przykład białek przedostając się do krwioobiegu dziecka wywołują, a właściwie zapoczątkowuje szereg reakcji zwanych alergicznymi. Jeśli organizm będzie narażony na nie cały czas, uczuli się na kolejne rzeczy- czyt . alergeny.Poza tym wedle ostatnich obserwacji alergologów wysypki mogą powodować także alergeny wziewne. Ja kłopotów z karmieniem dziecka nie miałam jeśli chodzi o ilość pokarmu, ale autorce pytania nie chodzi chyba o problem tolerancji czyli matka karmiąca kontra niekarmiąca. Przegięcie w rzadną stronę nie jest dobre to chyba wiadomo. Ja akurat spotykam się z objawem nietolerancji bo karmię piersią dziecko mające 2 lata i 3 miesiące.Jak córa miała rok a ja ciągle tropiłam alergeny, mój małżonek doradzał mi abym skończyła karmienie i nie męczyła siebie i dziecka. Mówił, że nareszcie byśmy wiedzieli dokadnie na co mała jest uczulona, bo łatwiej byłoby to ustalić. Dwie nasze znajome tak zrobiły i co ?dzieciaki teraz mają początki astmy i są na lekach. Ja mam akurat taki przykład.Moja córa jest na diecie, ja też, leków nie bierze (oprócz homeopatii) , nawet witamin. Ma doskonałe wyniki, ja zresztą też. W czasie każdej choroby, co zdarza się niezwykle rzadko mała prawie nie je nic poza moim mlekiem. Szybciutko dochodzi do zdrowia, a mój mąż już od dawna nie wspomnina o zakończeniu karmienia.Jestem co prawda częstym gościem w sklepie ze zdrową żywnością bo pijemy mleko sojowe, unikamy konserwantów ,jemy jajeczka przepiórcze- raczej nie uczulają.Niestety jedzonkio typu masło sezamowe(sezam ma mnóstwo wapnia tak a props) jest drogie jak diabli.Mała lubi kasze gryczaną, brokuły, nie je słodyczy co wychodzi jej na zdrowie. Co do białek to całkiem dużo społeczeństw nie jada białek zwierzęcych z różnych powodów i mają się świetnie. Mleko krowie jest w końcu dla cielaka a nie dla człowieka i ponad 30% dorosłych nie toleruje go ( takie są wynik badań). Ja co prawda tęsknię czasami za serem białym czy kefirem, ale już mi tak tego nie brakuje jak kiedyś, kiedy dzień bez jogurtu był dniem straconym.W przedostnim numerze miesięcznika dziecko alergiczne jest artykuł o mleku, jeśli ktoś chce to mu przeskanuje i wyśle. Białko roślinne jest lepiej przyswajalne od zwierzęcego. Jest go sporo w nasionach. Warto pogryzać dynię czy słonecznik, cóż orzechy też lubia uczulać. Poza tym zgadzam się z Janą Co do drugiej wypowiedzi Grachmoje doświadczeia:1.Mleko matki która stosuje dietę hypoalergiczną/nie musi być monotonna/ jest w pełni wartościowe. Straci najwyżej matka na swoim zdrowiu jeśli będzie jadła przez kilka miesięcy te słynne wafle ryżowe z dżemem- ale kto to wytrzyma.Masz przecież całą gamę kasz , ziemniaki różne wariacje. Mięso różne- najleoiej indyk, królik, wieprzowinaWarzywa :buraki, marchew, brokuły, por, seler, kukurydza, brukselka, rzepa, kalfior.Naleśniki, pyzy, makaron bezjajeczny, pierogi z mięsem, kaszą , jagodami. Suszone owoce( na słońcu).Wiesz moja córcia dostałą wysypki po fenistilu a Zyrtec na nią wcale nie działał. Do leków są dodawane konserwanty, wiec może dlatego Twoja córa źle reaguje, nie wolno na przykład vegety.Kurcze ale się rozpisałam. A właściwie uważam, że to co piszesz w swoim drugim poście to bzdura i już.Tylko się nie obraź, ale to są teorie sprzed 20 lat.Typu chude mleko czy pokrm matki szkodzi dziecku, nie pokarm tylko alergeny.Do 1,5 roku moje mleko było jedyne bo źle reagowałą na soję.1.Białko, moja córka dostaje je z moim mlekiem czasami mięso i soje bo może. 2. Mikroelementy, w mleku (krowim)akurat nie ma ich tak dużo, jest ich mnóstwo w nasionach, warzywach i kaszach3.Z pozostałymi się nie zgadzam , ale nie mam juz siły i czasu pisać.Poziom przeciwciał w drugim roku karmienia piersi wzrasta do poziomu z pierwszych miesięcy, czytałam jakieś badania, ale nie powołam się bo nie pamiętam źródła. Ja widzę po mooim dziecku nie potrzebuję badań.UNESCO zaleca karmienie przy alergii i diecie matki nawet do 3 roku życia. Karmmy sobie ile chcemy, odstawiajmy kiedy chcemy, może ktoś napisze poradę jak przekonać dzicko do bebilonu pepti. Ja jednak odnoszę wrażenie że szukasz usprawiedliwienia i tyle.Może się mylę. W każdym razie jeśli nie stosujemy diety przy karmieniu piersią dziecka alergicznego szkodzimy mu i to bardzo. Widzisz to na swoim przykładzie bo u Twojego dziecka alergia się rozwinęła, jak Ci się wydaje dlaczego? letnią córkę.
          • Gość: halina Re: Bebilon Pepti lepszy od cycusia IP: *.* 11.04.02, 13:29
            Z calym szacunkiem, ale na moj maly rozumek, to wyglada mniej wiecej tak: Mama je kanapke z szynka, kanapka z szynka wedruje do zoladka i dalej i jest trawiona, tzn. rozkladana na jakies tam elementarne czastki, np. bialka (ktore interesuja nas najbardziej, bo to najczestsze alergeny) na aminokwasy (ktore juz nie sa alergenami). I te aminokwasy, proste cukry i co tam jeszcze jest po tym strawieniu przenikaja z jelit do krwi i plyna sobie radosnie we krwi mamy. Z krwi syntetyzowany jest pokarm i jego sklad jest rzeczywiscie w miare staly, jesli w krwi czegos brakuje, to organizm sobie to "pozycza" - z tkanki tluszczowej, z miesni, z kosci. Problem z alergia pojawia sie dlatego, ze bariera jelitowa nie jest szczelna i do krwioobiegu dostaja sie nie tylko proste zwiazki, ale i nie do konca albo i wcale nie strawione substancje, ktore wywoluja niemile skutki. Co do nieszczesnych dzieci, ktore zyja - przenosnie - tylko na waflach z dzemem - czytalam, ze dopiero u skrajnie niedozywionych kobiet afrykanskich pokarm nie dostarczal wszystkich niezbednych skladnikow. Przy czym chcialam zaznaczyc, ze diety waflowo-dzemowej nie uwazam za rozsadna i, gdybym znlazla sie w takiej sytuacji, to pokonalabym awersje do Bebilonu Pepti czy Nutramigenu i zaczela pic to swinstwo. Starej babie jakos latwiej wytlumaczyc niz kilkumiesiecznemu dziecku, prawda? Co do zapotrzebowania na bialko, to ktos kiedys (chyba jojo) podawal, ze wg danych WHO dieta przecietnego Europejczyka pokrywa zapotrzebowanie na bialko w 500%. Z dieta, ktora opisalas, Grazyna, na pewno miescisz sie jeszcze dobrze ponad 100%. Abstrahujac juz od faktu, ze jak juz raz pisalam, brak konsekwencji w stosowaniu diety bezmlecznej jest gorszy niz nie stosowanie jej w ogole (bo ty sie meczysz psychicznie i byc moze masz jakies niedobory, a w mleku i tak sa alergeny).Pozdrawiam wsyzstkich
    • Gość: Hermiona Re: Jak przekonać dziecko, że Bebilon Pepti jest lepszy od cycusia? IP: *.* 11.04.02, 11:23
      Aha! A poza tym, jak juz ktos tu zauwazył, dieta, jaką stosuje grach wcale nie jest dietą hypoalergiczną, nie mówiąc juz o posiłkach, które oprócz mleka podaje swojej córeczce. Na to wszystko trzeba więcej czasu niz tych kilka dni. A z lekami trzeba próbować, jedne sa lepsze, drugie gorsze, ale jest ich dość duży wybór. Musi minąć dość duzo czasu, żeby zadziałały. Trzeba tylko cierpliwosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka