alex_cz
08.12.06, 01:34
Pomocy. Przepraszam, że zakładam być może kolejny wątek o podobnych objawach.
Zmęczona jestem już tym wszystkim. Proszę o komentarze.
Jest tak:
Trzy tygodnie temu dzieciak mi pierwszy raz zachorował. Dostał antybiotyk
ospamox. Wszystko przeszło, ale pozostał kaszel - nocny/nad ranem i po wysiłku
w ciągu dnia.
Kaszel wygląda tak: kilka sporych głębokich odkaszlnięć i przełykanie dużej
ilości śliny. Trzeba go ponosić w pionie aż się odkaszle, przełknie, co ma
przełknąć i zasypia z powrotem, albo nie (jak jest wybudzony bardzo)
Wychodzi mu ostatni czwórka plus powolutku trójki i produkuje olbrzymią ilość
śliny. Więc myślę, to przez ślinę i te zęby - jest to możliwe?, ale z drugiej
strony...
Pediatra mówi - osłuchowo i gardłowo -czysto.
Dała skierowanie do laryngologa. Wybieram się więc.
W ciągu dnia spokój - normalna aktywność, tylko po wysiłku kilka odkaszlnięć.
Czy ja zwariowałam i szukam dziury w całym?
Co myślicie?
Te wszystkie grzyby, refluksy - czuję, że jak w to wejdę to wykryją u małego
tysiąc dolegliwości a on i tak biedak umęczony rehabilitacją.
Ale ten cholerny kaszel w nocy.
Co jeszcze - temp w pokoju - dbam o nawilżenie itd, poduszka jest, żeby główka
była wyżej, nic to nie dało.
Dzisiaj robimy kolejny test z miejscem spania.
ehhh
Dzięki za każdą uwagę. Pomóżcie zakręconej matce