witam, jestem zielona tyle o ile. syn 20 miesięcy, od jakiegoś czasu ma
czerwone, szorstkie poliki i zatkany nos (szczególnie w nocy). pediatra z
marszu kazała odstawić mleko modyfikowane i poić biedaka jakże pysznym
bebilonem pepti. oczywiście młody gwałtownie protestuje. na razie wstrzymałam
tę zmianę (wcześniej nie miał żadnych objawów wskazujących na uczulenie na
białko mleka krowiego).
co robić?
naczytałam się ostatnio niniejszego forum i zrobiłam wielkie oczy.
więć: zacząć od badań pod kątem pasożytów + wymaz z nosa i z tym wszystkim do
alergologa, czy może inna kolejność?
pomóżcie, o doświadczone