Dodaj do ulubionych

homeopatia -pytanie

20.04.07, 18:10
Hej!
Od wczoraj podnosimy odpornosc i zwalczamy zakazenia za pomoca homeopatii,
ale ze jestem zielona w temacie, prosze o info, czy spotkalyscie sie z takim
zaleceniem, zeby podawac "kuleczek" rekami. Moj syn inaczej nie da sobie
podac.
Obserwuj wątek
    • blizniaczka1 Re: homeopatia -pytanie 20.04.07, 18:14
      Przepraszam, za wczesnie enter.

      Z takim info spotkalam sie na forum homeopatia, jednak nie wiem czemu i czy
      jesli dziecko wezmie kulki raczka, to nie beda dzialac. Nie chce przyjmowac nic
      z lyzeczki w formie zawiesiny, wiec mam problem.
      W ogole z lekami jest trudno, po kuracji antybiotykiem przez pewien czas nawet
      Cebionu z lyzeczki nie chcial, takiego mam uparciuszka 20-miesiecznego.

      Czytalam tez, ze nie powinny byc rozgryzane, ale w przypadku dzieci lekarz
      powiedzial, ze ok. Wiec moze z tymi rekami tez jest do przyjecia...?


      Inna sprawa ktora mnie niepokoi, to wypluwanie kropli homeo, ktore sa na
      spirytusie, gorzkawe w smaku ;-( Kulki wchodza, gorzej z kroplami. Czy jesli
      niepelna dawke przyjmie, to lek zadziala?

      Bede wdzieczna za wszelkie info
      • halszka111 Re: homeopatia -pytanie 20.04.07, 18:38
        Opinie rzeczywiście są chyba różne. Mój lekarz homeo mówił że ja moge podawać
        kulki dziecku do buzi sama ręką, nie ma z tym problemu. Myślę, że jak dziecko
        samo weźmie to jeszcze lepiej. Z dawkami też jest różnie, nie wiem jak z
        kroplami, ale my zawsze mieliśmy zalecaną 1 kulkę każdego leku, choć są tacy, co
        zalecają 3 czy pięć. Z rozgryzaniem też jest ok, ważne jednak żeby zachować
        odstęp między posiłkami (co najmniej pół godziny przed i po).
      • mamusiajaska Re: homeopatia -pytanie 20.04.07, 18:40
        Ja synkowi podaje kulki. Wyciągam tłok ze strzykawki, wsypuję nie dotykając
        potzrebną ilość kulek, wkładam tłok i wciągam trochę wody, około 1, 1,5 cm,
        przegotowanej nie gorącej. Po pewnym czasie kulki rozpuszczają się. Jest to
        JEDYNE lekarstwo, które smakuje synkowi. Otwiera buzię a ja delikatnie i powoli
        wpuszczam lekarstwo pod język. Po małych dawkach, żeby nie połykał.
    • lena99 Re: homeopatia -pytanie 20.04.07, 20:30
      Moja homeo mówi, że dziecko może brać kulki ręką, tak samo może pogryźć albo
      połknąć zanim się rozpuszczą. Jak był mały to ja wkładałam dziecku kulki do
      buzi, teraz bierze sam z mojej ręki. Działająsmile)).

      Jeśli mieliśmy krople to zawsze były podawane na łyżeczce wody a nie
      bezpośrednio do buzi.
      • blizniaczka1 Re: homeopatia -pytanie 21.04.07, 14:20
        Dziekuje za odpowiedzi, troszke odetchnelam z ulga, moze nawet widze poprawe,
        choc pewnie to za wczesnie wink
        Podaje reka z miseczki lub bierze sam, inna opcja odpada. Sporo mamy tych
        lekow, bo 9 fiolek i po 5 do 10 kulek na fiolke (jak 10 to 2 dawki robie).
        Z kroplami to lekarz powiedzial, ze moge rozpuscic w piciu, np. herbatce,
        wazne, zeby byl odstep, bo mamy 3x10 zalecone. Na szczescie 2 dawki juz za
        nami, wypil z sokiem popisowo!

        Mam nadzieje, ze homeopatia zadziala w naszym przypadku!!!!!!


        Pozdrawiamy serdecznie
        • 5_monika Re: homeopatia -pytanie 23.04.07, 08:39
          1 dawka leku to 1 kulka, nie 10 kulek
          nie powinno się dotykać dlatego że po uformowaniu kulek "z cukru" są zanurzane
          w roztworze leku, więc kulka wchłania się przez powierchnię zewnetrzną.
          Jesli lek w kroplach jest homeopatyczny to w zasadzie ilość kropli też nie ma
          większego znaczenia, rozwtworu nie połyka się tylko rozlewa w jamie ustnej,
          więc mała łyżeczka wystarczy, lek wchłania się w buzi przez śluzówki.Z sokiem
          nie powinno się pić.
          pzdr
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka