Dodaj do ulubionych

Mój Malutki jest w szpitalu:((

27.04.07, 22:47
Wezwałam dzisiaj popołudniu pogotowie, bo dostał strasznej, plamistej wysypki
na całym ciałku. Trafił do szpitala. Na izbie przyjęć zaczęły mu puchnąć
oczka, potem drętwieć język, potem puchnąć krtań i zaczął się dusić. Szybko
dostał hydrokortizon, potem inhalacje z pulmikortu. Opuchlizna zaczęła
schodzić i wszystko wydawało się na dobrej drodze. Po 5 godzinach działanie
hydrokortizonu zaczęło słabnąć. Znowu spuchnięte oczka, usteczka. I kolejna
dawka hydrokortizonu i do tego zyrtec. Mały generalnie jest alergikiem ale
nigdy na nic w ten sposób nie reagował. Jadł wczoraj i dzisiaj to co miliony
razy wcześniej i było dotąd ok. Codziennie dostaje zyrtec i ketotifen i
sądziłam że to jest go w stanie uchronić przed takimi sensacjami. Czy któreś
z waszych dzieci tak miało, że było bardzo żle nie wiadomo po czym? Jak długo
taki stan potrwa, ile jeszcze razy dostanie hydrokortizon? Lekarze nie
potrafią mi odpowiedzieć, może wy możecie... Został z nim na noc tata. Ja z
Marysią albo Wojtusiem w brzuchu przyszłam się przespać do swojej mamy żeby
mieć bliżej do Patrynia. Prosze pomóżcie, pocieszcie...
Obserwuj wątek
    • brejzaga1 Re: Mój Malutki jest w szpitalu:(( 27.04.07, 23:54
      bardzo mi przykrosad(((zycze WAM duzo zdrowka!!!!!!!!!!!!!!
    • anecix Re: Mój Malutki jest w szpitalu:(( 28.04.07, 00:08
      Przestraszyłam się! A gdybyś na czas nie wezwała pogotowia i Malutki zacząłby
      się dusić w domu? Aż strach pomyśleć.
      Mocno trzymam kciuki za Patrynia.
    • leneczka28 Re: Mój Malutki jest w szpitalu:(( 28.04.07, 10:16
      Bardzo Ci współczuję. Całe szczęście, że zdążyliście do szpitala nim zaczął
      puchnąć. I całe szczęście, że Was przyjęli...
      • karolcia44 Re: Mój Malutki jest w szpitalu:(( 28.04.07, 22:27
        Aż mnie dreszcz przeszedł... Moja córka też miała atak alergii niedawno.Na całe
        szczęście nie zaczęła puchnąć jej krtań bo zaraz jak dojechałyśmy do szpitala
        dostała zastrzyk. Nawet jej nie zostawili, tylko ponad godzinę obserwowali.
        Tylko, że ona miła już odstawione wszytkie leki od dawna. Zaledwie tydzień
        wczesniej zaczęła jej puchnąć buzia po zjedzeniu obiadu w ikei ale wtedy
        zyrtec pomógł..Dopiero gdy zdarzyło się to poraz drugi i wylądowałyśmy w
        szpitalu uświadomiłam sobie, że w obu przypadkch jadła rybę. Nigdy tak na ryby
        nie reagowała i jadła je wcześniej a tu...Obecnie chyba wszystkie problemy
        alergiczne wróciły: puchną jej bardzo oczy z byle powodu, np. zabawa piaskiem,
        na spacerze po parku dosaje kataru...Bardzo się o nią teraz boję bo nie wiem co
        jeszcze ją uczula i jak zareaguje a teraz jeszcze te pylenia, owady itp.Mam
        nadzieję,że Twojemu synusiowi się polepszy. Trzymaj się ciepłosmile
        • mamamini Jest gorzej... 28.04.07, 23:08
          Rano było całkiem nieźle, tylko cały w kropki. Wieczorem zaczął kaszleć,
          spuchmął mu nosek, nóżki i rączki mimo że godzinę wcześniej dostał zastrzyk z
          hydrokortizonu. Przez cały dzień zjadł chlebek kukurydziany, morele przetarte z
          ryżem i zupkę z indyka, brokułów i marchewki. Nie mam żadnego pomysłu co dzieje
          się z moim synkiem. Tak strasznie cierpi a ja mu nie potrafię pomóc. Ryczę.
          Wyje.
          • luty71 Re: Jest gorzej... 28.04.07, 23:20
            Kochana spokojnie - pamiętaj o Marysi albo Wojtuniu w brzuchu.
            Coś musi caly czas uczulać Twojego synka, coś się nałozyło - pisałam tu kiedyś
            o mojej znajomej, która nigdy na nic nie byla uczulona i nagle w wieku prawie
            30 lat zaczęła się dusić, później okazało się, że jadła za duzo orzechów (
            różnych w tym egzotycznych) i to było katalizatorem całej sprawy - teraz bardzo
            jest niedobry czas dla alergików - pyli wszystko na potęgę, a dodatkowo brak
            deszczu sprawia, że stężenie pyłkow jest bardzo wysokie. Napisz dokładnie co
            synuś jadł i pił, w jakim jest wieku? Bardzo mocno Cię ściskam - my też raz
            mieliśmy taką wizytę w szpitalu po białym serze więc wiem co przeżywasz.
            PS Napisz co synuś robil jak dostał pierwszego ataku, czy wcześniej coś jadl,
            pil? A jakie wypełnienie ma pościel w szpitalu - ktoś tu kiedyś pisał, że
            gdzieś na oddziale alergologicznym dzieci spały o zgrozo na pierzu. Pozdrawiam
            Kasia.
            PS A pasozyty miał badane?
            • yoka1 Re: Jest gorzej... 29.04.07, 11:30
              A może reakcja krzyżowa? na przykład jakieś drzewo + marchew - ona też potrafi uczulać. robili badania szczegółowe na jakieś bakterie, pasożyty, usg tarczycy, jamy brzusznej? Przecież muszą działać, to maluszek!
    • mamamaria3 Re: Mój Malutki jest w szpitalu:(( 29.04.07, 23:53
      trzymam za Was kciuki i mam nadzieję, że jest lepiej...
      • gosiagrzes Re: Mój Malutki jest w szpitalu:(( 30.04.07, 10:36
        Witam,
        Wspolczuje Wam bardzo, a Ty badz dzielna, nie zalamuj sie, tylko zapisuj to co
        dziecko jadlo, wszystlo ze szczegolami +objawy. Tak najszybciej zlapiesz
        winowajace. Stopniowo odstawiaj produkty, zacznij od jednego, ja proponuje
        zrezygnowac z owocow i popatrz czy jest jakas poprawa, czy znowu jest silna
        reakcja..

        Proponuje abys odstawila owoce, bo one najsilniej wchodza w reakcje krzyzowe z
        pylacymi drzewami..moje dzieci w tym okresie nie jedza owocow, jezeli juz to w
        formie przegotowanej, gdyz alergeny niektore! gina w wysokich
        temperaturach...ale na razie w Waszym przypaku bym je odstawila..

        Zanm tez dziecko uczulone na zyrtek...ale musisz notowac i obserwowac..pamietaj
        o wywarach miesnych, by ich nie podawac.

        zycze Wam powodzenia
        pozdrawiam i trzymaj sie dzielnie, walcz!
        Gosia
        • mamamini Troszkę lepiej 01.05.07, 08:31
          Powoli krostki zaczynają schodzić, ale od dwóch dni je tylko chlebek
          kukurydziany, ryż, morele z przecieru i brokuły. Strasznie ciężka sprawa z tą
          dietą bo on ma prawie 3 lata i domaga się różnych rzeczy. Wczoraj zrobił
          straszną awanture bo nie pozwoliłam panią żeby mu dały na obiad makaron. W
          pościeli śpi swojej z domu. Ta szpitalna też była sztuczna ale nie wiadomo w
          czym prana a Patyś toleruje tylko płatki mydlane. Cały czas ma strasznie
          spuchnięte nóżki i rączki. Zastanawiam się czy to też reakcja alergiczna czy
          może przyplątała się do tego jeszcze jakaś inna choroba. Na dodatek dostał
          strasznego kaszlu. Pewnie od jakiegoś innego dziecka, bo u nas w szpitalu jest
          tylko jeden oddział dziecięcy i na co dzieciaki by nie były chore to leżą razem.
          Lecę do niego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka