Może któraś z was miała podobny problem.
Córka (3 lata)ma alergię (pokarmowa, kurz, roztocza i nie wiem co jeszcze
Po ostatniej wizycie u dermatologa dziecięcego okazało się, że muszę ją leczyć
na świerzb - maść siarkowa, Atarax. Ma bardzo głebokie rany, srtupki (między
palcami jednak tego nie ma).
Nie wiem na 100% czy to dobra diagnoza, ale mała się duuuuo mniej drapie,
właściwie to prawie wcale. Nie wiem też czy cała rodzina też ma się
leczyć,skoro jest to zaraźliwa choroba??