jogo2
20.05.08, 13:51
Witam Was wszystkich,
Mam taki problem, że upatrzyłam sobie mieszkanie do kupienia, które mi się
podoba. Niestety, mieści sie ono w przedwojennej kamienicy na parterze. Obecni
właściciele byli na tyle nierozsądni, że wyłożyli piwnicę od środka płytą
gipsowo-kartonową i styropianem. Byłam wczoraj z rzeczoznawcą i w jednym
miejscu w piwnicy jest wykwit grzybowy na tym gipsokartonie. On twierdzi, że
jego firma potrafi takie rzeczy zlikwidować i problemu nie ma. Dodam, że mój
syn ma alergię. Ja się natomiast zastanawiam - wiem, że środki grzybobójcze są
toksyczne, nie wiem ile czasu trzeba przebywać poza miejscem likwidacji
zagrzybienia, żeby nie narażać swojego organizmu na kontakt z toksycznymi
środkami. To też jest ważne, bo mieszkać trzeba gdzieś codziennie, do tego
dochodzi kwestia napiętych terminów wyprowadzki obecnych właścicieli, a
wystawiać zdrowia dziecka na ryzyko nie chciałabym nawet dla najpiękniejszego
mieszkania. Jak sądzicie, czy rzeczywiście pozbycie się grzyba z piwnicy i
ewentualne działania zapobiegające się jego ponownemu pojawieniu naprawdę
likwiduje problem to raz, a dwa, ile, waszym zdaniem, trzeba by trzymać się od
tego miejsca z dala, żeby te środki grzybobójcze wywietrzały?
Pozdrawiam