Dodaj do ulubionych

komoda i przewijak?

15.11.08, 21:05
bede wdzieczna za info, czy komoda to faktycznie niezbedny mebel w
pokoiku dziecka, jesli tak to czy lepiej kupic wersje meblowa, czy
prostszy (latwiejszy pozniej do odstapienia innej mamie) stojak z
polkami, wanienka i przewijakiem?Moze wystrczy po prostu przewijak
nakladany na lozeczko, a obok z otwartymi polkami do podrecznych
rzeczy oraz normalna szafa na wiecej ubranek?
Obserwuj wątek
    • wjw2 Re: komoda i przewijak? 15.11.08, 21:14
      > Może wystrczy po prostu przewijak nakladany na lozeczko

      mnie wystarczył


    • lucerka Re: komoda i przewijak? 15.11.08, 21:22
      ja mialam normlna deche nakladana na lozeczko wylozona czyms miekkim.
      obok lozeczka stal regal z pieluchami i innymi - takze zawisze mialam
      wszystko na miejscu.
      • roksanaa22 Re: komoda i przewijak? 15.11.08, 21:29
        Zdecydowanie nie jest to mebel niezbędnysmile
    • gagunia Re: komoda i przewijak? 15.11.08, 21:30
      Ja miałam sam przewijak na łóżeczko. W zupełności mi to wystarczało.
    • inia33 Re: komoda i przewijak? 15.11.08, 21:55
      gdybym miała odpowiednie warunki lokalowe, kupiłabym taką komodę,
      bo mi się to podobasmile
      a tak to miałam przewijak na łóżeczku, obok stał sobie regał,
      z którego kilka półek przeznaczyłam na dziecięce rzeczy
    • mathiola Re: komoda i przewijak? 15.11.08, 21:58
      ja miałam/mam komodę z przewijakiem, którą się po odpieluchowaniu
      zamienia na komodę z nadstawką taką. W sumie fajne, tylko mi dzieci
      szufladę rozwaliły ;/
    • gacusia1 Re: komoda i przewijak? 15.11.08, 22:02
      Ja kupilam w Ikea taki ladny z zestawu Leksvik przewijak z komoda.
      Teraz juz ich nie robia,robia podobne.Komoda jest potrzebna jesli
      nie masz szafy do ciuszkow,pieluszek itp. Jesli masz inne meble to
      po kiego zawalac pokoj komoda?
      http://images25.fotosik.pl/294/17b6b266c4ee63c6.jpg
      Gorna czesc sie rozklada do przodu i jest wielki przewijak,na ktorym
      kapalismy mlodego.Teraz komoda jest komoda i...legowiskiem dla
      kota ,-)
      • mathiola gacusia 15.11.08, 22:06
        to nie lekvisk to Hemnes smile
        • gacusia1 W Kanadzie Leksvik ,-))) 15.11.08, 22:38
          www.ikea.com/ca/en/search/?query=leksvik
          • mathiola Re: W Kanadzie Leksvik ,-))) 16.11.08, 00:02
            Moim zdaniem Leksvik jest bardziej "sosnowy". To jest Hemnes. Bo mam
            łóżo hemnes i szafkę nocną Hemnes i komodę właśnie ową też Hemnes. I
            w tej Kanadzie to samo pokazują. Tylko nowa partia przewiduje
            malowane na czarno albo biało.
            • gacusia1 Re: W Kanadzie Leksvik ,-))) 16.11.08, 00:48
              Tez jest szafka nocna i lozeczko-takie rozciagane(dostanie na
              gwiazdke),skrzynia na zabawki i wszystko Leksvik no i to jest sosna
              z czyms tam innym...
    • mika_p Re: komoda i przewijak? 15.11.08, 23:18
      Przewijak w ogóle nie jest niezbędny.
      Przy peirwszym dziecku nie miałam pojęcia o istenieniu takiego wynalazku, więc
      jak ostatni profan przewijałam najpierw na stole, potem na łóżku czy
      gdziekolwiek bądź.
      Przy drugim byłam już z jednej strony wyedukowana w zakresie sprzętów
      niemowlęcych, z drugiej doświadczona, i w ogole nie rozważałam zakupu przewijaka.
      W podorędziu był ręcznik wylożony tetrowką (zmienianą w sytuacji zabrudzenia), a
      jak dziecko przestało zasikiwać znienacka wszystko, to sama tetrówka.
      • mruwa9 podpisuje sie 16.11.08, 00:55
        przewijak czy komoda z przewijakiem to zbedny sprzet. Mnie sie
        dobrze przewijalo np. na naszym lozku (pod recznik podkladalam
        nieprzemakalna mate), dzialalo wysmienicie.
        • gacusia1 Re: podpisuje sie 16.11.08, 03:43
          Nie wyobrazam sobie nachylac sie nad dzieckiem kilkanascie razy
          dziennie i nocnie lub kleczec przy lozku i przewijac. Mam dwojke
          dzieci i w obu przypadkach przewijak byl niezbedna czescia
          umeblowania pokoju dziecinnego. Dla kazdego cos innego ,-)
          • moofka Re: podpisuje sie 16.11.08, 08:07
            ja przy starszaczku tez nie mialam, bo sie mlode rodzilo jak mieszkalismy w
            kawalerce i ograniczalismy sprzety do minimum
            oczywiscie, ze sie przewijalo i doszlam do wprawy w przewijaniu gdziekolwiek badz
            przy drugim miejsca sporo wiecej, ale i tak do samego konca ciazy zastanawialam
            sie czy warto, bo przeciez przy pierwszym radzilam sobie bez, a przy tym caly
            czas slyszy sie o upadkach z przewijakow
            statecznie kupilam i korzystam z niego kilka razy dziennie od pieciu miesiecy, a
            mysle, ze jeszcze posluzy
            to naprawde ogromna wygoda miec staly kat do przewijania i wszystko pod reką
            ja polecam bardzo
            jak masz miejsce to calą komode, jak nie, to chociaz nakladke na lozeczko
          • mika_p Re: podpisuje sie 16.11.08, 16:09
            gacusia1 napisała:
            > Nie wyobrazam sobie nachylac sie nad dzieckiem kilkanascie razy
            > dziennie i nocnie lub kleczec przy lozku i przewijac.

            A nad przewijakiem to się nie trzeba pochylać? Czy takim leżącym na łóżeczku,
            czy takim na komodzie - żadna różnica w stosunku do przewijania na stole, czyż nie?

            Za to na łózku się siada wygodnie, a nie klęczy smile
            No i wtedy możesz zrobić coś takiego, czego na żadnym przewijaku nie
            wypraktykujesz: jak dziecko wchodzi w etap wija i dwóch rąk za mało do
            utrzymania dziecka i oczyszczenia mu tyłka, to mozna uzyć własnych stóp do
            przyttrzymania a operowac rekami ;D
        • mathiola Re: podpisuje sie 16.11.08, 08:49
          Przy pierwszym też tak przewijałam. Przy drugich uznałam, że mój
          kręgosłup nie przeżyje podwójnej porcji schylania się nad łóżkiem.
          Komfort przewijania na przewijaku jest nieporównywalny. Przewijak
          nie musi być razem w komodą, taki nakładany na łóżeczko też działa smile
          • mruwa9 a ja odwrotnie 16.11.08, 09:12
            przy pierwszym dziecku mialam przewijak, a przy kolejnej dwojce nie,
            bo dla mnie to byl zbedny grat. A nie musialam sie schylac czy
            kleczec przy lozku, po prostu siadalam na lozku(po turecku, albo
            jakkolwiek) i bylam na tym samym poziomie. Jakos szczesliwie moj
            kregoslup nie ucierpial, mimo braku przewijaka i braku stelazy do
            wanienek (ikeowska wanienke wstawialam do duzej wanny i kleczalam
            podczas calkiem dlugich kapieli dzieci), mimo odchowania w ten
            sposob trojki dzieci, z czego tylko pierwsze mialo przyjemnosc
            chwilowego korzystania z przewijaka.
    • magdalenadebkowska Re: do Ilony 16.11.08, 08:51
      Mam komode w ktorej trzymam ubranka dla synka i osobno przewijak na
      lozeczku.Ale mam pytanie widze ze jestes z lodzi wiec moze powiesz
      mi cos na temat slepu "swiat dziecka" ktory znajduje sie na
      przeciwko manufaktury.Mam sporo zeczy do zakupienia jeszcze w tym
      najwazniejszy wozek i zastanawiam sie czy warto tam sie wybrac???
      Jesli nie to moze masz jakis fajny sklep gdzie mozna dostac wszystko
      co potrzebne dla takich maluszkow??? Pozdrawiam
      • iwka.j.k Re: do Ilony 21.11.08, 09:42
        A ja mam na stole połozony przewijak ceratowy przeznaczony do
        montażu na łożku. Obok stoją sobie kremy, chusteczki, pieluchy, etc.
        Doceniam to zrowiązanie, bo młody (obecnie 7 m-cy) strasznie się
        kręci podczas przewijania, przewraca się na brzuch i ogólnie
        szaleje. A że w przeciwieństwie do mnie jest bardzo silny, nie mogę
        go ujarzmić i już parę razy spadl na stół z tego ceratowego. Tak
        więc bardzo cieszę się, że nie mam wąkiego plastikowego regalika.
        A ja też jestem z Łodzi i moim zdaniem ten sklep na przeciwko
        Manufaktury jest słabo zaopatrzony i niezbyt tani. Ceny wózków (tych
        które mnie interesowały) były bandyckie. Jak masz czas to odwiedź
        Słonie - jeden na Pojezierskiej 91, przy tesco, blisko Manufaktury w
        sumie, drugi gdzieś na Przybyszewskiego i Mama i Ja - Piłsudskiego
        135.
    • lola211 Re: komoda i przewijak? 16.11.08, 09:34
      Ja kupilam tylko przewijak na łozeczko, ktory umiescilam jednak nie
      na nim, tylko na dębowej komodzie, która mamy na wyposazeniu od lat.
      Mebli typowo dzieciecych (oprócz lozeczka) w ogole nie kupowalam,
      przystosowalam to, co mialam na stanie.
      • schiraz Re: komoda i przewijak? 16.11.08, 16:20
        Komoda najbardziej przydała mi się jak syn skończył 4 lata, trzymam w niej
        wszystkie ubrania jego. Za przewijak służyła mi zrobiona przez mojego tatę płyta
        z nabitymi od spodu dwiema poprzecznymi listewkami, które miały rozstaw równy
        szerokości łóżeczka i dzięki temu nie spadało mi to z łóżeczka, na to poszła
        taka gąbka obłożona ceratą kupiona w sklepie dziecięcym. Potem zorientowałam
        się, że w sklepach są gotowe przewijaki nakładane na łóżeczka, ale szkoda mi
        było wytworzonego przez tatę i pozostałam przy nim.
        • paniwaz Re: komoda i przewijak? 21.11.08, 14:55
          Komodę Leksvik prezentowana na zdjęciu przez Gacusie posiadam i uważam ją za
          sprzęt genialny. Chciałam mieć wszystko w kupie - kosmetyki, ubranka, pieluchy i
          przewijak, stać komfortowo wykonując wszelkie pielęgnacyjne czynności nad
          synkiem a przede wszystkim nie zagracać łóżeczka dechą, bo po pierwsze sama nie
          chciałabym mieć deski nad głową a po wtóre dogodny dostęp do łóżeczka.
          Zakup komody był moim pragnieniem, tak sobie wyobrażałam funkcjonowanie przy
          dziecku i cieszę się, że posłuchałam siebie, bo takie rozwiązanie idealnie się
          sprawdziło. Pani Wąż
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka