aylin1 10.07.06, 17:30 Czy któraś z was rodziła może w szpitalu w Tucholi i mogłaby podzielić się ze mną swoimi pzeżyciami, doświadczeniami? Ja też będe tam rodziła, ale niestety jak na razie niedużo wiem na temat tego szpitala... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
joannar7 Re: Rodzić w Tucholi... 05.08.06, 21:40 mieszkam w Tucholi i rodziłam tu dwa razy. Pierwszy poród w 2002r (przed remontem) i w 2005roku. Nie mam zastrzeżeń. Nie wiem co konkretnie chciałabyś wiedzieć. Moje porody przebiegały dość sprawnie. Jeśli chodzi o personel-to zależy. Jak wszędzie znajdzie się ktoś niezadowolony. Jeszcze się nie narodził, co by każdemu dogodził :) Jedna pielęgniarka zalazła mi za skórę -królewna doczekać się jej nie mogłam, choć dostała wyraźne polecenie od lekarza na wizycie. Za pierwszym razem po nacięciu krocza pocerowali mnie strasznie :( cierpiałam długo. Ale ogólnie jest dobrze, a nawet chwalą sobie ten szpital i w rankingach wysoko stoi. Odpowiedz Link Zgłoś
aylin1 Re: Rodzić w Tucholi... 05.08.06, 22:34 Dziękuje joannar7, że napisałaś! Już myślałam, że wogóle nikt się nie odezwie! Jestem młodą mamą i będe rodziła poraz pierwszy. Tuchola jest najbliżej nas dlatego właśnie na ten szpital się zdecydowałam. Od bardzo długiego czasu nic nie słyszałam o tym szpitalu (kilka lat temu (tak 6-7) słyszałam, że podobno dużo noworodków umierało w tym szpitalu, ale nie wiem czy to prawda czy tylko czyjś głupi wymysł). Szczególnie ciekawi mnie kilka rzeczy, np: -czy ciężarna może sama wybrać sposób rodzenia? (moja położna powiedziała, że można tylko na leżąco, a o ile dobrze pamiętam na stronie internetowej jest napisane, że można samemu zadecydować o zakończeniu porodu) -czy nacinanie krocza jest konieczne, zwłaszcza u pierworodek? Chyba tego najbardziej się boje! -miałabym też pytanie odnośnie personelu, ale własciwie napisałaś już, że byłaś zadowolona -czy Twoje dziecko zostało odrazu przy Tobie i czy położne są chętne do pomocy młodej mamie? Ciągle przychodzą mi do głowy jakieś nowe pytania i myśli, ale te najczęstsze chyba wymieniłam... Jeszcze jedno: -chodziłaś na zajęcia do tamtejszej szkoły rodzenia? Ja mam zamiar się tam wybrać (od września), chociaż kilka razy. Pozdrawiam! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
joannar7 Re: Rodzić w Tucholi... 05.08.06, 23:01 Dzieci były przy mnie cały czas od chwili urodzenia kąpiel , przewijanie odbywa się w sali chyba, że szczepienia czy jakies badania, których nie można zrobić w sali dziecko zabierano. Do szkoły rodzenia chodziłam i byłam zadowolona, bo dużo mnie tam nauczyli jeśli chodzi o przebieg porodu i opiekę nad dzieciątkiem i jak możesz to zabieraj męza i niech przy porodzie też jest z Tobą jeśli tego chcesz oczywiście. Mi to bardzo pomogło i choć nie chciałam go widzieć przy porodzie to teraz jestem zadowolona, że ze mną był. A nacięcie krocza przy pierwsym porodzie to lepiej jak będzie, bo gorzej jak popękassz, bo krocze nie przygotowane na takie napięcia. Ja za każdym razem byłam nacinana :( . A jeśli chodzi o sposób rodzenia- no cóż wanny do rodzenia nie ma, a pozycję to położna w trakcie porodu podpowie jak będzie dla Ciebie i dziecka najkorzystniej w zależności od przebiegu porodu i ułożenia dziecka.... Ale się wymądrzam, ale piszę tak jak było. Pozdrawiam i powodzenia i jak masz jeszce jakieś pytania to wal śmiało :) Odpowiedz Link Zgłoś
joannar7 Re: Rodzić w Tucholi... 05.08.06, 23:04 aaa położne bardzo pomagają i są praktycznie na każdy dzwonek i pielęgniarki od noworodków pomogą jak będziesz miała problem z dzidzią to powiedzą co i jak. Jedna nawet sąsiadki dziecko lulała całą prawie noc bo strasznie płakało, a ona po cesarce nie mogła wstać Odpowiedz Link Zgłoś
aylin1 Re: Rodzić w Tucholi... 09.08.06, 10:14 Dziękuję za Twoje wszystkie odpowiedzi!!! Wkońcu coś wiem! :-) Na pewno jeszcze wpadną mi jakieś pojedyńcze pytania, mam nadzieje, że od czasu do czasu zaglądasz na tą strone. Pozdrawiam! :-) Odpowiedz Link Zgłoś