Gość: kielczan
IP: *.*.*.*
21.01.02, 08:13
Najpierw był atak zimy, miałem 2 stycznia wyjazd do Krakowa, przesunąłem na 3
po informacjach w radiu, jechałem 5 godzin z czego 4 do granic naszego
województwa !!!!! dalej szło gładko, drogi były czyste, potym trochę jeździłem
po kraju, wszędzie w miarę drogi czyste, a u nas niestety 5 cm śniegu i "tarka"
pod kołami, minęło trochę czasu z drogami już lepiej (nie padał śnieg) ale aby
zaparkować gdzieś w centrum, trzeba chyba poruszać się hulajnogą .....
Czy władze naszego pięknego miasta mogły by się w końcu wykazać i zacząć
systematycznie sprzątać śnieg z ulic, wiele ulic jest obecnie szerokości
jednego samochodu, szczególnie tych 2, 3, ... kolejności odśnieżania, a o
miejscu do parkowania można marzyć, ktoś nie tak dawno mówił na łamach GW o tym
ile pieniędzy jest zbierane z tego tytułu, więc powinny się również znaleźć
środki na utrzymanie miejsc gdy przyjdzie taka "klęska żywiołu".
Przez ostatnich kilka lat zimy były raczej łagodne pod względem opadów, to co
do cholery stało się ze środkami na odśnieżanie ????? może ktoś dostał premię
za dobry stan dróg ???
Swoją drogą gdy od czasu do czasu spadnie trochę więcej z nieba wody lub sniegu
widać jak słabo jesteśmy do tego przygotowani, przecież są obszary gdzie opady
są znacznie wyższe niż w Kielcach!!!