Dodaj do ulubionych

Kto rodził w Nowe Dębie

14.03.06, 11:49
Wkrótce będę rodzić.Mieszkam w Nowej Dębie.Czy polecacie ten szpital.Czy jest
przyjazny dla mamy i dziecka.A może lepiej rodzić w Tarnobrzegu???.Proszę
napiszcie. Może warto umówić się z położną lub lekarzem.Kogo polecacie??
Obserwuj wątek
    • bara4122 Re: Kto rodził w Nowe Dębie 17.03.06, 20:42
      Ja co prawda rodziłam w Rzeszowie na Szopena ale jestem z twoich stron i
      właśnie wczoraj kupiłam "Dziecko" i jest tam dodatek z rankingiem oddzialów
      położniczych. Szpital w Nowej Dębie jest b. dobrze oceniany, wg tego rankingu
      jest lepszy od Tbg i od wszystkich rzeszowskich szpitali. Mam sporo znajomych
      ktore tam rodziły i przyznaja, że opieka jest b. dobra. Ja zdecydowałam się na
      Rzeszów ze względu na neonantologię, moją ciążę bliźniaczą prowadził lek. z
      tamtego szpitala i wiem, że mają nowoczesne inkubatory itp. a bałam sie
      przedwczesnego porodu.
    • frutella Re: Kto rodził w Nowe Dębie 14.04.06, 11:38
      Hej!
      Ja jestem z N. Dęby:)))))
      No i rodziłam tu dwukrotnie:) Ostatni poród w sirpniu 2005- więc stosunkowo
      niedawno. Nie wiem kto jest Twoim lekarzem prowadzącym- ja chodziłam do
      Kaczmarka - jak dla mnie spoko. Nie masz gwarancji, że będzie przy porodzie,
      ale u mnie był- musiał zresztą ten poród wywołac, już było 4 dni po terminie.
      Napisz coś więcej- czego się spodziewasz po szpitalnej opiece, na czym Ci
      zależy i czy będziesz rodzić SN czy CC?
      Ja w sumie zadowolona jestem a własnie jak rodziłam w sierpniu była też do
      porodu dziewczyna z Tarnobrzega, która miała rodzić drugie dziecko- chciała
      własnie w Dębie, bo tu jej się bardziej podoba i lepsza opieka.
      Pa!
      • h5ela Re: Kto rodził w Nowe Dębie 17.04.06, 21:07
        Dziękuję za informacje.Ja chodzę do dr Warchoła, ale zastanawiam się nad
        wyborem położnej.Nie wiem czy jest możliwość wyboru, czy trzeba za to płacić i
        ile.No i oczywiście która jest fajna.No i ciekawi mnie co dalej na
        położnictwie, czy jest pomoc przy karmieniu i przewijaniu dziecka.Zresztą
        bardzo się boję.
        • frutella Re: Kto rodził w Nowe Dębie 18.04.06, 10:18
          hej!
          No rozumiem lęk:) Ja przed drugim porodem też się bałam, choć teoretycznie
          wiedziałam co mnie czeka:)
          Co do położnej- ja nikogo nie opłacałam- na jaką trafiłam ta była. Ale zarówno
          za pierwszym jak i drugim razem dobrze wspominam połozne.
          Nie wiem jak planujesz, ale ja pierwszy raz rodziłam z mężem- CUDOWNIE i
          POLECAM! Komfort psychiczny miałam zapewniony:)
          Drugim razem już mąz nie chciał być przy porodzie:) ale też wiem, że teraz
          trzeba chodzić do szkoły rodzenia (jest w Dębie), żeby móc skorzystać z prorodu
          rodzinnego (!!!) A wszystko zmieniło się ponoć dlatego, że podczas jednego z
          porodów, towarzyszący kobiecie mąz, rzucił się z pięściami na lekarza
          odbierającego poród.....i tym lekarzem, który został zaatakowany był
          Wrchoł...:) jak wiesz ordynator:) NO i zarządził, że teraz mozna rodzić
          wspólnie jedynie pod warunkiem uczęszczania do szkoły rodzenia....
          A salka do porodów rodzinnych jest teraz CUDNA! Byłam tam chwilkę na badaniu i
          widziałam- łożeczko dla dzidziusia z baladachimem, no cuda-wianki!
          No więc jak masz mozliwość jeszcze się zdecydować, to polecam szczerze poród
          rodzinny.

          A co do opłacania połoznych....naprawdę nie słyszałam, żeby ktoś to robił. To
          za małe miasto jest... No przynajmniej też żadna z moich koleżanek tego nie
          robiła...
          Aha- czasami, jak poród naturalny jakoś opornie idzie i przydała by się
          cesarka..to lekrza lubią "czekać" (czekac czyt. na kasę)- wtedy cesarka odbywa
          się błyskawicznie.:) No ale tak jest w większości polskich szpitali.

          A co do opieki nad noworodkiem- na noc dzieciątko raczej zabierają (super, bo
          mozna się spokojnie wyspać). ale jak będziesz chciała, to możesz mieć
          oczywiście maleństwo cały czas.
          Generalnie- dziecię sporo czasu przebywa na oddziale noworodków- przynoszą na
          karmienia. Bez problemu też pielęgniarki przewijają dziecko, no i kąpią choć
          sale mają wanienkę i możesz kąpać sama:)
          Nie musisz mieć pampersów dla dziecka, chusteczek do pupy i ciuszków (tylko na
          wyjście!)- wszystko szpitalne- pieluszki tetrowe, do wycierania watka itp....Ja
          sobie BAAAAAARDZO to chwalę! Np. koleżanka rodziła w TBG imusiała mieć dla
          dziecka pampersu, chusteczki do pupy..no i generalnie dziecko było z nią cały
          czas....a miała cesarkę i już na drugą noc po operacji została z dzieckiem:0..

          Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka