kla-ra
14.12.09, 10:07
Na jednym z osiedli krakowskich spotykam starsza Pania dokarmiajaca
bezdomne koty.Tak bezdomne,jeden wyrzucony przez kobiete,ktora
wyjezdzajac wyrzucila na polko swojego pupila,drugiemu zmarl
wlasciciel.
Trzecia kotka z malymi kocietami zostala uwieziona w
piwnicy.Administrator budynku zalozyl plastikowe okna,szczelnie je
zamykajac,tym samym skazujac na smierc glodowa matke z malymi.
Starsza Pani dokarmia "wiezniow",sprzata po nich i prosi
Administratora o otwarcie jednego z okien.Tu napotyka na MUR nie do
przebicia.Jest WROGIEM mlodych i wiekowych lokatorow budynku,krorzy
codziennie udaja sie ze swoich dziupli do kosciola na wieczorne msze
i chwala Pana.
Starsza Pani szukala pomocy u Strazy Miejskiej,Towarzystwie
Przyjaciol Zwierzat - bezskutecznie.
Jak POMOC uwiezionej kociej mamie???
Prosze o informacje!!!
Jednoczesnie zwracam sie do wszystkich bezdusznych ludzi w roznym
wieku pomagajcie bezdomnym zwierzakom bo one czuja,cierpia i placza
tak jak czlowiek.