Dodaj do ulubionych

właściciele psów /i nie tylko/ - czy to prawda?

23.01.11, 16:38
Właśnie się dowiedziałam, że w okolicach Mazowieckiej ktoś truje psy!!! Ponoć cztery nie przeżyły :(
Macie może jakies informacje na ten temat.
A jeśli nie to wg mnie lepiej dmuchać na zimne!!!!!
Nawet nie chce myśleć jakby przez przypadek dziecko coś podobnego zjadł taki 1,5 roczniak co wszystko bierze do buzi :( :(

Jeśli to prawda to mam nadzieję, że go szybko złapią i pójdzie za kratki.
Obserwuj wątek
    • szto_tawariszczi Re: właściciele psów /i nie tylko/ - czy to prawd 23.01.11, 16:50
      wypuszczasz dziecko na trawnik żeby się karmiło ?
    • qoobaq Re: właściciele psów /i nie tylko/ - czy to prawd 23.01.11, 19:41
      A ciekawe czy ewentualne trucie psów ma cos wspólnego z tym, że one srają gdzie popadnie a właściciele nie raczą po nich sprzatać.
    • totus.tytus Re: właściciele psów /i nie tylko/ - czy to prawd 23.01.11, 21:01
      > Właśnie się dowiedziałam, że w okolicach Mazowieckiej ktoś truje psy!!!
      Dyżurny onomastyk dr Sabbin ci wyjaśni: to oczywista wina Tuska, Klicha i Sikorskiego. Trzeba ich ukarać i zlicytować majątek prywatny.

      > Ponoć cztery nie przeżyły :(
      "Ponoć"? Często bywasz w maglu?

      > Macie może jakies informacje na ten temat.
      Nie mamy, bo kundle jako takie nas generalnie nie interesują. Co innego, jeśli chodzi o ekskrementy na chodnikach. Wrzuć taki wątek na forum, to się dowiesz.

      > A jeśli nie to wg mnie lepiej dmuchać na zimne!!!!!
      Chodzi o zimne kundle? Lepiej nie dmuchać, ale jak najszybciej pozbierać i zakopać, lub oddać do utylizacji, zgodnie z przepisami sanitarnymi.

      > Nawet nie chce myśleć jakby przez przypadek dziecko coś podobnego zjadł taki 1,
      > 5 roczniak co wszystko bierze do buzi :( :(
      dr Sabbin radzi: nie wypuszczaj dziecka na trawnik. Nie tylko w rejonie Mazowieckiej.

      > Jeśli to prawda to mam nadzieję, że go szybko złapią i pójdzie za kratki.
      A jeśli to nieprawda? A jeśli to nie "on" tylko "ona", to musi być "ją". Za jakież to kratki za otrucie kundla się idzie - poważnie to piszesz (podaj przepis prawny)? Coś mi się zdaje, że to już prędzej ty trafisz, ale do azylu. Skąd wiesz, czy te "ponoć 4" kundle nie zeżarły czegoś ze śmietnika?
      • secesja2005 Re: właściciele psów /i nie tylko/ - czy to prawd 23.01.11, 21:21
        >Za jakież to kratki za otrucie kundla się idzie

        A trucie zwierząt jest dozwolone w tym kraju? Tzn, możesz sobie tak otruć co chcesz i nic Ci nie grozi z tego tytułu?
        • agysa Re: właściciele psów /i nie tylko/ - czy to prawd 23.01.11, 21:41
          Mam nadzieję na więcej takich mądrych odpowiedzi. Zawsze wiedziałam, że w Krakowie :kupa: mieszka a teraz mam to na piśmie.....
          Proszę dalej o truciu kundli może ktoś skorzysta jak przeczyta.....
          Mam nadzieję, że jak zdrapujecie kupę ze swojego buta to zwracacie całą zawartość żołądka:rzygi: ....
          • secesja2005 Re: właściciele psów /i nie tylko/ - czy to prawd 23.01.11, 22:02
            Chłopaki sobie z Ciebie dworują, a ja sobie ironizuję w odpowiedzi. Kraków poniekąd na tym polega. Jakiej odpowiedzi się spodziewałaś na posta, w którym nie ma nic konkretnego? Podobno przy Powstańców Śląskich grasują zboczeńcy, a na Bieżanowie podobno przelatują brokatowe sześciany. A wolanie, w czasach kiedy jeszcze nie mieszkałaś w Krakowie, podobno robili z grubych kundli smalec. Podobno, podobno...

            • beata_tyszkielich Re: właściciele psów /i nie tylko/ - czy to prawd 23.01.11, 23:28
              Zboczeńców widziałam, o smalcu wiem tylko te brokatowe sześciany...W jakich godzinach konkretnie można obserwować to zjawisko?
              • sarawi o matkooo 24.01.11, 00:04
                A co Wy wszystkie macie z tymi dziecmi ?! Bozeee, czy kazda kobieta jak urodzi dziecko to juz innego tematu i problemow nie ma ?! Dobrze ktos napisal, a Ty wypuszczasz to dziecko na trawnik, zeby sobie po wybiegu pobiegalo jak konik i zjadlo z ziemi co popadnie ?! To bardzo odpowiedzialna matka jestes ... Poza tym, temat tyczyl sie psow, a tu nagle - co by bylo gdyby taka trutke biedne dzieciatko zjadlo ... No nic, mialoby pecha.
                • agysa bezmyślność wasza jest porażająca!!!!! 24.01.11, 11:06
                  Czy naprawdę forma jest taka istotna w tej sprawie. Wg mnie ważna jest treść i myślę, że dla właścicieli psów ta informacja jest ważna!!!!
                  Nie moje psy zdechły więc nie mogę napisać że na pewno.
                  A co do dzieci to mam 9 latkę, która nie zje nic z trawnika.
                  A czy nikt z was nie siadał na trawie. Tak trudno to sobie wyobrazić.....
                  Osoba /nie dla mnie to nie osoba/, która truje psy jest bezmyślna, natomiast mój post był skierowany do osób myślących i wrażliwych. No, ale skoro takie tu padają odpowiedzi to sorry. Bardzo się pomyliłam!!!!!
    • peteen nie do końca prawda... 24.01.11, 10:58
      nie trują, a nabijają na pal, nie psy, tylko ludzi i nie w okolicach Mazowieckiej, tylko w Transylwanii...
    • gph słyszałem tą historię pół roku temu 24.01.11, 14:11
      od staruszki na zakątku.
      zboczeniec jednak tamtejszy nie chciał ekstreminować psów tylko gołębie
      ale od trutki padały i psy i koty - tzn zwierzę tej starszej Pani - nie wiem czy pies czy kot ponoć czuło się niedobrze.
      Nie wykluczam że opowieść ta - podobnie jak i ta z mazowieckiej miała na celu zastraszyć ludzi co to wypuszczają swoje kundle i nie mają zamiaru po nich sprzątać. Wszakże żaden z owych trucicieli nigdy jeszcze nie został spersonifikowany - że tak powiem...
      • skks Re: słyszałem tą historię pół roku temu 24.01.11, 17:23
        A mój pies?? /jamnik/ robi kupeczki jak ciasteczka.
        Nie trujące. Znaczy.... nie żarłem ale przecież widzą, że dobre.
        • beata_tyszkielich Re: słyszałem tą historię pół roku temu 24.01.11, 18:46
          Ciasteczka? a jaki kształt konkretnie? zostawiasz dla kupożerców czy grzecznie zawijasz w woreczek?
          • agysa Re: słyszałem tą historię pół roku temu 25.01.11, 10:04
            Informacja potwierdzona u weterynarza. Zakładają trutkę na szczury do mięsa.
            • gph Re: słyszałem tą historię pół roku temu 25.01.11, 11:50
              któryż to weterynarz połakomił się na mięso ze szczura??

              agysa napisała:

              > Informacja potwierdzona u weterynarza. Zakładają trutkę na szczury do mięsa.
              • sarawi matkooo ... 25.01.11, 14:53
                ooo Jezuuu, agysa, ale bebni o tym radio, pisza gazety, a Ty sie podniecasz, bo Ameryke odkrylas. Ja swojego psa pilnuje, niech inni tez sie o swoje czworonogi zatroszcza, nie bedzie problemu.
                • zielonki Re: to jeszcze nic. .. 28.01.11, 00:14
                  w moje strony przyjezdza zorganizowana grupa emerytów i rzuća kamieniami w psy!
                  zgadnijcie skąd przyjeżdzają.
                  • sarawi to jeszcze nic. .. 28.01.11, 12:45
                    z Torunia?
                    • zielonki Re: to jeszcze nic. .. 31.01.11, 18:57
                      Z Nowej to Huty są dziadki,
                      I łażą tu sprzątać u sąsiadki.
    • liliankaaaa [...] 03.02.11, 10:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka