kupiec.michal
13.03.11, 13:51
w Od kilku dni czytam brednie polskich dziennikarzyn (bo z dzinnikarzami to oni nie mają wiele wspolnego) pojawiające się w polskich mediach na temat awarii elektrowni atomowej w japonii.
Nie uważam by społeczeństwa były na tyle głupie by miały być pozbawiane prawdziwych informacji - A TO WLASNIE NASTEPUJE.
OBECNA SYTUACJA W JAPONII WPROST MOWIAC GROZI KATAKLIZMEM SWIATOWYM I JEST NIESAMOWICIE NIEBEZPIECZNA, WLASNIE DLATEGO ZE MA MIEJSCE NA WYSPIE !!! - jezeli nie uda sie zatrzymac topnienia rdzenia, mega gorace paliwo reaktora (1000 stopni celcjusza i wiecej) najpierw wleje sie w wyspe pozniej ja przepali i dostanie sie do morza ... to oznacza wyginiecie ryb i wszystkiego co sie wokol niego znajduje (Czernobyl przy Japonii moze sie okazac smiesznym epizodem).
To co nieslychanie mnie irytuje to polscy pseudo specjalisci od atomistyki piep...cy ze jest to energia bezpieczna ... profesorowie PRLu wywodzacy sie z chlopsko robotniczych warst spolecznych w tym czasie konczacy studia (gdzie wykladali sowieccy eksperci lub samozwanczy eksperci) i gdzie za chlopskie i robotnicze pochodzenie dopisywano punkty. (TZW BURACZA POLSKA PRLowska ELITA) Eksperci utrzymywani finansowo przez mega drogii przemysl atomowy i faktycznie wykonujacy dla niego prace ... nie dziwi mnie ze mowia brednie, gdyby mowili prawde musieli by znalezc sobie nowa prace a z ich kwalifikacjami i wygladem mieli by klopot z praca na kasie w TESCO !
Elektrownia atomowa to po 1 system niewyłączalny = w wypadku awarii, kataklizmu czy nawet wewnetrznej eksplozji ... nie da sie wylaczyc elektrowni i czekac ze za dzien lub dwa wszystko bedzie ok. Rozpoczeta reakcja atomowa - tzw paliwa atomowego trwa. Mozna wygaszac elektrownie atomowa, ale trwa to kilka lat.
Elektrownia atomową można porównac co czajnika - tyle tylko ze zrodlem energii i gorącej pary jest wlasnie paliwo jadrowe (rozszczepione wspoldzialajace i uderzajace w siebie z mega siłą atomy. Paliwa jądrowego w trakcie reakcji ludzie nie sa w stanie w zaden sposob kontrolowac (nie da się wlaczyc wylaczyc, czy tez zwyczajnie przesunac reaktora bo jego temperatura wynosi ok. 1000 stopni celcjusza). Ta mega energia tworzy parę, ktora napedza mega turbiny i daje prąd.
Problem w tym ze reakcja jadrowa jest super mega energetyczna czyli daje ogromne cieplo. Ten malutki zbiornik paliwa jadrowego, wielkosci szklanki (sa rozne wielkosci ale stosunkowo niewielkie), umieszczony jest w kilkudziesieciu lub i kilkuset metrowych scianach betonowych i klatce z najbardziej odpornego na temperature stopu ... ktory nazywany jest rdzeniem. To wlasnie w tym rdzeniu przeplywajaca woda zamieniana jest na pare wodną i nastepnie napedza turbiny .... tworzace prad.
Para wodna nastepnie jest schladzana przez tzw chlodziwo i wraca w postaci cieczy do reaktora - rdzenia, by tworzyc znowu pare wodną.
Wszystko jest obiegiem zamknietym bo jest toksyczne - napromieniowane - czyli tak zupelnie nie naukowo mowiac posiada zmutowaną budowę cząsteczkową - Zamkniete jest w reaktorze.
Temperatura pary przy wyjsciu z rdzenia to ok. 645 stopni Celcjusza ... wszystko wokol jest wiec super mega odporne na temperature i bez dostepu ludzi co oczywiste.
Problem w tym ze jesli rdzen nie bedzie schladzany to w rdzeniu tym reakcja atomowa bedzie miala coraz wyzsza temperature .... I TO WLASNIE MA MIEJSCE W JAPONII .... juz nie to kontrolowane i wlasciwe 645 stopni Celcjusza ... ale 800, 1000 .....
Jezeli ta temperatura paliwa jadrowego (ktorego jest tam naprawde malutko w malych elektrowniach nawet ok. pol litra) przekroczy tempreature topnienia obudowy - czyli wlasnie rdzenia a TEN PROCES W JAPONII SIE JUZ ROZPOCZĄŁ !!! podaja to oficjalne stanowiska rzadu Japonii po przepaleniu sie obudowy czyli rdzenia paliwo wycieknie do srodowiska ...
W Japoni ulegly uszkodzeniu chlodziwa ... i rozpoczal sie w 3 reaktorach proces topnienia stalowo betonowych rdzeni. Rdzen to zwykla obudowa ... nic innego jak pudelko w ktorym zamkniety jest super goracy plyn ....
Normalna praca rdzenia reaktora atomowego to ok. 700-800 stopni. Jezeli rdzen sie stopi w wyniku braku chlodzenia substancja ktorej temperatura przekracza 700 stopni celcjusza (645 stopni celcjusza ma para CO2 ktora napedza turbiny gdy elektrownia dziala jest wlasciwie chlodzona zimnym chlodziwem) paliwo przetopi Wyspe na ktorej znajdowala sie elektrownia ... i trafi do morza, a to oznacza wyginiecie wszystkich ryb i roslin (co moze sie zdażyć ale ponieważ oznacza zagłade ... to wlasnie robi sie wszystko co jest tylko mozliwe by do tego nie doszlo.)
Obecnie w elektrowni dwukrotnie uwolniono do srodowiska skazony CO2 z elektrowni ... wlasnie po to by obnizyc temperature reakcji w rdzeniu i by nie doszlo do przetopienia mega odpornego na temperature rdzenia. Skazone CO2 wypuszczono w sposob kontrolowany - podawane informacje o wybuchu to wlasnie jak sadze kontrolowane wypuszczenie radioaktywnej pary wodnej - ktorej temperatura 645 stopni po wypuszczeniu do atmosfery o temp 10 stopni zwyczajnie wybuchla tworzac ogien i to co widac na zdjeciach pokazywanych w TV.
Czy to grozne ... ? TAK BO PARA JEST SKAZONA RADIOAKTYWNIE !
ale jej nie wypuszczenie i brak schlodzenia reaktora moze skutkowac wyciekiem z reaktora czystej mega goracej substancji radioaktywnej ... a wtedy Czernobyl w porównaniu z Japonią okaze się jedynie zabawnym incydentem.