Dodaj do ulubionych

Studenci wysyłają dublerów na egzaminy

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.12, 08:29
Wszędzie zdarzają się przekręty, może nie na każdym egzaminie, sam byłem świadkiem jak gość pisał 3 razy egzamin, raz za siebie a pozostałe 2 razy za kogoś innego. Najlepsze w tym jest to że nie był to egzamin z fizyki czy matematyki tylko z przedmiotu kierunkowego. Ale tak to jest jeśli przyjmuje sie 300 osób na jeden kierunek z czego połowa trafia tam bo nie dostali się na nic innego a "gdzieś studiować trzeba"
Obserwuj wątek
    • Gość: francjosef Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.12, 08:39
      Takich "studentów" złapanych na gorącym uczynku wywalać na zbity pysk z uczelni. Odpowiednie wpisy w akta i anulowanie jakichkolwiek wcześniejszych osiągnieć i dyplomów ( np. licencjatu). I tych co wynajmuja i "dublerów". Swoją drogą ta "mentalność chłopa z Kongresówki", jak oszukać i być cwaniakiem chyba jeszcze przez kilka pokoleń będzie nas prześladować. Kurcze, to mogą być przyszli architekci, konstruktorzy, prawnicy. Z takim brakiem wiedzy? Oszustwem we krwi? Nie chcę żyć w kraju oszustów!
      • Gość: dąbek niech zdają, robią magistry... IP: *.ists.pl 28.01.12, 09:36
        Naprawdę ktoś liczy na to, że "student" idiota bez ambicji zostanie prawnikiem, architektem? Co najwyżej kelnerem, albo "menadżerem" w biedronce czy ciucholandzie... Na szczęście roboty "po znajomości" coraz mniej - w czasach kryzysu i ostrej konkurencji mało kto pozwala sobie na zatrudnianie "słupów", a już na pewno nie renonomowane kancelarie, biura projektanckie albo korporacje stawiające na efektywność i renotwność. Powoli, bo powoli, ale za 20-30 lat czasy PRL będą wspomnieniem...
        • Gość: matep Re: niech zdają, robią magistry... IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.12, 11:22
          he he ale bzdety piszecie. jasne, ze takie rzeczy sie zdarzaja, a tym ludziom pozniej dobrze idzie w zyciu. tak, sa architektami, prawnikami, ekonomistami. to nie jest przejaw braku umiejetnosci, ale wrecz przeciwnie. umiejstnosc "radzenia sobie" wbrew temu, co piszecie w swich wyidealizowanych wpisach, jest wazna i przydatna. takie zycie... wszyscy tak robia i to nie prawda, ze to nie jest usprawiedliwienie. jest i to bardzo dobre! :) chcecie postepowac w 100% moralnie nienagannie, to powodzenia... spojrzcie na szczyty, gdziekolwiek nie ppatrzycie to nie znajdziecie tam takich ludzi, mimo tego co mowia o sobie.
          pierwszy lepszy premier kreci i manipuluje ludzmi, prezesi bankow, dyrektorzy agencji panstwowych i firm prywatnych - myslicie, ze to nie jest po znajomosci? w 90% jest. heniek poleca jozka, bo ma do niego zaufanie i tyle. wie, ze pozniej jozek mu tez pomoze w razie czego, czy poprze go na zebraniu zarzadu. przysluga za przysluge. bez znajomosci to najwyzej mozna dostac prace przy przetwarzaniu danych.
          • Gość: Piotrek Re: niech zdają, robią magistry... IP: *.pools.arcor-ip.net 28.01.12, 11:38
            Tak, architektowi bez znajomosci statyki idzie dobrze...
            • Gość: adada Re: niech zdają, robią magistry... IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.12, 12:05
              nie popadajmy w skrajnosci. jasne, ze nei chodzi tu o calkowity brak jakiejkolwiek umiejetnosci. mowimy tu o braku wiedzy i umiejetnosci, ktore pozwalaja poprawnie rozwiazac 60% zadan, celem uzyskania zaliczajacej oceny.
              dzis tak na prawde wszystko obliczy za niego komputer. wazne, zeby umial naprysowac i powpisywac liczby w odpowiednie pola. nie znam sie na programach dla architektow, ale jestem pewien, ze jak cos zrobi zle, to sie wyswietli na czerwono i dalej nie da rady ruszyc ;)
              • Gość: Piotrek Re: niech zdają, robią magistry... IP: *.pools.arcor-ip.net 28.01.12, 12:16
                > dzis tak na prawde wszystko obliczy za niego komputer.

                A jak komputer zle wyliczy, to architekt tego nie zauwazy. Zreszta takim tokiem rozumowania, to mozna przeszkolic smieciarza na architekta, musi tylko umiec obsluzyc komputer ;)

                Egzaminy maja na celu wykazac, czy dany student wogole nadaje sie do wykonywania danego zawodu. Jesli nie jest w stanie opanowac podstaw, to skomplikowanych rzeczy tez nie...tak pokazuje doswiadczenie. Jesli w gre wchodzi sciaganie, to niestety egzamin przestaje miec jakikolwiek sens.
                • Gość: sef Re: niech zdają, robią magistry... IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.12, 13:42
                  > A jak komputer zle wyliczy, to architekt tego nie zauwazy. Zreszta takim tokiem
                  > rozumowania, to mozna przeszkolic smieciarza na architekta, musi tylko umiec o
                  > bsluzyc komputer ;)

                  bo dokladnie tak jest. smieciarza od architekta odroznia wylacznie przeszkolenie. czasem rowniez inteligencja, ale to na pewno nie regula, bo pewnie sa i smieciarze inteligentniejsi od niektorych architektow :)
              • eminey Jak mozna takie bzdury pisac? 28.01.12, 19:53
                "dzis tak na prawde wszystko obliczy za niego komputer. wazne, zeby umial naprysowac i powpisywac liczby w odpowiednie pola. nie znam sie na programach dla architektow, ale jestem pewien, ze jak cos zrobi zle, to sie wyswietli na czerwono i dalej nie da rady ruszyc ;) "

                To jak nie znasz, to po co sie wypowiadasz? Od tego jest inzynierem, zeby zinterpretowac i moc zweryfikowac poprawnosc otrzymanych wynikow.

                A co jak nie wyswietli mu sie na czerwono, a wyniki sa totalna bzdura?
                "Ojej, zawali sie" ? Wiedz, ze zaden z autorow programow do obliczen konstrukcji nie bierze odpowiedzialnosci za wyniki, jakie daje program. ZADEN! Nawet tworcy kalkulatorow takich nie daja. Liczysz samemu, a co CI wyjdzie - Twoj problem.


                Mam nadzieje, ze dyletantow Twojego pokroju bedzie jak najmniej - i ze nie oni beda decydowac o zdrowiu i zyciu innych...
      • Gość: Piotrek Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.pools.arcor-ip.net 28.01.12, 11:41
        Ja gdy widze ze ktos sciaga, to poprostu to zglaszam. Sciaganie to jak kradziez. Zreszta i tak za duzo ludzi studiuje.
        • Gość: Qwe Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.12, 20:22
          Piotrek idealisto, na wolnym rynku najważniejszy jest KLIENT i SPRZEDAŻ, wypłacalny, który zapewni ci przetrwanie i perspektywy w wysoce konkurencyjnym otoczeniu biznesu.
          Nie pochwalam cwaniakowania, ściągania ani dublerowania. Wiele z tych zjawisk zahacza o Kodeks karny. I uczelnie muszą z tym walczyć, bo to niszczy ich wizerunek, który ma swoją wartość.
          Ale taki cwaniak kuty na cztery nogi może być na tyle sprytny, że pozyska i utrzyma klienta. Można być geniuszem bez klientów, podobnie jak byli genialni malarze, którzy przez całe swoje życie nie sprzedali swoich obrazów.
    • Gość: kk Przyczyną ściągania jest niewłaściwy system. IP: *.dynamic.t-mont.net.pl 28.01.12, 09:16
      Fakt, że u nas istnieje akceptacja społeczna ściągania i oszukiwania na egzaminach wynika między innymi z systemu kształcenia i formułowania egzaminów. Sam skończyłem dwa kierunki i uważam, że na naszych studiach jest za dużo kucia regułek, nauki pamięciowej, zero wymagania kreatywności i praktycznych umiejętności. W myśl starej zasady: zakuć, zdać, zapomnieć. Jaki jest sens uczenia się na pamięć? Uczelnia wyższa powinna przede wszystkim nauczyć myśleć, tego jednak nasze uczelnie nie robią. Jeżeli ja mam na egzamin wkuć kilkadziesiąt lub kilkaset regułek, to wiadomo, że robi się z nich ściągę, bo użyteczność tego typu "wiedzy" jest przecież znikoma.
      • Gość: mc Re: Przyczyną ściągania jest niewłaściwy system. IP: 77.236.26.* 28.01.12, 10:01
        Oczywiście zgadzam się z Twoimi tezami. Problem jednak z "nauką na pamięć" jest nieco inny. Tylko czekam na moment, kiedy spotkam studenta, który powie, że nie wie ile jest 7*8 bo to przecież może sobie policzyć na komórce. Może i miałby rację, jednak problem w tym, że aby coś wymyślić, zauważyć jakąś analogię itp. podstawy trzeba mieć w tzw. małym paluszku. W przedmiotach ścisłych i tak jest lepiej, bo teoretycznie wszystko można zbudować od aksjomatów. Tylko, że ludzkości zajęło to tysiące lat. Więc nawet wybitna jednostka nie posiadająca tej zakutej na pamięć wiedzy nie ma szans nic zrobić.
        Druga sprawa. Zwykle robiąc sprawdziany daję co najmniej jedno zadanie, w którym
        trzeba troszeczkę pomyśleć, zamiast stosować wyuczone schematy. Dlaczego tylko jedno? Bo gdybym ich dawał więcej to przeszłoby może 5% studentów. A nie chce mi się robić 30 terminów poprawkowych. Przykre? Dla mnie bardzo przykre.
        • Gość: matep Re: Przyczyną ściągania jest niewłaściwy system. IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.12, 11:38
          prawda jest taka, ze jesli jest problem, to istnieje w systemie. ja natomiast nie widze problemu. studia maja uczyc myslenia i ucza. regulki, formulki, itp. sa wazne, ale nalezy je zrozumiec, a nie potrafic wykuc na pamiec. system sprawdzania wiedzy na uniwersytetach opiera sie na sprawdzaniu wiedzy pamieciowej i zastosowaniu jej w praktyce. niesety okolo 80% to wlasnie wykuta wiedza. uczelnie nie wymagaja od wykladowcow w sposob jednoznaczny takiego sposobu egzaminowania studentow, ale wlasnie taki jest tradycyjnie przyjety. gdyby robic wiecej testow, w ktorych trzeba wykazac sie zdolnoscia logicznego myslenia i przetwarzania wiedzy na roznych poziomach trudnosci, a nie zdolnoscia dokladnego zapamietywania regul, to moznaby scigac za sciaganie. w tym momencie, zarowno profesorowi, jak i adiunkci maja pelna swiadomosc, ze studenci rzna na egzaminach jak sie da i nie zabraniaja im tego. nie oszukujmy sie, przeciez oni nie sa slepi i tylko udaja, ze pilnuja. najczesciej egzaminu sa tak ulozone i przyjmuje sie podzial na grupy z roznymi wersjami zadan w sposob, ktory umozliwia zerzniecie czesci i napisania reszty na podstawie wlasnej wiedzy.
          gdyby przy obecnym systemie egzaminowania wyeliminowac calkowicie roznej formy oszustwa, studia konczyloby 5% studentow ktore konczy je teraz. po prostu byloby wyjatkowo trudna je zaliczyc. wszyscy moi znajomi sa po studiach i osobiscie nie znam ani jednej osoby, ktora przynajmniej raz w zyciu by nie sciagala na egzaminie.
          jestem rowniez przekonany, ze z Wami jest tak samo! czyjest tu osoba, ktora nigdy w zyciu nie sciagala, nie odpisywala, nie zapuszczala zurawia do osoby przed/za/obok, ani nie pytal o odpowiedz kolegi podczas chociazby jednego egzaminu???
          • Gość: h. Re: Przyczyną ściągania jest niewłaściwy system. IP: *.hari.cable.virginmedia.com 29.01.12, 00:19
            studia maja uczyc myslenia? to bardzo ciekawa teoria. szkoda tylko, ze calkowicie absurdalna.
            • eminey Re: Przyczyną ściągania jest niewłaściwy system. 29.01.12, 11:51
              Ciekawostka, ze najbardziej przed wiedza bronia sie ci...ktorzy jej nie maja :)
          • astrum-on-line Re: Przyczyną ściągania jest niewłaściwy system. 29.01.12, 20:20
            Oczywiście, że nie znam osoby, która by nie ściągała. A dlaczego się ściąga - ano wykładowcy sami tego chcą. Mają ładne wyniki potwierdzające ich skuteczność nauczania i święty spokój.
            Można ukrócić ściąganie, ale po co. Bez ściągania studiowałaby połowa studentów, albo nawet mniej. A nikt sobie nie wywali w dobie niżu takiej grupy klientów. Studentów trzeba trzymać i doić, nawet na renomowanych, państwowych uczelniach. Więc przymyka się oko na ściąganie, odpisywanie, podstawki i inne cuda. Byle studenci byli, studiowali a jak jeszcze płacą za warunki to jest super.
            • angrusz1 Re: Przyczyną ściągania jest niewłaściwy system. 30.01.12, 07:17
              Astrum-on.line napisał : " Byle studenci byli, studiowali a jak jeszcze płacą za warunki to jest super. "

              I tak się dzieje od początku procesu oświatowego .

              Nawet egzaminy gimnazjalny i maturalny są przez to mało wiarygodne .
            • Gość: l Re: Przyczyną ściągania jest niewłaściwy system. IP: *.gemini.net.pl 31.01.12, 12:41
              Umyka Ci dość istotna różnica między "wykładowcy chcą" a "uczelnia chce". To nie to samo.
    • enfitta Studenci wysyłają dublerów na egzaminy 28.01.12, 09:44
      Jaki papież taki papieski uniwersytet... Kolejny przejaw pokolenia JP2.

      I jeszcze jedno - słowo szpicel jest zupełnie nie na miejscu. Zadenuncjowanie takiego jelenia jest obowiązkiem obywatelskim.
      • Gość: barbarus Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.adsl.inetia.pl 28.01.12, 10:10
        Ale tak myślą na zachodzie.
        U nas od ponad 200 lat walczy się z każdą władzą. Nawet tą szkolną.
      • Gość: fan katolstwa w PL Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.gdynia.mm.pl 28.01.12, 10:14
        Odnośnie stopki:
        Od kiedy na ziemię, tę ziemię, zstąpił duch, opuścił ją rozum.

        Albo bozia albo intelekt. Jedno wyklucza drugie.
      • Gość: s.org Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.warszawa.vectranet.pl 28.01.12, 10:29
        "Jaki papież, taki uniwersytet"
        Rżniesz głupa czy jesteś osłem?
        • enfitta Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy 28.01.12, 10:49
          Ani - ani. Bardzo nisko oceniam standardy moralne papieża, zwłaszcza gdy dowiedziałem się o jego rzeczywistej roli w aferze pedofilskiej. Oczywiście możesz się nie zgadzać - ja jednak nikogo nie wyzywam. Stwierdzam niewygodne fakty po prostu.
          • Gość: arte Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.12, 11:52
            Chylę czoła o "poinformowany" ! Skąd takie wiadomości? Musisz być człowiekiem naprawdę niezwykłym skoro osobiście poznałeś papieża i jesteś tak świetnie poinformowany o jego roli w aferze pedofilskiej. Nie wiem czy jestem godna by z Tobą pisać...

            Bo przecież jako inteligentny i wiarygodny informator, odnosisz się do czegoś, co sam dogłębnie zbadałeś, nieprawdaż?? Tak piszę, bo niestety jest wielu półgłówków czerpiących swoje informacje z internetu i na nich budujący swój pogląd na świat i otaczających ich ludzi...
            • enfitta Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy 28.01.12, 16:11
              Nie, nie czytam polskich gazet przede wszystkim. Nadto Ty też nie posiadłeś monopolu na prawdę.
    • Gość: Gość Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.12, 10:03
      "Wykładowcy znaja swoich studentow".... a kto chodzi na wykłady? Chyba 10% tych co zdają egzamin. By niewzbudzać podejrzen wystarczy wziasc kogos do pisania z tej samej politechniki (nie koniecznie tego samego wydzialu), bo KAZDY legitke ma taka sama, niezaleznie od kierunku. Gosc co najwyzej przejdzie i sprawdzi zdjecie z legitki i czy Ty to ten sam gośc co na zdjeciu. Na koniec egzaminu skreślasz numer twojej legitki z kartki i wpisujesz swój :) Bardzo proste. I bez ryzyka. Takie mamy czasy... Kiedys trzymali jakiś ład na uczelniach...
    • Gość: Ja? Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: 84.38.95.* 28.01.12, 10:07
      Na egzamin idzie się z indeksem. Wklejenie w indeksie innego zdjęcia uważacie za taki wielki wyczyn i rzecz niemożliwą do wykonania? Studenci zawsze będą kombinować
      • Gość: l Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.gemini.net.pl 28.01.12, 10:20
        Tu chyba chodzi o pisemne.
      • Gość: aa Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.12, 13:21
        Studiowałam na politechnice - przez 5 lat nie było ani jednego zaliczenia czy egzaminu na który trzeba było przyjść z indeksem - oprócz ustnego z matematyki. nikt nigdy nie sprawdzał legitymacji. Gdy egzamin piszą 3 czy 4 grupy czyli ponad 100 osób na auli, nie ma szans wyłapać tych którzy piszą za kogos innego. a w tłumaczenia uczelni że wykładowcy znają swoich studentów nikt nie uwierzy. W mojej grupie wykładowcy kojarzyli dwie osoby - starościnę i największą kujonke na roku która biegała na każde konsultacje. reszta była anonimowa.
      • Gość: relatywniepatrzac Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.play-internet.pl 02.02.12, 18:42
        moim zdaniem to sporadyczne przypadki bo jaki w tym ma interes osoba która pisze egzamin za kogos musiałaby przynajmniej sporo kasy dostać, albo nie wiem jakis super kumpel z dziecinstwa tak by jej szkoda było czasu i energi. Pozatym jeszcze charakter pisam jest jak ktos u tej samej osoby napisze takim samym charakterem, chyba że test.
    • nosferatu_mysli Studenci wysyłają dublerów na egzaminy 28.01.12, 10:16
      Podobny proceder jest także obecny na maturach (w szkołach zaocznych i innych instytucjach dla dorosłych). Sam miałem propozycje takiego "dublowania". Oczywiście, nie skorzystałem.
    • fajny.mongrel Studenci wysyłają dublerów na egzaminy 28.01.12, 10:24
      Polska solidarność z oszustami. Widzisz, ze oszukują - masz obowiązek to zgłosić. Jeśli tego nie zrobisz, tak samo ponosisz winę za udział w oszustwie. Tak jest, ale nie w Polsce, na uczelniach w innych krajach. Oto nasza mentalność, niestety.
      • Gość: olgierd Moja chata z kraja... IP: *.aster.net.pl 28.01.12, 10:55
        Ależ w Polsce to norma. Parkowanie na miejscach dla niepełnosprawnych, jazda rowerami po przejściach dla pieszych, podrzucanie śmieci innym, wyrzucanie petów z balkonu, ściąganie na egzaminach i długo by dalej wymieniać... Kilka dni temu gdy zwróciłem uwagę pani, która zastawiła pod basenem AGH 2 miejsca dla niepełnosprawnych (sama poszła sie 'odpiknąć') usłyszałem, że jak mi to przeszkadza to pewnie nie jestem z Krakowa... Ubawiłem się setnie tą 'obelgą' choć przykro się zrobiło, że taki teraz poziom mieszkańców.
      • Gość: mihao Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.204.72.147.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 28.01.12, 11:36
        U moich chińskich przyjaciół na ściąganie na egzaminach można, i bywa że tak się staje, iść do więzienia na 3 lata. Lubię Chiny.
    • Gość: Bart Oczywiście że można.Sam zdałem za kumpla ekonomie IP: *.home.aster.pl 28.01.12, 10:46
      na Uniwerku Rolniczym w zeszłej sesji.Nikt o nic nie pytał, a choćby nawet to miałem powiedziec że rzadko chodziłem na wykłady i tyle.Wielkie aj, waj ;)
      • Gość: ja Re: Oczywiście że można.Sam zdałem za kumpla ekon IP: 95.155.124.* 28.01.12, 17:35
        Nie mów za całą uczelnie bo mi na ur już nie raz legitkę sprawdzali
    • Gość: archigen Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.aster.pl 28.01.12, 10:48
      Tłumaczenia uczelni, ze to się nie zdarza są po prostu żenujące. Sami nawet nie wiedzą jaki mają burdel. Jeśli na takiej PK w jednym roczniku na popularnym kierunku jest 260 osób to czasem na egzamin wchodziła połowa z tego czyli jakieś 120 osób (wiadomo - nie wszyscy mogli), to daje jakieś 6-7 grup. Jak prowadzący Cię nie kojarzył to zakładał, że jesteś z którejś z pozostałych 6 grup, a czasem sam ma tyle ludzi w swoich grupach (bo trzeba pamiętać ze ma kilka roczników) że zdarzało mi się, że moi właśni prowadzący mnie nie pamiętali (i nie dlatego, że jakieś leserstwo uprawiałam). Legitek nigdy (!) nie sprawdzali przed wejściem na sale (co należy oddać UJ, że oni tego bezwzględnie przestrzegali). Uczelnie przyjmują dla kasy ile wlezie, a potem nie mogą upilnować ani studentów ani nawet prowadzących i jeszcze ściemniają bezczelnie, ze wszystko jest pod kontrolą.
    • Gość: wpiauj Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.dynamic.chello.pl 28.01.12, 10:55
      Na prawie na UJ są dozwolone wszystkie chwyty. To jest kombinat, są egzaminy, gdzie jest 300 osób na sali. Wejść może każdy, bo wystarczy machnąć legitymacją, na której zdjęcie jest małe i niewyraźne i nikt nie ma czasu się mu przyglądać. Poza tym co druga osoba ma kartki na kolanach i ściągi na rękach. Kilka razy osoba obok mnie ciągle mamrotała do mikrofoniku, a w uszach miała słuchawkę. Przez 5 lat studiowania raz widziałem, jak ktoś wyleciał z sali za ściąganie. Prowadzący albo udają że nie widzą, albo upominają po 10 razy tę samą osobę.
      Niestety, społeczne przyzwolenie na oszustwo jest ogromne. Opowieści pod tytułem "cały egzamin przepisałem z kartki" należą do gatunku "kozactwo". Straszna, straszliwa jest nasza pozaborowa mentalność.
      • mreck Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy 28.01.12, 11:51
        sześć roczników (3 kierunki z drugiego roku, i 3 z trzeciego) plus zaoczni, mniej wiecej to samo , jeden semestr, dla jakiego walca mam sobie robić dodatkową robotę i uniemożliwiać przeskoczenie egzaminu cwaniakom? Tylko dlatego, ze nie lubię jak mnie ktos oszukuje? Zaraz, zaraz, jak zapytam się ile ile to minut 40% z godzimy, to 90 procent obleje. A ja będę organizował i sprawdzał dodatkowe prace. Za to mi nie płacą. Co mam arytmetyki uczyć dorosłych ludzi? I tak muszę zaliczyc, bo utrata studenta to groźba utraty pracy. Nie zaliczają tylko ci co nie chodzą.
    • Gość: Gość portalu Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.01.12, 11:48
      No i po co studiujecie, żeby ZZZ? To co wy chcecie z nich wynieść? Kogo oszukać tym dyplomem siebie czy otoczenie czy może rodziców? Po co aż sobowtóra wysyłać? Przecież nie sprawdzają każdemu legitymacji itp. wystarczy kolegę z roku wyżej. Tylko co wy wtedy będziecie umieć poza kombinowaniem :)
    • mediares Studenci wysyłają dublerów na egzaminy 28.01.12, 11:50
      Lepsze rozwiązanie znalazł syn ministra rolnictwa. Nie zaliczał wykładów, ale weterynarzem został. Jak to możliwe? Władze SGGW zmieniły zasady zdawania przedmiotu choroby zakaźne. I zrobiła się afera.
      www.gazetaparlamentarna.pl/administrator/index.php?option=com_content&view=article&layout=edit&id=92
    • mediares Studenci wysyłają dublerów na egzaminy 28.01.12, 11:53
      Lepsze rozwiązanie znalazł syn ministra rolnictwa. Nie zaliczał wykładów, ale weterynarzem został. Jak to możliwe? Władze SGGW zmieniły zasady zdawania przedmiotu choroby zakaźne. I zrobiła się afera.
      www.gazetaparlamentarna.pl/index.php/15-super-news/92-sawicki,-wsgw.html
    • Gość: AGieH Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.net.autocom.pl 28.01.12, 12:16
      jeśli chodzi o AGH to na palcach jednej ręki mogę policzyć egzaminy na które nie dało się kogoś posłać. Nie jest prawdą, że nie sprawdza się dokumentów - czasami się to zdarza tj. indeks lub legitka ma leżeć na stole, żeby było wiadomo, ale to bardzo rzadkie.
      Jeśli chodzi o kojarzenie twarzy to wykłady nie są obowiązkowe więc byłoby raczej ciężko.
      Poza opisanymi powyżej zdecydowana większość egzaminów mogła być pisana przez kogokolwiek... kwestia czy ktoś chciał podjąć ryzyko...
      • Gość: Piotrek Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.pools.arcor-ip.net 28.01.12, 12:23
        Ja moge tylko napisac jak jest w Niemczech: kazdy student jest oddalony od drugiego o przynajmniej metr. Co drugi rzad jest pusty, co drugie miejsce w rzedzie puste. Asystenci na kazdym egzaminie sprawdzaja dowody osobiste lub inne ze zdjeciem. Oszustwa nie sa tolerowane.
      • Gość: greg0.75 Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.ceramika.agh.edu.pl 30.01.12, 11:17
        > Nie jest prawdą, że nie sprawdza się dokumentów - czas
        > ami się to zdarza tj. indeks lub legitka ma leżeć na stole, żeby było wiadomo,

        Więc żeby nie było wątpliwości tożsamość zdających sprawdza się już w drzwiach, bezpośrednio po wyczytaniu nazwiska z listy uprawnionych do zdawania. Sam sprawdzam.
    • Gość: ja Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: 95.155.124.* 28.01.12, 17:22
      Szanujący się profesorowie robią egzaminy ustne, albo ustne połączone z pisemnymi, albo przynajmniej sprawdzają indeksy/legitymacje przed wejściem. Pozdrawiam wszystkich nieuków od studenta UR.
    • angrusz1 Tu fajny filmik i dobrane dialogi 31.01.12, 12:37
      www.sadistic.pl/sesja-na-zaporozu-vt101415.htm
    • autor.widmo Studenci wysyłają dublerów na egzaminy 31.01.12, 14:24
      Na UJ może dublera nie wpuszczą, ale podziemny obieg egzaminów i podkładki z gotowymi arkuszami egzaminacyjnymi to nic nowego:) I tego właśnie studia uczą- kreatywności:) Polak potrafi...chociaż fajnie byłoby zdawać egzaminy w tym stylu: www.youtube.com/watch?v=J_YsvAGM1U4&feature=related . Gość wymiata:))
    • Gość: aga Re: Studenci wysyłają dublerów na egzaminy IP: *.play-internet.pl 31.01.12, 20:21
      na UJ na prawie każdy sobie może wejść jak chce, bo nie ma obowiązkowych ćwiczeń, więc nikt nikogo nie zna. rownie dobrze można być pierwszy raz na uczelni w dniu egzaminu a przy wejściu też zadko sprawdzają....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka