Dodaj do ulubionych

Chcemy olimpiady nie mamy na przedszkola

27.03.13, 20:25
Oto dwa newsy z obejrzanych przed momentem wiadomości:
Miasto Kraków chce zorganizować zimowa olimpiadę. Na samą wstępną promocję trzeba będzie wydać miliony.
Miasto Kraków chce ścigać "fałszywych samotnych rodziców", którzy uzurpują sobie prawo do miejsc dla dzieci w przedszkolach, a jak wiadomo ilość miejsc jest ograniczona , żeby nie powiedzieć zbyt mala w stosunku do potrzeb.Nowych przedszkoli na pewno nikt nie utworzy, aby starczyło ich zarówno dla samotnych jaki i pełnych rodzin, gdyż miasto "nie ma wystarczających środków na ich utrzymanie".
Zastanawia mnie czy tylko ja mam poczucie że żyje w schizofrenii?I druga rzecz: czy nie uważacie, że nikt nie musiałby kombinować podczas rekrutacji do przedszkoli, gdyby ich ilość była dostateczna? Czy nie lepiej byłoby przelać środki finansowe przeznaczane na weryfikacje pożycia rodzinnego rodziców przedszkolaków na tworzenie nowych oddziałów przedszkolnych?
Obserwuj wątek
    • Gość: próg na skoczni Chcemy olimpiady bo mamy na przedszkola IP: *.net 28.03.13, 16:12
      Urzędnicy to se mogą ścigać gołębie na Rynku, a nie rodziców. We wniosku o miejsce w przedszkolu można pisać co się chce, a urzędnicy nie mają prawa nic weryfikować. A w ogóle to z tą rekrutacją to jest tak, że dyrektor może przyjąć kogo chce i według własnych kryteriów i nic nie można mu zrobić. Jak powie, że nie przyjmuje rudych i piegowatych to drzwi zamknięte. Mamuśka z tatuśkiem mogą co najwyżej złożyć „reklamację” do portiera w Hotelu pod żyrafą.
    • Gość: KrK IO jak EURO2012 IP: *.dynamic.chello.pl 28.03.13, 17:14
      To jest przypadek analogiczny do Euro2012. Każda władza jest daleko od rzeczywistości, która wymaga przyziemnych inwestycji a nie igrzysk (dosłownie i w prznośni). W głowach władców na całym Świecie funkcjonuje mit promocji poprzez imprezy masowe. Wiele jest przykłdów na to, że to nie do końća prawda. Kupa wydatków, wielkie utrudnienia, fuszerka pod presją czasu... a potem 2 tygodnie imprezy na której i tak widać tylko środek stadionu, oświetloną skocznię albo obraz z kamery na kasku saneczkarza.

      Jeżeli komuś marzy się promocja to radzę wydać 1% kwoty potrzebnej na organizację na promocję w sieci, na lotniskach, w gazetach i telewizji w krajach, gdzie bilet lotniczy kosztuje stosunkowo mniej niż w Polsce PKS z Lublina do Radomia. Jest masa ludzi w krajach (szczególnie północnych) gdzie ze względu na wysokie ceny i niski standard usług turystycznych oraz dość karłowatą bazę kulturowo-historyczną, którzy bardzo chętnie przyjeżdżają do "taniego" Krakowa zamiast do "droższego" Monachium, Wiednia, Zurychu.

      Czy zyskamy na inwestycjach w infrastrukturę...? Odpowiedź na to pytanie łatwo udzielić mknąc siecią autostrad, które po Euro2012 poprzecinały Polskę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka