mp84
13.10.05, 13:12
W Małopolskim Lechu dostał dużą liczbę głosów w ostatnich wyborach
prezydenckich dlatego chciałbym przedstawić mieszkańcom Krakowa listę
sukcesów Kaczora przez ostatnie dwa lata rządów w stolicy.
Wydatki na inwestycje w miejskim budżecie spadły w porównaniu z tymi z lat
ubiegłych a i tak udało się zrealizować mniej niż 20% z nich. Mimo to wzrósł
deficyt budżetowy (do 1 mld zł) i tym samym wydatki na jego obsługę. Wzrosły
wydatki na administrację (z 500 do 600 mln zł) i są najwyższe w Polsce w
przeliczeniu na mieszkańca. W pozyskiwaniu unijnych dotacji na inwestycje
miasto zajmuje z kolei jedno z ostatnich miejsc. Spadła co prawda nieco
przestępczość ale ulice znów wypełniły się straganami z odzieżą itp przez co
miasto wygląda jak wiocha a nie stolica państwa. Do tego miasto ma jedynie 5%
powierzchni pokrytej planami zagospodarowania przestrzennego przez co
inwestycje są znacznie ograniczone. Zamiast opracowywać nowe miejski
architekt zajmuje się snuciem nierealnych wizji w ktorych Warszawa jest
wielomilionowym miastem co bez ww planów jest po prostu kpiną.
A więc widać że Kaczor potraktował stolice jako jedynie "trampolinę" po to by
ubiegać się o urząd prezydenta RP. Czy jednak warto na niego głosować gdy nie
potrafił poradzić sobie z problemami miasta a co dopiero kraju?