qoobaq 31.10.05, 22:44 jeszcze 1546 jak sie rablem w rachunkach, e gdzie sa wszyscy, co my mamy sami z kapturakiem ciagnac? Chyba miales racje zalepperowali ich w tym tyncu na amen Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: spoko Re: Spoko...w dupie z takim czuwaniem, wygrali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.05, 22:48 teraz to sobie mozesz czuwac Odpowiedz Link Zgłoś
qoobaq Re: Spoko...w dupie z takim czuwaniem, wygrali 31.10.05, 22:50 ty spoko, my tu nie o wyborach, dajze se spokoj z tymi pierdami i zajmij sie czyms powaznym. Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: Spoko... 31.10.05, 23:16 Mrugu, a swoją droga to nie dość, że nas nie zalepperowali to konkurencyjna wspólnota była bardzo uprzejma i kulturalna. Chociaż to my byliśmy na ich terenie, to zapytali czy nam nie przeszkadzają, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Spoko... 31.10.05, 23:17 Trzeba było zaczepić tych od malucha pod latarnią...;) Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: Spoko... 31.10.05, 23:18 Ja ich zaczepiałam kiedyś wcześniej. Powiedziałam do nich "Hej chłopcy, czy tędy dojdę do Tynieckiej", a oni mi odpowiedzieli, że k.. tak ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Spoko... 31.10.05, 23:20 To było na pewno jakieś inne słowo, tylko kaptur tak zniekształcał... Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: Spoko... 31.10.05, 23:21 Nie nooo.. generalnie to też byli uprzejmi i usłużni. Nie wspominam tego spaceru źle. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Spoko... 31.10.05, 23:24 Wonder boys... Ale tego, że mnie pomyliliście z dresami, to jeszcze Wam długo nie zapomnę...;) Odpowiedz Link Zgłoś
secesja2005 Re: Spoko... 31.10.05, 23:38 Oczekiwał on z nią na przystanku, wszystko się zgadzało. Ale wiedzieliśmy, czuliśmy, że to nie może być prawda. Ta twarz nieskażona inteligencją, ten styl.. Gdyby ów młodzieniec powiedział, że jest mrugiem to bylibyśmy pewni, że posty pisała za niego mama. Odpowiedz Link Zgłoś
mrug Re: Spoko... 31.10.05, 23:24 Za mało pasków na dresie masz. To wyższa liga... Odpowiedz Link Zgłoś
kapturak Re: Spoko... 31.10.05, 23:31 Zupełnie nie na temat, ale ostatnio słyszałem taką wypowiedź młodzieńca w ubiorze sportowym - siedział sobie ze swoją dziewzyną i w te słowa do niej zagaił: "A weź mnie kuna nie bulwersuj, kuna. Madam się, kuna, znalazła!" Odpowiedz Link Zgłoś
qoobaq Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:01 nie nie kolega zle zrozumial, zadnych podtekstow nie bylo, w ogole fuj! Odpowiedz Link Zgłoś
kapturak Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:03 mówię, że nie mam ekranu! kolega dzwonił do mnie i mówił co się pojawiło na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
qoobaq Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:07 to co ci drozej wychodzi net czy telefon? Odpowiedz Link Zgłoś
kapturak Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:08 telefon wychodzi ale wraca rychło. a net? właściwie nie mam dostępu - pytam się kolegi co piszą i dyktuję mu przez telefon. sprytnie, co? (mój kolega mówił: "conie?") Odpowiedz Link Zgłoś
kapturak Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:13 Grześ mu było. Mówił "cośtam, cośtam, cośtam, CONIE?" w tym samym momencie zakrywał swą paszczę ręką, bo okruchami sypał na interlokutora i dłoń ta zatrzymywała grad chlebowych pocisków. No więc tak to było. A Grześ - pewnie nadal swój zwyczaj pielęgnuje... Odpowiedz Link Zgłoś
qoobaq Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:16 alez to Alcest byl i to jest postac literacka:-) Odpowiedz Link Zgłoś
kapturak Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:18 Alcest? Fałsz! Ależ on mówił "senepa?" A Grześ mówił "CONIE?" Odpowiedz Link Zgłoś
kapturak Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:21 obyś Grzesia spotkał na swej drodze. Alcest to małe piwo przy nim. conie? Odpowiedz Link Zgłoś
qoobaq Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:22 nooooooooooo, a rece ma tluste jak czesc daje? Odpowiedz Link Zgłoś
kapturak Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:23 a właśnie że nie. podawał tak troszkę zgiętą dłoń. nie wiem po co. conie? Odpowiedz Link Zgłoś
qoobaq Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:24 jak zgieta, to wazne, to moglbyc znak, nie wiem jaki ale moglbyc conieee/ Odpowiedz Link Zgłoś
kapturak Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:27 a fige! grał w kosza dużo i tak mu zostało. na lekcjach zaś tę ręką drapał się po brzuchu - udawał że gra na gitarze początek "dla elizy" accept'u. wspaniały człowiek. dziś próżno go wyglądałem między ministrami. Odpowiedz Link Zgłoś
qoobaq Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:29 jak taki wspanialy to moze sie zalapie do BLE -NMZ frakcja taka i siaka - jeszcze mamy pare wolnych teczek ale nie wiem ktorych bo mi sie wszystko rozsypalo i pomieszalo Odpowiedz Link Zgłoś
kapturak Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:35 wolna teczka może jest - ale czy macie tam u was w warszawie wolne rodniki? Odpowiedz Link Zgłoś
qoobaq Re: yeah do zwyciestwa 31.10.05, 23:53 w jakiej warszawie? plwam na wa-we pfuj! Wolnych rodnikow niet - antyoksydanty wszytkie powiazaly i w jasyr wziely Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wezyr Re: yeah do zwyciestwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.05, 07:32 haanah gronkowiec moze mieć Odpowiedz Link Zgłoś