Dodaj do ulubionych

W Kropce...

10.10.02, 09:06
Wczorajszą kropkę ktoś z Was widział?
Tak z tym ministrem co to ma nazwisko jak ten kompzytor co to go nie każdy i
nie zawsze mógł słuchać...
Piękne nazwisko i muzyka też niczego, a kudy tam temu sczesanemu brunetowi...
Podoba mi się kiedy taki ktoś opowiada o takiej deklaracji majatkowej. Podoba
mi się jak zasadnie i mądrze argumentuje potrzebę jej istnienia. Jak
precyzyjnie określa właściwości i możliwości oceny, wyceny, weryfikacji
wartości przez urzędnika...żyć nie umierać. Toż to geniusz...
I jak ładnie uczesany...
Przesadza Pani posłanka , która zamierza skierować ustawę do ciała
ostatecznych rozstrzygnięć, po co?
Ja to uważam, że każdy obywatel w kraju demokratycznym powinien mieć
przyznanego tak gdzieś od dziesiątego roku życia , funkcjonariusza od tego
pana ministra albo jeszcze innego ministra, i ten funkcjonariusz opiekowałby
się obywatelem. Usypiał go, budził, odprowadzał, a nawet mógłby sypiać z
funkcjonariuszem przyznanym swojej małżonce i dorastającym dzieciom...i
niechby się ono to coś namnazało...
Tylko czy potomstwo płodzone w obrębie zbyt bliskiego pokrewieństwa nie ulaga
aby degeneracji, degradacji i wynaturzeniom?
Chyba ulego i skutki tego jakby już dawały się dostrzec...
...
Słyszałem , że da się metodą wiązania w pary drobnych osobników w obrębie tej
samej rasy psów , a potem stosując metodę reprodukcji w obrebie jednej
rodziny psiej, otrzymać miniaturowego owczarka alzackiego. Takiego nieco
większego od polnej myszy. To dopiero sukces! Patrzysz, pies jak pies i
umaszczenie i proporcje i nawet pięknie postawione uszy i opuszczony ogon. I
nawet warczy grożnie...i wtedy możesz go zapakować w pudełeczko po Marlboro
Lights i z poczuciem bezpieczeństwa pójść dokąd dusza zapragnie...
...
Był i jest taki watek o wulgaryzmach, to w ramach tego watku pozwolę sobie
pomilczeć...
;-)
trudny
Obserwuj wątek
    • adam.67 Wyklęty powstań... 10.10.02, 09:43
      > Wczorajszą kropkę ktoś z Was widział?
      Widział.
      > Podoba mi się kiedy taki ktoś opowiada o takiej deklaracji majatkowej. Podoba
      > mi się jak zasadnie i mądrze argumentuje potrzebę jej istnienia. Jak
      > precyzyjnie określa właściwości i możliwości oceny, wyceny, weryfikacji
      > wartości przez urzędnika...żyć nie umierać. Toż to geniusz...
      > I jak ładnie uczesany...
      Pomysł zaiste boski, świadczy o głębokim zainteresowaniu ciała państwowego
      ciałem obywatela, a zwłaszcza jego stanem posiadania. Jestem wzruszony tym
      zainteresowaniem i z całego serca i portfela popieram ucieleśnienie geniuszu
      naszych Władców...

      > Przesadza Pani posłanka , która zamierza skierować ustawę do ciała
      > ostatecznych rozstrzygnięć, po co?
      Jak to "Po co?" ???
      Toż to wichrzycielka, mącicielka, zaczyn fermentu społecznego, rewizjonistom
      stanowcze: NIE !!!
      Toż to egzaltowana nawoływaczka do anarchii, nieposłuszeństwa, zapluty karzeł
      opozycji, w swej podłości zacietrzewiona, karzeł kopiący w pryncypia naszej
      Umiłowanej Najjaśniejszej... na pohybel!!!

      > Ja to uważam, że każdy obywatel w kraju demokratycznym powinien mieć
      > przyznanego tak gdzieś od dziesiątego roku życia , funkcjonariusza od tego
      > pana ministra albo jeszcze innego ministra, i ten funkcjonariusz opiekowałby
      > się obywatelem. Usypiał go, budził, odprowadzał, a nawet mógłby sypiać z
      > funkcjonariuszem przyznanym swojej małżonce i dorastającym dzieciom...i
      > niechby się ono to coś namnazało...
      Och, tak, tak, tuś mi bratem Panie Trudny, o to się Polska biła, i w trudzie i
      znoju przeogromnym... mozolną pracą do zwycięstwa!!!
      > Tylko czy potomstwo płodzone w obrębie zbyt bliskiego pokrewieństwa nie ulaga
      > aby degeneracji, degradacji i wynaturzeniom?
      Degeneracja? A powołać Czerezwyczajnuju Komissiju pro Bor'bie s Degeneraciju i
      Kontrrewaluciju, komisarze już zadbają o zdegenerowanych...
      On zapisałsja, a Ty?
      • trudny2002 S utra ja papisał wsio..... 10.10.02, 09:49
        adam.67 napisał:

        > (...)
        > On zapisałsja, a Ty?
        Jeslib ja pisat sumiał, siewodnia ja by rabotał na gutie w
        Magnitagorskie...wot, blad'...i jewo riebiata...wot
        bezumnyj raboczyj - po drugomu trudnyj
        • adam.67 Wstawaj strana agromnaja... 10.10.02, 09:57
          Oj, nie bezumnyj Ty, nie bezumnyj...
          Oj, nie raboczyj Ty, nie raboczyj...
          My uże charaszo znajem kto Ty.




          "... ruszymy z posad bryłę świata
          Panami wówczas będziem my."
          i z tą oto pieśnią na ustach ruszymy do urzędów skarbowych.


          • trudny2002 Re: Wstawaj strana agromnaja... 10.10.02, 09:59
            adam.67 napisał:

            > Oj, nie bezumnyj Ty, nie bezumnyj...
            > Oj, nie raboczyj Ty, nie raboczyj...
            > My uże charaszo znajem kto Ty.


            Wot paczemu takoj Ty nie charoszyj???
            Nas nie dagoniat, nas nie dagoniat, nas nie dagoniat...;-)>
            >
            >
            > "... ruszymy z posad bryłę świata
            > Panami wówczas będziem my."
            > i z tą oto pieśnią na ustach ruszymy do urzędów skarbowych.
            Nas nie dagoniat, nas nie dagoniat, nas nie dagoniat...
            trudny>
            • adam.67 Wot i moj atwiet na Twoj wapros... 10.10.02, 10:07
              > Wot paczemu takoj Ty nie charoszyj???
              niet, ja charoszyj, charoszyj, no toże trudnyj niemnożko - no nie tak kak Wy,
              nastojaszczyj Trudnyj :) (wot, zdies' ułybka dla Was)

              > Nas nie dagoniat, nas nie dagoniat, nas nie dagoniat...
              dagoniat, nie dagoniat, wsio zawisit' od towo, kak bystro budut nas gonit'

              k szcziastju, my bystriej biegajem kak oni

              mnie nawierno nie dagoniat' swołocze

              priviet druzjam!!


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka