Gość: Raffik
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
10.04.03, 12:54
Mam pytanie czy ktoś z was spotkał się w szkołach ze zmuszaniem uczniów do
opłat - oczywiście cel za każdym razem jest szczytny - pewnie komuś służy ale
komu nie wiem.
Studiuję zaocznie płacę ciężką kasę za każdy semestr nauki ale są wykładowcy
którzy trakują nas jak... jeśli powiem jak zwierzęta to je obrażę. Jeden z
Wielkich Wspaniałych i Nieomylnych został odsunięty od studentów i nauczania
(tym którzy byli przed trzecią poprawką ulżyło). Ale taki wybryk zdarza się
wszędzie. Dalej. Po obowiązkowym szkoleniu bibliotecznym (zrezygnowałem z
korzystania) Pani radośnie poinformoiwała nas że korzystanie z biblioteki
jest darmowe ale trzeba wykupić sobie kartę bibloteczną - nic dziwnego
pomyślałem - ale karta kosztuje 10 zł... UPS... Nie masz katry nie możesz
korzystać z biblioteki, mało tego ta karta pozwala też na korzystanie z sal z
komputerami i internetem a więć jej niewykupienie powoduje że drogi
zdobywania informacji w tej uczelni zostały zamknięte - otwarcie następuje po
zapłaceniu. Jednak wszystko to zostało przebite przez numer z tego tygodnia -
poszedłem oddać indeks do dziekanatu i co Pani powiedziała mi że nie mam
pieczątki - nie wiedziałem o co chodzi okazało się że pieczątka jest
świdectwem wykupienia ubezpieczenia NNW. Oczywiście można tego dokonać na
miejscu w szkole za jedyne 20 zł. UPS... Co mnie zastanawia że to nakaz
rektora podobno spowdował wprowadzenie takiego obowiązku.
Chcąc czy nie zaczynając naukę na studiach bezpłatnych trzeba płacić haracze
podobni zresztą jak na płatnych. Nie oszukujmy się - to nie są wielkie kwoty
ale jeśli studentów jest kila kilkanaście tysięcy to robi się z tych
niewinnych opłat ładna okrągła sumka. Za coś przecież buduje się nowe budynki
zwane przez studentów "pomnikami studeenta zaocznego". Ładne nowoczesne jak
biurowce klasy B++, albo kupno terenów za akademią na porządne dogrzanie i
wyposażenie sal nie ma pieniędzy ale w zeszłym roku kilka milionów "poszło"
na zakupy nieruchomości. Albo wybudowanie sali gimnastycznej kosztorys ok 12
mln zł a faktycznie podobno już ok 40 mln zł i ciągle nie wiadomo co dalej bo
basen zaczął przeciekać. Tak łatwo można studiować chciałem zapytać jak inni
postrzegają to to co opisałem powyżej. i jak sytuacja wygląda w innych
szkołach