Dodaj do ulubionych

czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci..

11.01.08, 22:03
no jak , czy ta luna jest dziś w nowiu , kwadrze , czy w pełni ,
czy jeszcze inaczej ? Wie ktos może..?
Tak pytam - bo nie wiem , o której położyć sie spac i na którym boku
zdrowo zasnąć - a słyszałam , że fazy księżyca maja wpływ na
wszystko , a szczególnie na sen.
A chciałabym pospać dziś zdrowo...
:)
Obserwuj wątek
    • trudny2002 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 11.01.08, 22:40
      cienki rogalik w ksztalcie D...no ale pozwla na lezenie
      na "D"owolnym boku...albo "D"o góry?:)
      trudny
    • superpavo11 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 11.01.08, 22:42
      musisz koniecznie miła ustawić dziś łoże najbliżej okna południowo-
      wschodniego,przed snem natrzeć całe ciało siemiem lnianym z miodem i
      łyżką octu ,owinąć się szczelnie folią odmówić trzy zdrowaśki wypić
      na noc surowe jajko z cynamonem i świeżymi ostrężynami z lasu i
      zaśniesz błogo. wrrrrr albo zadzwoń do mnie to się wyśpimy razem w
      kwadrze pana księżyca !!
      • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 11.01.08, 22:51
        Rany boskie....mnie się rozchodziło o normalne , zdrowe spanie..a
        jakże to siemie jak ono takie lepkie i ..ocet ?! a chociaz cytryna
        być nie moze ?....no , plasterek...
        A czy muszę ten cynamon pić , wolałabym jakies wino na
        przykład .....:)
        gosia
        u mnie ten rogal jakiś grubszy zdaje sie być , nie taki znów
        mizerny , a w ogóle wyczytałam na jakimś kalendarzu ,że on dzis
        zaszedł o 19.19 - to jak to jest - księżyc tak z wieczora juz sie
        chowa ?...Pewnie mam podrobiony kalendarz....:)
        g
        • trudny2002 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 11.01.08, 22:55
          drozdzowy moze to i rosnie...w cieplym...a co do octu...no czy ja
          wiem...on nie pieknie aromatyzuje ale podobno daje kwas...co kto
          lubi:)
          trudny
          • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 11.01.08, 23:03
            Ocet zabija czerwone krwinki...zupełnie lepszy i zdrowszy jest kwas
            naturalny....
            a co do drożdzowego - to dobre proporcje trzeba dać i niestety (
            stety ! ) długo trzeba wyrabiac , i ciepło lubi - to fakt , nie to
            co z kruchym - szybko i na zimno - tak to ciasto ma..., no ale
            zebys Ty takim znawcą wypiekow był - no proszę , kto by
            pomyślał....:))
            a rogale moga być i drożdzowe i kruche....:)
            g
    • peteen a propos księżyca... 11.01.08, 23:05
      do kolacji stół nakryto
      są ogórki oraz "żyto"
      a do tego też się przyda
      zdjęty z półki tom norwida
      w oknie świeci sobie łysy
      słowik śpiewa jak...
      • gosia.43 Re: a propos księżyca... 11.01.08, 23:10
        wierszyk ładny i prosty , ale Norwid czasami trudny jest , nie wiem
        czy dobry na usypianie....:)
        słowik to - a nie skowronek - na szczęście...:)
        gosia
        • domine.quidam Re: a propos księżyca... 12.01.08, 00:20
          I jak, dziewczę lunatyczne, usnęłaś snem cichym i spokojnym czy może
          niepokój Cię osnuwa?
          • gosia.43 Mocny niepokój..... 12.01.08, 00:23
            ale wszyscy już zapewne śpią....:)
            gosia
            • wampir72 Re: Mocny niepokój..... 12.01.08, 00:24
              Też coś... spać?... o tak rozkosznej porze?
              ;-)))
              • gosia.43 Re: Mocny niepokój..... 12.01.08, 00:27
                No trudno , zeby Wampir o tej porze....spał..
                A upolowałes juz cos dzis przy tym biednym księżycu?;;;
                :D
                gosia
                • trudny2002 niepokój.....niepokojem 12.01.08, 00:32
                  a podobno łopaty rdzewieja...ale jak ksiezyc tak swieci to chyba nie
                  ma sie co dziwic?:)

                  tr
                  • wampir72 Re: niepokój.....niepokojem 12.01.08, 00:41
                    Kiepsko mi dziś idzie ;-))) Ale skoro nawet łopaty rdzewieją...
                    • gosia.43 Re: niepokój.....niepokojem 12.01.08, 00:45
                      Kiepsko ..i łopaty rdzewieją....to połóż sie spac - ale wróć
                      znowu..dziś nie ma pełni....:)))
                      gosia
                      • wampir72 Re: niepokój.....niepokojem 12.01.08, 00:48
                        Wrócę na pewno... dobranoc :-)))
                  • gosia.43 Re: niepokój.....niepokojem 12.01.08, 00:46
                    ale jak ksiezyc tak swieci to chyba nie
                    > ma sie co dziwic?:)
                    >
                    > tr


                    a świeci ?...
                    :D
                    gosia
                    • wampir72 Re: niepokój.....niepokojem 12.01.08, 00:49
                      Ja tam żadnego blasku nie widzę, ale może świeci... kto wie...
                      • gosia.43 Kazdemu przeciez świeci 12.01.08, 00:54
                        księżyc - o odpowiedniej porze....nie ?...
                        :)
                        gosia
                        • wampir72 Re: Kazdemu przeciez świeci 12.01.08, 00:56
                          Ja tam wolę księżyc o porze nieodpowiedniej ;-)))
                          • gosia.43 Re: Kazdemu przeciez świeci 12.01.08, 00:58
                            Masz na mysli taką porę niezapowiedzianą , czy zupełnie
                            znienacka ?....
                            :DDDDDD
                            gosia
                            • wampir72 Re: Kazdemu przeciez świeci 12.01.08, 01:00
                              Znienacka... lubię gdy mnie zaskakuje ;-)))
                              • gosia.43 Re: Kazdemu przeciez świeci 12.01.08, 01:06
                                O tak ! Zaskakiwanie bywa zupełnie urocze...:)))
                                ale teraz to - już muszę i ja ułożyć swoje ciało do snu - bo już
                                padam....
                                Fajnie , ze wróciłes - do następnego..:D
                                gosia
                                • wampir72 Re: Kazdemu przeciez świeci 12.01.08, 01:11
                                  Do miłego... śpij dobrze :-)))
                                  • domine.quidam A liczba Ich: ............? 12.01.08, 22:54
                                    43 gosia + 2002 trudny + 11 superpavo + 72 wampir = 2128
                                    I to będzie znamienne!
                                    • wampir72 Re: A liczba Ich: ............? 12.01.08, 22:56
                                      W jakim sensie? Czyżby jakaś sekretna kumulacja... ;-)))
                                      • domine.quidam Re: A liczba Ich: ............? 12.01.08, 22:59
                                        Sprawdźmy to w roku 2128?
                                        • wampir72 Re: A liczba Ich: ............? 12.01.08, 23:02
                                          No nie wiem, trochę mnie już nuży ta cała nieśmiertelność ;-))) Wolę
                                          sugestię Trudnego, choć mówi że się nie zna...
                                    • trudny2002 Re: A liczba Ich: ............? 12.01.08, 22:58
                                      2+1+2+8...??? To jutro...
                                      no bo to 13...ale ja sie na numerkach nie znam...ale sie ucze...
                                      trudny
                                      • domine.quidam Re: A liczba Ich: ............? 12.01.08, 23:38
                                        No nie wiem, bo 1 + 3 = 4
                                        a 4 to...
                                        • trudny2002 Re: A liczba Ich: ............? 12.01.08, 23:45
                                          dwie pary...to cztery...ale nie wiem czy to dosc...
                                          trudny
                                          • wampir72 Re: A liczba Ich: ............? 12.01.08, 23:58
                                            Do brydża w sam raz.
                                            • domine.quidam Re: A liczba Ich: ............? 13.01.08, 00:01
                                              trudny wampir domine quidam gosia
                                              • wampir72 Re: A liczba Ich: ............? 13.01.08, 00:27
                                                Mylisz się... Gosia odsypia wczorajszy wpływ księżyca ;-)))
                                                • gosia.43 A Państwo.... 13.01.08, 07:57
                                                  to sobie tak w nocy fajnie o tych liczbach gaworzyli , i o tych
                                                  dwójkach , czwórkach i trzynastkach ....no to - z matematyki stawiam
                                                  piątkę.. :)

                                                  A teraz pewnie śpicie jeszcze a to pośpijcie...:)
                                                  dzień dobry wszystkim
                                                  dobrego dnia życzę:)
                                                  gosia
                                                  • domine.quidam Re: A Państwo.... 13.01.08, 21:19
                                                    Ach Gosiu, jak Ty wcześnie wstajesz! Aż zazdrość bierze (a brać
                                                    przykład należy) słyszeć o tak zdrowym trybie życia w aspekcie
                                                    księżycowych imaginacji:)
                                                  • gosia.43 Re: A Państwo.... 13.01.08, 21:23
                                                    Jest takie mądre powiedzenie : kto wcześnie wstaje ..ten krótko
                                                    śpi...:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: A Państwo.... 13.01.08, 21:43
                                                    Phi, ja też tak chciałbym krótko spać, ale brak mi silnej woli do
                                                    wstania niedzielnego, gdy niedziela wolna od pracy. Ale gdybym
                                                    chciał szybko opuścić łoże, gdyż... bo... to kto wie?
                                                    Wstałaś bo chciałaś czy wstałaś bo musiałaś?
                                                  • gosia.43 Re: A Państwo.... 13.01.08, 21:57
                                                    Wstalam o wiele wcześniej niż wpis dałam...
                                                    Szkoda życia na spanie..:)
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: A Państwo.... 13.01.08, 22:13
                                                    A ja lubię spać... długo spać.
                                                  • gosia.43 Re: A Państwo.... 13.01.08, 22:15
                                                    jak w nocy rozrabiasz....:)
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: A Państwo.... 13.01.08, 22:16
                                                    Kiedyś trzeba ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: A Państwo.... 13.01.08, 22:18
                                                    no tak , są nocne marki i ranne ptaszki....:)
                                                    w końcu ten nick nie przez przypadek , chyba...
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: A Państwo.... 13.01.08, 22:21
                                                    Nie ma przypadków. Taki wzór gdzieś widziałem, ale nie pamiętam
                                                    gdzie...
                                                  • gosia.43 Re: A Państwo.... 13.01.08, 22:23
                                                    Przez przypadek..zerknęlam na zegarek..Ty pewnie pośpisz - a
                                                    ja ...jeszcze ciemno bedzie i muszę wstać ..:0
                                                    dobra_noc :)
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: A Państwo.... 13.01.08, 22:36
                                                    Dobranoc :-)))
                                                  • domine.quidam Re: A Państwo.... 13.01.08, 23:35
                                                    Hm, co to znaczy dobra noc dla wampira?
                                                    Jednak Gosia sypia.... a już myślałem, że Ona łóżko ma tylko do
                                                    poleżenia sobie...
                                                    dobranoc:)
                                                  • wampir72 Re: A Państwo.... 14.01.08, 07:21
                                                    Lepiej, Domine żebyś nie wiedział... a łóżko Gosi, no wiesz... może
                                                    Ci kiedyś sama napisze po 23.00.
                                                    Witam Państwa porannie i w te pędy zmykam do pracy :-)))
                                                  • gosia.43 Re: A Państwo.... 14.01.08, 07:30
                                                    A ja to już jestem lekko zażenowana tą dyskusją i rumienię
                                                    się....:))
                                                    dzień dobry powiadam skromnie...:)
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: A Państwo.... 14.01.08, 07:33
                                                    Dzień dobry - nieskromnie odpowiem - Gosi spłonionej rumieńcem :-)))
                                                  • gosia.43 Re: A Państwo.... 14.01.08, 07:38
                                                    Fajnie sie gada...ale ja tez juz biorę się za pracę - w końcu z
                                                    czegoś trzeba życ....:)
                                                    pozdr.
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: A Państwo.... 14.01.08, 13:50
                                                    Czy tak od rana spotkanie z kompem to higienicznie? Bo ja stronię…
                                                    Ale podziwiam Wampira, że mu wschód słońca niestraszny; naczytałem
                                                    się widać złej literatury, a tu niespodzianka – wampir całodobowy!
                                                    Takie to już czasy…
                                                    A Gosię spłonioną z rana obaczyć by warto :)
                                                  • kotgrzmot Re: A Państwo.... 14.01.08, 14:16
                                                    Łoj kocio myca dyć godosz jok kot.guidam;) "Spłonioną obaczyć",
                                                    pikne i pasowne;)
                                                  • gosia.43 Cieszyć może to ,że nie opuszcza Was 14.01.08, 21:42
                                                    poczucie humoru , zabawy i śmiechu bowiem nigdy dość...byle jeszcze
                                                    zdrowie było , nie ?.....:)
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: Cieszyć może to ,że nie opuszcza Was 14.01.08, 22:07
                                                    Tak, ale chyba coś złapałem... coś mnie rozbiera :-(((
                                                  • domine.quidam W międzyczasie „coś” 14.01.08, 22:12
                                                    W międzyczasie „coś” rozebrało Wampira – co pozostaje z wampira po
                                                    jego rozebraniu?? Coś brzmi groźnie... Lepiej, by Wampira
                                                    rozebrał „ktoś”... nie, nie, nie myślę o sobie, w żadnym wypadku!
                                                  • domine.quidam Re: Cieszyć może to ,że nie opuszcza Was 14.01.08, 22:10
                                                    Tymczasem po powrocie na wątek ten, ciągnący się rankiem, wieczorem
                                                    i nocą, rzeknę o śmiechu ino to, że możen być tak dokuczliwy, iże
                                                    spowoduje zejście śmiertelne, więc czy śmiech to zawsze zdrowie?!
                                                    A jak tam, Gosiu, przed kolejną nocą, która wszak w księżyca blask
                                                    obleczona będzie, nawet gdy chmur obłok go przesłoni? Bo Wampir
                                                    zapewne bez blasku księżyca nie ruszy, ale KotaGrzmota prędzej nawet
                                                    uwidzim...
                                                  • gosia.43 Re: Cieszyć może to ,że nie opuszcza Was 14.01.08, 22:15
                                                    spoglądam za okno ..i księżyca ani śladu , za to mgła opadła ,która
                                                    cały dzień Kraków dziś nawiedzała - a to już jest powód do
                                                    radosci...:)
                                                    gosia
                                                    Wampirze - tylko gorąca kapiel , góralska herbatka ..i okłady...a
                                                    wszystko złe pójdzie precz ..:)
                                                    g
                                                  • istna Re: Cieszyć może to ,że nie opuszcza Was 14.01.08, 22:21
                                                    Mgła nie opadła, ale żyje jeszcze tradycja tasiemcowych spamwątków na fk - i to
                                                    napawa nadzieją:>
                                                  • domine.quidam Re: Cieszyć może to ,że nie opuszcza Was 14.01.08, 22:24
                                                    Istna tradycja... to dobrze, ale dlaczego tasiemcowe, czyżby
                                                    pasożyty?
                                                  • istna Re: Cieszyć może to ,że nie opuszcza Was 14.01.08, 22:25
                                                    Zaraz tam "pasożyt", nie lepiej brzmi: "gość"?
                                                  • gosia.43 Re: Cieszyć może to ,że nie opuszcza Was 14.01.08, 22:27
                                                    tradycję , choćby nie byla pierwszej jakosci zawsze należ
                                                    podtrzymywac...:)
                                                    s_p_a_m....

                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: Cieszyć może to ,że nie opuszcza Was 14.01.08, 22:25
                                                    A nie mogłoby napawać radością? Bo ta Nadzieja to podobno ma durne
                                                    dzieci ;-)))
                                                  • istna Re: Cieszyć może to ,że nie opuszcza Was 14.01.08, 22:26
                                                    To są plotki rozsiewane przez niedowiarków.
                                                  • wampir72 Re: Cieszyć może to ,że nie opuszcza Was 14.01.08, 22:29
                                                    Onaniści. Dopiero przedwiośnie... za wcześnie na sianie.
                                                  • wampir72 Re: Cieszyć może to ,że nie opuszcza Was 14.01.08, 22:32
                                                    >takich plotek
                                                  • gosia.43 Re: Cieszyć może to ,że nie opuszcza Was 14.01.08, 22:35
                                                    proszę nie zwracać uwagi , na moje opoźnione reakcje , ale nie
                                                    wynika to absolutnie z jakiejkolwiek mojej niedyspozycji tylko li
                                                    wyłącznie ze ślamazarności tego portalu - i chwilami nie
                                                    nadążam ..widać Was lepiej to forum lubi...:))))
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: Cieszyć może to ,że nie opuszcza Was 14.01.08, 22:40
                                                    Mnie chyba nie lubi, bo też się ślimaczy :-((( To już pójdę spać...
                                                    my razem z portalem dziś tacy bez formy... Dobranoc.
                                                  • domine.quidam Dobranoc... 14.01.08, 22:43
                                                    Dobranoc, skoro rozebrany wampir śpi... to takie ludzkie:)
                                                  • gosia.43 Re: Dobranoc... 14.01.08, 22:46
                                                    no to śpijcie wszyscy dobrze ale też dość intensywnie , w
                                                    znaczeniu abyście rano wstali zdrowi i zadowoleni...:)
                                                    a pełnia chyba wnet , nie ?....
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Dobranoc... 14.01.08, 22:54
                                                    Pełnia nawet mnie przepełnia niesennością jakąś takąś... nów wolę,
                                                    choć poblasku księżycowego brak, ale sen głęboki... chyba iże spacer
                                                    jakiś księżycowy lekko lunatyczny uskutecznić chciałbym, ale wtedy
                                                    czy nie za bardzo wampirowato właśnie wyglądałbym...
                                                  • kotgrzmot Re: Dobranoc... 15.01.08, 19:25
                                                    Quidamie, cosik zyrkosz na kotagrzmota. Zyrkoj, zyrkoj dyć jok jo
                                                    Cie zdziela myrdockiem;)Jo jezd kot miłujacy śwarnych chopów i
                                                    śwarne babinki, tela. Miłujta się dyć byz polenia i lunatyćnego
                                                    becenia;)Gosiocku, Ty jezdeś śwarna dziołuch, nie źlij się na
                                                    becenie łowiecek;)
                                                  • domine.quidam Kotagrzmota mota cosik 15.01.08, 19:32
                                                    Ty śpiegusie kociegrzmocie! Ale ześ kłamczuchliwy, ojejku! A kto
                                                    takie rzeczy gadał, co?:
                                                    Kociagrzmocia paplonina jezd pikno dyć durna.
                                                  • gosia.43 A po co mi się złościć...., 15.01.08, 19:58
                                                    ja się bardzo rzadko złoszczę , a jeśli nawet coś , lub ktoś mnie
                                                    zdenerwuje - to zazwyczaj "odbijam piłeczkę" i szybko mi
                                                    przechodzi..., czasami myślę ,że zbyt szybko....
                                                    gosia

                                                    zupełnie wolę w żarty obrócić albo w niepamięć puścić , szkoda
                                                    zdrowia i życia na takie bzdety ...:)
                                                    g
                                                  • kotgrzmot Re: A po co mi się złościć...., 15.01.08, 20:15
                                                    Gosocku dyć życie to tyż bzdety;) Nie źlij się na dekadenckie
                                                    becenie kotagrzmota. Jo mędrkuja, co dulszczyzno smyro mnie po
                                                    mysinie;)
                                                  • gosia.43 Re: A po co mi się złościć...., 15.01.08, 21:13
                                                    Ten wiersz też mówi czym jest życie..
                                                    gosia

                                                    Ankieta

                                                    Czy nie dziwi cię
                                                    mądra niedoskonałość
                                                    przypadek starannie przygotowany
                                                    czy nie zastanawia cię
                                                    serce nieustanne
                                                    samotność która o nic nie prosi i niczego nie obiecuje
                                                    mrówka co może przenieść
                                                    wierzby gajowiec żółty i przebiśniegi
                                                    miłość co pojawia się bez naszej wiedzy
                                                    zielony malachit co barwi powietrze
                                                    spojrzenie z nieoczekiwanej strony
                                                    kropla mleka co na tle czarnym staje się niebieska
                                                    łzy podobno osobne a zawsze ogólne
                                                    wiara starsza od najstarszych pojęć o Bogu
                                                    niepokój dobroci
                                                    opieka drzew
                                                    przyjaźń zwierząt
                                                    zwątpienie podjęte z ufnością
                                                    radość głuchoniema
                                                    prawda nareszcie prawdziwa nie posiekana na kawałki
                                                    czy umiesz przestać pisać
                                                    żeby zacząć czytać?

                                                    Ksiądz Jan Twardowski
                                                  • kotgrzmot Re: Kotagrzmota mota cosik 15.01.08, 20:00
                                                    Łoj, łoj, becys jok piscołka. Jo śpiegusem, łoj w koci myrdocek.
                                                    Cosik durny jezd tyn słuń dominik dyć quidam jezd gibki filcok. Jo
                                                    jeno po kociemugrzmociemu się relaksuja, tela. Stukołeś "Cosik siem
                                                    nie zgadza mi to tu", cemu?;) Jo jezd kłamczuchliwy? Łoj, nie być
                                                    gniotek!!!;)

                                                    --

                                                    Macham ogonkiem, tylko na widok ładnej kotki;)
                                                  • wampir72 Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 20:31
                                                    A czemu się ten wieczór tak dziwnie rozpoczął? Czyżbyście się
                                                    Panowie o względy pewnej miłej Pani poprztykali? Tak mi się jakoś
                                                    zdaje...
                                                  • domine.quidam Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 21:05
                                                    Dobra nocy!
                                                    Pogubiłem siem ino, za czym to Kotgrzmot optuje...
                                                    Względy Gosi’eńki, hm, byłyby pewnie mile widziane, alem przyznać
                                                    muszę, iże pierwszeństwa tu nie mam, a kotom w drogę wchodzić
                                                    nieładnie i niebezpiecznie:)
                                                  • wampir72 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 21:13
                                                    Koty chadzają krętymi drogami, ale nie są niebezpieczne.
                                                  • gosia.43 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 21:17
                                                    ....i ja dobry wieczor - powiadam wszystkim....:))
                                                    gosia
                                                    dobrze ,że mgły dziś nie ma ... a i księżyc pelniejszym zdaje się
                                                    byc...
                                                    Jak Państwa zdrowie ?
                                                    :)
                                                    g
                                                  • wampir72 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 21:20
                                                    A, dziękuję... już lepiej :-))) Przespałem jakieś kilkanaście godzin
                                                    i przeszło bokiem ;-)))
                                                  • domine.quidam Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 21:19
                                                    O ile nie są tygrysami lub lwami, aczkolwiek i te są pożyteczne.
                                                    Koty lubią być pogłaskane.
                                                    Koty lubią miauczeć.
                                                    Ale jak myszkę spotkają, hoho, strzeż się myszko!
                                                    Kto w dzisiejszych czasach nie ma kota?
                                                  • wampir72 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 21:20
                                                    Pewnie myszy???
                                                  • gosia.43 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 21:27
                                                    Koty zazwyczaj polują na myszy...i bawia sie nimi , ale rzadko się
                                                    zdarza ,żeby te myszy zjadały...:)
                                                    gosia
                                                    cieszę się Wampirze ,że zdrówko wróciło..., sen to dobre
                                                    lekarstwo ..:)
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 21:31
                                                    Nie może być?! Koty rzadko zjadają myszy? Och, a nawet oh – moja
                                                    mysz bezpieczna!!
                                                  • gosia.43 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 21:35
                                                    Twoja mysz ?!
                                                    :)
                                                    Myszki uciekają , koty ganiają....ale krzywdy im nie robią -
                                                    chociaż podobno czasami nieźle potarmoszą a nawet podgryzają,
                                                    niczym...upsss ... Wampiry....:)
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 21:31
                                                    Najlepsze :-)))
                                                  • wampir72 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 21:32
                                                    A ta mysz to chiśka czy komputerowa?
                                                  • domine.quidam Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 21:36
                                                    Kompowa z ogonem.
                                                  • gosia.43 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 21:45
                                                    To bardzo niejednoznacznie brzmi...:)
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 21:53
                                                    Ten ogon ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:01
                                                    ogon + mysz + kot + comp = ????!!!
                                                    :)
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:02
                                                    <wirtualna jatka>
                                                  • gosia.43 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:03
                                                    pełnia (pół) księżyca....:)
                                                    g
                                                  • wampir72 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:06
                                                    To (pół)pełnia czy (pół)pustka?
                                                  • gosia.43 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:12
                                                    podobno szklanka napełniona na pół jest dla jednego do połowy
                                                    pełna , dla drugiego do połowy pusta...:)

                                                    to co...księżycówka ?..:D
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:18
                                                    No... chętnie... :-)))
                                                  • domine.quidam Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:18
                                                    Pędzisz? :)))) spróbowałbym...
                                                  • gosia.43 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:20
                                                    Ano...Nie ma to jak swojska gorzałka...:)
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:23
                                                    A będzie swojska zagrycha... ???
                                                    ;-)))
                                                  • domine.quidam Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:24
                                                    A gdybyś lekko przemarzła to nie tylko do środka, bo wcierać można,
                                                    nawet mógłbym to ja Tobie...
                                                  • gosia.43 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:27
                                                    No pewnie...wszystko na swojsko...i pędzone...:)))
                                                    gosia

                                                    a co z tym wcieraniem - przecież na skórę to takiego trunku trochę
                                                    szkoda...:))
                                                    g
                                                  • wampir72 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:28
                                                    Zaloty upitego bimbrem Domine.

                                                    ;-)))
                                                  • domine.quidam Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:31
                                                    Anooooooo, przesadził/d/żem trocha, a tu głowa słaba, ukhhhh....
                                                  • gosia.43 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:31
                                                    eeee... tam....pewnie sie wyglupia jak My wszyscy...:))))
                                                    gosia

                                                    podobno - słyszałam ,ze od samego miłowania upić się można ,
                                                    ale nie wiem czy to prawda..:)))
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:38
                                                    Upić się można od wszystkiego – od miłowania, od niemiłowania, od
                                                    poniedziałku etc. Byle było za co...
                                                    Ale lepij się nie upijać – świat jest piękny, choć w życiu piękne są
                                                    tylko chwile...
                                                  • gosia.43 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:45
                                                    ja tam wybieram zdecydowanie ...upijanie się miłością....:)))
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:48
                                                    Ja takoż.

                                                    Kochajmy się... Księżycowo...

                                                    :-)))
                                                  • domine.quidam Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:52
                                                    No cóż, zazdrośnie powiem: Kochajcie się! Kochajcie się księżycowo,
                                                    słonecznie, mgliście i dżdżyście! Kochajcie się bez skrępowania, bez
                                                    ubrania, bez rozmyślania.... Miłujcie serdecznie, dlugoooooo,
                                                    wiecznie :)
                                                  • wampir72 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:54
                                                    :-D)))
                                                  • wampir72 Re: Dobry wieczór Państwu 15.01.08, 22:57
                                                    Eee... myślałem, że ta rozszcęśliwiona gęba będzie ładniej
                                                    wyglądać...
                                                  • gosia.43 A może tak...dobranoc..moze juz pora..? 15.01.08, 23:03
                                                    bo to trzeba tak:
                                                    :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD !
                                                    g

                                                    to jak to w końcu : wietrznie , czy wiecznie...:0
                                                    na miłość boska - wiecznie z Wampirem !!!
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: A może tak...dobranoc..moze juz pora..? 15.01.08, 23:05
                                                    Wiecznie!!!

                                                    :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD!

                                                    No to do zobaczenia... do jutra...
                                                  • domine.quidam Re: A może tak...dobranoc..moze juz pora..? 16.01.08, 18:31
                                                    No nie, wiecznie z wampirem! To ja już definitywnie się usunę chyba
                                                    z tego wątku, bo poczynam czuć się niezręcznie...
                                                    Bajbaj, baju baj:)))))
                                                  • gosia.43 Ty się zaczynasz ..Domine czuć 16.01.08, 18:53
                                                    niezręcznie , a co ja mam powiedzieć...cokolwiek bym nie rzekła -
                                                    to ..:) , no dobra a jakże ja mam tak na wieki zostać już krwiopitą
                                                    ofiarą ?...
                                                    gosia

                                                    pozdrawiam Was wszystkich wieczorowo...:)
                                                    g
                                                  • wampir72 Re: Ty się zaczynasz ..Domine czuć 16.01.08, 19:40
                                                    Domine poczuł się niezręcznie i zanuciwszy starą piosenkę oddalił
                                                    się w nieustalonym dotąd kierunku... Ktokolwiek widział, ktokolwiek
                                                    wie... ;-)))

                                                    Ja też pozdrawiam... ;-)))
                                                  • gosia.43 Się podziało...:))))) 16.01.08, 20:28
                                                    Nie dość ,że w nieustalonym bliżej albo dalej kierunku to na
                                                    niewiadomy jeszcze czas....
                                                    Może wróci - jak się samotny ciut poczuje , w końcu gdzie Mu
                                                    będzie lepiej - jak nie z Nami...:)
                                                    Trochę narozrabialiśmy...:)))))
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: Się podziało...:))))) 16.01.08, 22:30
                                                    Z kim tak Ci będzie źle jak z Nami? Przez kogo stracisz tyle szans
                                                    każdego dniaaaaaaaa...a ... ;-)))
                                                  • domine.quidam Re: Się podziało...:))))) 16.01.08, 22:31
                                                    Nie ma tu mnie, niemniej wyjaśnię:
                                                    Postanowiliście wspólnie przy Księżyca Ziemskiego blasku lub
                                                    nieblasku oddać się na wieczność nieskończoną tajemnym obrzędom,
                                                    którym to ja, przyziemny, skromny, nieśmiały i delikatny,
                                                    przeszkadzać ni patronować nie chcę nieopatrznie, stąd i oddalam się
                                                    krokiem nieco zbyt dostojnym, aby nie wyglądało to na nadmierne
                                                    poruszenie mej dziecięcej wrażliwości, szczęścia Wam wszakże życząc
                                                    i rozsiewania pogody miłości nawet w okolicach nowiu ciemnego.
                                                    Samotność swą i niezrozumienie kontemplować będę poprzez czasy
                                                    doczesne by duch mój oczyścił się z kurzu nieporozumień i błędnych
                                                    uczynków moich.
                                                    Bywajcie!!!
                                                  • wampir72 Re: Się podziało...:))))) 16.01.08, 22:40
                                                    Duchom naszym dał po gębach i... odszedł skreślić numerki na
                                                    jutrzejszą kumulację... a o kurzu gada... ej, nieładnie Domine ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: Się podziało...:))))) 17.01.08, 08:08
                                                    A to teraz...to i ja sie pogubiłam....:)
                                                    No bo jezeli ktoś tu coś postanawiał , to wydaje mi sie ,że nie
                                                    było mnie przy tym. Chyba ,ze to tak zaocznie , czasem tak
                                                    bywa..bywa..:))
                                                    No cóż ...pozostaje mi wszystkim Wam pozyczyć dobrego dnia i
                                                    dużego optymizmu ..i radosci wiele....:))))
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: Się podziało...:))))) 17.01.08, 17:49
                                                    Dobry wieczór - radosna Gosiu - a jak minął dzisiejszy dzień???
                                                  • gosia.43 Re: Się podziało...:))))) 17.01.08, 22:05
                                                    ojjj.... bardzo pracowicie i trochę roboczo.....ale satysfakcja
                                                    niemała za to.....:)))
                                                    a Tyś już zupełnie zdrów ?
                                                    pozdrawiam
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: Się podziało...:))))) 17.01.08, 22:17
                                                    Zdrów całkowicie... to gadam zdrów... ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: Się podziało...:))))) 17.01.08, 22:22
                                                    Cieszę się ,że tak szybko minęło , nie wolno sie dawać takim złym
                                                    stanom chorobowym....:)
                                                    a za oknem dziś taka wiosna..., aż sie żyć chce pomimo zmęczenia
                                                    całym dniem ....:)
                                                    gosia
    • weronka77 A czy możecie... 17.01.08, 22:24
      proszę pokrótce streścić o czym ten wątek? Bo nie za bardzo chce mi
      się;-)) "przebijać" przez 125 wpisów a taka ich ilość świadczy że
      niewątpliwie jest on interesujący;-))dzieki!
      • wampir72 Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:27
        O niczym, oczywiście... nic jest najbardziej interesujące... ;-)))
        • weronka77 Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:29
          Tak myślałam;-)
      • domine.quidam Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:29
        Czy „co z tego” to zagadka? No bo co można z męża mieć? Może
        nazwisko?
        • gosia.43 Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:34
          Ja osobiscie uwazam , ze wątek jest niezmiernie interesujący i
          zajmujący....:)
          A komu nie chce sie czytac albo uważa , ze...to jego sprawa..:))))
          g
          • domine.quidam Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:37
            Wątek jest smaczny, jedyny w swoim rodzaju, nafaszerowany
            pobudzającymi przyprawami... iiiii bardzo żałuję, że mnie już w nim
            chlip chlip nie ma, och!
        • weronka77 Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:36
          Ta sygnaturka przeznaczona jest dla Krakforum;-))Czyli innymi słowy
          dla tych którzy wiedzą o co chodzi;-)))))
          • domine.quidam Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:41
            I dlatego pytam!
            • weronka77 Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:43
              Odpowiedzi nie udzielę niestetty.Ubolewam;-)
              • domine.quidam Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:47
                E tam, gdzieżby dzierzby znad wierzby?
          • gosia.43 Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:42
            A gdyby nie wiedzieli o co chodzi to znaczy ,ze nie sa na Krakforum ?
            gosia
            • weronka77 Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:46
              Gosia,Forum Kraków a Krakforum to dwie odrębne rzeczy;-))))
              • gosia.43 Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:51
                weronka77 napisała:

                > Gosia,Forum Kraków a Krakforum to dwie odrębne rzeczy;-))))

                A być moze...Miejcie sobie to swoje Krakforum - choć tak do końca
                nie jestem przekonana kto jeszcze je ma, ale pewnie sie mylę , bo
                często się myle...:))))
                Ja sobie tam piszę na tym forum krakowskim , czasem z powodzeniem ,
                czasem bez...i leci..:)))
                gosia
                • weronka77 Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:57
                  No coś Ty?!!Jak można "mieć" Krakforum?Jeśli tego się nie posiada?
                  Krakforum było na przykład na "lipcówce" z której pochodzi tekst
                  będący moją sygnaturką(autorstwa kogo innego;-)))oraz
                  na "wrześniówce".
                • wampir72 Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:58
                  Rany boskie... a Te to jak zwykle nie mogą bez siebie... żyć... ;-))
                  • weronka77 Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:59
                    eee przesadzasz.Ja umiem się obejść bez wielu rzeczy;-)
                    Niematerialnych rzecz jasna;-)))
                    • wampir72 Re: A czy możecie... 17.01.08, 23:00
                      ;-)))
                • domine.quidam Re: A czy możecie... 17.01.08, 23:03
                  A to Ty nie masz?
                  • wampir72 Re: A czy możecie... 17.01.08, 23:05
                    W sensie, że...???
          • wampir72 Re: A czy możecie... 17.01.08, 22:42
            Eeee... nooo... nie płosz Go i tak już Go tu nie ma... ;-)))
            • domine.quidam Re: A czy możecie... 17.01.08, 23:00
              Nie żartuj z tak poważnej sprawy! błagam litości!
              To, że mnie tu nie ma, nie oznacza, że jestem nieobecny całkowicie,
              ale jedynie w części odizolowanej od wampirogosiowego związku
              księżycowego, krwią północy zaznaczonego.
              GOsia nie werONka, TOm nie
              przestraszonym.......................................................
              ....... jejku, a jednak!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • wampir72 Re: A czy możecie... 17.01.08, 23:02
                Bredzisz Domine... ;-)))
                • weronka77 Re: A czy możecie... 17.01.08, 23:04
                  eee tam nie bredzi wcale;-)) brzmi znajomo;-) Nawet bardzo;-)))
                  • wampir72 Re: A czy możecie... 17.01.08, 23:06
                    Może i tak... ;-)))
                    • weronka77 Re: A czy możecie... 17.01.08, 23:07
                      Zdecydowanie>Na pewno;-)))
                      • domine.quidam Re: A czy możecie... 17.01.08, 23:11
                        100%. Że też licho mnie pokusiło, przecież wiedziałem, jaka jesteś,
                        wiedziałem!
                      • wampir72 Re: A czy możecie... 17.01.08, 23:11
                        Zdecydowanie wychodzę po fajki... jak już zdecydowałem nie rzucać...
                        Dobranoc ;-)))
                        • weronka77 Re: A czy możecie... 17.01.08, 23:13
                          Ja po waniliowa beczułkę Grycana..a potem szukać Krakforum po innych
                          forach i NK;-))Dobranoc;-)
                        • gosia.43 Niektórzy ..to są bardzo zdolni..... 17.01.08, 23:16
                          ludzie i tak naprawdę to chyba niczego im nie brakuje...a ja to tak
                          ciagle nie wiem...tylu rzeczy nie wiem...no , ale cóż - człowiek
                          uczy sie całe zycie...:))))

                          a mnie cholera..to ciagle czegos brakuje.....:)
                          gosia
                          • weronka77 Re: Niektórzy ..to są bardzo zdolni..... 17.01.08, 23:18
                            eee tam zdolni.Nie generalizuj tylko pisz wprost.Ja jestem
                            materialistką a zatem skupiam się na rzeczach materialnych oraz tym
                            żeby mi żadnej z nich nie zabrakło;-)Do niematerialnych nie
                            przywiązuję żadnej wagi.Pewnie Inni są inni;-)A przepraszam-
                            niektórzy;-))))
                            • gosia.43 Re: Niektórzy ..to są bardzo zdolni..... 17.01.08, 23:26
                              no może......... tyle ,ze ja wcale nie miałam tu na myśli
                              materializmu akurrat , tylko duze , ba wręcz bardzo duze
                              zdolności ... i ..takie wprost..nienazwane...
                              ja skromna jestem i mnie wystarczy kilku przyjaciól , ale
                              PRZYJACIÓŁ ...no , a reszcie moge tylko pogratulować
                              tylu....znajomosci..:))))
                              gosia
                              • weronka77 Re: Niektórzy ..to są bardzo zdolni..... 17.01.08, 23:29
                                A czym różnią się Twoi przyjaciele od moich lub kogokolwiek innego?
                                Bo nie rozumiem...ale zdaje się że tym postem "pijesz" o wzmianki o
                                Krakforum,wrześniówkach i lipcówkach..BTW-czemu Ciebie nie było?
                                Kolega z sąsiedniego pokoju był;-)))
                                • gosia.43 Re: Niektórzy ..to są bardzo zdolni..... 17.01.08, 23:37
                                  Ludzie przeciez generalnie sie różnią....prawda ?..i pewnie tez
                                  przyjaciele....:))))
                                  A jeżeli gdzies tam , gdzie mnie nie było - byl jakis moj kolega z
                                  sasiedniego pokoju ..( tylko jakiego - hotelowego , mieszkalnego ,
                                  domowego ) , niewazne - jezeli był to mój kolega i mnie zna - to
                                  chyba mam prawo przypuszczac ,że nic złego się nie stało , ani złe
                                  slowo nie padlo ..no , chyba ,ze to nie byl mój kolega...:)))
                                  gosia
                                  a Ty - Weronka ,że tak zapytam , to sie w jakiegoś detektywa
                                  forumowego bawisz..?
                                  :)
                                  g
                                  • weronka77 Re: Niektórzy ..to są bardzo zdolni..... 17.01.08, 23:41
                                    Nie muszę się bawić;-))Słucham co mówią inni;-)A zazwyczaj dużo
                                    mówią,jak to ludzie;-)Kolega miły,sympatyczny,kulturalny-sama wiesz
                                    bo razem pracujecie;-))W sumie to ja też wiem bo mieszka na tej
                                    samej ulicy no i wszyscy jesteśmy członkami jednego Koła;-))Na
                                    którego spotkanie nie mogę dotrzeć od kilku miesięcy;-)))
                                    • gosia.43 Ludzie zawsze gadali , gadaja ..i bedą gadać.... 17.01.08, 23:58
                                      moze nie maja nic innego do roboty , a może plotki lubia /....:)
                                      z reguły pracuje w dość męskim gronie...jeżeli jeden z moich kolegów
                                      jest Twoim sąsiadem - to ..nie wiem .. swiat mały jest...ale śmiem
                                      przypuszczac ,że ten kolega (?!) to chyba nie ma podstaw źle o mnie
                                      gadac , no chyba ,że jest zlosliwy...ale moi koledzy z pracy
                                      zazwyczaj równi goscie są ....
                                      gosia
                                      wiesz , Weronka ...powiem tak szczerze , mnie plotki jakiekolwiek
                                      mało zajmują i wszelkie powinowactwa i układy...dla mnie coś innego
                                      w zyciu jest wazniejsze...no , ale kazdy lubi , co lubi...:))))
                                      g
                                      • weronka77 Re: Ludzie zawsze gadali , gadaja ..i bedą gadać 18.01.08, 00:06
                                        wiesz,Gosia..powiem tak szczerze,cokolwiek się napisze lub
                                        powie...zawsze zinterpretujesz odwrotnie lub najczęściej
                                        nadinterpretujesz,szukasz "drugiego dna",bierzesz "do siebie";-)
                                        Nigdzie wzmianki nie było o jakiejkolwiek złośliwości,mówieniu o
                                        kimś żle,powinowactwach,plotkach,układach...no,ale każdy lubi,co
                                        lubi;-)
                                        Nic nie poradzę na Generation Gap;-))))
                                        Faktycznie wątek o niczym;-((
                                        • gosia.43 Re: Ludzie zawsze gadali , gadaja ..i bedą gadać 18.01.08, 00:18

                                          > Faktycznie wątek o niczym;-((


                                          Jak zwykle masz racje i dziękuję za fajne przywitanie na forum tego
                                          dnia ...dla mnie dość miłego - bo raz w roku....:D
                                          Puszczę sobie chyba - kierując sie Twoimi słowami
                                          piosenkę : "Małgoska , głupia Ty......."
                                          i zyczę sobie wszystkiego dobrego...:)))
                                          gosia

                                          masz nadzwyczajny talent - w odpowiedni moment przychodzić...:)
                                          g
                                          • weronka77 Re: Ludzie zawsze gadali , gadaja ..i bedą gadać 18.01.08, 00:22
                                            Przesadzasz jak zawsze.Masz nadzwyczajny talent-
                                            nadinterpretacji.Myślę że nie jest tak żle jak piszesz a po prostu
                                            bywasz przewrażliwiona jak każdy.
                                            • gosia.43 Re: Ludzie zawsze gadali , gadaja ..i bedą gadać 18.01.08, 00:26
                                              ...bo ja w ogóle jestem nadzwyczajna...czy nikt Ci jeszcze o ty mie
                                              powiedzial ??????? albo sama nie miałas okazji się
                                              przekonac.....:))))
                                              g
                                              • weronka77 Re: Ludzie zawsze gadali , gadaja ..i bedą gadać 18.01.08, 00:31
                                                Nie,bo jakoś tak...chyba nikt o Tobie nie mówił a ja się też w
                                                temat "nie zagłębiam";-(Nie znam,nie widziałam,jedynie czytałam-to
                                                za mało żeby stwierdzić czy jesteś nadzwyczajna czy nie;-(
                                                • gosia.43 Re: Ludzie zawsze gadali , gadaja ..i bedą gadać 18.01.08, 00:41
                                                  Dobra...przecież cały czas żartuję...:))))
                                                  Jestem zwyczajną , normalną kobietą z tak dużą ilością wad...,ale
                                                  lubię sie taką jaką jestem ...:0
                                                  A Ci wszyscy sasiedzi Twoi , i p[rzyjaciele sa naprawdę fajni i tez
                                                  im zyczę wszystkiego dobrego , w końcu wiedzą - że Weronka jest
                                                  DEBEST....
                                                  i tak to zostawię.....bo dzis nie chcę sobie psuć imieninowego
                                                  dnia......
                                                  dobranoc...
                                                  g
                                                  • weronka77 Re: Ludzie zawsze gadali , gadaja ..i bedą gadać 18.01.08, 00:45
                                                    Debest to jest taki fajny kolega z Pastwiska;-)The best powiadasz?
                                                    Nieuzasadniona ironia.Ale...zawsze tak się kończy rozmowa między
                                                    nami;-)Generalnie to mam "niefart" do Goś.Szczególnie do takich po
                                                    prawie;-)))Dlatego "mądra po szkodzie" nie zamienię już z żadną ani
                                                    słowa bo..licho nie śpi;-)Amen.
                                                  • gosia.43 Re: Ludzie zawsze gadali , gadaja ..i bedą gadać 18.01.08, 00:54
                                                    a co , któraś Gosia Ci ukradła męza , czy oddala
                                                    beznadziejnego...laleczko bylejaka..jak Ci fajnie napisał
                                                    trudny..niedawnoo..
                                                    znowu zaczynasz..tylko po co Ci to...
                                                    g
                                                  • weronka77 Re: Ludzie zawsze gadali , gadaja ..i bedą gadać 18.01.08, 01:06
                                                    Pewnie po to żeby zirytować takie Bylejakie Nielaleczki jak Ty;-)
                                                    Które samotnie świętują imieniny na forum;-)))Buziaczki,znowu mi się
                                                    udałooo;-)
                                                  • gosia.43 To sobie tak myśl..., ze Ci się 18.01.08, 01:15
                                                    udało.....:)
                                                    a ja sobie myśle całkiem inaczej....ale to już moja sprawa , proszę
                                                    Pani...:)
                                                    g
                                                  • weronka77 Re: To sobie tak myśl..., ze Ci się 18.01.08, 01:22
                                                    A myśl sobie myśl-i ciesz się że swoje wiesz;-)Znam takie które też
                                                    myślały,kalkulowały a..sprawę przegrały..niefart;-((((Prawda jest
                                                    taka, że mój charakter znają wszyscy.A z Ciebie,pomimo
                                                    słodkiej,uroczej otoczki,życzliwości,rzadko bo rzadko wychodzi to co
                                                    na codzień umiejętnie przykrywasz.Wystarczy "zestawić" i porównać
                                                    język użyty dwa posty wyżej i we wszystkich innych wątkach.Nic dodać
                                                    nic ująć.
                                                  • gosia.43 Przeciez nigdy nie ukrywałam , ze mam mnóstwo ... 18.01.08, 01:34
                                                    wad...spytaj wszystkich , zrób najlepiej wywiad środowiskowy ...a
                                                    nie zapomnij o moim koledze a Twoim sąsiedzie ...

                                                    a teraz Cipowiem tak - spadaj ,,,,rozumiesz...a jak nie
                                                    rozumiesz ..to tez mi przykro...i może zapytaj swojego sąsiada-
                                                    mądry człowiek jest..wytłumaczy Ci ...a jesli to dla Cieie za
                                                    trudne...no cóż ...do Trudnego bym nie odsyłała...może byc jeszcze
                                                    trudniejsze na Twoje pojęcie o czymkolwiek.....
                                                    g
                                                  • weronka77 Re: Przeciez nigdy nie ukrywałam , ze mam mnóstw 18.01.08, 01:39
                                                    Ośmieszasz się a to przykre,wiesz?I ani Twój Kolega ani nikt inny
                                                    chyba nie uwierzyłby w to co piszesz.A raczej że piszesz to
                                                    Ty.Diametralnie różna od Gosi.43..Nikogo nie pytam ani pytać nie
                                                    będę.Kto chce-przeczyta,ale raczej chyba nikt się nie zniży do tego
                                                    poziomu.Poza nami.A jutro rano znowu będziesz szczebiotać jak
                                                    skowroneczek;-)Proza życia.Powalasz.Na kolana;-)
                                                  • gosia.43 i tu się bardzo mylisz.......... 18.01.08, 01:47
                                                    albowiem moi koledzy i moi przyjaciele nigdy nie mają mi za
                                                    złe ... :))))) nawet mozesz ich zapytać....
                                                    Należę do osób zupełnie wolnych...od czegokolwiek... i kogokolwiek
                                                    a moi przyjaciele sa niepowtarzalni...i ...i...:)
                                                    g
                                                  • zielonki Re: Nie chcę sie wtrącać 18.01.08, 11:50
                                                    Ale cóś dziecinniejecie chyba.
                                                  • weronka77 Re: Nie chcę sie wtrącać 18.01.08, 12:14
                                                    Masz rację.Szkoda dnia.Szarloteczka na ciepło z lodami,może?;-)
                                                  • gosia.43 Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 12:54
                                                    dopóki nie przyszła pewna pani W. , która uwielbia psuć zabawę
                                                    wszystkim czy trzeba , czy nie i żywić się ploteczkami z realu
                                                    swoich przyjaciół i pseudoprzyjaciół ..
                                                    Niektórzy tak po prostu mają , ze nie wiedza gdzie co gadać i
                                                    tyle...:)))
                                                    gosia
                                                  • weronka77 Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 13:04
                                                    Niektórzy tak po prostu mają że żywią się jedynie niezliczonymi
                                                    postami na forum,gadają wszędzie nawet jak nie wiedzą ca i wbrew
                                                    zapewnieniu że są wolni od wszystkiego i wszystkich tkwią tutaj
                                                    uzależnieni od FK;-)))
                                                  • gosia.43 Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 13:12
                                                    Każdy podobno jest od czegoś uzależniony...najgorzej z tymi , którzy
                                                    nie zdają sobie sprawy ,że są uzależnieni od wlasnego idiotyzmu i
                                                    niewlasciwie sie leczą , choć mogłoby sie wydawać ,że po lekarzach
                                                    wszelakich łażą - co widac prawie w każdym wątku...:)
                                                    gosia
                                                  • weronka77 Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 13:21
                                                    Niektórzy za to nie leczą się wcale,przekonani o własnej
                                                    nieomylności,mądrości i dobrym samopoczuciu.Samotność próbują leczyć
                                                    niezliczonymi wątkami,postami i wszechobecnością na forum.Tylko że
                                                    coraz mniej osób chce już chyba w tej "terapii" uczestniczyć..Za to
                                                    o PMS tych właśnie przypadków wie całe forum.Emocjonują się
                                                    każdym,nawet najbardziej idiotycznym postem jak rozgorączkowana
                                                    nastolatka i niezwłocznie na niego odpisują.Niby
                                                    zadowoleni,spełnieni,uśmiechnięci-co widać prawie w każdym wątku...;-
                                                    )a jednak z jakiegoś powodu dają się wciągnąć w najbardziej
                                                    prymitywne dyskusje i tkwią w nich do końca samotnie.Doppelganger
                                                    chyba jakiś.
                                                  • gosia.43 Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 13:52
                                                    Najwidoczniej masz problem...ale to Twija sprawa ..i chyba nie tylko
                                                    ja tak uwazam....:))

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=71268576&a=71333332

                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=61&w=73624878&a=73626037
                                                    no ... a teraz to już nie chce mi się za bardzo gadać , bo nie
                                                    wiem za bardzo o czym z Toba można jeszcze ..ale gdybys kiedys
                                                    potrzebowała dobrego terapeuty - to dam Ci namiar..serio..jest
                                                    swietny i leczy prawie z każdego przypadku..:)))
                                                    gosia
                                                  • weronka77 Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 13:59
                                                    A pisz sobie pisz,przeklejaj wątki,szperaj;-))Trochę "za wolna"
                                                    jesteś."podpieraj" się "autorytetami",zbieraj dane jak niegdyś Kiko;-
                                                    )Uśmiechaj się i bądż nadal słodka-aczkolwiek każdy Twój post obala
                                                    wypracowany starannie image Gosi-Róży-Dziewczyny.Kobieta po
                                                    40stce,bez pomysłu na siebie i życie.Sama w swoje imieniny.I
                                                    najwyrażniej dzisiaj-bez stolca.Z tym się zgodzę.Idealny,wymarzony
                                                    gość do Rozmów w Toku.Serio;-))Buziaczki Solenizantko i wyluzuj;-)
                                                  • gosia.43 Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 14:06
                                                    bardzo dziękuję za szczere życzenia...:)
                                                    gosia
                                                  • weronka77 Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 14:16
                                                    Bo paradoksalnie nawet Cię lubię,wiesz?Nie osądzam ludzi wedle
                                                    wpisów w wirtualnej rzeczywistości bo można się nieżle pomylić o
                                                    czym sama miałam okazję niejednokrotnie się przekonać.Nie znam "w
                                                    realu" ale słyszałam że miła,sympatyczna,ciepła i fajna osoba z
                                                    Ciebie.Dlatego Twoje 15-20 ostatnich postów
                                                    szokuje.Autentycznie.Najwyrażniej tylko moja osoba wyzwala w Tobie
                                                    takie intencje.Chętni do dyskusji na mój temat w tym watku pewnie
                                                    jeszcze by się znależli,jak to na forum.Ale chyba szkoda
                                                    dnia.Przynajmniej takie jest moje zdanie.Miłych imienin zatem i
                                                    fajnych upominków.
                                                    P.S po lekarzach wszelakich faktycznie "łażę"i to dość często bo tak
                                                    Smoja "wiedza" na temat różnorakich specjalistów,którą dzielę się
                                                    zawsze jeśli ktoś o to poprosi.To tymczasem.
                                                  • weronka77 Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 14:18
                                                    wykasowało się paskudztwo.
                                                    "łażę" dość często bo tak już jest że ani ja ani moje dziecko do
                                                    zdrowych raczej nie należymy.Stąd też moja wiedza na temat
                                                    różnorakich specjalistów,którą chętnie się dzielę z każdym kto o to
                                                    poprosi.To tymczasem.
                                                  • gosia.43 Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 14:36
                                                    A wiesz jaka ja jestem zadziwiona moimi wpisami , wszystko przez
                                                    ten mój francowaty charakter , bardzo rozległą samotność , brak
                                                    miłosci i seksu , i pieniedzy , i pracy , i domu rodzinnego i
                                                    ciepła ...i taka jestem strasznie rozdarta wewnętrznie ..i nikt mnie
                                                    nie rozumie..i nikt mnie nie chce pokochać ..bo ja taka okrutna
                                                    jestem , biedna , głupia i do psa niepodobna....jedno wielkie
                                                    chodzące nieszczęście ze mnie... ciagle tylko płaczę ..i płaczę ..i
                                                    nie mam się gdzie podziać na tym łez padole...tak się miotam.....i
                                                    tak bym sie jeszcze poużalała nad soba...tylko nikt mnie pogłaskac
                                                    nie chce ..i do doopy jest to życie...i to wszystko.....chyba se w
                                                    łeb strzelę z tej rozpaczy.......:)
                                                    Ależ mi ulżyło!!!!!

                                                    A tak serio....
                                                    Droczę się przecież z Tobą , jak Ty ze mną - i może wreszcie
                                                    kiedys będzie Nam dane zobaczyc się w realu , wypić i normalnie
                                                    pogadac....:)
                                                    Ale już jedno powiem Ci teraz....życie tak naprawdę zaczyna się po
                                                    czterdziestce i dla kobiety jst to kapitalny wiek..serio..:)))
                                                    gosia
                                                  • weronka77 Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 14:47
                                                    To jeszcze jakieś 10 lat przede mną..Nie pitol-pracę dobrą
                                                    masz,wykształcenie świetne,rodzinę udaną też,przyjaciół i życzliwe
                                                    Ci osoby,niebrzydka też jesteś.Może i się kiedyś spotkamy.Póki
                                                    co "lezę" tudzież "lecę" do kolejnego specjalisty na 16 więc już
                                                    niczego niemiłego ani miłego nie napiszę.Zresztą sama przyznasz-
                                                    wątek się chyba wyczerpał..A coś ostatnio "wisi w powietrzu",to
                                                    pewne.Łatwo się dajemy wszyscy wyprowadzić z równowagi,"nabuzowani"
                                                    jacyś i agresywni.Może to ta pełnia albo inne licho.Najlepiej
                                                    przeczekać,przemilczeć i uspokoić emocje.Zanim się powie albo
                                                    napisze coś co potem trudno odkręcić.Miłego popołudnia.
                                                  • domine.quidam Co prawda mnie tu już nie ma, jednak stwierdzę, co 18.01.08, 18:16
                                                    Co prawda mnie tu już nie ma, jednak stwierdzę, co widzę: 43 wygrała
                                                    tę babską potyczkę, jako osoba zdecydowanie cieplejsza:)))
                                                    77 wypadłaś pusto, cokolwiek bufoniasto. A to Ty byłaś gościem w tym
                                                    wątku; wątek był bardzo oki, dopóki go nie popsułaś swoimi dziwnymi
                                                    humorami. Pewnie miałaś trudne dzieciństwo, ale to i tak nie
                                                    tłumaczy tego typu zachowania, zaprezentowanego przez Ciebie.
                                                    Takie tam spotkanie angelica kontra diabolica.

                                                    Księżyc zaś świeci dalej, fazy jego zmieniają się, wraz ze zmianami
                                                    faz zmieniają się nastroje, Ziemia gna przez Układ Słoneczny, ten
                                                    gna w Drodze Mlecznej (choć niektórzy powątpiewają), galaktyka gna
                                                    przed siebie, my też.... dobrze spotkać gosię:)))
                                                  • weronka77 Re: Co prawda mnie tu juĹź nie ma, jednak stwierdz 18.01.08, 20:42
                                                    tak,tak oczywiĹ?cie masz racjÄ?,trafna riposta,jak zawsze!Tylko...co z tego?Nic.Kompletnie.Jak zawsze na czacie,forum,blogu lub innej formie wirtualnej rzeczywistoĹ?ci:)
                                                  • domine.quidam Re: Co prawda mnie tu juĹź nie ma, jednak stwierd 18.01.08, 21:01
                                                    Wcale nie nic. Większe coś niż Twoje wypowiedzi. Zresztą
                                                    niepotrzebnie się spalasz; w końcu zagubisz się w swoim materialnym
                                                    podejściu do spraw nawet wirtualnych, cóż, Twój problem :)
                                                  • weronka77 Re: Co prawda mnie tu juĹź nie ma, jednak stwierd 18.01.08, 21:08
                                                    Dokładnie nic.Takie samo.Niczego nie wnosi tylko wątek podnosi;-)Nie
                                                    spalam sie tylko traktuję forum jak większość ludzi pół żartem-pół
                                                    serio.Czasem jest miło a czasem mniej.A na "problemy" związane z
                                                    wirtualną rzeczywistością,tym jak ktoś mnie odbiera,szkoda życia.Po
                                                    prostu.
                                                  • domine.quidam Re: Co prawda mnie tu juĹź nie ma, jednak stwierd 18.01.08, 22:01
                                                    Twoje zdanie, Twoja prawda. Nie dziw się jednak, że ktoś inaczej na
                                                    to patrzy. Ponieważ ja Twojego życia wirtualnego ani chcę, ani śmiem
                                                    zmieniać – pozwól, że pożegnam: pa!
                                                  • weronka77 Re: Co prawda mnie tu juĚź nie ma, jednak stwierd 18.01.08, 22:39
                                                    Szanuje Twoje zdanie ale nie zamienie go ze swoim.Amen.
                                                  • domine.quidam Re: Co prawda mnie tu juĚź nie ma, jednak stwie 18.01.08, 23:19
                                                    Piszesz nieprawdę.
                                                  • wampir72 Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 18:38
                                                    Ufff.. zapraszam Was obie do innego już wątku... Może już po tej
                                                    pełni... ;-)))
                                                  • weronka77 Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 20:58
                                                    eee,no co Ty.Już po wszystkim.Każdy ma jakieś swoje racje i czasami
                                                    wzajemna "prezentacja" wygląda jak wyżej.Żaden to
                                                    pojedynek,potyczka,próba sił,chęć zwycięstwa czy zdobycie
                                                    popularności i sympatii.Ewentualnie pyskówka pomiędzy dwoma nickami,
                                                    które prawdopodobnie nigdy nie spotkają się "w realu" żeby
                                                    zweryfikować poglądy o sobie nawzajem.Nijak się to ma do codziennego
                                                    życia.
                                                  • kotgrzmot Nie wycinojta zyczeń! 18.01.08, 21:17
                                                    Łoj kocio myca dyć kaj sum moje życzynio dla Gosiacki, któren bycek
                                                    wycino wpisy?;) To nie jezd pasowne, wrydne jezd;) Toć jo jedno
                                                    normalniuskie zdonie napisoł, cemu to robita, oj gwardyja, oj!!!;)
                                                  • weronka77 Re: Nie wycinojta zyczeń! 18.01.08, 21:20
                                                    Czekaj Kocie,zrobimy inaczej,dobrze? MOment;-)
                                                  • wampir72 Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 21:28
                                                    Ale ja miałem na myśli wirtualne wino i... pełnię, Weronko... ;-)))
                                                    Ależ ten portal śmiga, jak poczta w Imperium Romanum...


                                                  • kotgrzmot Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 21:34
                                                    Łoj śmigo jok zdziodziały myrdocek w porteckoch;) Łoj;)
                                                  • domine.quidam Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 18.01.08, 22:03
                                                    Kot w Butach czy Kot w Portkach?
                                                  • kotgrzmot Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 19.01.08, 23:34
                                                    Jo myrdocka mom w porteckoch;) Przeca godołem;)
                                                  • domine.quidam Re: Było całkiem fajnie...gadać o niczym..:)) 20.01.08, 00:00
                                                    A insze koty myrdockiem machają na zewnątrz, takie to mićki!
                                                  • wampir72 Domine o północy??? 20.01.08, 00:03
                                                    To uzurpacja jest, bo w ucho dam... ;-)))
                                                  • domine.quidam Re: Domine o północy??? 20.01.08, 00:45
                                                    A co? Błąkam się po zaułkach i chyłkiem przemykam, przed Wampirami
                                                    zmykam, czosnkiem najedzon i kołek osinowy w zanadrzu trzymając, i
                                                    szukam, szukam...
                                                  • wampir72 Re: Domine o północy??? 20.01.08, 01:20
                                                    A, to przepraszam. Ja też szukam...

                                                    W kinie Delfin włoski film
                                                    Ona szepcze: amore... si si si
                                                    Tramwaje wyją jak psy
                                                    Szczęścia nie znajduję
                                                  • domine.quidam Re: Domine o północy??? 20.01.08, 13:09
                                                    I coś ciągnie mnie do tego wątku jak wampira do krwi – i pytam się
                                                    siebie, czy to aby normalne? A przecież już mnie tu nie ma...
                                                    Południe.
                                                  • gosia.43 Dawno tu nie zagladalam..i ja ... 20.01.08, 13:40
                                                    a Panowie to widzę ,że trochę na lirykę przeszli....i takie
                                                    północno-wampirowe rozważania...a to nawet może cieszyć bo pewnie
                                                    coś z księżyca to ma i z nastroju....:)
                                                    gosia

                                                    dobrego dnia wszystkim na przekór temu niebu rozryczanemu mocno...:)
                                                    g
                                                  • kotgrzmot Re: Dawno tu nie zagladalam..i ja ... 20.01.08, 14:49
                                                    Cosik gryzynie mom obolałe, co jezd, Wampirem przeca nie jezdem?;)
                                                    Pewniokiem pogodowe kocie becenie;)Dzisok chmurny dzionek, jok jo
                                                    bym pomrucoł przy palince;)
                                                  • domine.quidam Re: Dawno tu nie zagladalam..i ja ... 20.01.08, 20:20
                                                    Chyba Ciebie, Grzmocie, zaproszę na palinkę – przecież Ty bez
                                                    palinki usychasz jak kot bez myszki!
                                                  • wampir72 Re: Dawno tu nie zagladalam..i ja ... 20.01.08, 19:41
                                                    Na lirykę - powiadasz - hmm...

                                                    Ja chciałbym, chciałbym być poetą
                                                    Bo byczo, byczo u poety
                                                    Bo u poety cztery żony
                                                    A z każdą dawno rozwiedziony
                                                    A ja lubię kobiety

                                                    :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD!

                                                    Witam wieczornie...
                                                  • domine.quidam Re: Dawno tu nie zagladalam..i ja ... 20.01.08, 20:18
                                                    Bierzesz Gosiaczka na czwartą? hehehe
                                                  • wampir72 Re: Dawno tu nie zagladalam..i ja ... 20.01.08, 20:44
                                                    Ja naliczyłem trzy Panie w tym wątku. Coś kiepsko u Ciebie z
                                                    matematycznymi receptami na szczęście, to mokniesz... zamiast się
                                                    byczyć w Australii... ;-))) BTW zżerała mnie wczoraj całkiem
                                                    materialna żądza i jak sprawdziłem wyniki, to aż się upiłem na
                                                    smutno...
                                                  • gosia.43 Re: Dawno tu nie zagladalam..i ja ... 20.01.08, 20:47
                                                    Nie wiem czy o mnie chodzi , ale pewnie tak...to ja się zastanawiam
                                                    nad tym wzięciem takim bez mojego udziału..:)
                                                    I jeszcze czy to napewno żona musi byc ?.....:)
                                                    No , poeci mają fajnie , zawsze to jakiś większy przegląd
                                                    życia , nie ?..no i myślę sobie też , że poetki , czy w ogóle
                                                    jakieś artystki też tych czterech mężow mogą miec , chyba ?....
                                                    :DD
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Dawno tu nie zagladalam..i ja ... 20.01.08, 20:53
                                                    Hoho, przeludnienie grozi Wam:)
                                                  • gosia.43 Re: Dawno tu nie zagladalam..i ja ... 20.01.08, 20:58
                                                    Przeludnienie to może nie..lepsza jakość niż ilość i egzemplarze ,że
                                                    tak powiem wyjątkowe są zawsze na miejscu i pożądane
                                                    conajmniej....niż jakis spęd....:)
                                                    Natomiast mam problem z doszukaniem się w tym wątku trzeciej
                                                    kobiety ..Wampirze ?....
                                                    :D
                                                    g
                                                  • wampir72 Re: Dawno tu nie zagladalam..i ja ... 20.01.08, 21:29
                                                    A koleżanka Istna to się nie liczy?

                                                    ;-)))
                                                  • wampir72 Spamerskie oburzenie 20.01.08, 22:02
                                                    ---
                                                  • gosia.43 Re: Spamerskie oburzenie 21.01.08, 17:51
                                                    >
                                                    > Zajrzę po pólnocy... ;-)))

                                                    Nie wolno się aż tak irytować....a już po północy to zupełnie nie
                                                    pora na jakiekolwiek wzburzenie...:)
                                                    z pozdrowieniami wieczorowo....
                                                    gosia
                                                  • gosia.43 Re: Dawno tu nie zagladalam..i ja ... 21.01.08, 17:48
                                                    Oj...bardzo przepraszam ..jakoś z natłoku postów umknęło mojej
                                                    uwadze...:)
                                                    Oczywiście ,że Istna jest bardzo istotna ...:D
                                                    pozdrowienia dla koleżanki...:)
                                                    gosia
                                                  • wampir72 To ja się zirytuję przed północą 21.01.08, 19:00
                                                    ... na ten portal... (wiadomość usunięta z powodu złamania wszelkich
                                                    regulaminów i etykiet)...

                                                    Pozdrawiam, bo... (j.w.)

                                                    Bo mam wreszcie okazję...
                                                  • gosia.43 Re: To ja się zirytuję przed północą 21.01.08, 19:09
                                                    z tym portalem to siedem utrapień ,żeby cholera miał chciaż jakieś
                                                    godziny przyspieszenia , ano skąd - nie ma reguły , najczęściej
                                                    chodzi , jakby conajmniej łaskę jaką robił..:))
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: To ja się zirytuję przed północą 21.01.08, 19:12
                                                    Panikuje może... się Nudziłem dziś trochę, to wiem... ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: To ja się zirytuję przed północą 21.01.08, 19:18
                                                    Znaczy biegałes w zwolnionym tempie po wirtualnym świecie...:)
                                                    Ja znowu bardzo dzień zagoniony miałam ...ciężko oddech bylo
                                                    złapac..:)
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: To ja się zirytuję przed północą 21.01.08, 19:20
                                                    Eeee... ja też miałem podobny. Chciałem się odstresować w wolnej
                                                    chwili... :-)))
                                                  • gosia.43 Re: To ja się zirytuję przed północą 21.01.08, 19:30
                                                    Znowu takim narwańcem nie jestem , ale mało kojąco działa na mnie
                                                    ten portal - bo nawet jak chce coś poczytac , czy napisac - to
                                                    jak mi ten idiotyczny serwer nie pozwala no..i w zaden sposób nie
                                                    jest przyjazny - to już takie odstresowujące to dla mnie nie
                                                    jest...:)
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: To ja się zirytuję przed północą 21.01.08, 19:34
                                                    Temu portalowi to ja bym ... (j.w.)... Ale coś się poprawił, ciekawe
                                                    na jak długo...
                                                  • gosia.43 Re: To ja się zirytuję przed północą 21.01.08, 19:40
                                                    To wszystko przez ten remont chyba , czy jakiś nowy "sprzęt" ,
                                                    ktory sie ma podobno pojawić.. po połowie lutego ...no pewnie ,ze to
                                                    nie jest operacja z dnia na dzień....ale ...(j.w.) :)
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: To ja się zirytuję przed północą 21.01.08, 19:45
                                                    Coś Ty? Słyszałem, że po połowie lutego ma być tu wreszcie
                                                    działająca googlowa poczta, ale żeby remont całego portalu...??? No
                                                    to miły jakiś akcent w tej wieczornej rozmowie o... (j.w.) ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: To ja się zirytuję przed północą 21.01.08, 19:50
                                                    A to może ja coś przesadziłam , ale zdaje sie ,że gdzies czytałam o
                                                    całym portalu i ,że wszystko będzie lepiej , a że jak zwykle
                                                    optymizm mnie nie opuszcza - no -to nie ma wyjscia - lepiej
                                                    będzie..!!!
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: To ja się zirytuję przed północą 21.01.08, 20:06
                                                    Ale póki co się ślamazarzy, tak że o Istnej nawet pomyślałem, coby
                                                    mi pozwoliła pobluzgać bez nawiasów ;-)))
                                                    Faktycznie Blue Monday... obejrzę sobie Nieznośną lekkość bytu,
                                                    jakeście już takiego apetytu narobili w sąsiednim wątku... ;-)))
                                                    Może przegoni wszelakie paskudztwa...
                                                  • domine.quidam Re: To ja się zirytuję przed północą 22.01.08, 19:12
                                                    Nieładnie tak zaniedbywać wątek, kiedy mnie tu już nie ma!
                                                  • gosia.43 No to ja mam wiadomość z tematu wątku ..... 22.01.08, 19:57
                                                    Dziś jest pełnia Proszę Państwa..!!!
                                                    Dla jednych dobrze , dla drugich...:))))))
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Pełnia!!! 22.01.08, 20:29
                                                    Nareszcie... ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: Pełnia!!! 22.01.08, 20:47
                                                    Ależ dziś użyjesz...:))))
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: Pełnia!!! 22.01.08, 20:51
                                                    No, myślę... ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: Pełnia!!! 22.01.08, 20:54
                                                    POWODZENIA !!!!
                                                    gosia
                                                    biorąc jeszcze pod uwage inne okoliczności , no.....ho ho...:))))
                                                    g
                                                  • wampir72 Re: Pełnia!!! 22.01.08, 20:56
                                                    Proszę się opanować!!! Dzieci jeszcze nie śpią... ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: Pełnia!!! 22.01.08, 21:04
                                                    OK...... i resztę przemilczę ...:)))
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Pełnia!!! 22.01.08, 22:58
                                                    Przed pełnią mam dolegliwości a w czasie pełni słabo śpię... ten
                                                    magnetyzm lunatyczny mnie tak jakoś ciągnie, ciągnie, ciągnie,
                                                    ciągnie... a tam przecież wampiry, dziewice kąsane przez wampiry,
                                                    mgła, dziwy, nierealność...
                                                  • gosia.43 Re: Pełnia!!! 22.01.08, 23:23
                                                    No tak....Ty jestes cierpiący Domine...a Wampir w swoim
                                                    żywiole.....i co ? - a .....
                                                    no samo zycie...:))))
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Pełnia!!! 22.01.08, 23:35
                                                    Bilans na zero!
                                                  • gosia.43 Re: Pełnia!!! 22.01.08, 23:49
                                                    Średnia - mówisz....ja wiem..no może masz rację ..tylko ja tych
                                                    wszystkich średnich... i krajowych tez mam juz dość i broń boże
                                                    nie jestem księgową - to bylaby kara dla mnie.....:))))
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Pełnia!!! 22.01.08, 23:57
                                                    Ehh, i tak za Ciebie uśrednią!
                                                    Dobrej nocy po północy:)
                                                  • gosia.43 Re: Pełnia!!! 23.01.08, 00:01
                                                    Dziękuję ...i rownież...niechby Cię juz te utrapienia wszelakie
                                                    opuściły i jakiekolwiek dolegliwości....dobrej nocy...:)
                                                    gosia
                                                    a Wampir .....a On....no , dobra - pełnia !
                                                    g
                                                  • kotgrzmot Re: Pełnia!!! 23.01.08, 00:02
                                                    Kotgrzmot, palikot, wampir?) Co pasowniejsze?)
                                                  • gosia.43 Re: Pełnia!!! 23.01.08, 00:11
                                                    Oj Kocie...to ta pełnia tak działa ?....
                                                    :)
                                                    gosia
                                                  • kotgrzmot Re: Pełnia!!! 23.01.08, 00:19
                                                    Łoj, godoć po kociemugrzmociemu przy pełni, to jezd tokie
                                                    palącekocynie. Zęba dzisiok leczyłem, jezdem jok wampir;) Koty lezą
                                                    za płoty, tyn kto im UFO jezd tolerancyjny, ludzki i wytrzymały...;)
                                                  • gosia.43 Re: Pełnia!!! 23.01.08, 00:24
                                                    Kocie...tyle osób...i ja też coś juz mowiłam...Tak chcesz.. bo tak
                                                    ładnie umiesz przeciez pisać w naszym języku...co się dzieje z
                                                    tym.....ojczystym ..hę ?
                                                    :D
                                                    gosia
                                                  • kotgrzmot Re: Pełnia!!! 23.01.08, 00:47
                                                    ... albo Kotgrzmot?)

                                                    --

                                                    Macham ogonkiem, tylko na widok ładnej kotki;)
                                                  • wampir72 Re: Pełnia!!! 23.01.08, 01:10
                                                    W sensie, że... ? Za płoty, proszę...
                                                  • domine.quidam Re: Pełnia!!! 23.01.08, 22:52
                                                    Z płotami ostrożnie, Wampirze, bo sztachety to jak kołki osi nowe...
                                                  • gosia.43 Re: Pełnia!!! 23.01.08, 23:00
                                                    Wampir widać z tej pełni nie wrócił...do siebie :)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Pełnia!!! 23.01.08, 23:18
                                                    Poczekajmy do okolic północy...
                                                    Biedaczyna, mam nadzieję, nie nadział się na kołek ani nie nawąchał
                                                    czosnku nadto:)
                                                  • gosia.43 Re: Pełnia!!! 23.01.08, 23:34
                                                    trochę się martwię...o tej porze zwykł już bywać...:)
                                                    gosia
                                                  • wampir72 Re: Pełnia!!! 24.01.08, 03:50
                                                    Wstąpię jutro... Miałem ciężki dzień :-(((
                                                    Dobranoc.
                                                  • gosia.43 Re: Pełnia!!! 24.01.08, 06:58
                                                    Czwarta nad ranem prawie - to chyba dzień dobry...w lecie by już
                                                    tak pięknie ptaki śpiewały...i dzień budziłby sie do życia....
                                                    gosia
                                                    no to - dzień dobry , niechże bedzie dobry dla Wszystkich :)
                                                  • domine.quidam Re: Pełnia!!! 24.01.08, 22:10
                                                    Ciekawym, co oznacza „ciężki dzień” dla wampira Wampira?
                • domine.quidam Re: A czy możecie... 17.01.08, 23:13
                  To było serio. Bardzo.
    • domine.quidam A Księżyc wysoko o północy... 24.01.08, 22:12
      wysoko...
      • wampir72 Re: A Księżyc wysoko o północy... 24.01.08, 22:53
        Umówiłem się na randkę z Pereciem, ale nie przyszedł... :-((( No to
        poszedłem gdzie indziej, a ciekawość... no wiesz... ;-)))
        • domine.quidam Re: A Księżyc wysoko o północy... 24.01.08, 23:14
          Wiem... drogą do wiedzy:)::):::)
          • wampir72 Re: A Księżyc wysoko o północy... 24.01.08, 23:36
            Więc nie do nieba...
            • gosia.43 W piekle...w piekle 25.01.08, 09:13
              jest ponoć ciekawiej i dobrych znajomych można spotkac...:)
              gosia
              • wampir72 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 17:47
                Tak... w piekle najcieplej ;-)))
                • weronka77 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 17:50
                  Albo w wannie;-) Tudzież w łózku z "żywym" termoforem;-)
                • gosia.43 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 17:50
                  a w dodatku nikt nie mówi ,że coś nie wypada...:)))
                  gosia
                  • weronka77 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 17:51
                    to dokładnie tak jak w łóżku i w wannie;-))
                    • gosia.43 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 17:52
                      albo na wodnym łóżku...:)))
                      gosia
                      • wampir72 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 18:03
                        Albo z wodną fajką... :-)))
                        • weronka77 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 18:05
                          Fajka owszem,w każdym wydaniu;-)I pozycji;-))Dobra, idę zacząć
                          mój "seksualny" weekend bo trzeba sobie jakoś "odbić" pełnię;-)))
                          • gosia.43 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 18:07
                            nie wiem dlaczego ale i ta fajka i to łóżko pasuje mi do
                            piekła...:)))
                            gosia
                          • wampir72 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 18:07
                            Ale te Baby zachłanne... oj, nieładnie... nieładnie... ;-)))
                            • weronka77 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 18:09
                              Oj tam zaraz zachłanne!!Dają- to trzeba brać;-))Póki jest co;-)))))I
                              chętni na to "branie";-)))
                              • wampir72 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 18:10
                                No ba!
                              • gosia.43 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 18:11
                                a kto daje , a kto bierze ????
                                :)
                                gosia
                                • weronka77 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 18:12
                                  Dają zawsze samce.A my bierzemy,albo nie;-))Wszystko zależy od
                                  jakości towaru i daty ważności. Oraz sposobu przechowywania tudzież
                                  zakonserwowania.
                                • wampir72 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 18:13
                                  Jakaś Kafka, albo... jakiś ;-))) Wykończony jestem, to nie za dobrze
                                  pamiętam ;-)))
                                  • gosia.43 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 18:16
                                    kafka o tej porze ...a z mlećkem , czy śmetankom....???
                                    :))
                                    gosia
                                    • wampir72 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 18:18
                                      Ze śmietankom... w kąpieli... bul bul bul ;-)))
                                      • weronka77 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 18:21
                                        Smietankę to się spija....;-)))Hmm, idę tą kąpiel robić;-) jak
                                        szaleć to szaleć;-))
                                        • wampir72 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 18:23
                                          Orgia kąpielowa, że też nigdy się to nudzi... ;-)))
                                          • wampir72 Re: W piekle...w piekle 25.01.08, 18:24
                                            Nie... wcięło oczywiście, Ją... ;-)))
                                          • weronka77 a'propos orgii 25.01.08, 18:24
                                            to forum Sex Grupowy jest całkiem,całkiem;-))Tylko, że zamknięte.
                                            • wampir72 Re: a'propos orgii 25.01.08, 18:27
                                              To może otwórz...?
                                              • gosia.43 Re: a'propos orgii 25.01.08, 18:28
                                                ja tez zaglądnę...:))))
                                                gosia
                                                • wampir72 Re: a'propos orgii 25.01.08, 18:31
                                                  Jak sex grupowy, to Te zawsze chętne... ;-)))
                                                • weronka77 Re: a'propos orgii 25.01.08, 18:32
                                                  nie ja jestem założycielem;-)))wpiszcie w wyszukiwarce Sex Grupowy i
                                                  napiszcie jakąś notkę,uzasadniajacą Waszą chęć wzięcia udziału w
                                                  dyskusji;-))))Dobra, finito bo zaraz się obrońcy i obrończynie
                                                  moralności tutaj zlecą i Nas spalą na stosie;-)))
                                                  • gosia.43 Re: a'propos orgii 25.01.08, 18:48
                                                    a co zwykle pisze się w uzasadnieniu do grupowego seksu ????
                                                    :))
                                                    g
                                                  • wampir72 Re: a'propos orgii 25.01.08, 21:35
                                                    Wiedzą, co się pisze Baby jedne... Spać... już !!!
                                                  • gosia.43 Re: a'propos orgii 25.01.08, 21:38
                                                    jak to wiedzą , jak ja nie wiem..., przeciez pytam grzecznie..:))
                                                    znowu do spania ??? - litości....:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: a'propos orgii 25.01.08, 22:15
                                                    Przywołuję do rozsądnego korzystania z uciech płciowych!
                                                  • gosia.43 Re: a'propos orgii 25.01.08, 22:47
                                                    a to uciechy takie z rozsądkiem się kojarzą ?
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: a'propos orgii 25.01.08, 22:58
                                                    Rozsądek nakazuje korzystać z takich uciech, póki czas, hehehehe
                                                  • gosia.43 Re: a'propos orgii 25.01.08, 23:06
                                                    Poszłam po rozum do głowy i jednak pozostanę przy
                                                    tradycjonaliźmie , nie dla mnie te orgie...:)

                                                    ale ten tradycjonalizm wcale z rozsądkiem w parze nie idzie .....
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: a'propos orgii 25.01.08, 23:21
                                                    Hmm, wydaje się, że jednak tradycjonalizm + rozsądek
                                                    Jakże to – tradycją człowieka jest seks, bez niego nie byłoby
                                                    człowieka (i kobiety, rzecz jasna); nierozsądne korzystanie prowadzi
                                                    do uszkodzenia, awarii, katastrofy. Rozsądnym jest sprawiać sobie
                                                    tradycyjną przyjemność.
                                                  • gosia.43 Re: a'propos orgii 25.01.08, 23:33
                                                    i KOBIETY - rzecz jasna ...fajnie....:)
                                                    gosia

                                                    hmm ; spontaniczność jest najlepsza - nie rozsądek - nie w tym
                                                    zakresie...Reżyserowanie czegokolwiek na nic się zda...:0
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: a'propos orgii 25.01.08, 23:38
                                                    Kobiety są gorące i fajne:)))))
                                                    Są najwyższym stadium ewolucji istoty ludzkiej i dlatego stoją w
                                                    hierarchii wyżej od człowieka.
                                                  • gosia.43 Re: a'propos orgii 26.01.08, 11:17
                                                    no..no..no..no...no no nonooooooooooooooo:)
                                                    gosia
    • domine.quidam W tym wątku znowu Istny brak Kota dać mu grzmota! 26.01.08, 22:16
      prawda?
      • gosia.43 ten watek..... 26.01.08, 23:38
        jak i inne otwarty jest dla...wszystkich...:)))
        gosia
        • fajnywampir Re: ten watek..... 27.01.08, 04:30
          To poproszę mailika...;-)))
          • gosia.43 Re: ten watek..... 27.01.08, 19:01
            czy fajnywampir to podróba wampira prawdziwego.... i czy za Nim tu
            trafił , czy zamiast ?.....
            gosia
            • domine.quidam Re: ten watek..... 27.01.08, 21:17
              No to mamy zlot wampirów? Który następny? Gosiu, wampiry
              przyciągasz, dlaczego?
              • gosia.43 Re: ten watek..... 27.01.08, 21:57
                No , nie jestem przekonana czy to ja akurat ? A zresztą Wampiry
                mają swój świat taki trochę ... inny i chyba u nich należałoby
                odpowiedzi szukać..
                gosia
                • domine.quidam Re: ten watek..... 27.01.08, 22:14
                  Ja do wampirów i Wampirów podchodzę ostrożnie... lękam się:)
                  • gosia.43 Re: ten watek..... 27.01.08, 22:34
                    Ty się lękasz....a co ja mam dopiero powiedzieć...drżę..niemalże...:)
                    gosia
    • esmeralda_2 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 27.01.08, 22:56
      Co Wy z tym księżycem. A pamietacie, że tam Twardowski sobie mieszka!
      • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 27.01.08, 22:57
        ...i dlatego też mamy sentyment...:)
        gosia
        • weronka77 mieszkał,mnieszkał.. 27.01.08, 23:01
          dopóki dwa tłuste kurduple go nie ukradły.
          • domine.quidam Re: mieszkał,mnieszkał.. 27.01.08, 23:13
            Niemniej, patrząc na Niebo Gwiezdne, widzimy Lunę i cieszymy się, że
            nie znika i nie spada, tfu – puk puk, na Ziemię:)
            Dobranoc!:)
            • esmeralda_2 Re: mieszkał,mnieszkał.. 27.01.08, 23:27
              A dzisiaj piękna noc - gwiazdy widoczne!
              • domine.quidam Re: mieszkał,mnieszkał.. 28.01.08, 19:25
                Połowiczność Księżyca.
    • domine.quidam Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a tu 30.01.08, 18:50
      Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a tu tak cicho...
      • gosia.43 Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 30.01.08, 19:25
        Też się zastanawiam...I tak sobie myślę ,że milczenie jest złotem ,
        no...ale przecież tu chyba to srebro bardziej się liczy...:)
        gosia
        • domine.quidam Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 30.01.08, 19:58
          A może to te fazy Luny taki wpływ mają nie tylko na nasze myśli, ale
          i na nasze działania?
          • gosia.43 Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 30.01.08, 20:10
            Oj... to bardzo tłumaczyłoby te ostatnio fatalne dni....:)
            gosia
            • domine.quidam Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 30.01.08, 21:06
              Och, stop stop! Żadnych fatalnych dni więcej! Księżycu, wpływaj 43
              razy dobrze na Gosię:)
              • gosia.43 Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 31.01.08, 07:19
                No właśnie ! Więcej mu się już nie dam , temu księżycowi...:)
                gosia
                • domine.quidam Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 31.01.08, 22:02
                  ... ale jeśli zaproponuje coś ciekawego?
                  • gosia.43 Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 01.02.08, 15:44
                    no..to koniecznie nie należy przegapić ...bo się może drugi raz nie
                    powtórzyć...:)
                    gosia
                    • domine.quidam Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 01.02.08, 17:08
                      Nic dwa razy się nie zdarza. Za każdym razem wstępujemy do innej
                      rzeki. Ta Gosia jutro jest trochę inną Gosią. Ale dzięki temu życie
                      jest takie ciekawe, choć w życiu piękne są tylko chwile(:,,:)
                      • gosia.43 Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 01.02.08, 17:48
                        Może i trochę inna i nie taka sama , ale ciągle ta sama.., bo każda
                        miłość jest pierwsza... , największa... choć za każdym razem kocha
                        się inaczej..i dlatego warto żyć..:)
                        gosia
                        • domine.quidam Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 01.02.08, 22:38
                          Żyć warto, choć w życiu piękne są tylko chwile... Urodziliśmy się,
                          aby żyć, lale czyż życie nie jest lekcją dla nas, która uczy nas, że
                          wszystko i tak przemija a jedyne, co zostaje, jest tym czymś
                          niematerialnym?
                          • gosia.43 Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 03.02.08, 16:35
                            I może dlatego ,że jednak przemija - jest takie fajne. Przeciez
                            gdyby ciagle w miejscu stało - to gdzie tego uroku szukać ?....
                            Życie lekcją jest kapitalną , ważne to , chyba , abyśmy dobrymi
                            uczniami byli i wpółgrali z tym życiem i też pojęli co tak naprawdę
                            dla Nas jest ważne ...a wiele jest waznych spraw, bardzo wiele...i
                            wcale nie mam tu na myśli jakichkolwiek materialnych...:)
                            gosia
                            • domine.quidam Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 03.02.08, 21:22
                              Jakoż i w materii, w którą obleczeni jesteśmy, dziur znajdziemy
                              wiele, przez które neutrina i inne fotony, rentgeny czy bozony,
                              przelatują jak chcą, takoż i ten zlepek wymienianych atomów przecież
                              porzucamy...
                              • gosia.43 Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 04.02.08, 20:41
                                ...jedne rzeczy porzucamy , inne odkrywamy i tak się kręci...
                                Pewnie najłatwiej , najprościej i najwygodniej byłoby zamknąć się w
                                swojej skorupie , napawać się tym co się ma , nie zauważać drugiego
                                człowieka , nie odkrywać nowych dróg , nie zmagać sie z wyzwaniami
                                losu , nie próbować na nowo , nie wychodzić na przeciw - tylko , czy
                                to jeszcze byłoby życie , czy już tylko wegetacja...?
                                gosia
                                • domine.quidam Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 04.02.08, 21:23
                                  Ruch w Kosmosie wskazuje, że wszystko zmienia się, rozprzestrzenia,
                                  osiąga coraz dalsze granice; my też powinniśmy rozszerzać nasze
                                  granice, zwłaszcza granice poznania.
                                  Wielu sprowadza to do poznawania smaku materializmu, który co prawda
                                  jest wciągający, ale jakże ułudny – materia rozpada się wcześniej
                                  czy później.
                                  Nieszczęściem planety jest to, że ludzie gromadząc rzeczy, „dobra”
                                  materialne nie widzą granic tejże konsumpcji i rozpychają się,
                                  przepychają, na innych nie bacząc... a sami chcą być zauważani,
                                  doceniani i – tak, tak – kochani.
                                  Tymczasem bez dobra w sferze uczuć i uczynków – bez istnienia dobra,
                                  czynienia dobra, odczuwania dobra – zatracimy się w szalonym pędzie
                                  i zagubimy w wojnach.
                                  Wielu mówi: On oszukał, ukradł i jemu się opłaciło. Dlaczego ja mam
                                  nie robić tak samo? Ja mówię: To nie tak, nie bierz przykładu ze
                                  Złego, wzoruj się na Dobrym.
                                  Rozwijajmy się, dążmy do zmian, próbujmy... Ale poprawiajmy siebie i
                                  świat, wzorując się na tym, co pozytywne.

                                  Poważne, ale tak to mi tutaj i teraz wyszło:)
                                  • gosia.43 Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 04.02.08, 21:51
                                    Wyszło Ci fajnie..:)
                                    Dodałabym jeszcze tyle , że chyba ważne jest to , aby być sobą i
                                    sobą pozostać - to wcale nie znaczy ciągle takim samym - bo jak
                                    zauważyłeś - wszystko się zmienia ; ale myślę sobie , że warto w
                                    tym dążeniu do rozwijania się , do zmian , do odkrywania czegoś
                                    nowego , pozytywnego , do czynienia dobra - zachować siebie - nie
                                    zatracić siebie.
                                    Człowiek może bardzo duzo , jesli będzie działał , zył zgodnie ze
                                    samym sobą..to nawet może dla każdego z Nas oznaczac coś innego ,
                                    każdy człowiek jest przecież indywidualny ..ale z pewnością
                                    sprowadzi sie to do realizowania siebie a i wespół z drugim
                                    człowiekiem , i jak to nazwałeś porządkiem Kosmosu...wyjdzie na
                                    korzyść szystkim ...
                                    gosia
                                    • domine.quidam Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 04.02.08, 21:56
                                      Podobno możemy góry przestawiać – i to nie tylko za pomocą dynamitu!
                                      Sam się niejednokrotnie przekonałem o sile myśli, medytacji,
                                      modlitwy, kontemplacji i innych tego typu duperelkach, które jednak
                                      świat zmieniać potrafią (przynajmniej wokół nas).
                                      I oby na korzyść wszystkim wychodziło:)
                                      • gosia.43 Re: Coś strasznego! Księżyc wciąż zmienia fazy a 05.02.08, 23:08
                                        Zdaje się ,że góry to wiara może przenosić...:)
                                        Ale człowiek może jeszcze więcej..serio , tylko często jest tak , że
                                        albo nie wierzy we własne siły , albo wydaje Mu się ,że szczęśliwym
                                        być - to ponad Jego siły...albo tak zwyczajnie - nie ufa miłości...:)
                                        gosia
    • nefnef A wiesz, 43, 05.02.08, 21:45
      A wiesz, 43, przyzwyczaiłem się do pogawędki z Tobą...
      • gosia.43 Re: A wiesz, 43, 05.02.08, 23:10
        no dobra..tylko ,że ja Cię nie znam - a przynajmniej nie pod tym
        nickiem....
        gosia

        a wiesz , ze przyzwyczajenie to podobno druga natura człowieka....:)
        g
        • domine.quidam Re: A wiesz, 43, 06.02.08, 18:36
          Poza nickiem jest nicość...
          • gosia.43 Re: A wiesz, 43, 06.02.08, 19:11
            To nie tak... Za każdym nickiem stoi jakiś człowiek i jest
            to "coś" , jakaś cząstka a poza nickiem jest cała reszta tego
            człowieka...
            gosia
            • domine.quidam Re: A wiesz, 43, 06.02.08, 20:34
              Wierzysz...
              Za każdym człowiekiem stoi jakaś dusza, i jest to „coś”, jakaś
              cząstka, a poza człowiekiem jest człowiekiem jest cała reszta tej
              duszy – tak to wygląda jednak, no tak.
              A człowiek stworzył nicki i zobaczył, że to co stworzył było dobre.
              Ale nicki zaczęły robić rzeczy złe i człowiek postanowił nicki
              zgładzić...
            • domine.quidam Re: A wiesz, 43, 06.02.08, 20:40
              Ludzie nie wierzący w życie po śmierci nawet o tym nie myślą. Dla
              nich człowiek jest jedynie ciekawym układem atomów, niczym trochę
              bardziej skomplikowana sokowirówka. Atomy żelaza, tlenu, wodoru,
              metali ciężkich i tak dalej – te wszystkie atomy na skutek ciekawego
              zbiegu okoliczności ułożyły się w dość ciekawy mechanizm,
              który „zyskał świadomość”. Owa świadomość jest tak naprawdę niczym
              innym jak komputer – po prostu neurony w mózgu zmyślnie się
              poukładały w system. I ten właśnie system gada, myśli, kombinuje.
              Przez myśl im nie przejdzie, że układ atomów pozostaje jedynie
              układem atomów, a życie wprowadza boska energia, absolut, który
              wchodzi w ten mięsny futerał i nadaje mu życie... Ale nie oszukujcie
              się – do nich to nie trafia.
              www.nautilus.org.pl/


              • gosia.43 Re: A wiesz, 43, 06.02.08, 21:44
                Wierzę - zawsze wierzyłam w drugiego człowieka a z tą zmianą nicków
                to też nie wiem , czy to tak do końca jest racja...Nie ma nicków
                złych , czy dobrych..Są takie jakie są - jakie tworzą ludzie -
                jezeki ktoś czuje taką potrzebę pisania pod ilomaś nickami - to jego
                sprawa..Moze to jest dla zabawy , może dlatego ,że chce coś innego
                powiedziec niż dotychczas , może nie chce być rozpoznany - powodów
                może być dużo - ale zawsze to jest ten sam człowiek - choćby
                posługiwał sie róźnym językiem , stylem i nawet gdyby one były ze
                sobą sprzeczne...
                Na przykład Ty - Domine - to ja też nie wiem - ile masz nicków...i
                nie mam pojęcia Kim jesteś - i jaki jestes prawdziwy..:)
                Czasami odbieram wrazenie ,że Cię znam , a czasami ,że jestes tu
                zupełnie nowy....Ale jakie to ma znaczenie - piszemy ..bo widocznie
                Nam się tak chce , nie bedzie się chciało - przestaniemy....:)

                Zaś co do systemu , ja nie wiem co to jest - czy to Absolut , czy
                Boska energia , czy jeszcze coś innego - ale jestem przekonama , że
                jakiś Porzadek , jakaś Moc występuje. Myslę sobie jeszcze tak , że
                kazdy z Nas - kazdy człowiek stanowi jakąś cząstkę tego Porządku i
                albo jest z tym Porządkiem skomponowany i zgodny i wtedy wiele
                rzeczy w życiu gra..albo próbuje coś robić na własną ręke , w
                jakimś nieporządku , nieładzie , jakby pod wiatr ..i wówczas wiele
                zaczyna szwankować....począwszy od prostych relacji miedzyludzkich a
                skończywszy na zdrowiu , czy nawet życiu...
                gosia

                a popatrz jak zabrnęlismy w tym księżycowym wątku...choć ten księżyc
                też ma tu niemałe znaczenie , nawet w tych ostatnich postach..
                A tu , gdzie jestem teraz , nie ma dziś ani księżyca ( to znaczy nie
                widac go ) , ani gwiazd - nie mam przy sobie kalendarza - i nawet
                nie potrafię powiedziec - co dziś powinien księżyc...:)
                g
                • nefnef Re: A wiesz, 43, 07.02.08, 19:04
                  A wiesz, przy księżycu jest Ciebie bardzo dużo, aż przyzwyczaiłem
                  się do Ciebie.
                  • gosia.43 Re: A wiesz, 43, 07.02.08, 19:32
                    A mnie to się księżyc kojarzy z jakąś nutką romantyczności ,
                    tajemniczości , z czymś nie do końca odgadnionym ...:)
                    gosia

                    a czy Ty i Domine to jedna osoba ?..
                    g
                    • domine.quidam Re: A wiesz, 43, 07.02.08, 22:27
                      Księżyc, cykl swój zamykając, niby wraca w poprzednie miejsce, ale
                      nie jest to jednak dokładnie to samo miejsce. Dlatego zapewne
                      Księżyc jest taki tajemniczy, tym bardziej, iż jedna jego strona
                      jest dla nas niewidoczna.
                      Równie tajemnicza jest Gosia, która ma swoje ciemne i jasne strony,
                      jak ów Księżyc, strony ciepłe, oświetlone światłem Słońca oraz
                      strony ukryte w cieniu i chłodzie pustki Kosmosu. A strona, którą
                      widzimy, zależy od miejsca naszego spojrzenia, albowiem, Przybyszu
                      Kosmiczny, patrząc na planety wędrujące po nieboskłonie, widzisz
                      Kosmos inaczej od nas. Wędrując, pustkę Kosmosu zapełniasz sobą...

                      Oby każda faza Księżyca inspirowała Ciebie do wewnętrznej przemiany
                      w drodze samodoskonalenia i wzmacniała Twoją energię wewnętrzną,
                      poprzez którą pozytywnie zmieniasz Świat.
                      • nefnef Re: A wiesz, 43, 09.02.08, 00:01
                        Oby tylko za bardzo się nie zmieniła, jeśli pozwolisz?
                    • wiechu47 Re: A wiesz, 43, 10.02.08, 02:11
                      szukam i wciąż szukam odpowiedzi na pytanie czy romantyczność
                      istnieje tylko w necie? czy wirtualny świat może być tylko źródłem
                      doznań niespotykanych w realnym świecie zmagań z rzeczywistymi
                      problmami codziennego życia? czy wyjście na przeciw /pod wiatr/ nie
                      jest warte zachodu? Czy poszukiwanie własnego "ja" nie jest warte
                      odkrycia własnej osobowości? Czy skrywanie się pod takim lub innym
                      nickiem nie jest przykładem własnej słabości i brakiem wiary we
                      własne siły?
                      A ty Domine i wszyszcy inni /nieposkromieni w swych zapędach i
                      niespełnionych marzeniach/ nie wodźcie na pokuszenie mojej żony
                      • trudny2002 Nie mozesz spać? 10.02.08, 09:56
                        Wygląda na to, że nie możesz spać, a wygląda na to takze , że od
                        dość dawna śledzisz bieg tego wątku...Na milczka?
                        wiechu47 napisał:

                        > szukam i wciąż szukam odpowiedzi na pytanie czy romantyczność
                        > istnieje tylko w necie?

                        no nie...w necie romantyczna moze być chyba tylko pora albo
                        wizualizacja...nawet jesli jest urojeniem.

                        czy wirtualny świat może być tylko źródłem
                        > doznań niespotykanych w realnym świecie zmagań z rzeczywistymi
                        > problmami codziennego życia?

                        Być może może...ale wydaje sie , ze większym problemem jest jeśli
                        musi świat netu zastępowoać cokolwiek...i jeśli dostrzegasz i to no
                        to wcale nie jest źle. A życie wolne od problemów jako takie w
                        przyrodzie nie występuje...

                        czy wyjście na przeciw /pod wiatr/ nie
                        > jest warte zachodu?
                        Wyłacznie tak warto szukac i jeśłi to wiesz , to skąd bezsenność i
                        takie pytania?

                        Czy poszukiwanie własnego "ja" nie jest warte
                        > odkrycia własnej osobowości?
                        To odkrywanie to jest w tym poszukiwaniu koniecznośc...warunek
                        bezwzhglednie konieczny, więc dlaczego masz chciec odpowiedzi od
                        innych skoro o tym wiesz.

                        Czy skrywanie się pod takim lub innym
                        > nickiem nie jest przykładem własnej słabości i brakiem wiary we
                        > własne siły?
                        Nie , nie jest...to zwyczaj przyjety i nie od dzis ludzie niekiedy w
                        taki subtelny sposob jak pisanie pod pseudonimem , pojawiaja się
                        wcalkle nie z uwagi na slabosc czy brak wiary...czasem zdarzaja sie
                        pseudonimy artystyczne...ot , zeby ladnie brzmialo:)

                        > A ty Domine i wszyszcy inni /nieposkromieni w swych zapędach i
                        > niespełnionych marzeniach/ nie wodźcie na pokuszenie mojej żony

                        A to jest ciekawe...bowiem dlaczego chcesz zakazać czegos komuś
                        jeśli to coś nie dotyka Twojego świata realnego?
                        Wspominasz o romantycznym świecie...pewnie i Ty do niego tesknisz i
                        chyba masz jakiś problem ze zbudowaniem go w świecie realnym...ale
                        to nie jest az tak rzadkie, wiec nie
                        dziwi...Tylko "wiechu"...buduj , chcesz to realny, chcesz wirtualny
                        i dalej badź zaniepokojony o wodzenie na pokuszenie Twojej
                        Żony...zwłaszcza jeśli robi to Domine:)))
                        No i jeszcze chyba nie kryj się pod nickiem , bo nie jesteś tak
                        słaby...i bez wiary:) powodzenia...
                        trudny
                        • gosia.43 Re: Nie mozesz spać? 10.02.08, 11:56
                          Chwileczkę , chwileczkę...a czyżby to w ogóle o mnie szło....:) Bo
                          jak się zdaje , to chyba jestem jedyną kobietą w tym wątku - jak
                          idzie o te ostatnie wpisy....:))
                          No to chyba się trochę pogubiłam ale to też nic nie oznacza
                          albowiem nawet gdybym była żoną ( i nie widzę w tym nic złego ) , to
                          jeszcze oprócz tego jestem człowiekiem i mam wolną wolę...a , że
                          trochę romantyczna...no cóż....bywa...:))))
                          Tak czy inaczej - myślę sobie ,ze ten księżyc to nieżle
                          narozrabiał i namieszał...no , ale w końcu cóż warte byłoby zycie -
                          gdyby takie było monotonne.....:)))
                          gosia
                          pozdrawiam wszystkich serdecznie z tego wątku i cieszyć moze
                          to ,ze humor Was wszystkich nie opuszcza... I tak trzymać...:)))))
                          g
                          • domine.quidam Kuszenie? Kuszenie! Księżycowe kuszenie... 10.02.08, 22:25
                            Kuszenie? Kuszenie! Księżycowe kuszenie...

                            Księżyc narozrabiał już w znanych nam dziejach bardzo, bardzo dużo.
                            Toż on fale przypływu wywołuje, a i odpływ to jego sprawka:) I do
                            tajemnic rozwikływania kusi....
                            Każdy nasz wpis jest kuszeniem – kuszeniem czytelnika do
                            przeczytania, a nawet do udzielenia odpowiedzi.

                            Wiechu, czyż mogę zrezygnować z kuszenia, skoro i Ty skusiłeś mnie
                            do odpowiedzi? Czy żonę Twoją kuszę – tego nie wiem, bo nie wiem,
                            kto żoną Twoją jest. Gosię kuszę z pewnością, bo jakże tu porzucać
                            tak interesujący wątek, tym bardziej, że rąbek Księżyca zachęca....
                            a Gosia romantyczna ale i dynamiczna, a do tego niekoniecznie
                            przekonana, że jest żoną:)))

                            Zresztą mówienie o aspekcie płciowym nicków zdaje się być takie
                            nierealne! Alboż nicki nie są tworami bezpostaciowymi, niczym mgła,
                            która rozwiewa się, gdy dmuchniemy, lub opada, kiedy nie znajdzie
                            się nic, co mogłoby ją rozgonić?

                            Jednakowoż, gdyby jednak tak się złożyło, że Twoja żona, że jednak
                            Gosia, że 43 – dozwól nam brnąć przez meandry naszej księżycowości i
                            snuć rozważania o bytach i wpływach, jak i również o fazach...
                            wirtualnie. Och, i dla nas ten wirtualny jej kawałek niech nie staje
                            się uszczerbkiem w stanie Twego posiadania:)

                            Dzięki, Trudny, za wyjaśnienie trudnych spraw, niczym z krainy dwóch
                            tysięcy i dwóch tajemniczych baśni....

                            Narozrabiał Stwórca Netu dając możliwość istnienia nickom... Niechaj
                            żyją życiem swoim:) I mała mysz, i duży hipcio, i drapieżny lew, i
                            uciążliwy komar... tyle tych bytów, a tu nicki jeszcze, jakby mało
                            było! Nawet nick „wiechu”...

                            Ciekaw jestem, Gosiu, ile jeszcze studentów tego wątku milczenie
                            zachowuje? Może to już wszyscy się ujawnili?
                            Jeśli romantyczna Luna, nawet nieco zimniejsza, tak jak dziś,
                            schowana za tarczą Pani Ziemi, lub wznosząca się wysoko na Niebie,
                            skłoni Ciebie do zajrzenia na stronę Twego wątku, to chyba miło
                            poczuć, że ktoś tam, gdzieś, kiedyś, zauważył, odniósł się,
                            ucieszył, uśmiechnął na widok...

                            DOMINUM VOBISCUM!
                            • gosia.43 Re: Kuszenie? Kuszenie! Księżycowe kuszenie... 11.02.08, 17:44
                              Zaiste , prawdą jest , że to miłe.. Wreszcie , myślę sobie ,że w
                              ogóle wszelkie fora a i to forum też służy ... no właśnie
                              pisaniu..bo nie znam innej formy wyrażania się tu..jak słowem
                              pisanym.. I z pewnością jest tak ,że fajnie jak ktoś odpisze ,
                              napisze , odpowie..W końcu ta wymiana stanowi istotę...
                              Nie mam pojęcia - ilu forumowiczow zagląda do tego , czy do innego
                              wątku ..czyta i wychodzi ..Bardziej wiem , ilu pisze a tych
                              ostatnich jest jak na lekarstwo - jakoś tak się podziało...i taki
                              bardzo cichy czas nastał..może z wiosną sie ruszy..
                              Wiosna zawsze niesie tyle dobrego , świeżość , zieleń , młodość ,
                              jakieś nowe zycie , jakąś odnowę....nadzieję , dużo nadziei....:)
                              Bądźmy dobrej myśli....
                              To się zawsze opłaca...:)
                              gosia

                              A co do dzisiejszego księżyca , to całkiem niedawno zaobserwowałam
                              kapitalne zjawisko - jeszcze smugi zachodzącego , czerwonego słońca
                              widniały na horyzoncie , i jeszcze było jasno - a już Rogal
                              pokazał się na niebie..taki smukły rogal , może chudy banan ,
                              ale za to bardzo wyrazisty , taki chyba zręczny i dość
                              wysportowany...i uśmiechał się ... a to dobrze wróży..pewnie taka
                              ładna i gwiaździsta noc będzie ..:)
                              Ależ ta natura potrafi cuda....
                              Wystarczy to tylko dostrzec...i tak fajnie i ciepło na sercu się
                              robi...:)
                              g
                              • gosia.43 Re: Kuszenie? Kuszenie! Księżycowe kuszenie... 11.02.08, 19:00
                                ..i dobrze mowiłam...gwiazd tyle na niebie juz teraz..widzę i Mały
                                Wóz i Duży Wóz , a gdzies tam przemknął Radiowóz....:)
                                Księżyc zaś jakby objętość zwiększył trochę - już nie taki
                                wychudzony - ale do pełni to jeszcze ..ho , ho - on nawet chyba
                                do nowiu jescze nie dorósł i pewnie dlatego na Wampira trzeba
                                jeszcze chwilę zaczekac....:)

                                A to kuszenie..no cokolwiek by ktokolwiek nie powiedział - to przy
                                tej Lunie - jest zupełnie fajniejsze niż bez Niej ...a jak jeszcze
                                gwiazdy do tego dochodzą....hmmm - czego więcej można chcieć od
                                życia..?
                                Przy takiej romantycznej aurze to nawet słońce przegrywa - no - w
                                końcu długo na nie spoglądać nie można - bo grozi poparzeniem...:)
                                W całej rozciągłosci wygrywa Księżyc... w całej....:)
                                gosia
                                • domine.quidam Re: Kuszenie? Kuszenie! Księżycowe kuszenie... 11.02.08, 22:59
                                  Och, byłbym ostrożny w wychwalaniu li tylko Księżyca, albowiem to
                                  Luna światłem odbitym świeci, i gdybyż Ono, Słońce, nie grzało to my
                                  byśmy skamieniali w grozie przeraźliwego kosmicznego chłodu...
                                  zaiste na myśl samą drętwieję ja – skromny nick, jak i zapewne
                                  drętwieją kolana mego Stwórcy ze Świata Realnego.
                                  Kto wie, czy wątek Słońcu poświęcony, Światłu i Ciepłu budzącemu do
                                  życia, w porze przedwiosennej powstać nie powinien?
                                  Tymczasem chwytajmy się owego skrawka Luny i spokój niechaj to wnosi
                                  w nasze serca i radość z tych zmian i przemian, które są dobre.
                                  Koty i Wampiry, ludzie i ludziki a i nicki – Dobrej Nocy!
                                  • gosia.43 Re: Kuszenie? Kuszenie! Księżycowe kuszenie... 12.02.08, 13:40
                                    A gdzież bym śmiała coś niedobrego o Słońcu gadać...Toż to słońce
                                    to światło , to nadzieja i nie od dziś wiadomo ,ze koniecznym do
                                    życia jest a przecież skąd te nadmierne depresje i kiepskie
                                    samopoczucie u ludzi póżną jesienią i szarugą - ano z braku swiatła
                                    przecież najczęściej..
                                    A skąd zaś najwięcej miłości i zakochanych wiosną się bierze - ano
                                    wlasnie często za sprawą tego Słońca przecież - które po długiej i
                                    trudnej zimie oświetla Nam życie na nowo....i dodaje siły wciąż i
                                    wciąż...:))))
                                    gosia

                                    ale...ale.. wcale to nie zmienia faktu ,ze ten Księżyc , mimo
                                    wszystko bardziej mi sprzyja ... i takiej romantyczności i
                                    tajemniczości..no taki fajny swój urok ma...:)
                                    g
                                    • domine.quidam Re: Kuszenie? Kuszenie! Księżycowe kuszenie... 12.02.08, 22:56
                                      Bo to jest piękne: mamy i Słońce, i Księżyc, i gwiazdy:)

                                      Czasem jeszcze mamy spadające gwiazdy, ale tu lepiej bądźmy
                                      ostrożni, bo jak spadnie coś zbyt dużego, to... ho ho ho, lepiej nie
                                      mówić.
                                      Po cichu powiem, że Nostradamus przewiduje, iż ujrzymy groźnego
                                      sąsiada Księżyca! Uff, może jednak nie?
                                      • gosia.43 Re: Kuszenie? Kuszenie! Księżycowe kuszenie... 14.02.08, 07:16
                                        Spadające gwiady , gwiazdki i gwiazdeczki są super...byle zdążyć
                                        marzenie pomysleć...:)
                                        A już w walentynki - to....w ogóle...:)
                                        gosia
    • domine.quidam Spadające gwiazdy i wschodzące Gwiazdy...a nawet 18.02.08, 11:45
      Spadające gwiazdy i wschodzące Gwiazdy...a nawet satelita szpiegowski
      Z gwiazdami to jednak rzeczywiście bardzo różnie bywa.
      Astrolodzy mówią, że na los ludzi wpływają; ale to przecież raczej
      planety naszego układu niźli gwiazdy.
      Zbieracze meteorytów cieszą się, że coś ciekawego znaleźli,
      trafiając na gwiazdę spadającą.
      Tabloidy mają co opisywać, TeleWizornia ma kogo pokazywać, gdy
      Gwiazda wschodzi, i na czym żerować, gdy zachodzi.
      Tymczasem czekamy na spadającego satelitę szpiegowskiego – nieładnie
      tak szpiegować, nieładnie, a masz za to, a rakietą po tobie
      przejedziemy!
      • wampir36 Re: Spadające gwiazdy i wschodzące Gwiazdy...a na 18.02.08, 16:13
        Rakietą po mnie? Ale za co... Ale dlaczego?
        :-)))
        • domine.quidam Re: Spadające gwiazdy i wschodzące Gwiazdy...a na 18.02.08, 18:53
          A może masz Złe Geny, a może nie masz szczęścia, a może urodziłeś
          się w niewłaściwej rodzinie, może jesteś wrogiem przodującej siły
          świata, może...
          Jeszcze się stawiasz?! Ach Ty!!!
          • gosia.43 Re: Spadające gwiazdy i wschodzące Gwiazdy...a na 18.02.08, 20:09
            Skoro wracają Wampiry - to chyba niedługo pełnia ..Tylko czy to te
            same Wampiry ?...:)
            I co , Panowie - trafią w tego satelitę - szpiega , czy w Nas ?
            A swoją drogą - ciekawe co by zrobili ludzie - gdyby wiedzieli ,że
            to Ich ostatni dzień życia ?...
            No , to chyba świat by na głowie stanął...
            Eeee , lepiej nie mysleć - strach się bać ?.....:)
            gosia
            • domine.quidam Re: Spadające gwiazdy i wschodzące Gwiazdy...a na 18.02.08, 20:20
              Gosiu, sprawa jasna – gdyby to był ostatni dzień życia dla
              wszystkich (lub prawie dla wszystkich) to ludzie, generalnie,
              pozabijaliby się wzajemnie; byłyby i przypadki takie, że ludzie
              oddaliby się rozkoszy cielesnej z kobietami (i wzajemnie), o ile
              ukryliby się przed rozszalałym tłumem.
              Bądźmy pozytywnie nastawieni: Wampir może odegna satelitę od nas a
              Amerykańce strzelą celnie i nie uszkodzą przypadkiem ruskiego
              aerofłota.
              • gosia.43 Re: Spadające gwiazdy i wschodzące Gwiazdy...a na 18.02.08, 20:30
                A dlaczego mieliby się pozabijać - z rozpaczy , czy z nienawiści ,
                czy może z miłości ?
                To już zdecydowanie lepsza ta rozkosz cielesna..:) Tylko nie
                rozumiem jak to "ludzie z kobietami" ? ....Chyba ,że masz na
                myśli ,ze kobiety są ponad...wszystko ?.... :)
                A może i niektórzy zaczęliby pokutować ?...Kto wie ..
                Z pewnością zrobiłby się bałagan ale najgorzej chyba mieliby Ci -
                co majątki zgromadzili - goniąc za pieniędzmi całe życie - zamiast
                żyć....:)
                p.s. Domine - zauważ , że Ten Wampir ma inne liczby niż
                Tamten...podróba , czy kolejny szpieg..?......:)
                gosia
                • domine.quidam Re: Spadające gwiazdy i wschodzące Gwiazdy...a na 19.02.08, 14:37
                  Do wampirów podchodzę z rezerwą, jak do lwa na przykład; tym
                  bardziej, że rezerwowego życia nie mam jako ja, o ile wiem, a co
                  najwyżej jako ktoś inny już.
                  Niemniej widzę, że Wampir jakby się przepołowił – zamiast 72 jest
                  36; czy to związane z fazami Luny? Może się podzielił na dwa wampiry
                  jak bakteria? A może odmłodniał, bo One to potrafią po napiciu się
                  krwi młodej dziewicy, zwłaszcza koloru włosów blond, bo krew
                  niewątpliwie czerwona lub błękitna?
                  W tym wątku już spotkaliśmy też „fajnego wampira” – coś tu musi być
                  na rzeczy!
                  Jakże przy tym stabilna wydaje się być gosia.43, i wciąż 43!!!

                  Już mnie nie strasz katastrofami ostatecznymi, jako że 2012 coraz
                  bliżej, proszę, bom strachliwy. Majątku na szczęście me nie
                  zgromadziłem, ale nadzieja we mnie drzemie, że zgromadzę. A wtedy
                  zostawię go w postaci miejsca pięknego, estetycznego,
                  uporządkowanego i cieszyć się będę, że kawałek ładnej Ziemi
                  zostawiam!
                  Tfu, tylko na co – na zniszczenie mej pięknej roboty i ukrycie pod
                  warstwą wody, piachu, pyłu, lawy czy innego paskudztwa?! O, nie!
                  Jakże brak sensu w materializmie dnia codziennego i jakże tego sensu
                  w nim pełno, gdy spojrzymy na buźki głodnych dzieci! Wiesz, ciężko
                  żyć bez pieniędzy, a żyć, aby je gromadzić – i tak spotkamy Koniec.
                  Koniec.
                  Jak Steve Fosset – ten zrobił pieniądze, świat poznał, życie poznał.
                  Zaginął.

                  Tymczasem widzę, że w mediach nadzieja, iż satelita spadnie jednak
                  na Polskę – będzie o czym mówić i pisać, jeśli przeżyjemy,
                  hurrrrrra!

                  Kobiety są ponad, poza tym są gorące i miłe w dotyku!
                  :)))))
                  • gosia.43 Re: Spadające gwiazdy i wschodzące Gwiazdy...a na 20.02.08, 15:48
                    Wiesz , jeżeli to jest "Nasz Wampir" - to w porządku - może chciał
                    coś zmienic , ale jak Go znam - to z pewnością wróci.. A jeśli to
                    ktoś inny - no to nic na to nie poradzę.
                    Właściwie nie ma się co aż tak dziwić , w końcu wątek księżycowy
                    jest - to i różne Wampiry i wampiry przyciąga.....

                    Ja nie wiem czy ja taka bardzo stabilna jestem , ale fakt - że już
                    do tej 43 się trochę przyzwyczaiłam a pewnie inni też.. Jak mi się
                    kiedyś zachce zmienić - to pewnie będę próbowac...:)

                    Nie ma sie co bać i obawiać , jeżeli mają jakies katastrofy
                    przyjść - to nadejdą , ale zupełnie nie ma potrzeby martwić się tym
                    na zapas...
                    Myślę sobie tak , ze wszystko będzie dobrze i pożyjemy jeszcze
                    sporo..no przynajmniej mnie zupełnie nie spieszno gdzieś tam w
                    zaświaty...zupełnie..Tyle jeszcze mam Tu do zrobienia...Tyle
                    jeszcze...
                    Ktoś kiedyś tak mądrze powiedział ,że dobrze byłoby przeżyć każdy
                    dzień tak - jakby to miał być nasz najpiękniejszy dzień w życiu..
                    Ładnie powiedziane - ale dość trudne w wykonaniu...

                    Pieniądze są ważne - w końcu jakoś trzeba życ i zaspakajać swoje
                    zwykłe ludzkie bytowanie - ale jest coś o wiele ważniejszego - to
                    chyba wartość ludzkiego wnętrza ..Bogactwo , które nosimy w
                    sobie...majątek , który gromadzimy i który rośnie w naszych
                    sercach , w naszej duszy , w naszym umyśle...w nas samych...
                    To jest coś - czego nie da się zmierzyc , zważyć ..to jest coś
                    najcenniejszego co mamy w życiu - nasze człowieczeństwo , naszą
                    dobroć , nasze pasje , nasze zdolności - i to jak to wszystko
                    potrafimy wykorzystać , co dajemy z siebie....jak żyjemy..
                    To jest cały nasz majątek , nasz dorobek , to jest coś co jesteśmy
                    winni życiu i ludziom , pewnie i samym sobie ..
                    Bez tego bogactwa - człowiek umiera....albo żyje jak
                    automat...pewnie to mało popularna myśl na dzisiejszy pędzący świat
                    ale ja mam takie wyobrażenie ..i pewnie zdania nie zmienię , nawet
                    gdyby ktoś bardzo się starał mnie przekonać....:)
                    gosia

                    A czy Ty wiesz , Domine , że nadciąga pełnia ? To już jutro zdaje
                    się....:)
                    g
                    • domine.quidam A podobno gdzieniegdzie zaćmienie może być Luny 20.02.08, 23:05
                      A podobno gdzieniegdzie zaćmienie może być Księżyca, o ile chmurki
                      nie przesłonią, dziś w nocy...
                      • kakadu_1 Re: A podobno gdzieniegdzie zaćmienie może być Lu 20.02.08, 23:48
                        Dzisiejszej nocy jest zaćmienie księżyca. Dla zainteresowanych link
                        wiadomosci.onet.pl/1696330,16,1,1,,item.html
                        • gosia.43 Re: A podobno gdzieniegdzie zaćmienie może być Lu 21.02.08, 07:59
                          I co ? Było to zaćmienie widać ? - Ja wszystko przespałam - ale
                          dziś moze uda mi się pełnię zobaczyć...:)
                          gosia
                          • domine.quidam Re: A podobno gdzieniegdzie zaćmienie może być Lu 21.02.08, 11:06
                            Też przespałem zaćmienie, chocia Lunę o północy w pełni widziałem, a
                            wokół niej jakby zgrupowanie wampirów ili czegoś podobnego. A
                            tymczasem amerykańce-skubańce zestrzelili satelitę słynnego już i
                            teraz czekam z niepokojem, czy nie spadnie co z niego na mój łebek.
                            • gosia.43 Przecież pełnia dopiero nadciąga....:) 21.02.08, 11:20
                              To jakim cudem żeś ją w nocy widział - Domine , chyba , że Ci się
                              śniła , bo sny bywają nieobliczalne i czasami przechodzą nawet
                              Nasze wyobrażenia...i samych Nas...:)
                              Osobiście zdecydowanie wolę śnić coś dobrego , koszmary mnie
                              męczą...i zlewam sie potem zimnym..
                              Wierzysz w sny - Domine ?
                              gosia

                              Się tak nie zamartwiaj tymi "odpadkami" po zestrzeleniu - bo one
                              jeszcze ze czterdzieści dni podobno mogą spadać..Mogą ale nie muszą -
                              nie ma się więc co trwożyć - ale gdybyś miał jakieś obawy i lęki -
                              to pisz - będę Cię na duchu podtrzymywać...:)
                              g
                              • domine.quidam Re: Przecież pełnia dopiero nadciąga....:) 21.02.08, 12:03
                                Ej, Gosia, Ty mnie nie podbieraj... toż oczy me widziały Lunę
                                srebrną i okrągłą wysoko na niebie, a wokół niej poblask złocisty! A
                                ponieważ przestałem gorączkować, sądzę, iż majaki senne to nie były.
                                W sny wierzę jako że je miewam. Dla uspokojenia Twej delikatnej i
                                romantycznej wrażliwości, mocno stąpającej po matce naszej - Ziemi,
                                dodam: Tyś mi się nie śniła jeszcze:)))
                                • gosia.43 Re: Przecież pełnia dopiero nadciąga....:) 21.02.08, 12:22
                                  No to rzecz jest dziwna - bo ja patrzę na swój kalendarz i nawet
                                  kartkę zerwałam , choć dnia jeszcze sporo i ..czytam 21 luty 2008
                                  rok ; dzień 52 ; tydzień 8 ; narysowany pełny księżyc i pisze :
                                  wsch.17.36 , zach.6.44.. I co ? Albo mój kalendarz kłamie ...albo ta
                                  gorączka nie minęła....:)
                                  Nie sniłam się jeszcze ?....No , popatrz - a tyle już się
                                  staram......:) a tak serio - podobno , nie zawsze jest tak ,że
                                  konkretna osoba się śni - ale związane z nią sytuacje , czy jakieś
                                  inne "mary" nocne.. Są sny przeróżne - ja sama nie wiem - czy
                                  wierzę w sny ; kiedyś ale dawno temu , nawet sie tym trochę
                                  interesowałam - ale mi przeszło..
                                  Teraz myślę sobie tak - sny należy tak tłumaczyc - aby były one z
                                  korzyścią dla Nas - i nawet , jak śniło sie coś niedobrego - to
                                  niechże będzie na opak...a jak dobrego - to pewnie Nas to
                                  spotka..tak jest i łatwiej i mądrzej . A najlepiej wstawac rano
                                  wypoczętym , zregenerowanym i....uśmiechniętym na kolejny dzień...:)
                                  gosia

                                  Domine , a widziałes kiedyś wrażliwość niedelikatną i
                                  nieromantyczną ?..Tak tylko pytam , bo ja chyba nie...:)
                                  g
                                  • domine.quidam Re: Przecież pełnia dopiero nadciąga....:) 21.02.08, 12:56
                                    Och Ty!
                                    Jeden to był kiedyś taki wrażliwy, że mi strzelił w gębę z tej
                                    wrażliwości, chociam nie zawinił niczem innem, jako tem, żem w
                                    pobliżu był!

                                    Na kalendar nie patrzę. Patrze na Księżyc. U mnie Luna okrągła, ale
                                    jeszcze dziś się jej przyjrzę uważniej. Być może pełnia trwa u mnie
                                    pełniej niźli u Ci:)))
                                    • gosia.43 Re: Przecież pełnia dopiero nadciąga....:) 21.02.08, 13:05
                                      Nie wyżywaj sie na mnie ! Widocznie źle pełnię znosisz....
                                      Jak się uspokoisz to wróć , a jak nie wrócisz , to żałuj...:))))
                                      gosia
                                      • domine.quidam Re: Przecież pełnia dopiero nadciąga....:) 21.02.08, 13:10
                                        Ja się wyżywam?!!!
                                        No nie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                        Nie zdzierżę...
                                        Idę precz:(
                                        Obiad robić.
                                        • gosia.43 Re: Przecież pełnia dopiero nadciąga....:) 21.02.08, 13:17
                                          Idę precz !!!
                                          do mamusi... od...
                                          do tatusia...od...

                                          A co na obiad dobrego ?! - tylko z ciekawości pytam...:)
                                          gosia

                                          ja nie wiem skąd Ty piszesz ale ta pełnia - serio , no w
                                          Krakowie jej nie było...:)
                                          g
                                          • domine.quidam Re: Przecież pełnia dopiero nadciąga....:) 21.02.08, 19:30
                                            A w TV była! Okrągła ona, brzuchata, pełniutka. Ale potem ją
                                            zaćmiło, z jasno mlecznej stała się lekko pomarańczowa. I była
                                            atrakcją nawet (a może głównie) tam, gdzie cieplej. Bo gdy przestała
                                            być jaka była, to potem znów była jaka była przedtem:)

                                            Jajo sadzone na sztywno z ziemniaczkiem rozbitym na półmiękko z
                                            mleczkiem skwaszonym na zsiadłe. Sama pyszność, mniammmmm
                                            mniammmmmmmmmm mmmmmmmmmm
                                            • gosia.43 Re: Przecież pełnia dopiero nadciąga....:) 21.02.08, 20:03
                                              Aaaa , w telewizorni widziałeś - no to zmienia postać rzeczy... Ja
                                              telewizję mało oglądam ..ale kiedys jak byłam małą dziewczynką -
                                              to lubiłam bajki - chyba były wtedy dobranocki , najbardziej
                                              lubiłam "Bolka i Lolka " i jeszcze "Koziołka Matołka"...serio..:)
                                              gosia

                                              No , widzisz - nawet gotować potrafisz , wcale źle nie jest - co
                                              prawda mnie się wydaje , że jajka sadzone to raczej nie na sztywno
                                              ale...są różne szkoły...lubię za to zsiadłe mleko - kiedyś tam ,
                                              kiedyś babcia pyszne robiła - takie prawdziwe , kroić trzeba
                                              było ...palce lizać...mniam....:)
                                              g
                                              • domine.quidam Znów północ była. 22.02.08, 11:47
                                                Znów północ była.
                                                Przez okno wyjrzałem.
                                                Niebo jasne.
                                                Luna w pełni.

                                                Lunatyczny wpływ.
                                                Sen poszarpany.
                                                Wyjrzałem o czwartej.
                                                Chmury.
                                                • gosia.43 Re: Znów północ była. 22.02.08, 15:36
                                                  Aaaa widzisz , toś nie pospał dziś za długo.. Tak ta pełnia działa
                                                  na niektórych...:)
                                                  gosia
                                                  • domine.quidam Pełny wpływ pełni 22.02.08, 22:17
                                                    Pełny wpływ pełni
                                                    na ludzką psychikę i fizyczność jeszcze nie jest zbadany, atoli kto
                                                    wie, co kiedyś będzie?
                                                    Pełnia niektóre kobiety, nawet nick-kobiety, pobudza na ten przykład
                                                    do aktywności werbalnej na niwie politycznej; zaczynają psioczyć na
                                                    psioczących, nawet pisioczyć, niczym pod wpływem Marsa!
                                                    Mars – oto zagadka! Czerwony jak Sowiecki Sojuz, pełen koryt
                                                    rzecznych, poburzonych piramid, monumentalnych rzeźb (niekoniecznie
                                                    terenu), idealne miejsce wypadu na Ziemię. Nie dorównuje, co prawda,
                                                    pod tym względem Lunie, bo Ona, ze swoją ciemną stroną, jakże
                                                    wspaniale warunki stwarza do ukrywania się przed ciekawskim okiem
                                                    Ziemianek.
                                                    Dark Side of the Moon – jakże piękna i niezapomniana płyta Pink
                                                    Floydów! Ileż w niej emocji i atmosfery pozbawionego atmosfery
                                                    Księżyca!
                                                    A ja znów wyjrzę o północy – i co ujrzę tym razem?
                                                  • gosia.43 jest rzeczywiscie - pełnia !!!! 23.02.08, 01:24
                                                    patrzę za okno - i luna uśmiecha sie w całej swojej
                                                    okrągłości...taka pyzata...fajna jest..:)
                                                    Muzyka jak najbardziej i ta też - ponoć nawet łagodzi obyczaje...:)
                                                    Na niwie politycznej pobudza ..hmm , no może powiedzmy w ogole
                                                    pobudza - ale czy to oznacza , że rozdrażnia ?...
                                                    No , ja nie bardzo mogę obojętnie przejść nad tymi pisowcami ,
                                                    coś we mnie gra...choć pewnie wolałabym , żeby rzeczywiście było
                                                    i "prawie " i " sprawiedliwie " - paradoks nazwy...ale to tylko
                                                    moje pobożne życzenia....:)
                                                    Zapewniam Cie jednak ,że nie tylko nad polityką przechodzę
                                                    nieobojętnie....:)
                                                    gosia
                                                    ależ ten książyc dziś piękny...no cudo...:) pewnie dlatego znowu
                                                    spać nie mogę...a może nie tylko dlatego...:)
                                                    g
                                                  • domine.quidam Dziś, Gosiu:))), życie jest polityką, tak odbieram 23.02.08, 23:14
                                                    Dziś, Gosiu:))), życie jest polityką, tak odbieram rzeczywistość.

                                                    Z tą rzeczywistością jednak mam problem; czasem zdaje mi się, że
                                                    jestem jedynie graczem w grze o nazwie „Życie XX/XXI wiek” i ktoś
                                                    tam gdzieś intensywnie steruje dżojstikiem lub z klawiatury, abym
                                                    poruszył się w określonym kierunku, a ktoś, cały ogrom innych
                                                    operatorów, siedząc przy swoich klawiaturach steruje innymi
                                                    zawodnikami w tej grze.
                                                  • gosia.43 Życie , życie jest jedną , wielką zagadką.....:)) 24.02.08, 07:42
                                                    Zauważ ,że często jest tak ,że jak Nam jest dobrze , jak mamy
                                                    dobry okres w życiu - jak się udaje , to w zasadzie mało rozmyślamy
                                                    dlaczego tak jest ..najczęściej przypisujemy to sobie , że My
                                                    potrafimy , że Nas na to stać , że tak właśnie ma być...płyniemy i
                                                    dobrze Nam z tym...
                                                    Kiedy przychodzą dni gorsze , kiedy potknie Nam się noga , kiedy
                                                    następuje kryzys - wówczas najczęściej zadajemy pytanie - dlaczego ,
                                                    dlaczego Nas to spotkało , chwila refleksji doprowadza Nas
                                                    niejednkrotnie do stwierdzenia - że widocznie nastąpiło jakieś
                                                    fatum , jakas seria mało ciekawych zdarzeń , jakiś ciężki los spadł
                                                    na Nas ... ale gdzieś tam obarczamy za to innych ludzi...i tak
                                                    urządzony świat...
                                                    I w jednym , i w drugim przypadku nie do końca mamy rację.. To nie
                                                    jest tak ,że Nam się tylko należy wszystko co najlepsze ani też
                                                    wszystko - co najgorsze...

                                                    Jesteśmy gdzieś tam oczkiem w jakimś łańcuchu , ogniwie ,
                                                    wypełniamy jakąś cząstkę wszechświata..Spotykamy jakichś ludzi ,
                                                    którzy nie pozostają bez wpływu na Nas i My też na tych ludzi jakiś
                                                    wpływ mamy.. Im więcej kontaktów , więcej zażyłosci , im bardziej
                                                    kogoś znamy - ten wpływ jest większy.. W takim znaczeniu możemy
                                                    mówić o manipulacji..Przecież nie jesteśmy odosobnieni w
                                                    świecie..Każde z Nas gdzieś tam żyje , w jakiejś rodzinie , w
                                                    jakimś środowisku , wśród ludzi..
                                                    A jednak wydaje mi się ,że największy wpływ na to - jak to Nasze
                                                    życie wyglada , czy jesteśmy manipulowani , czy My manipulujemy i
                                                    na ile...to właściwie zależy od Nas...

                                                    Pomimo układów i układzików : politycznych , społecznych ,
                                                    rodzinnych , pomimo pewnych istniejących schematów , w które
                                                    jesteśmy wkomponowani i z którymi komponujemy - zawsze jeszcze jest
                                                    tak - że jesteśmy wolnymi ludźmi , zawsze mamy wybór...i wpływ na
                                                    to - kogo na swojej drodze spotykamy i z kim dłużej przystaniemy ,
                                                    a kogo tylko miniemy...zawsze mamy ten wybór...:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Życie , życie jest jedną , wielką grą... 24.02.08, 18:30
                                                    Na dziś i na teraz jest to wpływ mniej więcej 1: 6 000 000 000.
                                                    I tak pod warunkiem, że za tym, czy przejdziemy obok kogoś
                                                    obojętnie, czy damy mu w czapę, nie stoi ten, kto dżojstik trzyma w
                                                    łapie.
                                                    I jeśli powiemy, że dużo zrobiliśmy dla samych siebie, to też
                                                    pytanie, czy ktoś nami pięknie nie pokierował, np. tak jak my
                                                    pokierowaliśmy tak pięknie jakimś piłkarzem w grze FIFA 2008, że aż
                                                    zdobył gola!
                                                  • gosia.43 Re: Życie , życie jest jedną , wielką grą... 24.02.08, 23:30
                                                    Domine...ja na tych wszystkich piłkarzach się nie bardzo znam....i
                                                    co niby mam napisać.....:)

                                                    Życie jest piękne...no dobra...tak sobie napisałam...:)
                                                    gosia

                                                    ale za to dogrywki i karne lubie oglądać - tego juz tata mnie
                                                    kiedys nauczył....serio...
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: Życie , życie jest jedną , wielką grą... 24.02.08, 23:48
                                                    Ach, drzemie w Tobie potrzeba ryzyka, skrajnych emocji, hazardu...
                                                    stąd te dogrywki i karne.

                                                    A taka podróż na Księżyc z lekko dziwnymi Kosmitami, nie
                                                    zechciałabyś?
                                                  • gosia.43 Re: Życie , życie jest jedną , wielką grą... 25.02.08, 09:14
                                                    zechciałabym...zechciała - pojechałabym sobie albo poleciala
                                                    daleko , daleko....daleko..:)
                                                    gosia

                                                    Wampir ..no nie wiem - nawet w pełnie nie zagladnąl , ale widze
                                                    tez , ze nigdzie Go nie ma...to pewnie poza netem jest...pozostaje
                                                    tylko czekanie...:)))
                                                    g
                                                  • gosia.43 Re: Życie , życie jest jedną , wielką grą... 26.02.08, 19:48
                                                    To co , Domine - do tej podróży księżycowej się przygotowujesz ,
                                                    czy Wampira szukasz ?
                                                    :)
                                                    gosia

                                                    a dziś - tyle gwiazd nad Krakowem i tak wiosennie jakoś się
                                                    zrobiło ..i pogodnie..:)
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: Życie , życie jest jedną , wielką grą... 26.02.08, 21:06
                                                    E tam, co ja Twardowski? Zresztą dość tego, że Kosmici porywali mnie
                                                    niejednokrotnie (na szczęście odstawiali z powrotem).
                                                    Co do wampirów, to, jak wiesz, ja od nich z daleka, albowiem jestem
                                                    bojaźliwy:)
                                                    Gwiazdy wszakże mnie pociągają jak i Księżyc – zwłaszcza latem
                                                    mógłbym noc całą spędzić niejedną gapiąc się w Niebo; nawet gołe
                                                    baby byłyby dla mnie mniejszą atrakcją:))))
                                                  • gosia.43 Re: Życie , życie jest jedną , wielką grą... 26.02.08, 21:27
                                                    Aaaa .... toś Ty bardziej astronom niż romantyk ..:)
                                                    Nie dziwi obecność w tym wątku w takim razie ...zupełnie nie
                                                    dziwi..nic a nic nie dziwi...
                                                    gosia

                                                    to nie wiesz ?????!!!! , bardziej podobno oko cieszą kobiety tak
                                                    nie do końca rozebrane ..
                                                    :))))
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: Życie , życie jest jedną , wielką grą... 26.02.08, 22:17
                                                    No ba! Pewnie, że lepiej rozbierać samemu niż dostać rozebraną:)))
                                                    A co, astronom nie może być romantykiem? Ja powiedziałbym, że
                                                    astronom musi być romantykiem!
                                                    Szkoda, że ze mnie mierny astronom, nawet teleskopu nie mam...
                                                  • domine.quidam Re: Życie , życie jest jedną , wielką grą... 24.02.08, 23:49
                                                    A Wampira czyżby coś rozszarpało?
    • domine.quidam W nowiu Księżyc znika nam z oczu, choć 28.02.08, 21:57
      W nowiu Księżyc znika nam z oczu, choć przecież wiemy, że dalej
      istnieje. Co w tym czasie robi – jedynie się domyślamy.
      A ludzie jak ta Luna....
      • gosia.43 Re: W nowiu Księżyc znika nam z oczu, choć 03.03.08, 20:24
        Domine...jest czas milczenia..i czas rozmowy . Co jest lepsze ?....a
        co korzystniejsze ? ...
        :)
        gosia
    • domine.quidam Gwiazda wątku w nowiu a jam zrozpaczon:((( 03.03.08, 17:18
      Czyżby zaświeciła na innym firmamencie?
      • wampir-wampir Re: Gwiazda wątku w nowiu a jam zrozpaczon:((( 03.03.08, 19:01
        A skąd ta rozpacz, Domine...? Witam ponownie pod nowym - nomen omen -
        szyldem. Naturalnie, jeśli pozwolicie...
        • domine.quidam Re: Gwiazda wątku w nowiu a jam zrozpaczon:((( 03.03.08, 19:17
          Bom życzenia nie zdążył zapowiedzieć... a teraz musztarda po
          obiedzie!

          Ale po czym tu poznać, że wampir to Wampir? Raz 36, raz 72, a teraz
          raz-po-raz, hehehe.
          • wampir-wampir Re: Gwiazda wątku w nowiu a jam zrozpaczon:((( 03.03.08, 19:21
            Oj, przepraszam, trochę mi się poprzekręcało na Forum i wogle... ;-))
            To ja, naprawdę :-))))
            • gosia.43 Jestem po dniach kilku....wrócilam do Was.... 03.03.08, 20:29
              jakże bym nogła nie wrócic.....:)
              gosia

              Wampir : dwa pytania na weryfikację Twojej prawdziwości..:)
              1. Gdzie spędzałeś urlop w październiku ?
              2.Dlaczego byłes zmuszony po raz pierwszy ( zanim chciałes ) zmienic
              nick ?
              g

              p.s. krótką , być może ..ale dobrą mam pamięć...:)

              -
              • wampir-wampir Re: Jestem po dniach kilku....wrócilam do Was.... 03.03.08, 21:25
                1) w Tatrach
                2) z powodu zapędów forumowych dzieciaka
                3) gratuluję pamięci
                ;-)))))))))))))))))

                • wampir-wampir Re: Jestem po dniach kilku....wrócilam do Was.... 03.03.08, 21:27
                  4) miło Cię znów spotkać, Gosiu :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                  • nefnef Re: Jestem po dniach kilku....wrócilam do Was.... 03.03.08, 21:38
                    To co? Weryfikację przeszedłeś pozytywnie?
                    Swoją drogą to z Gosi niezły weryfikator, czyżby miała wbudowany
                    wariograf?
                    Ale od razu jaśniej po tej Emmie:)))
                    • wampir-wampir Re: Jestem po dniach kilku....wrócilam do Was.... 03.03.08, 21:47
                      Po Emmie? Nie ogarniam całego watku. Jutro przeczytam dokładniej.
                    • gosia.43 Re: Jestem po dniach kilku....wrócilam do Was.... 03.03.08, 21:49
                      Nie...nie ..nie...
                      ale przede mną nic się nie ukryje , kto mnie zna ten wie...ani
                      złego , ani dobrego... - niektórzy powiadają , że mam ósmy
                      zmysł.....czasami nie jest mi z tym lekko ..serio..bo wolalabym
                      sobie coś albo kogoś wymarzyc...a tu.....niestety.. okazuje
                      sie ..znowu samo życie....:)

                      no...dobrze ,że już przewiało....nieznośny ten orkan
                      był...nieznośny...
                      gosia

                      Wampir ! - teraz wiem ,ze Ty to Ty ....dobrze ,że
                      wróciłeś....sorry...ale tyle podróbek ostatnio - niekoniecznie w tym
                      wątku się pojawiło...wiem , jestem okropna...ale też wiem ,że Ty
                      akurat wybaczysz...:))))))
                      g
                      • wampir-wampir Re: Jestem po dniach kilku....wrócilam do Was.... 04.03.08, 07:58
                        Wielkodusznie wybaczam. No, to także moja wina - powinienem od razu
                        wytłumaczyć. Miłego dnia :)))
                        • trooly Re: Jestem po dniach kilku....wrócilam do Was.... 04.03.08, 08:12
                          Bolesław Leśmian,
                          -Wracam, wracam po długiej rozłące-


                          Wracam, wracam po długiej rozłące -
                          Dłonie twoje, niecierpliwe, lgnące.

                          Wszystko - dawne, a niby na nowo -
                          Drogi oddech-znajomy ruch"" głową...

                          Znów prowadzisz przez wszystkie pokoje,
                          I idziemy, idziemy oboje...

                          Nowej sukni nie postrzegłem wcale -
                          Śmiech Twój dzwoni, że patrzę niedbale.

                          Pokazujesz dłonią niespodzianie
                          Nowe w kwiaty obicia na ścianie

                          I list do mnie zaczęty na stole -
                          "Pełen żalu...Niech leży...Tak wolę".

                          Okno nagle otwierasz w głąb nieba -
                          Niepotrzebnie, a właśnie tak trzeba.

                          Dłoń ma tulisz do serca, więc słyszę,
                          Jak uderza,- choć w ustach masz ciszę...

                          I w tej ciszy, w straszliwym milczeniu
                          Skroń mi, płacząc, składasz na ramieniu.
                          • gosia.43 Re: Jestem po dniach kilku....wrócilam do Was.... 04.03.08, 08:29
                            Po takim dobrym pozdrowieniu dnia i dawce poezji przed śniadaniem -
                            czyźby cokolwiek niedobrego mogło się dziś wydarzyć ???!!!
                            Ależ absolutnie ! Dziś będzie dobry dzień !

                            Cieszę się ,że powracaliście i też Wam życzę - niechby się
                            wszystko tak układało jak chcecie , po Waszej myśli..:)
                            gosia

                            Domine ..Tobie też :)
                            i opowiedz Nam o Emmie - bo ładnie o tych zjawiskach opowiadasz...

                            g
                            • domine.quidam Ach, upojon żem jest tą szczęśliwością wątkową 04.03.08, 11:06
                              Ach, upojon żem jest tą szczęśliwością wątkową, przedwiosenną,
                              ach:)))))

                              Leopold Staff

                              UPOJENIE

                              Wśród kwiatów, jak wśród dobrych i szczęśliwych myśli,
                              Olśniony pól wiosennych złotym widowiskiem,
                              Wyciągam ręce, jakbym chciał objąć uściskiem
                              Ziemię, która się modrym widnokręgiem kryśli.

                              Wonie kwiatów sprzysięgły się najsłodszym spiskiem,
                              By dusza ma upiła się rozkoszniej niśli
                              Lotem ptacy, co w niebie błękitnym zawiśli,
                              Sławiąc radość piosennym zachwytu wytryskiem.

                              Porwała się, porwała dusza ma w niebiosy,
                              Szybuje, krąży wirem, szaleje i śpiewa,
                              Wielbiąc kwiaty, wiatr, miłość, dal, uśmiech, deszcz rosy:

                              Aż osłabła z rozkoszy, spada i omdlewa
                              Wśród kwiatów, kędy leżę w boskim śnie na jawie
                              I szczęśliwy jak plama słoneczna na trawie.
                              • gosia.43 Lirycznie się zrobiło.....:))) 04.03.08, 18:26
                                ale to chyba dość z księżycem komponuje...
                                gosia
                                ano , własnie a ta luna to co , w jakiej fazie znajduje się
                                obecnie , wie kto - może ?.....:)
                                g
                                • wampir-wampir Re: Lirycznie się zrobiło.....:))) 04.03.08, 18:31
                                  W nowiu, Gosiu... i wiatr wieje...
                                  • gosia.43 Re: Lirycznie się zrobiło.....:))) 04.03.08, 18:40
                                    Aha....znowu w nowiu ?? Ależ ten czas leci..:)

                                    Oj wieje , mnie to już zaczyna to wianie lekko się nudzić....:)
                                    gosia
                                    • domine.quidam I estetycznie:) Mądro i pięknie:) 05.03.08, 00:23
                                      Leopold Staff

                                      ESTETYKA

                                      Im wyżej arcydzieło ścigasz tajemnicze,
                                      Widzisz, że kroczysz w wyższe li swej duszy ślady,
                                      Która na olimpijski szczyt wdziera się blady,
                                      By bogi stroić w swoje człowiecze zdobycze.

                                      Im bardziej uszlachetniasz serce, tym oblicze
                                      Sztuki twej bardziej prawe. Nie kuszą-ć bezłady.
                                      Rzetelność gardzi gestem kłamstwa i przesady,
                                      A smak twój w prawdzie jeno znajduje słodycze.

                                      Uczucie powściągliwe przed snu jasnowidem
                                      Jest jeno duszy twojej pięknym, męskim wstydem,
                                      Zwartość dumą, prostota twej siły spokojem.

                                      I oczy twe już zdrady złud się nie ulękną:
                                      Wiesz, że rzecz jest prawdziwa wtedy, gdy jest piękną,
                                      A piękna szukasz w mądrem, dobrem sercu swojem.
                                      • gosia.43 taki nadmiar szczęścia..... 05.03.08, 12:06
                                        ..to chyba niemożliwy jest...:))))
                                        chyba żeby jednak...
                                        gosia
                                        • wampir-wampir Re: taki nadmiar szczęścia..... 05.03.08, 18:16
                                          Zdecydowanie jednak... :)))
                                          • gosia.43 Re: taki nadmiar szczęścia..... 05.03.08, 18:18
                                            w sensie - chyba , żeby ?..:))))
                                            a w końcu czemu nie ..jak szaleć to szaleć....:)
                                            gosia
                                            • wampir-wampir Re: taki nadmiar szczęścia..... 05.03.08, 18:22
                                              Właśnie :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                                              • gosia.43 Re: taki nadmiar szczęścia..... 05.03.08, 18:35
                                                Aaaa - to wszystko tłumaczy...DDDDDDDD
                                                gosia
                                                • wampir-wampir Re: taki nadmiar szczęścia..... 05.03.08, 18:38
                                                  Święta Prawda ;DDDDDDDDDDDDD
                                                  • gosia.43 Re: taki nadmiar szczęścia..... 05.03.08, 18:47
                                                    ...i najprawdziwsza z wszystkich prawd....:DDDDDDDDDDDDDDDDD
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: taki nadmiar szczęścia..... 05.03.08, 19:55
                                                    Nadmiar szczęścia nie istnieje, a przynajmniej ja taką stawiam tezę
                                                    ili hipotezę. Istnieje jednak nadmiar nieszczęść, który sprowadza
                                                    człeka z tego świata na świat tamten, bo ileż można znieść cierpień
                                                    i nieszczęść własnych widząc szczęście cudze?
                                                    Czy cieszycie się szczęściem cudzym? Bo tak to widzę, że im więcej
                                                    szczęśliwych tym mniej nieszczęśliwych być winno, nie licząc psów
                                                    ogrodnika.
                                                  • gosia.43 Szczęścia każdy ma w sobie tyle... 05.03.08, 22:11
                                                    ile mieć potrafi i ile jest w stanie dać innym.....Jest tylko
                                                    tak ,ze nie każdy docenia to szczęście , czy zauwaza..czasami nawet
                                                    nie chce zauważać...
                                                    Nie mogę sie wypowiadać za Wampira - ale u mnie najczęściej jest
                                                    tak ,że cieszę się szczęściem innych tak po prostu ale nie jest to
                                                    uzależnione od mojego jakiegoś "nieszczęścia "... zwyczajnie lubię
                                                    radość i zadowolenie , czy szczęście drugich ..i chyba nie powinno
                                                    być to takie dziwne...
                                                    gosia

                                                    a pies ogrodnika..to bardziej kojarzy mi się z egoizmem ,no..ale ..a
                                                    tak w ogóle Domine - coś Ty tak nagle taki "niedowiarek" się
                                                    zrobił..hę ?...:)
                                                    g
                                                  • joanna2002 Re: pies ogrodnika to nie jest egoizm... 05.03.08, 23:29
                                                    bo egoizm to...dla mnie i tylko dla mnie...a pies ogrodnika ...sam
                                                    nie zje ale drugiemu tez nie da.
                                                  • domine.quidam Re: pies ogrodnika to nie jest egoizm... 05.03.08, 23:38
                                                    Skubany, nie dość że nie zje, to jeszcze pogryzie... a do Luny wyje
                                                    jak głupi jeden...
                                                  • gosia.43 chytry...dwa razy traci....:)) 06.03.08, 07:18
                                                    podobnie jak pies ogrodnika - ani on nic z tego nie ma , ani innych
                                                    nie dopuszcza...:)
                                                    gosia

                                                    dobrego dnia od samego poranka - dziś - słonecznego i lekko
                                                    mroźnego życzę Wszystkim :D
                                                    g
                                                  • wampir-wampir Re: chytry...dwa razy traci....:)) 06.03.08, 07:29
                                                    Podpisuję się obydwoma klawiszami pod tekstem Gosi. Ja też sioę
                                                    cieszę z cudzego szczęścia i lubię radość. I też życzę Wam wszystkim
                                                    miłego dnia. U mnie również rześki, słoneczny poranek. Ahoj :-)))
                                                  • gosia.43 Re: chytry...dwa razy traci....:)) 06.03.08, 07:35
                                                    Jakże się cieszę.., że nie tylko ja taki skowronek jestem....:)
                                                    :D
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: chytry...dwa razy traci....:)) 06.03.08, 07:42
                                                    No rzeczywiście, wstaję ostatnio dość wcześnie i... wcześnie się
                                                    kłade. Dzień dobry raz jeszcze ;-DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                                                  • gosia.43 Re: chytry...dwa razy traci....:)) 06.03.08, 07:46
                                                    ja zaś chodzę późno spać ..i wczesnie wstaję....szkoda mi tego życia
                                                    przespac...:))))
                                                    jest takie piekne , a ja na nie dość zachlanna jestem..:D
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: chytry...dwa razy traci....:)) 06.03.08, 07:49
                                                    No tak, zachłanność na życie. Ale tak jakoś seksem mi zapachniało z
                                                    rana po tym poście, a ja do pracy muszę... buuuuuuuuuuuuuuuu... ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: chytry...dwa razy traci....:)) 06.03.08, 07:56
                                                    rano seks...jest ponoć bardzo zdrowy...i daje siłę na cały dzień ,
                                                    dobra siłę...:)))))
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: chytry...dwa razy traci....:)) 06.03.08, 08:00
                                                    Też tak sądzę... niestety muszę juz pędzić ;-((( Miłego dnia zatem i
                                                    do zobaczenia po południu ;-)))
                                                  • trooly Poranek - pachnąca łąka i bujna pokrzywa 06.03.08, 07:32
                                                    Bolesław Lesmian,
                                                    -Łąka-
                                                    I
                                                    Czy pamiętasz, jak głowę wynurzyłeś z boru,
                                                    Aby nazwać mnie Łąką pewnego wieczoru?
                                                    Zawołana po imieniu
                                                    Raz przejrzałam się w strumieniu -
                                                    I odtąd poznam siebie wśród reszty przestworu.
                                                    Przyszły do mnie motyle, utrudzone lotem,
                                                    Przyszły pszczoły z kadzidłem i mirrą i złotem,
                                                    Przyszła sama Nieskończoność,
                                                    By popatrzeć w mą zieloność -
                                                    Popatrzyła i odejść nie chciała z powrotem...
                                                    Kto całował mak w zbożu - nie zazna niedoli!
                                                    Trawa z ziemi wyrwana pachnie, lecz nie boli...
                                                    Kocham stopy twoje bose,
                                                    Że deptały kruchą rosę,
                                                    Rozróżniając na oślep chabry od kąkoli.
                                                    Niechże sen twój wędrowny zielenią poprzedzę!
                                                    Weź kwiaty w jedną rękę, a w drugą weź miedzę,
                                                    Połóż kwiaty na rozstaju,
                                                    Zwilżyj miedzę w tym ruczaju,
                                                    Co wie o mnie, że trawą brzeg jego nawiedzę.
                                                    Już słońce mimochodem do rowu napływa,
                                                    Skrzy się łopuch kosmaty i bujna pokrzywa -
                                                    Jeno pomyśl, że ci wolno
                                                    Kochać łątkę i mysz polną,
                                                    I przepiórkę, co z głuchym trzepotem się zrywa!
                                                    Idzie miłość po kwiatach - wadzi o twe ciało,
                                                    Zważaj, by ci przed czasem w słońcu nie zemdlało.
                                                    W mojej rosie, w moim znoju
                                                    Pod dostatkiem masz napoju
                                                    Dla wargi, przeciążonej purpurą dojrzałą.
                                                    Cień twej głowy do moich przybłąkał się cieni.
                                                    Wiem, że w oczach nie zdzierżysz tej wszystkiej zieleni,
                                                    A co w oku się nie zmieści,
                                                    To się w duszy rozszeleści!
                                                    Jeszcze dusza ci nieraz żywcem się odmieni.
                                                    Parna ziemia przez kwiaty żar dzienny wydycha,
                                                    Uschły motyl zesztywniał wśród jaskrów kielicha -
                                                    Oczarujmy się nawzajem,
                                                    Zaskoczeni nagłym Majem -
                                                    Maj się chyli ku nocy i miłość nacicha...
                                                    II
                                                    Nie nacicha ta miłość, co nie zna rozłąki !
                                                    Usta moje i piersi spragnione są Łąki!
                                                    Tam mój obłęd i ostoja,
                                                    Gdzie ty szumisz, Łąko moja!
                                                    Jakże pachną rozprute według ściegów pąki!
                                                    Rosą zwilżyj mi rzęsy, skostniałe od skwaru,
                                                    Zgłuchłe uszy orzeźwij falą twego gwaru,
                                                    A ja w kwiatach spodem dłoni
                                                    Nauzbieram różnej woni
                                                    I omyję twarz spiekłą w źródłach twego czaru.
                                                    Nie przeciwiąc się trawom, obnażę się cały,
                                                    Aby mnie tchnienia twoje; jak wierzbę, przewiały,
                                                    A ty paruj tym oparem,
                                                    Co pokłębił się nad jarem,
                                                    Niby przed snem zrzucony twój przyodziew biały.
                                                    Ucałować mi rąbki tego przyodziewu,
                                                    Że pełen twojej woni i twego przewiewu,
                                                    I zawiesić mi go potem
                                                    Na tej brzozie popod płotem
                                                    I zamierać pod brzozą od własnego śpiewu.
                                                    Dzisiaj chatę zamiotłem w jedno oka mgnienie,
                                                    Z czworga kątów różami wypłoszyłem cienie,
                                                    A próg, zdobny pajęczyną,
                                                    Namaściłem suto gliną
                                                    I wodą moje pylne skropiłem przedsienie.
                                                    Jużem sobie nie szczędził radosnych zabiegów,
                                                    Wypiekając chleb z mąki, srebrzystszej od śniegów,
                                                    A tę ławę, tę - dębową
                                                    Przesłoniłem chustą nową,
                                                    Co się cała zieleni, krom czerwonych brzegów.
                                                    Będą czekał na ciebie z dłonią na zasuwie,
                                                    Zasłyszawszy twój szelest, z nóg zdejmę obuwie,
                                                    Wyjdę bosy na spotkanie,
                                                    Śpiewający niespodzianie.
                                                    A śpiewając, pomyślę, że pacierze mówię.
                                                    Wyślij pierwej z nowiną co najlichsze ziele,
                                                    Potem sama się przybliż z kwiatami na czele -
                                                    Pędząc przed się wonne kwiaty,
                                                    Wnijdź do wnętrza mojej chaty,
                                                    Bo chcę tobie sam na sam opowiedzieć wiele.
                                                    III
                                                    Weszłabym do twej chaty, gdy mgły się postronią,
                                                    Lecz nie wiem, czy się zmieszczę wraz z rosą i błonią.
                                                    Pierwej z niebem posąsiaduj,
                                                    Wszystkie cuda poobgaduj,
                                                    Nim napełnisz tę chatę miłością i wonią!
                                                    Jeszczem ja w żadnej chacie dotąd nie bywała,
                                                    Wiem tylko, że przez szyby widnieję - niecała.
                                                    Jakże cała poprzez drogę
                                                    Do twej chaty wbiegnąć mogę?
                                                    Od naporu zieleni runie ściana biała!
                                                    Nie umawiaj się ze mną pod żadnym jaworem,
                                                    Bym ciebie nie dosięgła szumem a przestworem -
                                                    To, co szum wyśpiewa gwarnie,
                                                    Przestwór znajdzie i ogarnie!
                                                    A chata twoja stoi przede mną - otworem...
                                                    Mocniej zioła zapachną w cztery świata strony,
                                                    Gdy zbliżywszy je do ust, spojrzysz w nieboskłony...
                                                    Czy ta sama noc na niebie
                                                    Osłoniła mnie i ciebie,
                                                    Czy dwie noce odmienne, dwie różne zasłony?
                                                    A jeżeli dwie różne o różnym przezroczu,
                                                    Nie pokładźmy ich przeto w rosie - na uboczu,
                                                    Odmiennymi zasłonami
                                                    Powiewajmy nad drzewami,
                                                    Byśmy siebie nawzajem nie stracili z oczu!
                                                    Ja tu - na dnie zieleni, pod powierzchnią rosy,
                                                    A ty tam, kędy dla mnie kończą się niebiosy,
                                                    Czy się kończą, czy nie kończą -
                                                    Śpiewaj zowąd pieśń skowrończą,
                                                    Podzwaniając mi ostrzem rozbłyskanej kosy.
                                                    Kosą grozi twa miłość, co pożera kwiaty,
                                                    Sierpem zgarniasz do duszy mych maków szkarłaty,
                                                    Lecz miłości się nie boję,
                                                    Jeno w zgrozie ci dostoję,
                                                    Bo i Bogu jest słodki powiew mojej szaty!
                                                    Porwijże mnie ku sobie, jeślić starczy mocy!
                                                    Lecz co pocznie beze mnie ten wicher sierocy?
                                                    Chyba wstrzymam dla poznaki
                                                    Popod chatą wszystkie maki,
                                                    Aby mógł mnie, gdy zechce, odnaleźć po nocy.
                                                    IV
                                                    Nie odnajdzie cię wicher, mrokiem ociemniały!
                                                    Rozweselił się błękit, gwiazdy pomłodniały!
                                                    Opętały moją głowę
                                                    Przywidzenia kalinowe,
                                                    Że rozkwitam tej nocy, niby krzew zuchwały.
                                                    A nie było na ziemi tak zmyślnego krzewu,
                                                    Noc się chwieje na strony od jego zachwiewu -
                                                    Wonna liściem i żywicą
                                                    Stańże, duszo, nad krynicą,
                                                    Spójrz, czyś dosyć podobna zielonemu drzewu?
                                                    Przystroimy się wzajem!
                                                    Śpi w tumanie rzeka,
                                                    Śpi kałuża pod płotem, śpi sad i pasieka,
                                                    Baczmyż przez ten wieczór cały,
                                                    By się okna nie pospały
                                                    I drzwi chaty znużonej, co na radość czeka.
                                                    Przyjdzie radość tym szlakiem, który jej się zdarzy -
                                                    Bądźmy zawsze gotowi i zawsze na straży.
                                                    Księżyc utkwi ponad studnią,
                                                    Gwiazdy w mroku się zaludnią
                                                    Snem, co jeszcze daleki, choć się z bliska marzy.
                                                    Za daleka mi byłaś wpośród kwiatów cienia,
                                                    Łąko - zielona Łąko, szumna od istnienia!
                                                    Chcę, byś była taka bliska,
                                                    Jak ta łza, co gardło ściska,
                                                    Kiedy w nim się zapóźni śpiew twego imienia !
                                                    Zapóźniła się miłość, szukająca łona,
                                                    A któż taką spóźnioną na rosach pokona?
                                                    Straszno łodzią w świat popłynąć
                                                    I z miłości nie zaginąć
                                                    W tych falach, gdzie się tężą piersi i ramiona!
                                                    I w północnej ochłodzie dość dla mnie upału!
                                                    Idę, Łąko, ku tobie brzegiem mego szału.
                                                    Ani zbrojny, ani konny,
                                                    Z ramion twoich wyjdę - wonny
                                                    I duchem zroszonemu uśmiechnięty ciału!
                                                    Sama chata rozwarła drzwi oścież ku wiośnie,
                                                    Wnijdźże teraz po ciemku - nagle i zazdrośnie!
                                                    Drzwi klonowe zamknę szczelnie
                                                    I zaśpiewam nieśmiertelnie,
                                                    A potem spojrzę w ciebie na wskroś i bezgłośnie!
                                                    V
                                                    Byłoż owo, nie było? Opowiedz nam, bracie,
                                                    Co się nocy dzisiejszej działo w twojej chacie?
                                                    Widzieliśmy, ludzie prości,
                                                    Niepojętość Zieloności
                                                    Za oknami - na ścianach i na twojej szacie.
                                                    Mówimy śpiewający, bo łatwiej przy śpiewie
                                                    Mówić o tym, co było, a czego się nie wie...
                                                    Psy, poległe nad potokiem,
                                                    Poglądały ludzkim wzrokiem,
                                                    I wzrok ludzki był w gwiazdach i w tym ślepym drzewie.
                                                    A zasię w naszych oczach były gwiezdne znaki,
                                                    I nie mogliśmy poznać, gdzie ludzie, gdzie maki.
                                                    Wszystko wokół było - gwiezdne
                                                    I odlotne i odjezdne,
                                                    Gromadzące się w białe nad ziemią orszaki.
                                                    I zdawało się wszystkim, że coś w niebie woła,
                                                    A zielona się światłość jarzyła dokoła,
                                                    Sny się wzajem pobudziły,
                                                    Ludzkie ciała opuściły
                                                    I pobiegły śnić w kwiaty i w najmniejsze zioła.
                                                    W nagłym pląsie skrzypnęły wszystkie kołowroty,
                                                    Zahuczały te groble, śpiewne od niemoty,
                                                    I w powietrzu było cudno,
                                                    Niby ludno, choć bezludno,
                                                    Jakby w nim się roiło od świąt i tęsknoty.
                                                    A na przeciąg tej nocy za sennym zrządzeniem
                                                    Każdy przezwał się innym wobec gwiazd imieniem,
                                                    Więc gdy świt ozłocił dymy,
                                                    Ujrzeliśmy, że klęczymy,
                                                    Nie wiedząc, jak i kiedy zdjęci zapatrzeniem.
                                                    Powiedz nam, co się stało w tym polu czy w lesie,
                                                    Że się dotąd czujemy, jakoby w bezkresie,
                                                    A wyjednaj nam u kwiatów
                                                    Rozszerzenie ziemskich światów
                                                    Aż po owe oddale, dokąd oczom chce się...
                                                    I objaśnij nam potem słów śpiewną wspomogą,
                                                    Co rozbłysło w twej chacie ponad ciemną drogą?
                                                    Czy ją naszła piękna zmora,
                                                    Wykrzesana z wód jeziora,
                                                    Czy sen owy, co śni się w polu bez nikogo?
                                                    ...
                                                  • gosia.43 Re: Poranek - pachnąca łąka i bujna pokrzywa 06.03.08, 07:45
                                                    ależ fajnie...zapachniało wiosną....i taką lekkością ..:))))
                                                    co za poranek :D
                                                    gosia
                                                  • trooly Re: Poranek - pachnąca łąka i bujna pokrzywa 06.03.08, 07:53
                                                    cd.
                                                    Bolesław Leśmian,
                                                    -W polu-

                                                    VI
                                                    Ani zmora z jeziora, ani sen skrzydlaty,
                                                    Lecz Łąka nawiedziła wnętrze mojej chaty!
                                                    Trwała ze mną na tej ławie,
                                                    Rozmawiając głośno prawie -
                                                    Na ścianach moich - rosa, na podłodze - kwiaty...
                                                    Nie grążyłem ja w niebie ni steru, ni wiosła,
                                                    Lecz mnie radość swym prądem zmiotła i uniosła.
                                                    Wieczność ku nam znikąd zbiegła,
                                                    U stóp naszych, warcząc, legła,
                                                    A pierś moja tej nocy chabrami porosła.
                                                    I było już wiadomo, że pułap sosnowy
                                                    Wonnym deszczem, jak obłok, pokropi nam głowy,
                                                    Bo nie snem się sny płomienią,
                                                    Jeno deszczem i zielenią -
                                                    Duch mi zbłąkał się w ciele, jak wpośród dąbrowy.
                                                    Przeto Bóg, co mnie stworzył, zbladł podziwem zdjęty,
                                                    Żem uszedł jego dłoniom w tych pokus odmęty!
                                                    W kształt mię ludzki rozżałobnił,
                                                    A jam znów się upodobnił
                                                    Kwiatom i wszelkim trawom i źdźbłom gorzkiej mięty.
                                                    Nawołujcie się ludzie, pod jasnym lazurem,
                                                    Chórem w światy spojrzyjcie, zatrwóżcie się chórem!
                                                    Miłość, wichrem rozpędzona,
                                                    Wszystko złamie i pokona,
                                                    Zaś tych, co się sprzeciwią, w śnie skrępuje sznurem!
                                                    A opaszcie świat cały ścisłym korowodem,
                                                    Aby wam się nie wymknął, schwytany niewodem...
                                                    Zapląsajcie, zaśpiewajcie,
                                                    Pieśnią siebie wspomagajcie,
                                                    Toć wejdziemy w świat - próżnią, aby wyjść - ogrodem!
                                                    Niechaj dusza wam będzie błękitami czynna,
                                                    Stoi przed nią otworem ta jasność gościnna,
                                                    Czegokolwiek zażądacie,
                                                    To się zjawi w waszej chacie,
                                                    Bo nastała godzina taka, a nie inna...
                                                    Ludzie - mgły, ludzie - jaskry i ludzie - jabłonie,
                                                    Rozwidnijcie się w słońcu, boć na pewno płonie!
                                                    Dla mnie - rosa, dla mnie - zieleń,
                                                    Dla was - nagłość rozweseleń,
                                                    A kto pieśni wysłuchał - niech mi poda dłonie!
                                                  • domine.quidam Re: Poranek - pachnąca łąka i bujna pokrzywa 06.03.08, 10:46
                                                    Taki piękny dzień, ale ja
                                                    zbudziłem się zaledwie o szóstej dziesięć
                                                    a wstałem dopiero kwadrans przed siódmą
                                                    i seks jeno ze sobą zabrałem
                                                    nie wykorzystawszy go jak inni w sypialni słoneczkiem rozświetlonej
                                                    pół do jedenastej do Internetu zajrzałem
                                                    a tu… radość, chęć życia, wątek wydłużon
                                                    lekkość, pachnidło wiosenne
                                                    virtual-życie towarzyskie w rozkwicie!
                                                    no nie, nie, czemuż
                                                    nie śpiewam, nie gwiżdżę???
                                                  • gosia.43 Re: Poranek - pachnąca łąka i bujna pokrzywa 06.03.08, 12:59
                                                    no..popatrz jaki piekny ten dzień...tyle słońca w całym
                                                    mieście...dlatego nalezy byc czujnym..:) ale i spokojnym ,
                                                    zwyczajnie mieć oczy otwarte szeroko i nadzieję ..duzo
                                                    nadziei..nigdy nie wiadomo co jutro zdarzyć sie moze , jaki bedzie
                                                    dzień i czy nie przyniesie Nam czegoś fajnego...:)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Poranek - pachnąca łąka i bujna pokrzywa 06.03.08, 14:41
                                                    A nie zapominajcie o okularach przeciwsłonecznych, bo jeszcze w tej
                                                    pełni słońca innej pełni nie dojrzycie... ;-)))
                                                  • gosia.43 Re: Poranek - pachnąca łąka i bujna pokrzywa 06.03.08, 18:27
                                                    No tak...Wampir to o pełni księżyca pewnie mysli...ale to nawet nie
                                                    dziwi...:)
                                                    gosia
                                                    a tu takie piękne tematy o życiu szły...takie piękne..:))
                                                    g
                                                  • trooly Re: Poranek - pachnąca łąka i bujna pokrzywa 07.03.08, 09:48
                                                    Cierpliwie słuchajcie:
                                                    pl.youtube.com/watch?v=G52fB_3Bu_Q
                                                  • wampir-wampir Re: Poranek - pachnąca łąka i bujna pokrzywa 07.03.08, 10:47
                                                    Wysłuchałem. Chylę czoła...
                                                  • gosia.43 Re: Poranek - pachnąca łąka i bujna pokrzywa 08.03.08, 23:38
                                                    ..to bardzo ładne...a jakie krajobrazy.........:)))
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir A co z naszym księżycem... 09.03.08, 21:23
                                                    Pogubiłem się i przejadłem, tak że nie chce mi się wychodzić...;-)))
                                                  • gosia.43 Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 07:55
                                                    dzień ładny , słoneczny , pogodny...to i chyba luna będzie niezła..i
                                                    do pełni może się zbliża..?
                                                    gosia

                                                    dobrego dnia Wszystkim...:)
                                                    g
                                                  • wampir-wampir Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 07:56
                                                    Dobrego dnia, Gosiu... a jak się spało... i czy spało aby?
                                                  • gosia.43 Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 08:02
                                                    W zasadzie dużo razy sie budziłam...nie wiem czy coś znowu księżyc
                                                    nie manipuluje...:)
                                                    ale jest ok...:)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 08:05
                                                    No, jeśli ok to najważniejsze... i żeby humor Ci dopisywał w tym
                                                    zapracowanym dniu... :-)))
                                                  • gosia.43 Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 08:10
                                                    dziękuję...i wzajemnie...:)
                                                    a w Krakowie już takie piękne słońce ...:)
                                                    g
                                                  • wampir-wampir Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 08:13
                                                    W Lublinie też już pięknie przygrzewa, ładny dzień przed nami...:-)))
                                                  • trooly Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 08:18
                                                    PO Łodzi słoneczko chodzi. Gorzej ze snami, sklep z mięsem
                                                    odwiedzałem, okropieństwo... Kiepsko będzie z apetytem, oj kiepsko.
                                                    Trzymajcie się zdrowo, na drugie śniadanie polecam maślanego rogala,
                                                    posypanego makiem.
                                                  • wampir-wampir Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 08:21
                                                    A ja zjadłęm właśnie chleb z miodkiem, na ten piękny dzień...:-)))
                                                  • gosia.43 Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 08:21
                                                    ..a to jakaś niestrawność sie zakradła ??? To może kleik ?....:))
                                                    witam Łódz...:)))
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 08:41
                                                    A miałby skleić czy rozkleić?
                                                  • joanna2002 Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 08:41
                                                    wg mojego kalendarza,to pełnia jest od 20-22 marca i zahacza o
                                                    PIERWSZY DZIEŃ WIOSNY!!!!!!!!!!!!!!!Miłego i owocnego /niekoniecznie
                                                    zapracowanego/ dnia dla Wszystkich.A po weekendzie,każdemu może się
                                                    zdarzyć pewna niedyspozycja i rogal maślany,dżemik czy miodzik
                                                    napewno nie zaszkodzą.
                                                  • trooly Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 08:56
                                                    Miodka to ostatnio kasowano, trudno go oceniać. Dużo dobrego zrobił,
                                                    myślałem że to POrządny gość, nadal widzę POzytywy jego
                                                    działalności, o reszcie nie wyPOwaiadam się, nie bedę robił
                                                    detonacji księżycowych, "gościem" jestem. Profesora POzdrawiam,
                                                    nawet kosztem kolejnego POdpadnięcia.

                                                    Kleik z rana, nie nie, tak źle nie jest, choć lubię kaszkę mammę na
                                                    mleku. Sny czasami wymęczą, tak miałem, a dlaczego? Może coś złego
                                                    się szykuje, może POdpadłem i będę przerabiany na kotlety. Mogłem
                                                    siedzieć cicho w bazie księżycowej i POdglądać Kraków ale chłopa
                                                    zawsze POniesie, brony, redliny i zboże...

                                                    Żyjcie radośnie i kłaniajcie się Pani Wiośnie, śliczna jest, ma
                                                    rumiane policzki.
                                                  • wampir-wampir Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 08:58
                                                    Kłąniam się nisko, oby Ta Pani już na dobre i złe z Nami została, z
                                                    takim pięknym jak dziś obliczem...:-)))
                                                  • trooly Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 09:14
                                                    Widziałeś Wampirze jaką ma śliczna szyję, jak różana jest jej cera.
                                                    Pachnąca jest i namiętna, uważaj, uważaj...
                                                  • wampir-wampir Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 09:15
                                                    Oj, mam ochotę...mam...;-))))
                                                  • gosia.43 Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 10:51
                                                    ..i niech się juz Nam nie wraca zima..bo My do tej Wiosny radosnej
                                                    chcemy...i do tych łąk zielonych...:)))))
                                                    gosia
                                                  • trooly Re: A co z naszym księżycem... 10.03.08, 11:08
                                                    O tak, niech obywatelka Zima idzie do stomatologa, zęby ma
                                                    szczerniałe, kikuty takie zaniedbane. Jak w słoneczny dzień zerkam
                                                    [na odchodzącą], to wydaje się, że w dziurawe palto jest odziana, a
                                                    i z tkaniny kiepskawej, derma jakaś, czy co? Człapie, niczym stary
                                                    kapeć pogryziony przez wrednego psa. Żeby choć słowo miłe
                                                    powiedziała, nie, tylko naburmuszona jak ciemna ch...

                                                    Na łące stokrotki, na łące dmuchawce, ważki, motyle. Biedronki,
                                                    bociany, słońce i osa, która śmiga koło nosa... Czekam o Radosna!
    • domine.quidam Ta grawitacja Luny wyprawia dziwne sztuczki z wodą 10.03.08, 18:45
      Ta grawitacja Luny wyprawia dziwne sztuczki z wodą na planecie
      Terra, a ludziki tym nawet zdziwione nie są. A to taki magnes, ta
      Luna, że z tych 360-380 tys. km i o kilka metrów H2O ubędzie w
      pinknej zatoczce!

      Tymczasem fizycy nadal nie potrafią jasno wytłumaczyć, skąd ta
      grawitacja się bierze; za to mówią, że to normalne, iż... zakrzywia
      czasoprzestrzeń!!! Nic dziwnego, że coraz więcej czasoprzestrzennie
      zakrzywionych materialistów...

      Taki tam Ajnstajn czwarty wymiar pokazał, co tchnęło takich inszych
      Pikassuff do tworzenia kubizmu, bo jako żywo, skoro wymiarów wiele
      to spojrzeń tym więcej, czyż nie?

      To wszakże ludziki na Terra pryndzej uwierzom LiDowi (pierwszy
      przykład z brzegu – lewego niby, ale na niby) niż fizykom kwantowym,
      iże wszystko zdarzyć się może, tym bardziej, że wymiarów już nie 4,
      nie nie, ale i z 10 podają!!!

      To jak my w co uwierzyć mamy, skoro 5 zmysłów jeno (u Gosi już 8,
      ale to ewenement na skalę okapi) tych 10 wymiarów objąć w stanie nie
      jest?! A gdzie tu miejsce na ciemną materię, którą ów fizyk sobie
      wykalkulował, bo i matematykę zna... A skoro i ciemna materia
      istnieje, chocia jej nie uwidim, to czymu nie w duchy wierzyć,
      demony i inne byty nie z naszej materii i atomów utkane?!

      To i nie dziwota, że szukając ideałów możemy natrafić na antysiebie
      i doznać niebiańsko rozległej anihilacji, przynajmniej w warstwie
      naszej materii i antymaterii, bo co z owym duchem i innym bytem
      astralnym, to cicho-sza...

      Tu i tam jednak głosy słychać (a głos toć fala dźwiękowa niesiona na
      atomach powietrza), że należy koniecznie skorzystać z okazji i kupić
      najnowszy model toyoty albo plazmy (niekosmicznej), aby doznać
      szczęścia w trzech ogólnie dostępnych wymiarach, no chociażby do
      czasu, aż dostaniemy bilet z wezwaniem do komendy uzupełnień istnień
      niebiańskich!

      Ahoj:)))))
      • wampir-wampir Re: Ta grawitacja Luny wyprawia dziwne sztuczki z 10.03.08, 19:19
        Uffff, zamiast toyoty kupiłem tulipany dla Gosi i Weronki... dobry
        wieczór...;-)))
        • domine.quidam Re: Ta grawitacja Luny 10.03.08, 20:50
          Witajże! Najwyraźniej grawitacja nie zakrzywiła Twego widzenia
          czasoprzestrzeni:) A tuliPanki jak prześlesz Paniom?
          • gosia.43 Re: Ta grawitacja Luny 10.03.08, 21:04
            Domine...to chyba bardzo mądre co napisałeś..ale czy mógłbyś to na
            taki bardziej ludzki język przełożyć...Ja humanistą jestem....
            I dlaczego taki zaszczyt z tymi zmysłami mnie dotknął ???
            :)

            Wampirze - tuli_pany jak najbardziej i brat_ ki też mogą byc..nawet
            niezapom_ inajki..., ze o różach nie wspomnę...:)

            gosia
            • domine.quidam Re: Ta grawitacja Luny 10.03.08, 21:38
              Samaś pisała, że posiadasz, tom uwierzył:)
              • gosia.43 Re: Ta grawitacja Luny 10.03.08, 21:41
                A ja myslałam ,ześ nie tylko uwierzył ale i spostrzegł....
                naiwna..:)
                gosia
                • domine.quidam Re: Ta grawitacja Luny 10.03.08, 23:31
                  Ja u Ciebie spostrzegam 6 zmysł, ale gdy dojrzeje psychicznie to 7,
                  a kto wie czy nie 8, też dojrzę... jakom technohumanista:)
                  • wampir-wampir Re: Ta grawitacja Luny 11.03.08, 06:39
                    Przesyłam tulipany, bratki i konwalie wirtualnie obu Paniom, na
                    dzień dobry...znów piękny dzień sie zapowiada i cieplejszy jeszcze
                    niż wczorajszy...:-)))
                    • gosia.43 Re: Ta grawitacja Luny 11.03.08, 07:18
                      Szczerze mówiąc - czasami wolałabym mniej "widzieć" i "czuć" - ale
                      tylko wtedy , gdy jest kiepsko ; w pozostałych przypadkach jest to
                      dość interesujace - widzieć w ludzkich oczach i czytać miedzy
                      wierszami...:)

                      Bardzo dziękuje za kwiaty - kocham je wszystkie..no , może
                      oprócz "wypasionych" bukietów ale jak sie te "wieńce" rozłoży - to
                      też piekne byc mogą...:)

                      Dobrego dnia Wszystkim..:))
                      gosia
                      • wampir-wampir Re: Ta grawitacja Luny 11.03.08, 07:21
                        Słonecznego dnia, Gosiu - u mnie prześlicznie wschodzi słońce... :DDD
                        • gosia.43 Re: Ta grawitacja Luny 11.03.08, 07:26
                          Dzięki...u mnie też jest pięknie , zupelnie nie chce się przy takiej
                          aurze pracować , zupełnie..:)
                          gosia
                        • trooly Re: Ta grawitacja Luny 11.03.08, 07:27
                          W Łodzi jest pięknie. Wiosna wyskoczyła na taras i wszystkich
                          serdecznie pozdrawia. Miłego.
                          • gosia.43 Re: Ta grawitacja Luny 11.03.08, 07:31
                            Miłego...:)
                            gosia
                            • wampir-wampir Re: Ta grawitacja Luny 11.03.08, 07:35
                              Miłego, Trooly...:-)))
                              • trooly Re: Ta grawitacja Luny 11.03.08, 07:54
                                Wielkie dzięki. Teraz mogę spokojnie pracować, a jeszcze na chwilkę
                                skoczę na księżyc, popatrzę z góry na wiosenne uśmiechy. Faaajnie.
                                • gosia.43 Re: Ta grawitacja Luny 11.03.08, 07:58
                                  Pracujcie dobrze , owoconie i nie zapominajcie o uśmiechu..który
                                  Wam przesyłam..z samego rana:)
                                  gosia
                                  • domine.quidam Re: Ta grawitacja Luny 11.03.08, 10:01
                                    Tak, a na wiosnę, jak to na wiosnę, jaszczurka pożre miłe muszki i
                                    iinne owady, które osierocą swoje dzieci...
                                    Och, życie!
                                    • wampir-wampir Re: Ta grawitacja Luny 11.03.08, 10:09
                                      A co Ty tak smutno, gdy wiosna taka piękna?
                                      • gosia.43 Re: Ta grawitacja Luny 11.03.08, 16:36
                                        Oj , też to zauważyłam , Domine ma jakieś ciężkie dni...ale może Mu
                                        miną....z pewnością tak:)
                                        gosia
                                    • domine.quidam Re: Ta grawitacja Luny 11.03.08, 18:20
                                      No dobra – na wiosnę jaszczurka nażre się muszek i urośnie jej
                                      brzuszek, małe jaszczurki będą a małych muszek nie chcemy,
                                      huuuurrrrrrrrrrrrrrrra!
                                      • gosia.43 Zostaniesz ojcem 11.03.08, 18:53
                                        i się matrwisz...:)
                                        gosia
                                        • wampir-wampir Re: Zostaniesz ojcem 11.03.08, 20:19
                                          OOOOO!!!!!
                                          • domine.quidam Re: Zostaniesz ojcem 11.03.08, 23:31
                                            Gdyby Gosia matką, ach ach ach:)))
                                            • wampir-wampir Re: Zostaniesz ojcem 12.03.08, 05:20
                                              Podrywacz...no dobra, wiosna ;-)))
                                              • gosia.43 Re: Zostaniesz ojcem 12.03.08, 07:02
                                                W zasadzie od przybytku głowa nie boli...:)))

                                                ależ niektórzy dziś wcześnie wstali...:)
                                                gosia

                                                Dzień dobry !
                                                • wampir-wampir Dzień dobry 12.03.08, 07:18
                                                  SZkoda spac, gdy taka piękna wiosna wokół... miłego dnia, Gosiu :-)))
                                                  • gosia.43 Re: Dzień dobry 12.03.08, 07:21
                                                    Dziś lekkie chmurki nad Krakowem , ale treba miec nadzieje ,ze
                                                    słońce wyjdzie...:)
                                                    miłego...:)
                                                    gosia
                                                • trooly Re: Zostaniesz ojcem 12.03.08, 07:20
                                                  Dobrze, że wesoło, a zima idzie do morza i trzeba wypić za zdrowie
                                                  Grzegorza. W Łodzi pogoda kiepska, wypiję solidna kawę, niech się
                                                  dzieje, jak szaleć to szaleć [może nie usnę]. Dzień ziewny !
                                                  • gosia.43 Re: Zostaniesz ojcem 12.03.08, 07:24
                                                    A to jak za zdrowie...to ja jeszcze poproszę za młodego jubilata -
                                                    dżentelmena , który dzis ma swoje urodziny...niech mi żyje długo i
                                                    szczęśliwie...:))))
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Sto lat dla kawalera!!! 12.03.08, 07:28
                                                    Albo i dwiescie, co tam... w Lublinie słońce, piękny dzień sie
                                                    zapowiada, Wam tez słońca życzę... :-DDDDDDD
                                                  • trooly Re: Zostaniesz ojcem 12.03.08, 07:36
                                                    Sto lat, sto lat, niech nam dżentelmen wzrasta, jak trza! 12 jest
                                                    wartościowa, to i młodzieniec wniesie wiele w rozwój tego i owego.
                                                    Niech żyje zdrowo, radośnie i przybije piąchę!

                                                    pl.youtube.com/watch?v=fIkP9Qu9XdI
                                                  • gosia.43 dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 07:45
                                                    Urodził się ileś lat temu... w niedzielę !
                                                    Jest kapitalny , ma nieprawdopodobne poczucie humoru , lubi "
                                                    filozofowac " i jest niezmiernie psotny...ciekawe po kim to
                                                    ma...:))))

                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 08:27
                                                    Ja wiem po kim ;-)))
                                                  • trooly Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 08:29
                                                    Poczucie humoru na po Mamusi, filozofowanie ma po Tatusiu, a psota
                                                    to pewnie po pradziadkach. Niech tak trzyma, wszyscy jesteście
                                                    naprawdę OK.
                                                  • gosia.43 Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 08:58
                                                    Wszystko co najepsze ma po mamusi..:)))
                                                    gosia

                                                    W Krakowie zaczęło lać i wiać...okropieństwo..Gdzie to słońce , no
                                                    gdzie ??
                                                    g
                                                  • wampir-wampir Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 09:04
                                                    U mnie tez już zniknęło, buuuuuuuuuuu ;-(((
                                                  • trooly Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 09:12
                                                    W Łodzi wyciszenie ale ciśnienie robi swoje, czaszka mi skrzypi.
                                                    Mamusia ma wiele zalet, jest jak wulkaniczna lawa ale i Tatuś
                                                    całkiem fajny, ma wady ale co kit wciskać, zalety też ma, to mądry
                                                    facet. Mądrość nie zawsze idzie w parze z pokorą, ona z nią
                                                    abstrakcje maluje.

                                                    Słońce gra w pokera z księżycem, stawką są: serce Wampira, szyja
                                                    Gosi, sierść Domine i prawy kciuk Joanny.
                                                  • domine.quidam Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 22:03
                                                    Momento – jak to sierść?!! Gdzie u mnie sierść?!! Czy ja tygrysem
                                                    jestem, czy krolikiem?!!

                                                    A jak marcowy – to pamiątka powakacyjna; takie najlepsze, bo pachną
                                                    gorącym latem:)))
                                                  • gosia.43 Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 22:09
                                                    Ja też nie wiem co kto obstawił...ale dlaczego akurat szyja ...w
                                                    sensie , że głową kręci , czy jak ?.....:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 22:27
                                                    Widać – piękną szyję masz:))) a ja jeno sierść:(
                                                  • gosia.43 Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 22:36
                                                    Zważ Domine , że to oceniał facet.....
                                                    gosia

                                                    ja Cię lubię...powiem nieśmiało..:)
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 23:02
                                                    Hmm hm.... eeeee... hmm hm, co to chciałem powiedzieć?
                                                    Czyżby jednak ta sierść?!
                                                  • gosia.43 Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 23:06
                                                    Eeeee ..tam znowu sobie nie myśl za dużo...bo ja generalnie ludzi
                                                    lubię....:)

                                                    no...ale Tobie to indywidualnie rzekłam...pewnie wpływ
                                                    wątku..księżycowego wątku...:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 23:10
                                                    Już wyobraźnia ma rozbudzona, już jestem rozgorączkowany, już o
                                                    Lunie myślę w pełni nad łąkami zielonymi jej blaskiem posrebrzonymi,
                                                    ach...
                                                    Przecież jam kochliw... ach Gosiu, nie dręcz, nie kuś, nie rozbudzaj
                                                    nadmiernej wyobraźni...
                                                  • gosia.43 Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 23:15
                                                    To co - mam znikać ??? Powiedz ..i sobie pójdę....
                                                    gosia

                                                    a Wiesz , że 500 należy do Ciebie , Domine...:)
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 23:26
                                                    To ja idę... spać... oj naśni mi się (i żeby to tylko misie):)))
                                                    Fajna taka 500, może tak 1000 ustrzelić jeszcze pozwolisz?
                                                    Dobrej nocki!
                                                    Ach....
                                                  • gosia.43 Re: dzęki...dzięki...:)))) 12.03.08, 23:34
                                                    Też Ci zyczę..dobrych snów... choc powiem szczerze , ze poza
                                                    urodzinami syna niewiele mnie dzis dobrego spotkało...a własciwie to
                                                    zupełnie nie mam powodów do radośći...ale ...dobrej nocy...:)
                                                    gosia
                                                  • trooly Re: dzęki...dzięki...:)))) 13.03.08, 07:34
                                                    Jeśli jest choć jeden powód do uśmiechu, to już jest dużo. Zła
                                                    pogoda męczy nasze organizmy i dusze, bardziej nawet dusze. Moja
                                                    trzyma się jakoś, jakoś ale organizm nie toleruje hulaszczych
                                                    wiatrów. Księżyc to urwis, wiosenne figle płata, nie uszanował nawet
                                                    Grzegorza, oj.

                                                    Gosiu, radować się trzeba, masz wspaniałą szyję, a Ty Domine sierści
                                                    się nie wstydź... Z rana to szklaneczkę rumianku polecam, a sam
                                                    wypiję coś parzonego z lipy. Zdrowego dnia.
                                                  • wampir-wampir Re: dzęki...dzięki...:)))) 13.03.08, 07:41
                                                    Całkim spokojnie wypiłem trzecią kawę, ale ta szarość dzisiejszego
                                                    dnia nie nastraja optymistycznie... no i wiatr hula... ech, pogoda w
                                                    marcu - jak kobieta zupełnie...
                                                  • gosia.43 Widzę ,że Panowie optymizmem 13.03.08, 07:49
                                                    nie nastrajają...:)
                                                    Nie przejmujcie sie zbytnio..mnie też dzis trudne zajęcia czekają..a
                                                    spalam niewiele ..i jeszce te cholerne wiatry...:)
                                                    Dobrego dnia Wam zyczę i pozdrowienia ślę..:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Widzę ,że Panowie optymizmem 13.03.08, 08:12
                                                    Wiatr czasem rozwieje nadzieje, czasem przywieje lepsze powietrze...

                                                    Czyżbym wedłg Trooly'ego był szorstki - stąd ta sierść?

                                                    Dynamicznego dnia życzę i, czy z wiatrem, czy pod wiatr - do przodu!
                                                  • domine.quidam Pół Księżyca ujrzałem... 13.03.08, 23:30
                                                    Pół Księżyca ujrzałem... a i reszty cień.
                                                  • gosia.43 Re: Pół Księżyca ujrzałem... 14.03.08, 07:13
                                                    pół ?? której strony lewej czy prawej ...i co z drugą...no co z tą
                                                    druga połówka ?...:)

                                                    Dzień dobry
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Pół Księżyca ujrzałem... 14.03.08, 07:39
                                                    O ile pamiętam siostry miłosierdzia wytrąbiły ją Wijowi...;-)))
                                                  • trooly Re: Pół Księżyca ujrzałem... 14.03.08, 07:48
                                                    Wampirze, siostry bez trab grasowały całą noc. Burzliwa była i
                                                    elektryzująca:
                                                    pl.youtube.com/watch?v=1eZGqxwb4KU
                                                  • trooly Re: Pół Księżyca ujrzałem... 14.03.08, 07:52
                                                    pl.youtube.com/watch?v=1eZGqxwb4KU
                                                    - naelektryzowany.
                                                  • wampir-wampir Re: Pół Księżyca ujrzałem... 14.03.08, 09:24
                                                    Nie elektryzuj się tak... nie ma powodu - do pełni jeszcze trochę, a
                                                    i pogoda ohydna... w Lublinie przynajmniej - chmury i wiatr, brrrr...
                                                  • gosia.43 Re: Pół Księżyca ujrzałem... 14.03.08, 11:11
                                                    W Krakowie kawałek słońca nawet jest , ale wieje ostro , no moze to
                                                    nie emma już...ale , ale w porywach...niemałych :))
                                                    gosia

                                                    za to cieszyc się należy , bo piątek..już prawie południe...i przed
                                                    Nami weekend , Proszę Państwa....:)
                                                    g
                                                  • wampir-wampir Re: Pół Księżyca ujrzałem... 14.03.08, 11:16
                                                    O, tak... już prawie weekend, super...:-)))
                                                  • trooly Re: Pół Księżyca ujrzałem... 14.03.08, 11:26
                                                    Wielce uradowany jestem. Doczekać się nie mogę, tak wolnych dni, jak
                                                    zapachu młodej wiosny. Smutno mi w nogach i we włosach, dziwny to
                                                    stan. Na wolne dni zaplanowałem [sobie] niespodziankę, nie wiem jaka
                                                    ona będzie.
                                                  • gosia.43 Re: Pół Księżyca ujrzałem... 14.03.08, 11:37
                                                    niespodzianki przeważnie są fajne..a nafajniejsze niespodzianki
                                                    niespodziewane...:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Pół Księżyca ujrzałem... 14.03.08, 18:23
                                                    Pogoda brzydka też ma swoje piękno i pozytywne aspekty – taki
                                                    deszcz, dla przykładu, da buzi roślinkom i one się uradują, i
                                                    kwieciem sypną, i listkami młodymi...

                                                    Pół Luny z prawej – jasne, pół Luny z lewej – ciemne. Jing i jang,
                                                    czy jakoś takoś to jest. I tak wciąż trochę inaczej...
                                                  • wampir-wampir Re: Pół Księżyca ujrzałem... 14.03.08, 22:13
                                                    Ja nie dostrzegam piękna w brzydkiej pogodzie, czekam na pełnię
                                                    księżyca i wiosnę w pełni...;-)))
                                                  • domine.quidam Re: Pół Księżyca ujrzałem... 15.03.08, 00:09
                                                    Wiosna przemija, tak jak pełnia przemija...
                                                    Ja czekam na nów, co pozwala nam koegzystować w niewątpliwym pokoju.
                                                    Ponieważ w nowiu gwiazdy są fantastycznie widoczne a ich
                                                    nieprzebrana ilość skłania do refleksji o wielkości i maleńkości
                                                    tego świata...
                                                    To rewelacyjnej pełni życzę:)))
                                                  • wampir-wampir Re: Pół Księżyca ujrzałem... 15.03.08, 07:21
                                                    Ja Tobie również - pełni szczęścia przy nowiu...:-)))
                                                  • wampir-wampir Re: Pół Księżyca ujrzałem... 15.03.08, 07:24
                                                    Ja Tobie również - pełni szczęścia przy nowiu :-)))
                                                  • gosia.43 Dziś ciut więcej niż pół... 15.03.08, 19:02
                                                    księżyca - taki dość pełny rogal ( jak wyrośniety drożdżowy) w
                                                    otoczce żółto- czerwonej... Gwiazd niewiele ale są i wiatr się
                                                    troche uciszył..może , może to dobry znak..:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Dziś ciut więcej niż pół... 16.03.08, 00:32
                                                    Jak to rogal – jakie Ty znasz rogale dziwne! Och, Gosia, chyba
                                                    przegarowane...
                                                  • gosia.43 Re: Dziś ciut więcej niż pół... 16.03.08, 01:41
                                                    jak to przegarowane..., no wiesz , chyba trochę przerośnięte...:)
                                                    gosia

                                                    a czy księżyc tak na wpół nie przypomina rogala ?
                                                    g
                                                  • wampir-wampir Re: Dziś ciut więcej niż pół... 16.03.08, 06:43
                                                    Zjadłem właśnie rogala, też przerośnięty był. A korzystajac z okazji
                                                    życze Wam radosnych i ciepłych Świąt. Ja już dzis wyjeżdżam do
                                                    mojego rodzinnego grajdołka i Bieszczady odwiedzę jednak, więc mnie
                                                    ominie krakowska impreza. Cóż - urlop za krótki na to wszystko...
                                                    :-)))
                                                  • domine.quidam Re: Dziś ciut więcej niż pół... 16.03.08, 21:57
                                                    Brak mi wyobraźni; pół Luny przypomina mi półkole lub pół bochna
                                                    chleba okrągłego.
                                                    A odkąd przypadkiem jestem tutaj chwilowo na forum to jadam rogale
                                                    nieprzerośnięte i powstrzymuje się od czosnku, hahaha:)))
                                                    Miłego, udanego wypoczynku!

                                                    Szkoda, że KotaGrzmota już nie ma....
                                                  • gosia.43 Re: Dziś ciut więcej niż pół... 17.03.08, 07:44
                                                    No i tak to jest - patrymy na to samo - a różne widzimy rzeczy...ale
                                                    moze to i dobrze - wszak każdy indywidualistą jest..:)

                                                    Wampirze - odpoczywaj i dobrze urlop wykorzystaj , a o spotkanie
                                                    się nie martw - co się odwlecze...:)

                                                    Dobrego dnia i tygodnia.
                                                    Dzień dobry.
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Gosiu, Gosiu.... 17.03.08, 18:54
                                                    Ach, niezdrowo od kompa dzień zaczynać, Gosiu, Gosiu....
                                                  • gosia.43 Re: Gosiu, Gosiu.... 17.03.08, 20:19
                                                    To nie tak... ja po prostu dość wcześnie wstaję i w pracy jestem
                                                    już zazwyczaj przed siódmą rano...
                                                    Kawa , wiadomości , plan dnia ... i przy okazji forum....:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Gosiu, Gosiu.... 18.03.08, 22:55
                                                    To masz dobrze, że przy okazji możesz.... że okazje masz... że rano
                                                    wstajesz....

                                                    Tymczasem zimno się zrobiło i nawet Księżyca chmurnego oglądać się
                                                    nie chce z tarasu (więc dobrze, że tutaj też jest).

                                                    Dlaczegóż ludzie nie cieszą się, że rączki i nóżki mają??
                                                  • gosia.43 Re: Gosiu, Gosiu.... 18.03.08, 23:00
                                                    Tak , w Krakowie trzy na minusie na zaokiennym...:)

                                                    Że ludzie się nie cieszą - powiadasz , greneralnie zauważyłam ,że
                                                    ludzie mało się ciesza , chyba zwyczajnie nie potrafią...wszystko
                                                    takie zatroskane i zafrasowane...:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Gosiu, Gosiu.... 18.03.08, 23:14
                                                    Mówią, że takie życie, że takie czasy...
                                                    A u mnie tylko 0 za oknem, no patrz, mam cieplej:)

                                                    Ale, ale, Ty wcześnie wstajesz i późno spać chodzisz; dbaj o siebie!
                                                  • gosia.43 Re: Gosiu, Gosiu.... 18.03.08, 23:24
                                                    Zaraz idę spać , za chwilkę.. a jutro wstaję i trzeba będzie
                                                    zmierzyć się z kolejnym dniem...:)

                                                    Dobranoc..i śpij dobrze..:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Gosiu, Gosiu.... 19.03.08, 23:17
                                                    Taaak, dzień po dniu mija i.... wracamy do tego co jakby już było...
                                                    a to cykl się zamyka i otwiera, i spirala życia podąża w kierunku
                                                    nieznanym, i mierzymy się z życiem naszym, i czerpiemy przyjemności
                                                    (lub nie).
                                                    Tymczasem puk-puk w kalendarz zastuka Wiosna a Zima paluszkiem
                                                    osłabłym pogrozi jeszcze... i hopsa, Słonka więcej, bo dłużej ono i
                                                    wyżej, aż przygrzeje tak, że zatęsknimy za chłodnym powiewem.
                                                    To póki można cieszmy się tym, co dostać mamy i możemy:)
    • domine.quidam Luna wita Wiosnę i 20.03.08, 13:01
      Luna wita Wiosnę i delikatnie, by nie urazić, żegna Zimę (niech ona
      też się jeszcze pocieszy, że coś znaczy).
      • trooly Re: Luna wita Wiosnę i 20.03.08, 13:09
        Skazano mnie na potępienie! Mam do wyboru samotną wuspę lub inną
        planetę, ot forumowi przyjaciele, ot szczerość. Wszystko przez
        zaspana Wiosnę. Lunę w nią w poniedziałek, wodą lunę na pocieszenie.
        Wampirze.
        • domine.quidam Re: Luna wita Wiosnę i 20.03.08, 14:58
          Wampir na urlopie. Wyjazd ma świąteczny.
          • gosia.43 Świąt Radosnych.... 21.03.08, 19:11
            radosnych i rodzinnych ...i dobrych , dobrych Świąt Wam życzę -
            odpocznijcie...:)
            gosia
            • domine.quidam Świąt Radosnych.... 21.03.08, 20:04
              A wzajem, wzajem; niech będą spokojne i radosne, przyjemne i
              ciepłe:)))
              I może wolne od netu?

              Bo to już wiosna jest!

              A co to Gosiu, puścili Ciebie do klawiatury?

              Wesołych Świąt!
              • gosia.43 Re: Świąt Radosnych.... 22.03.08, 05:50

                > A co to Gosiu, puścili Ciebie do klawiatury?

                Sama się (do)puściłam..))))))

                Ano , wiosna i jeszcza pełnia i Święta - taki zbieg wszystkiego
                nastapił..:)
                gosia
                • domine.quidam Re: Świąt Radosnych.... 22.03.08, 15:01
                  Wiatry wieją, nie puść się jako latawiec, bo jeszcze nam
                  odlecisz....
                  W tym roku wiele zbiegów okoliczności naraz.
                  Wiosna... tak, tak, Zimę przezwycięża, już ją widać, już ją czuć:) A
                  Pełnia już Wampira zapewne przepełnia... uczuciem nie-wampirom
                  nieznanym.
                  Ja sobie pozwoliłem jaja świątecznie poświęcić, a i zająca oraz
                  kurczaczka przy tej okazji.
                  Alleluja i do przodu!!!
                  • gosia.43 Re: Świąt Radosnych.... 22.03.08, 15:47

                    > Wiatry wieją, nie puść się jako latawiec, bo jeszcze nam
                    > odlecisz....

                    Oj..nie nie..jeżeli już odlecę to na chwilę i..w dobrym
                    towarzystwie..:)) ale z pewnością wrócę...:)

                    > W tym roku wiele zbiegów okoliczności naraz.

                    no..dla mnie ten rok jest w ogóle szczególny , jakby jakiś
                    przestępny był..:)

                    > Wiosna... tak, tak, Zimę przezwycięża, już ją widać, już ją czuć:)

                    mało tego , w Krakowie piękne słońce , wiatr gdzieś się wyciszył..i
                    jest ok...

                    > Pełnia już Wampira zapewne przepełnia... uczuciem nie-wampirom
                    > nieznanym.

                    Wampir wrażliwy ?! - to pewnie przeżywa te kolejne dziewice....:)

                    > Ja sobie pozwoliłem jaja świątecznie poświęcić, a i zająca oraz
                    > kurczaczka przy tej okazji.
                    > Alleluja i do przodu!!!

                    Domine ..ja też juz dawno te jaja poswięciłam... i w ogóle się dość
                    poświęcam .... a nie wiem czy ta pełnia tak na mnie działa ..ale
                    wstałam dziś po piątej!!! ..no zupełnie spać nie mogłam..a wcale
                    wstawać nie musiałam..więc te jajka , te koszyczki , te sałatki ,
                    szynki , boczki , karkówki..już dawno można u mnie
                    konsumować..ciekawe tylko kiedy dziś pójdę spać...przecież
                    Wielka_Noc przede mną :)))

                    pozdrawiam świątecznie...
                    gosia
                    • domine.quidam Re: Świąt Radosnych.... 22.03.08, 21:34
                      Gosia, o 5! Toż okropieństwo, masochizm wręcz... Idźże spać,
                      dziewczynko, opuść dziś Pasterkę:)))
                      A jutro pałaszuj te karkówki, te sałatki, ile tam ci wejdzie w
                      brzuszek, a niech tam, dwa razy w roku, no może pięć-sześć....
                      • gosia.43 Re: Świąt Radosnych.... 22.03.08, 21:51
                        Nie jestem ani na Pasterce,ani na Wigilii Paschalnej , ani..nie
                        jestem...nie wiem już sama gdzie jestem...ale jeszcze ciągle
                        jestem..jak pójdę spac teraz - to znowu wstanę o piątej...
                        gosia

                        a jeść też mi się za bardzo nie chce....nic mi sie nie chce..ale
                        pewnie minie mi to i zachce mi się..:)
                        g
                        • domine.quidam Re: Świąt Radosnych.... 22.03.08, 22:19
                          To życzę by zachciało się zachcianek; może jaki zajączek wielkanocny
                          przyniesie zachcianki, albo kurczaczek coś miłego zapiskoli, może z
                          jajeczka wykluje się jakaś owieczka albo baranek? A może coś huknie?

                          No to przyznam, że gdybym tak wstał o 5, tak sam z siebie, to byłbym
                          dumny z tego:)

                          Pa:)
                          • gosia.43 Re: Świąt Radosnych.... 23.03.08, 20:38
                            Połowa już Świąt prawie za Nami....:)
                            Człowiek już tylko oczami je..i samym widokiem stołu jest nasycony...
                            gosia

                            pełnia minęła..to i mnie lepiej , nie sądziłam ,że może na mnie
                            kiepsko podziałać....a może to zmęczenie przedświąteczne
                            było..może..:)
                            no to pozdrawiam ciagle jeszcze wielkanocnie :)
                            g
                            • domine.quidam Re: Świąt Radosnych.... 23.03.08, 22:38
                              Księżycowo, marcowo-pogodowo, wielkanocnie... czy będzie dyngusowo?
                              Już za parę godzin ktoś nas skropić może... albo my skropimy kogoś:)
                              • gosia.43 Re: Świąt Radosnych.... 24.03.08, 12:50
                                Jest dyngusowo od samego rana....:)
                                A w Krakowie nawet śniegiem Nam dziś posypało ...za ładnie to nie
                                jest..ale pogoda ducha za to..a ta po stokroć ważniejsza
                                przecież ..:)
                                gosia
                                • domine.quidam Re: Świąt Radosnych.... 24.03.08, 12:59
                                  ...i tylko karpia na stole brak:)
                                  • gosia.43 Re: Świąt Radosnych.... 24.03.08, 13:01
                                    ..i mikołaja nie widać..:)
                                    gosia
                                    • domine.quidam Re: Świąt Radosnych.... 25.03.08, 00:09
                                      Ależ Cię oblali, no no!
                                      • gosia.43 Re: Świąt Radosnych.... 25.03.08, 07:09
                                        Nooo :)
                                        Witam poświątecznie ! Jak to dobrze ,że ten czas leniuchowania już
                                        się skończył - bo zaczynałam być już trochę zmęczona...:)
                                        dzień dobry
                                        gosia
                                        • domine.quidam Re: Świąt Radosnych.... 25.03.08, 23:50
                                          Dobrze, że weekendy majowe w zanadrzu, bo do Bożego Narodzenia w tym
                                          roku tak daleko...:)
                                          • gosia.43 Re: Świąt Radosnych.... 25.03.08, 23:54
                                            Domine...prosze Cię..nie mów mi o jakichkolwiek wolnych dniach od
                                            pracy , bo one działaja na mnie ostatnio dość depresyjnie...:)
                                            gosia
                                            • gosia.43 Wiosna ?? Zima???? 26.03.08, 07:09
                                              Ależ śniegu nasypało w Krakowie . biało wszędzie i lekko na
                                              minusie..Wiosna ? Zima ?
                                              gosia
                                              • domine.quidam Re: Wiosna ?? Zima???? 26.03.08, 21:38
                                                Cóż, piękna zima tej wiosny:)
                                                Co do dni wolnych – święta to niekoniecznie dni wolne od pracy;
                                                większość odpoczywa, mniejszość pracuje aby większość odpoczywać
                                                mogła. Ja tam Tobie część swojej roboty podrzucić mogę gratis, a co
                                                tam, nie martw się wolnym, hehe, haha, hihihi:)
                                                • gosia.43 Re: Wiosna ?? Zima???? 29.03.08, 02:20
                                                  jestem bardzo zmęczona...ale Wszystkich pozdrawiam..:)
                                                  gosia
    • latarnick Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 29.03.08, 06:37
      ktory z ksiezycow masz na mysli, bo dzis glosno jest o ksiezycach
      Saturna
      • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 29.03.08, 11:10
        ja to się mało znam na tych saturnowych księżycach... dla mnie luna
        to luna...:) .ale jak Domine wstanie i zagladnie tu , to być może
        Nas uświadomi ciut..:)
        gosia
      • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 29.03.08, 14:52
        Och, nie wiem co się dziś mówi o księżycach Saturna a jestem ciekaw
        tego, bo ma on ich co niemiara a Tytan to jeden z ulubieńców autorów
        s-f. Tak więc napisz, Latarnicku, cokolwiek więcej albo odeślij na
        jakowyś link ciekawy:)

        A Ty, Gosiu, rany, co wyprawiasz – w środku nocy klikać kompem, no
        no, a potem rano wstawać, oj nie nie!
        • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 29.03.08, 15:34
          Jakie rano...dawałam wpis prawie przed południem...a wstałam po
          siódmej....już nie wspomnę o której spać poszłam...:)

          ja nie wiem juz sama co wyprawiam , ale może powinnam zostać
          zakonnicą...:)) one tak wczas rano wstają ..i jeszcze się też lubią
          umartwiac..:)
          gosia
          • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 29.03.08, 22:08
            No nie mogę! 11 to nie rano? Uffff... 7 to świt dnia zaledwie...
            A jako zakonnica co nosiłabyś pod habitem, jeśli wolno spytać?
            Kiedyś miałem przyjemność z zakonnicami spotkać się sam jeden a ich siedem i
            stwierdziłem, że nic z umartwiania się: estetyka pałacu na poziomie wyniesionym
            do niebiańskiego, czystość anielska (pomieszczeń, bo zakonnic – nie wiem, choć
            pewnie też), sprzęcicho klasa, a do tego dbałość o rozwój zrównoważony ciała i
            ducha z intelektem włącznie. Noooo, takie zakonnice, nooo, to ja proszę, proszę:)))
            • latarnick Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 29.03.08, 22:43
              mogles chociaz sprawdzic czy lozko skrzypiace..
            • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.03.08, 21:52
              domine.quidam napisał:

              > No nie mogę! 11 to nie rano? Uffff... 7 to świt dnia zaledwie...
              > A jako zakonnica co nosiłabyś pod habitem, jeśli wolno spytać?
              > Kiedyś miałem przyjemność z zakonnicami spotkać się sam jeden a
              ich siedem i
              > stwierdziłem, że nic z umartwiania się: estetyka pałacu na
              poziomie wyniesionym
              > do niebiańskiego, czystość anielska (pomieszczeń, bo zakonnic –
              nie wiem,
              > choć
              > pewnie też), sprzęcicho klasa, a do tego dbałość o rozwój
              zrównoważony ciała i
              > ducha z intelektem włącznie. Noooo, takie zakonnice, nooo, to ja
              proszę, proszę
              > :)))


              Doszłam do wniosku , że jednak nie nadaję się na zakonnicę....może
              wstaje rano wcześnie..i czasami lubię sią umatrwiać..i stwarzam tez
              sobie zupełnie niepotrzebne problemy ....ale nie trwa to długo....bo
              zazwyczaj wole być optymistką...:)
              a co zakonnice mają pod habitem....no nie wiem ..ale może coś co
              ucieszyłoby księży..:)
              gosia
        • latarnick Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 29.03.08, 22:52
          www.jpl.nasa.gov/news/news.cfm?release=2008-050
          organiczny material wydobywajacy sie z gejzera.. zaloze sie ze to
          fontanna pochodzaca od zyjacego tam wulkanicznego wieloryba
          • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 29.03.08, 23:37
            No, no! Ładna wiadomość, a TY english, wow:)
            • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.03.08, 20:06
              Dla mnie Księżyc, to ta luna Gosi wyznaczająca porę mych posiłków,
              he he... W kalendarz zerkam i co widzę? Ano stuknąl mi kolejny
              roczek. Zatem urodzinowo i poświątecznie pozdrawiam chuchając i
              dmuchając na tę ciepłą dziś wiosnę... Oby się taka zadomowiła i
              zostala z nami już do lata... Oby... :-)))
              • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.03.08, 20:22
                No tak, tak, są księżyce i jest Księżyc. Księżyc Gosi, ładnie.
                A Ty, patrzcie patrzcie, Wampir-Baran/ek?
                • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.03.08, 20:26
                  Baranek zaraz, bo się obrażę... ;-)))
                  • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.03.08, 21:19
                    Przeca nie gadom, że wielkanocny:)
                    • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 30.03.08, 21:45
                      Wampirze.....
                      Wszyskiego co najlepsze , realizacji Twoich zamierzeń ,planów ,
                      spełniania oczekiwań , spotykania na swojej drodze ludzi mądrych ,
                      dobrych , otwartego serca , dużo radości , mnóstwo uśmiechu , niech
                      Ci się uklada po Twojej myśli i oczywiście dużo , dużo miłości ,
                      jak najwięcej miłości ....
                      gosia
                      • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 08:42
                        Dziękuję, Gosiu. A dziś taki piękny dzień się zapowiada. Przegoni
                        wszystkie depresyjne mysli wolnego weekendu, na pewno. Dobrego
                        dnia :-)))
                        • trooly Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 09:47
                          Wampirze, zdrowia dobrego życzę i ogromu radości. Jęśli będziesz
                          potrzebował krwi, to dawkę B-Rh+ masz u mnie na mur. Wszystkich
                          pozdrawiam, miłego dnia!
                      • 2-bad Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 17:52
                        Droga Gosiu,

                        on bardziej od miłości potrzebuje ..... rozumu.

                        • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 19:14
                          Nieprawda... każdy człowiek i w ogóle każde stworzenie potrzebuje
                          miłości..bez niej wszystko traci urok , więdnie i powoli umiera..:)

                          A rozum ? Też ważny...chociaż nie wiem czy masz na myśli mądrość ,
                          czy rozsądek - nie zawsze to w parze idzie... u człowieka
                          generalnie rzecz ujmując a kogoś konkretnego nie mnie oceniać....mie
                          mam do tego najmniejszego prawa a i nawet ochoty zbytniej..:)
                          gosia

                          pozdrawiam Wszystkich i dobrego wieczoru życzę...
                          g
                          • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 19:29
                            A kto to jest 2-bad?
                            • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 19:35
                              Aaa, już wiem. Obrońca ojca dyktatora z lubelskiego forum. A kysz!!!
                              • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 19:38
                                nie mam pojęcia kto to jest....ale chyba ktoś , kto Cię wyjątkowo
                                lubi...:)
                                gosia
                                • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 19:43
                                  Nie wiem czy mnie lubi i dlaczego. Na forum Lublina pojawił się dziś
                                  jak meteor. Zupełnie jak w tym wątku. Dobry wieczór Gosiu :-)))
                                  • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 19:52
                                    To ciekawe ..meteor..jeszcze nie mówił do mnie :"droga".....:)
                                    gosia

                                    Złapałeś oddech na urlopie ? I jak tam Bieszczady ?....
                                    g
                                    • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 20:09
                                      O, Bieszczady były... miał chyba tam dobrze?
                                      A Ty, Gosiu, droga jesteś? Bo u nas to ostatnio droga jest droga każda, którą
                                      budują.
                                      Meteory są bardzo interesujące a czasem spadną i jest ciekawiej bo
                                      niebezpieczniej – kino szybkiej akcji.
                                      • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 20:16
                                        Jak odpowiem , że droga - to wyjdzie głupio , jak , że tania - to
                                        jeszcze idiotyczniej...powiem tak.. chyba jestem taka zwyczajna....:)

                                        Nie mam dobrego czasu na kino szybkiej akcji , raczej mnie na
                                        melodramat nastraja ostatnio..:)
                                        gosia
                                    • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 20:10
                                      Bieszczady chłodne i ośnieżone, ale i tak warto się wybrać, połazić,
                                      poprawić kondycję nadwątloną przez siedzenie przed kompem. Słowem -
                                      udany urlop :-)))
                                      • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 20:21
                                        O. to przydałoby się naszej melodramatycznej Gosi, cosik przemęczona psychicznie
                                        ostatnio, dobrze iże przybyłeś Wampirze – trochi ją to rozrusza i ociepli.
                                        • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 20:34
                                          A po nocy przychodzi dzień..a po burzy spokój...
                                          Wiem , wiem ja też takiego stanu u siebie nie lubię ..to już wolę
                                          dramat - bez tego melo...:)
                                          Ale , ale - zbiorę się to i komedia przyjdzie i jakiś pewnie
                                          przygodowy a juz później to ta wartka akcja...to tylko kwestia
                                          czasu..:)
                                          gosia
                                      • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 31.03.08, 20:23
                                        Też się muszę wybrać..ale bardziej mnie w Tatry ciągnie..choć i
                                        Bieszczady lubię - takie jeszcze ciągle mało oswojone..:)
                                        gosia
                                • 2-bad Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 01.04.08, 11:46
                                  Nie Gosiu,
                                  2-bad lubi/ceni każdego z zasadami.

                                  Ciebie również.

                                  2-bad nie przyzwala natomiast, by zwykłe ladacznice jak taka jedna z
                                  forum "L" wypowiadały się o czymś o czym nie mają zielonego pojęcia,
                                  na przykład o wierze.

                                  Wampir pomimo licznych deklaracji, nie kieruje się jasnym systemem
                                  wartości. Momentami wręcz bywa chorągiewką na wietrze. Raz broni,
                                  raz atakuje tych samych poglądów, obrażając przy tym osoby Jemu
                                  znajome.

                                  • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 01.04.08, 13:59
                                    Mógłbyś jaśniej, proszę - bo Ciebie nie znam, a też nie przypominam
                                    sobie sytuacji, o których napisałeś.
                                  • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 01.04.08, 16:18
                                    Eeee ... tam Badzie - sam żyj i daj życ innym ; wszak nie wiesz o
                                    tym , że kto ....jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień , niech
                                    rzuci....ja bym sie nie odważyła....

                                    aha - i nie mówi się ladacznica , tylko kobieta , która
                                    zbłądziła , być może chwilowo...:)
                                    gosia
                                    • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 01.04.08, 17:02
                                      Eee, Ty, Gośka, ale On to napisał a nie powiedział, no to że co, że to to samo,
                                      co... no jak? Lada co? Cznica? Po jakiemu to to? Czymu kamieniami nie rzucacie
                                      zamiast bombami, co? A że co, że co? No bo...bo?
                                      • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 01.04.08, 18:26
                                        Ani tamtego forum nie znam , ani tej kobiety , ani autora , który
                                        tak ją nazwał..a też nie wiem tak do końca co to ta
                                        ladacznica... , bo takie określenie może być mimo wszystko
                                        wieloznaczne...ale z pewnością kojarzy sie z czymś niezbyt dobrym.
                                        A że tamta kobieta ma jeszcze jakież podobno "złe" poglady na temat
                                        wiary....moze subiektywnie dla kogoś zle ...a może ona tę wiarę
                                        straciła...ale wcale to nie musi oznaczac ,ze jest ..lada....a kto
                                        to wie..:)
                                        gosia

                                        a w ogóle nie lubię jak się ludzi osądza.. co to znaczy ,że ja
                                        jestem z zasadami a ona nie..a skąd kto to może wiedziec - jak mnie
                                        nie zna..a może ja żadnych zasad nie mam ..najłatwiej się krytykuje..

                                        a już tak zupełnie na marginesie co mnie może interesować , że
                                        gdzieś tam na jakimś forum jakaś kobieta coś powiedziała - i jak to
                                        się do Księżyca ma ??....:)
                                        g
                                        • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 01.04.08, 18:41
                                          prima aprilis
                                          • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 01.04.08, 18:49
                                            ostatni wpis , czy ten poboczny wątek w tym wątku..?
                                            gosia
                                            • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 01.04.08, 20:55
                                              Mam nadzieję, że ten poboczny. Ja też nie znam 2-bada, wiec nie
                                              bardzo rozumiem o co mu chodziło, ale do Księżyca ma się to nijak,
                                              tak czy siak...;-)))
                                            • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 01.04.08, 22:07
                                              Najwyraźniej Wampir ma swojego „anioła stróża”, który bada jego kroki i wypowiedzi.
                                              Swoją drogą to ten wątek ma (zdaje się) swoich czytelników śledzących jego
                                              rozwój, i to chyba związanych z innymi forami. Ja tu jestem tak trochę
                                              przypadkowo (czy przypadki istnieją?) i sam się w wątek ten wmieszałem, bo
                                              jednak Luna przyciąga, ale dochodzą mnie słuchy...
                                              Tak... Luna przyciąga...
                                              Gosia przyciąga...
                                              Wampir przyciąga...
                                              ...nawet Quidam przyciąga, niestety...
                                              • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 01.04.08, 22:32
                                                Niestety, Domine? Dlaczego niestety?
                                                • gosia.43 Dość juz tych umatrwień...., 02.04.08, 01:09
                                                  dość...należy sie uśmiechnąć....:)
                                                  Domine - coś Ty w takie zwątpienie wpadł...no dajże spokój...
                                                  Wątek dla mnie jest ok i piszący też...Dopóki mamy ochoty pisać - to
                                                  właściwie kto Nam zabroni , natomiast jak zaczniemy milczeć - to
                                                  widocznie tak będzie być musiało - bo tak My będziemy chcieli...Ale
                                                  nie ma się co zamartwiać na zapas.... Cieszny sie tym co jest
                                                  teraz...:)
                                                  A , że wpisują się też inni - wszak to otwarte forum...:)
                                                  gosia

                                                  Dobrej nocy Wam życzę i uśmiecham się księżycowo....:)
                                                  g
                                                  • domine.quidam Re: Dość juz tych umatrwień...., 03.04.08, 21:42
                                                    Milczenie a milczenie... hmm, różnie to bywa. Milczenie nie zawsze milczeniem
                                                    jest. Siły Ciemności komp zaatakują... i już milczenie jest. Zresztą jing i
                                                    jang, czy jak je tam zwał, są wszędzie wokół nas, to i trochę tego, trochę
                                                    tamtego...
                                                    Gosiu, wątki są piękniejsze, gdy do dyskusji włącza się więcej uczestników, nie
                                                    mam więc nic przeciwko, skądże, a zwątpienie jest moją naturalną skłonnością gdy
                                                    Luna w opozycji do Sol. A i jeśli ktoś przypier.wszej okazji zaczyna mocno to
                                                    może i dobrze dla atrakcyjności tej wymiany zdań?
                                                    Tymczasem Twoje uśmiechy są piękne i mogą konkurować z blaskiem Luny w noc
                                                    ciepłą i bezchmurną:))) a to już jest powodem wystarczająco przyciągającym! Do
                                                    księżycowego wątku.
                                    • 2-bad Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 02.04.08, 09:51
                                      gosia.43 napisała:

                                      > Eeee ... tam Badzie - sam żyj i daj życ innym ; wszak nie wiesz o
                                      > tym , że kto ....jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień ,
                                      niech rzuci....ja bym sie nie odważyła....

                                      Gosiu,
                                      Twoja postawa mogłaby zostać nazwana relatywizmem moralnym ......
                                      gdybyś znała wszystkie fakty.......

                                      Ludzie zazwyczaj nie zdają sobie sprawy, że ich postępowanie może
                                      mieć pewne konsekwencje......


                                      > aha - i nie mówi się ladacznica , tylko kobieta , która
                                      > zbłądziła , być może chwilowo...:)

                                      Nie kwestionuję tego,
                                      zdecydowanie się jednak sprzeciwiam, by "taka co zbłądziła" miała
                                      czelność pouczać innych w kwestiach wiary.



                                      > gosia


                                      Bad
                                      • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 02.04.08, 10:09
                                        Tylko dlaczego wybrałeś ten właśnie wątek do wygłaszania swojego
                                        sprzeciwu, Badzie. Jak to się ma do tytułowego Księżyca?
                                        • 2-bad Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 02.04.08, 10:21
                                          Wampirze,
                                          odpowiadam na komentarze Gosi, ale tylko te skierowane bezpośrednio
                                          do mnie.
                                          • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 02.04.08, 10:34
                                            A, to przepraszam.
                                            • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 03.04.08, 21:47
                                              Badzie, Wampirze... jakże pięknie do siebie się zwracacie, Wersal:)
                                              • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 04.04.08, 09:43
                                                Prawda?
                                                ;-)))
                                                • wampir-wampir A do pełni... 06.04.08, 20:45
                                                  już z tylko 13 dni... ;-)))
                                                  • domine.quidam Re: A do pełni... 06.04.08, 23:13
                                                    Hmm, tylko? Toż dopiero jakieś 14 dni po pełni...
                                                  • wampir-wampir Re: A do pełni... 07.04.08, 10:14
                                                    No dobra: aż... ;-)))
                                                  • trooly Re: A do pełni... 07.04.08, 10:21
                                                    Wczoraj zgarniałem z dachu pył księżycowy, chcecie troszkę, dmuchnę
                                                    lub lunę w odpowiednia stronę. Nawet mała sztypta pyłu sprawi, że
                                                    coś miłego się przytrafi.
                                                  • wampir-wampir Re: A do pełni... 07.04.08, 10:33
                                                    Dmuchnij, Trooly. Pozdrawiam i życze miłego dnia :-))) W Lublinie
                                                    piękne słońce, a jak u Was?
                                                  • trooly Re: A do pełni... 07.04.08, 11:02
                                                    OK dmucham, niech weselą się Wasze serca. Coś bardzo miłego spotka
                                                    tych, którzy zaprzyjaźnią się z pyłem księżycowym. Czas na uśmiechy
                                                    i radość dusz. Tak miło, gdy weselą się przyjaciele. Wiosna moi
                                                    mili, wiosna!
                                                  • wampir-wampir Re: A do pełni... 07.04.08, 11:08
                                                    Wiosna nareszcie, Trooly :-)))
                                                  • trooly Re: A do pełni... 07.04.08, 11:25
                                                    O tak, odejdzie zwątpienie, odejdzie mroczność. Cóż jest
                                                    piękniejszego od zielonych listków, od kolorowych kwiatuszków, tylko
                                                    miłość, a ona jak wiosna - przychodzi wraz z uśmiechami księżyca.
                                                    Przed oczyma mam długą drogę usłaną krokusami, wyrosły na asfalcie!
                                                    Za chwilkę przebudzą się tulipany, może nawet i tulipanie.
                                      • trooly Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 05.04.09, 16:19
                                        Zły dwójkowiczu, kosmita z Ciebie, czy przęciętny uczeń IIb z SP nr
                                        666? Na serio myślisz, że zawsze trzeba zdawać sobie sprawę z tego,
                                        że nasze postępowanie prowadzi do określonych konsekwencji. Nigdy
                                        nie stosowałeś zasady "luz blues" lub zwyczajnie, nie kalkulując
                                        cieszyłeś się z przyjemności powstałej z wdychania powietrza? Wielu
                                        ludzi błądzi, a już w temacie wiary można tak baaaaaaaardzo
                                        zbłądzić, że nawet kiszony ogórek stanie się lizakiem. Często bywa,
                                        że pouczają nas ludzie, którzy skryci pod maską aniołków, dawno
                                        pozbyli się piór. Życie różne pisze scenariusze, Twój ból jest
                                        zrozumiały, tym bardziej, gdy zajmuje nas ktoś, kto cierpi w wyniku
                                        naszych złych relacji. Pamiętaj, że jest jego druga strona księżyca,
                                        są jego odbicia, jest pewien ciag zdarzeń, z którymi można:
                                        a) wygrać,
                                        b) walczyć,
                                        c) pogodzić się,
                                        d) iść na kompromis,
                                        e) doszukiwać się zrozumienia,
                                        f) ...
    • latarnick Guarda che luna 07.04.08, 11:23
      Guarda che luna, guarda che mare,
      da questa notte senza te dovrò restare
      folle d'amore vorrei morire
      mentre la luna di lassù mi sta a guardare.

      Resta soltanto tutto il rimpianto
      perché ho peccato nel desiderarti tanto
      ora son solo a ricordare e vorrei poterti dire
      guarda che luna, guarda che mare!

      Ma guarda che luna, guarda che mare,
      in questa notte senza te vorrei morire
      perché son solo a ricordare e vorrei poterti dire
      guarda che luna, guarda che mare!
      Guarda che luna, guarda che mare! Che luna!

      www.last.fm/music/Fred+Buscaglione/+videos/+1-UDomB_gNPdU
      Lucjan Kydrynski kiedys lansowal






      • wampir-wampir Re: Guarda che luna 07.04.08, 11:28
        Ładne... :-)))
        • latarnick Re: Guarda che luna 07.04.08, 11:59
          ale z tymi wloskimi amorami trzeba jednak bardzo uwazac:

          www.youtube.com/watch?v=sx801GO9Q7U&NR=1
          • trooly Re: Guarda che luna 07.04.08, 12:04
            Co za uroczy wąsik, Twój Latarniku?
            • latarnick Re: Guarda che luna 07.04.08, 12:07
              na szczescie nie.. mnie sie wasiki zle kojarza..:)
              • trooly Re: Guarda che luna 07.04.08, 12:14
                Pomyślałem, że waleczne kobitki i Ty, dlatego. Z wąsikami różnie
                bywa ale taki bajerek na małą chwilkę do kawy pedros i blondyneczki,
                hę?
                • latarnick Re: Guarda che luna 07.04.08, 12:19
                  bez wasikow tez sie daje (jesli juz jestesmy przy tematyce
                  romantycznej:(

                  pl.youtube.com/watch?v=zmHVtVYPC7E

                  • latarnick Re: Guarda che luna 07.04.08, 12:35
                    kobiety wybaczcie ten moj poprzedni link..

                    ide spac, dobranoc
                    www.youtube.com/watch?
                    v=mlINPwHP0DU&eurl=canzoniitaliane.blogspot.com/2008/01/fred-
                    buscaglione-guys-and-dolls-7.html



                    • wampir-wampir Re: Guarda che luna 07.04.08, 15:48
                      Spać w sam środek tak pięknego dnia? A niech tam: dobranoc :-)))
      • domine.quidam Re: Guarda che luna 07.04.08, 16:05
        Piękne ino niszto nie panimaju (no prawie niszto); o tłumaczenie więc proszę:)
        • wampir-wampir Re: Guarda che luna 07.04.08, 16:08
          Nie znam włoskiego, poczekaj aż sie Latarnick obudzi, wtedy pewnie
          spełni Twą prośbę :-)))
    • me.ry Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 07.04.08, 16:32
      Szkoda ,ze Gosi księzyc zakloca sen,nie wie że innym cos bardziej
      zakolca sen.
      • gosia.43 A ..do pełni ile jeszcze ??.... 08.04.08, 16:08
        no..ile ?..To niech się dopełni....:)
        gosia

        pozdrawiam wszystkich ze słonecznego ale wyjątkowo dziś wietrznego
        Krakowa..omal mnie nie porwało...:)
        • wampir-wampir Re: A ..do pełni ile jeszcze ??.... 08.04.08, 16:19
          Jeszcze trochę... pełnia w tym miesiacu 21-go. Miło Cię widzieć,
          Gosiu :-)))
          • gosia.43 Re: A ..do pełni ile jeszcze ??.... 08.04.08, 16:25
            ..i wzajemnie....:)
            dobrze żeście tradycję podtrzymywali księżycową...się to chwali...:)
            gosia
            • wampir-wampir Re: A ..do pełni ile jeszcze ??.... 08.04.08, 17:27
              Się nie chwalę, ale w wolnych chwilach się staram...;-)))
              • gosia.43 Re: A ..do pełni ile jeszcze ??.... 08.04.08, 19:34
                ja się staram nawet w chwilach niewolnych.....a i tak psu na
                budę ...:)
                gosia
                • wampir-wampir Re: A ..do pełni ile jeszcze ??.... 09.04.08, 10:01
                  Psu na budę? Nieprawda, to świetny wątek i sądząc po pojedynczych
                  wpisach ma sporo czytelników, którzy nie pisują, ale zaglądają czy
                  nawet uwaznie śledzą nasz Księżyc. Miłego dnia, Gosiu - nie poddawaj
                  się...:-)))
                  • gosia.43 Re: A ..do pełni ile jeszcze ??.... 09.04.08, 11:22
                    Też to zauważyłam i w zasadzie...chyba dobrze - niech się ludziska
                    wpisują....:)
                    Nie , nie poddaję się , czasami mnie tylko cholera bierze..ale
                    tylko czasami i jeszcze zdarza mi się być niecierpliwą ...no
                    własnie..:)
                    gosia
                    Też dobrego dnia życzę - owocnego..:)
                    g
                    • wampir-wampir Re: A ..do pełni ile jeszcze ??.... 09.04.08, 12:58
                      Wszyscy czasem bywamy niecierpliwi i wszystkich nas niekiedy cholera
                      bierze - takie jest życie... i to realne i wirtualne, ale właśnie
                      dlatego jest piękne... gdybyśmy codzień byli radośni jak szczypiorek
                      na wiosnę, ta radosć nie cieszyłaby pewnie tak bardzo i już na pewno
                      nie umielibyśmy przekazać jej innym, a Tobie Gosiu udaje się to jak
                      mało komu... ergo: głowa do góry, po tych trudnych dniach przyjdą
                      weselsze... przyjdą na pewno :-)))
                      • gosia.43 Re: A ..do pełni ile jeszcze ??.... 09.04.08, 14:44
                        Jeżeli komukolwiek rzeczywiście potrafię dać radość słowem i ktoś
                        coś z tego weźmie ..to bardzo mnie to cieszy...serio :)
                        Wiem , ze przyjdą te lepsze dni , one zawsze wracają ..i staram sie
                        zatrzymać je wtedy jak najdłuzej....a te gorsze też musimy przezyć -
                        i tak wyjścia nie mamy ...samo zycie...:)))
                        gosia
                        • gosia.43 Ależ dziś pięknie....:) 10.04.08, 08:54
                          takie duże słońce , nie ma wiatru , temperatura na zaokiennym
                          letnia zupełnie....no super , aż się życ chce !
                          gosia

                          Dzień dobry wszystkim , pozdrowienia i usmiechy ślę z wiosennego
                          Krakowa...:)
                          • trooly Re: Ależ dziś pięknie....:) 10.04.08, 09:03
                            Deszczem była biczowana - Łódź, teraz słońce ją pieści. Zielenieją
                            trawy, milej. Dzień dobry wszystkim.
                            • wampir-wampir Re: Ależ dziś pięknie....:) 10.04.08, 09:11
                              Lublin na razie pochmurny i chłodny, ale mam nadzieję doczekać
                              południowego słońca. Dzień dobry :-)))
                              • gosia.43 Re: Ależ dziś pięknie....:) 10.04.08, 09:20
                                To Wam przesyłam kilka promieni...żeby Was ogrzały ..i nisły duzo
                                radosci...:)
                                gosia
                                • trooly Re: Ależ dziś pięknie....:) 10.04.08, 10:04
                                  Gorąco się zrobiło, w końcu zacznie padać. Z radościami to różnie
                                  bywa, widziałem taką, siedziała w parku na ławce, na kogoś czekała.
                                  W parkach jest miło ale trzeba uważać na ptaki, czasmi warto z nimi
                                  pośpiewać, życzę Wam tego. Bierzcie ekipy na spacerek lub do
                                  ogródka, sadzić drzewka i kwiaty.
                                  • wampir-wampir Re: Ależ dziś pięknie....:) 10.04.08, 10:56
                                    No i wyszło słońce... widzisz Gosiu, potrafisz zdziałać cuda :-)))
                                    A do parku Trooly bardzo chętnie wyskoczę po południu. W taki ładny
                                    dzień siedzieć w domu to grzech, pozdrawiam wiosenną Łódź :-)))
                                    • gosia.43 Re: Ależ dziś pięknie....:) 10.04.08, 13:08
                                      nie potrafię tych cudów czynić....chyba ,że zwyczajną radoscią i
                                      ludzkim ciepłem....:))
                                      gosia

                                      a gdzie Nam sie podział Domine - wiecie może ?....
                                      g
                                      • wampir-wampir Re: Ależ dziś pięknie....:) 10.04.08, 13:15
                                        No właśnie... Domine, gdzieś Ty przepadł?
                                        • domine.quidam Re: Ależ dziś pięknie....:) 10.04.08, 15:08
                                          A cholera tam! W nocy Niemce mnie targali pod bronią i przeganiali
                                          po ulicach, umęczyłem się okrutnie, alem wyszedł z życiem:) ino
                                          dosyć mi tego i tej nocy to ja kcem łąki zielonej i ptaszków
                                          świergoczących…
                                          • gosia.43 Re: Ależ dziś pięknie....:) 11.04.08, 07:51
                                            A to Ci się śiło Domine...czy gdzieś byleś na wygnaniu...?
                                            gosia

                                            Witam Wszystkich w kolejnym wiosennym dniu , dziś w Krakowie
                                            zapowiadają dziewiętnaście na plusie...no , no..:)
                                            g
                                            • wampir-wampir Re: Ależ dziś pięknie....:) 11.04.08, 08:38
                                              Lublin też słoneczny i ciepły... witaj, Gosiu... :-)))
                                              • trooly Re: Ależ dziś pięknie....:) 11.04.08, 08:44
                                                W Łodzi fatalnie. Przygnębiająca szarość, doła mam jak diabli,
                                                szczęki nawet nie pracują. W Łodzi to nawet pochówek na Dołach.
                                                • wampir-wampir Re: Ależ dziś pięknie....:) 11.04.08, 08:50
                                                  Nie łam się Trooly, napij się herbatki lipowej przegoni szarość i
                                                  zasypie doła. Wiosna bywa kapryśna, taka już Jej uroda...
                                                • gosia.43 Re: Ależ dziś pięknie....:) 11.04.08, 08:51
                                                  Trooly , dajże spokój....naprzekore tym chmurom - uśmiechnij
                                                  się...przeciez tak nie wolno...no i nie zapominaj ,że po burzy
                                                  przychodzi dzień..a po nocy..spokój..albo odwrotnie..:)
                                                  głowa do góry !
                                                  pozdrawiam
                                                  gosia
                                                  • trooly Re: Ależ dziś pięknie....:) 11.04.08, 08:59
                                                    Dzisiaj to raczej bneznogim płazem jestem, nie drzewołazem. Jak tu
                                                    się usmiechać, jeszcze mi lipę proponujecie. Muszę skoczyć po
                                                    tabasco.
                                                  • wampir-wampir Re: Ależ dziś pięknie....:) 11.04.08, 10:09
                                                    Tabasco zaostrza apetyt na życie, zażywaj zdrowo i przyzywaj wiosnę,
                                                    ona potrafi uleczyć najgorszą chandrę.
                                                  • latarnick Re: Ależ dziś pięknie....:) 11.04.08, 11:35
                                                    on mial na mysli Pieprzowke... ze tez sie nie domysliles
                                                  • domine.quidam Re: Ależ dziś pięknie....:) 11.04.08, 12:44
                                                    Góry wysokie, co mi z wami walczyć każe?
                                                  • wampir-wampir Re: Ależ dziś pięknie....:) 11.04.08, 19:36
                                                    Najpierw Niemcy, teraz góry... co z Tobą, Domine?
                                                  • domine.quidam Re: Ależ dziś pięknie....:) 11.04.08, 23:23
                                                    Góry górami a u mnie piękna Luna świeciła półksiężycem, lecz gdzieś mi polazła i
                                                    już jej nie widzę. Sen spokojny zwiastowała. Wiec zapewne… zobaczymy… oby
                                                  • gosia.43 Re: Ależ dziś pięknie....:) 12.04.08, 07:19
                                                    Z górami nie ma co walczyć..trzeba je pokochac ...i trzeba się na
                                                    nie wspinać , trzeba powoli wychodzić na tę drabinę życia ...i bez
                                                    względu na chwilowe przystanki a nawet cofnięcie sie w dól ...iść
                                                    do przodu...w górę...
                                                    gosia
                                                    Życzę dobrego dnia wszystkim ...Piękny i słoneczny poranek w
                                                    Krakowie....:)
                                                    g
                                                  • wampir-wampir Re: Ależ dziś pięknie....:) 12.04.08, 10:30
                                                    A w Lublinie lało cały ranek, a teraz jest ponuro i pochmurno, ale
                                                    ciepło, więc i tak wybiorę się na spacer - taki prawdziwy, nie do
                                                    centrum handlowego czy innego supermarketu... :-)))
                                                  • domine.quidam Re: Ależ dziś pięknie....:) 12.04.08, 12:29
                                                    A po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój… i tak to już jest. Przed burzą
                                                    też bywa spokój a przed dniem noc. Piękny poranek może zamienić się w groźne
                                                    południe, a groźne południe w miły wieczór. Jedno jest pewne – Real kiedyś się
                                                    kończy! Póki co – korzystajmy z niego:)
                                                  • gosia.43 Re: Ależ dziś pięknie....:) 12.04.08, 16:53
                                                    I coś w tym jest..rano przed siódmą było takie piękne słońće i
                                                    siedemnaście stopni...a teraz zaledwie dziesięć ..i jeszcze wiatr
                                                    dość tęgi...z pogodą jak z nastrojem...bywa..:)
                                                    gosia
    • domine.quidam Dziwadełka – czy zniszczą Lunę?! 12.04.08, 23:58
      Dziwadełka – czy zniszczą Lunę?!
      serwisy.gazeta.pl/nauka/1,34135,2588958.html
      • gosia.43 Re: Dziwadełka – czy zniszczą Lunę?! 13.04.08, 00:12
        za Naszego życia...nie zniszczą..:)
        gosia
        • domine.quidam Re: Dziwadełka – czy zniszczą Lunę?! 13.04.08, 00:23
          Czyliż najpierw zniszczą nas a potem Lunę?!
          • gosia.43 Re: Dziwadełka – czy zniszczą Lunę?! 13.04.08, 00:26
            azaliż pewnie tak będzie..Luna jest niezatapialna...:)
            gosia
            • domine.quidam Re: Dziwadełka – czy zniszczą Lunę?! 13.04.08, 00:40
              Gosia nieśpiąca?
              Jam tak. Dobranoc!
              • wampir-wampir Re: Dziwadełka – czy zniszczą Lunę?! 13.04.08, 08:55
                Dzień dobry... ale mam kaca, co za okropieństwo, buuuuuuu :-(((
                • gosia.43 Szkoły są różne...:) 13.04.08, 09:57
                  ze znanych sposobów : mleko zimne z lodówki , jogurt naturalny ,
                  zimny sok pomidorowy , gorąca herbata z duużą ilością cytryny ,woda
                  mineralna też z cytryną , piwo zimne , mała "bania" , a najlepsza
                  podobno...na kaca jest praca...:)
                  Domine - ja naprawdę bardzo niewiele śpię...serio...:)
                  gosia

                  Dzień dobry wszystkim. Dziś przed siódmą w Krakowie..tylko trzy
                  stopnie na plusie ..ale za to piękne słońce....:)
                  pozdrawiam
                  g
                  • wampir-wampir Re: Szkoły są różne...:) 13.04.08, 10:11
                    U mnie też słońce, wypiłem kefir - już trochę lepiej... ale piękny
                    dzień, zupełnie nie licujący z moim samopoczuciem.
                    • gosia.43 Re: Szkoły są różne...:) 13.04.08, 10:17
                      nic się nie martw...to naprawdę mija...:)
                      a ..i polecam kwaśny żurek albo goracy , parzący wręcz rosół z
                      makaronem...:)
                      trzymaj się !
                      gosia
                      • wampir-wampir Re: Szkoły są różne...:) 13.04.08, 10:22
                        Dziękuję, ale ochoty na gotowanie żurku nie mam zupełnie, raczej
                        wybiorę się na długi spacer. Dzień naprawdę piękny, więc może siły
                        powrócą... :-)))
                        • domine.quidam Re: Szkoły są różne...:) 13.04.08, 22:51
                          Piękną niedzielę mieliśmy:)))
                          Wieczór przyjemny, orzeźwiający. Aż szkoda iść spać! Ale jutro wstaję dopiero
                          siódma trzydzieści, więc nie jest źle:)
                          • gosia.43 Re: Szkoły są różne...:) 14.04.08, 06:45
                            Ale i dzisiejszy dzień się ładnie zapowiada..piękne słońce od
                            rana...to i kawa dobrze smakuje...:)
                            Dobrego dnia Wszystkim !
                            gosia
                            • trooly Re: Szkoły są różne...:) 14.04.08, 09:04
                              Oj tam kawa, proponuję małe odprężenie:
                              pl.youtube.com/watch?v=4ohr4P8E_io
                              • wampir-wampir Re: Szkoły są różne...:) 14.04.08, 09:11
                                Kawa smakowała wybornie, a i odprężyć się warto przed wizytą w
                                skarbówce - straszne tam kolejki... :-)))
                                • gosia.43 Ale..ten czas leci... 15.04.08, 10:53
                                  już połowa kwietnia ...którą to już pełnię będziemy razem w tym
                                  wątku obchodzić ??..:)
                                  Dobrego dnia dla Wszystkich ..
                                  uśmiechy ślę...:)
                                  gosia
                                  • wampir-wampir Re: Ale..ten czas leci... 15.04.08, 11:22
                                    Twój uśmiech, Gosiu jest piękniejszy od wiosennego słońca... dzień
                                    dobry :-)))
                                    • trooly Re: Ale..ten czas leci... 15.04.08, 12:16
                                      Wieczorem wskakuję w specjalną rakietę i lecę zobaczyć ciemną stronę
                                      księżyca, może wypiję tam coś mocniejszego. Ze sobą zabieram wędzony
                                      boczek, musztardę, bochenek wiejskiego chleba. Pomacham Wam o 23.22.
                                      • trooly Re: Ale..ten czas leci... 15.04.08, 12:48
                                        Przed odlotem, z Norwida:

                                        -Marionetki-
                                        I
                                        Jak się nie nudzić? gdy oto nad globem
                                        Milion gwiazd cichych się świeci,
                                        A każda innym jaśnieje sposobem,
                                        A wszystko stoi - i leci…

                                        II
                                        I ziemia stoi - i wieków otchłanie,
                                        I wszyscy żywi w tej chwili,
                                        Z których i jednej kostki nie zostanie,
                                        Choć będą ludzie, jak byli…

                                        III
                                        Jak się nie nudzić na scenie tak małej,
                                        Tak niemistrzowsko zrobionej,
                                        Gdzie wszystkie wszystkich Ideały grały,
                                        A teatr życiem płacony -

                                        IV
                                        Doprawdy, nie wiem, jak tu chwilę dobić,
                                        Nudy mię biorą najszczersze;
                                        Co by tu na to, proszę Pani, zrobić,
                                        Czy pisać prozę, czy wiersze - ?

                                        V
                                        Czy nic nie pisać… tylko w słońca blasku
                                        Siąść czytać romans ciekawy:
                                        Co pisał Potop na ziarneczkach piasku,
                                        Pewno dla ludzkiej zabawy (!) -

                                        VI
                                        Lub jeszcze lepiej - znam dzielniejszy sposób
                                        Przeciw tej nudzie przeklętej:
                                        Zapomnieć ludzi, a bywać u osób
                                        - Krawat mieć ślicznie zapięty…!
                                        • gosia.43 Re: Ale..ten czas leci... 15.04.08, 18:48
                                          No to nie zapomnij o Nas w tej podróży...:)

                                          Tak sobie myślę ,że człowiek - to trochę jak księżyc - też ma
                                          swoją jasną i ciemną stronę.... I czasami tak pięknie
                                          rozbrzmiewa ..a drugim razem gaśnie i w kąt się usuwa....
                                          Ta Luna - to niedgadnione ciągle do końca zjawisko....a może
                                          dlatego takie pasjonujące - prawie jak drugi człowiek...:)
                                          gosia
                                          • domine.quidam Re: Ale..ten czas leci... 15.04.08, 23:26
                                            Od czasu do czasu w Lunę pierdut! meteor, a Ona to wytrzymuje, tak tak. I w
                                            człowieka też takie meteory pierdut, rzadziej lub częściej.
                                            Dziś widzę Lunę przymgloną, w otoczce, słabo widoczną; chłodniejszy nieco dzień
                                            zapowiada.
                                            • gosia.43 Re: Ale..ten czas leci... 15.04.08, 23:57
                                              a u mnie..w tym momencie ta Luna dość widoczna..ale jaka strasznie
                                              duża i zamglona ta otoczka....taka żółtawo - zielona....dziwna
                                              jakaś..
                                              Dobranoc Wszystkim
                                              gosia
                                              • gosia.43 Re: Ale..ten czas leci... 16.04.08, 07:23
                                                ..no i leje , i wieje..i nieprzyjemnie tak chłodnawo - czyli , że
                                                jednak ta otoczka ??...
                                                gosia
                                                dobrego dnia..:)
                                                • kotgrzmot Re: Ale..ten czas leci... 16.04.08, 08:53
                                                  Witojta, jo jezd jeno dwie doby, leca na insze plonety. Syrce mi
                                                  dygoce dyć trza na Alfa. Piknie jezd na tym padole, ino cosik
                                                  markotnie, łot demokracjo!;)Godom po kociemu, jok scyry kotgrzmot.
                                                  Buzioki dla syckich!!!
                                                  • wampir-wampir Re: Ale..ten czas leci... 16.04.08, 09:07
                                                    U mnie też chłodno i deszczowo, ale może się przejaśni... cóż,
                                                    kapryśna ta wiosna w tym roku. Miłego dnia...:-)))
                                                  • domine.quidam Re: Ale..ten czas leci... 16.04.08, 12:36
                                                    A u mnie już się poprawiło:)
                                                  • gosia.43 Re: Ale..ten czas leci... 16.04.08, 20:49
                                                    W Krakowie dziś caly dzień siąpiło..raz mniej raz więcej , a i
                                                    teraz - nadal niebo płacze , taka pogoda barowo-łóżkowa i spać
                                                    się chcę, a tu obowiązki domowe jeszcze czekają ...:)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Ale..ten czas leci... 17.04.08, 09:29
                                                    No i mamy czwartek - ponuro i siąpi, co robić w taki okropny dzień?
                                                  • gosia.43 Re: Ale..ten czas leci... 17.04.08, 09:43
                                                    pracować , pracować....chociaż i mnie to bardzo ślamazarnie dziś
                                                    idzie..a tak dużo mam do zrobienia...:)
                                                    jakiś cholernie niski biometr..no to dobrego dnia i niech się Wam
                                                    podniesie nastrój do przynajmniej pozytywnego...:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Ale..ten czas leci... 17.04.08, 10:07
                                                    Taka pogoda też jest piękna; to piękno melancholijne co prawda, ale
                                                    można się trochę lepiej zadumać. Tylko, że nocą gwiazd nie widać i
                                                    Luny blasku brak…
                                                  • gosia.43 Re: Ale..ten czas leci... 17.04.08, 21:37
                                                    Brak zupełny..to fakt ; niedawno wróciłam do domu - wypatrywałam
                                                    Luny na próźno .... no cóż i ona ma swoje kaprysy widać..:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Ale..ten czas leci... 17.04.08, 22:32
                                                    Oby tylko Mars nie miał kaprysów…
                                                  • wampir-wampir Re: Ale..ten czas leci... 18.04.08, 09:52
                                                    Za trzy dni pełnia - wypatrujmy luny, trochę się przejaśniło...:-)))
                                                  • gosia.43 Re: Ale..ten czas leci... 18.04.08, 10:10
                                                    No , ciekawam jak w tym miesiacu pełnia na Nas zadziala ??..

                                                    Miłego dnia wszystkim ..takiego słonecznego - jak w Krakowie
                                                    dziś...:)
                                                    pozdrawiam
                                                    gosia
                                                  • trooly Re: Ale..ten czas leci... 18.04.08, 10:52
                                                    Dlaczego w czasie pełni robi się weki, hę?
                                                  • domine.quidam Ja w czasie pełni spoglądam na Lunę i 18.04.08, 11:35
                                                    Ja w czasie pełni spoglądam na Lunę i widzę, że jest okrągła oraz
                                                    nie zbieram grzybów. Dzisiejszej nocy chmury rozstąpiły się przed
                                                    mymi oczyma i ujrzałem niemal okrągłą Lunę, alem mógł jednak spać
                                                    spokojnie a zawodzenia wampirów i wilkołaków żem nie słyszał. Weków,
                                                    jako żywo, żem nie robił i nie zamierzam w czasie bliskim i
                                                    najbliższym. Azali czy znaczy to, że robić nie będę – powiedzieć nie
                                                    mogę, albowiem nie jasnowidzę:)
                                                  • wampir-wampir Re: Ja w czasie pełni spoglądam na Lunę i 18.04.08, 15:55
                                                    Ja nie robię żadnych weków, ja poluję...;-)))
                                                  • domine.quidam Re: Ja w czasie pełni spoglądam na Lunę i 18.04.08, 16:48
                                                    Nie strasz, proszę:)
                                                  • gosia.43 Re: Ja w czasie pełni spoglądam na Lunę i 18.04.08, 17:49
                                                    No..ja robię sporo przetworów latem ,ale nic nie wiem o tym ,że
                                                    najlepsze są podczas pełni - czy coś przegapiłam...?

                                                    Zdaje mi się ,że chyba w okolicach ostatniej pełni nie byłam zbytnio
                                                    w nastroju ..nie pamiętam , ale na wszelkich wypadek mówię : tym
                                                    razem się nie dam...:)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Ja w czasie pełni spoglądam na Lunę i 18.04.08, 19:27
                                                    Miło to słyszeć - w pełnię należy mieć dobry nastrój...;-)))
                                                  • domine.quidam Aktualna faza Księżyca 19.04.08, 00:55
                                                    Aktualna faza Księżyca:
                                                    Faza Księżyca: 0.45 (0.0 = nów, 0.5 = pełnia, 1.0 = nów)
                                                    Część oświetlona tarczy: 97 %
                                                    Pełnia: 2008-04-20 10:25 UT
                                                    Nów: 2008-05-05 12:18 UT

                                                    www.astronomia.pl/
                                                  • gosia.43 Re: Aktualna faza Księżyca 19.04.08, 07:25
                                                    Witam w wigilię pełni..w takim razie . Ranek szary , bury i ponury -
                                                    za oknem , ale może sie rozpogodzi , kto to wie..:)
                                                    Dobrego weekendu - radosnego życzę Wszystkim :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Aktualna faza Księżyca 19.04.08, 09:54
                                                    U mnie też szaro, buro, ponuro - jak to w weekend, a wczoraj był
                                                    taki ładny dzień. Ta wiosna jest wyjątkowo złośliwa.
                                                  • domine.quidam Mamy piękny, szary dzień… cieszmy się 19.04.08, 14:47
                                                    Mamy piękny, szary dzień… cieszmy się, że nie jest zły, nie narzekajmy. Przecież
                                                    lekkiego chłodu na wiosnę trzeba, wilgoci ziemi też, wiaterek także niech z
                                                    lekka powiewa. Jest wspaniale, oby nie było gorzej:)
    • domine.quidam Tymczasem pełnia piękna: Luna okrągła i nisko 22.04.08, 14:57
      Tymczasem pełnia piękna: Luna okrągła i nisko ułożona; taka pełnia nie drażni,
      nie niepokoi lecz zadziwia swym pięknem i zachęca do lotów na Księżyc.
      • wampir-wampir Re: Tymczasem pełnia piękna: Luna okrągła i nisko 22.04.08, 17:44
        Na księżycu pewnie ładniej niż tu, no to lećmy!
        • gosia.43 Re: Tymczasem pełnia piękna: Luna okrągła i nisko 23.04.08, 20:37
          i...znowu nie ma pełni....ależ to się kręci...:)
          gosia
        • domine.quidam Re: Tymczasem pełnia piękna: Luna okrągła i nisko 23.04.08, 22:21
          Tam są bazy Obcych, którzy nas niestety nie wpuszczą bez wizy.
          • gosia.43 Re: Tymczasem pełnia piękna: Luna okrągła i nisko 23.04.08, 23:15
            chcesz Nam powiedzieć ,że musimy tu zostać dożywotnio...:)
            gosia
            • wampir-wampir Re: Tymczasem pełnia piękna: Luna okrągła i nisko 25.04.08, 14:42
              No coś Ty, Domine?
              ;-)))
              • gosia.43 Padliście po tej pełni , czy jak ?....:))))) 28.04.08, 07:52
                No to , dzień dobry wszystkim ze słonecznego i pięknego Krakowa...:)
                gosia
                • domine.quidam Re: Padliście po tej pełni , czy jak ?....:))))) 28.04.08, 18:21
                  Słonko pięknie grzeje i przyćmiewa nawet blask Luny w pełni. Zieleń zachęca do
                  czułości wiosennych, pora zakochać się, zdejmować z siebie szatki, grabić
                  grządki, na łykendy wyjeżdżać.
                  Jeśli noc będzie ciepła to i dla Luny chwilka znalazłaby się:)
                  • gosia.43 Re: Padliście po tej pełni , czy jak ?....:))))) 28.04.08, 18:43
                    No tak , słonko faktycznie sprzyja...:) Noce juz nie są takie
                    zimne , ale takie ciepłe jeszcze też nie...:)
                    A zakochanie wiosną ??!! No pewnie - przecież to najodpowiedniejsza
                    pora i taka szalona....a kochać się - to latem podobno najlepiej.. w
                    swietle Luny i własnie gwiazd ...
                    gosia

                    a zakochanie to bardzo się różni od kochania ? Wie kto...:)
                    g
                    • domine.quidam Re: Padliście po tej pełni , czy jak ?....:))))) 28.04.08, 20:19
                      A różni się tak jak
                      Jak kręcenie od zakręcenia
                      Jak bicie od zabicia
                      Jak nadto od zanadto
                      • gosia.43 Re: Padliście po tej pełni , czy jak ?....:))))) 30.04.08, 12:00

                        > A różni się tak jak
                        > Jak kręcenie od zakręcenia
                        > Jak bicie od zabicia
                        > Jak nadto od zanadto


                        To dziwne wręcz..tak bardzo sie różnią..a i jedno i drugie zdaje się
                        być urocze i takie kapitalne.....
                        gosia
      • domine.quidam Nów 5.05 29.04.08, 19:37
        o 12:18.
        • trooly Re: Nów 5.05 30.04.08, 08:50
          Maria Pawlikowska-Jasnorzewska
          -Bliżni-

          Obce nam dzisiaj dawne słowo "bliźni"
          Więdnie jak róża i krwawi jak rana...
          Czy przetrwa jeszcze? czy nam się zabliźni
          Pewnego Pięknego Rana?

          pl.youtube.com/watch?v=_6jOYto0Uhg
          • gosia.43 Re: Nów 5.05 30.04.08, 11:57
            zgoda i piękno..czym jest piękno , jak różne może byc piękno...???
            :)
            gosia


            www.youtube.com/watch?v=FNsaNdCt89g&feature=related
          • domine.quidam Re: Nów 5.05 30.04.08, 17:40
            Wysłuchaj mojej pieśni Panie,
            do Ciebie wznoszę dzisiaj głos.
            Ty jesteś wszędzie, wszystkim jesteś Ty,
            lecz kamieniem nie bądź mi.

            Do Ciebie pieśnią wołam Panie,
            bo ponoć wszystko możesz dać,
            więc błagam daj mi szansę jeszcze raz,
            daj mi ją ostatni raz.

            Wystarczy abyś skinął ręką,
            wystarczy jedna Twoja myśl,
            a zacznę życie swoje jeszcze raz,
            więc o boski błagam gest.

            Do Ciebie pieśń tę wznoszę Panie,
            czy słyszysz mój błagalny głos?
            Raz jeszcze daj mi od początku iść,
            daj mi życie jeszcze raz.

            Już nie zmarnuję ani chwili,
            bo dni straconych gorycz znam,
            więc błagam daj mi szansę jeszcze raz,
            daj mi ją ostatni raz.

            A jeśli życia dać nie możesz,
            to spraw bym przeżył jeszcze raz
            tę miłość, która już wygasła w nas,
            spraw bym ją przeżył jeszcze raz.

            Do Ciebie pieśnią wołam Panie,
            do Ciebie wznoszę dzisiaj głos.
            Ty chlebem, ptakiem, słońcem możesz być,
            więc kamieniem nie bądź mi.
            • gosia.43 Re: Nów 5.05 30.04.08, 22:15

              Ta nadzieja...

              Co mnie zabija, to nadzieja,
              jej wątły krzyk i śpiew, i szept,
              - ściga mnie po wsiach, knajpach, kniejach,
              wzywa na szlaki szczęść i bied.

              Gdybym umiała - choć w niedzielę -
              jak starzec, co nie pragnie już,
              na ławce zasiąść po kościele,
              i nie śnić snów, nie wróżyć wróżb...

              Gdybym umiała się zatoczyć
              jak pijak, co pod auto wlazł,
              zabłądzić, zemdleć, zamknąć oczy,
              zapomnieć tamten brzeg i las...

              Gdybym umiała, choćby w kinie,
              gdy serce nagły przetnie ból,
              pomyśleć sobie: "Nic to, minie...
              Przed nami jeszcze tyle ról"...

              Gdybym umiała, choć dla sportu,
              wśród naszych dawnych, ślicznych plaż
              nie drętwieć jak na sali tortur,
              dlatego że ten brzeg - nie nasz? ...

              Gdybym umiała... Lecz nie umiem...
              A w końcu to zwyczajna rzecz...
              Choć widzę jeden - dwa w rozumie.
              Nadziejo, Chmuro, nie idź precz.

              Agnieszka...
              • domine.quidam Re: Nów 5.05 30.04.08, 22:56
                Piękne. Nadieżda:)
                • gosia.43 Re: Nów 5.05 30.04.08, 23:15
                  he , he...oki...:)
                  g
    • domine.quidam Majówkowe wyciszenie? 03.05.08, 15:30
      No to ładnie się maj rozpoczął:)
      • trooly Re: Majówkowe wyciszenie? 05.05.08, 13:24
        Patrzyłem na jej ciemna stronę, starając się zgłębić tajemnice
        mroczności. Ukryta baza, knajpa smutasów, oaza mózgów, odprężenie,
        cienie. Milczenie, eh, jeden z kolorów beznadziejnej beznadziei.
        Zagniewać się dla zasady lub na wszelki wypadek, a co. Kopernikiem
        zostać, zmienić to co wcześniej ustalone, ustalić to co nie
        ustalone. Geniuszem być, prostakiem, zawalidrogą i cwaniakiem,
        artystą, finansistą, politykiem i muzykiem, tancerzem i żołnierzem,
        kosmonautą, pucybutem, kaczką i kogutem. Zaniedbać zaszufladkowanie,
        dla zabawy rozerwać 5 kilogramową torbę z cukrem, dla kaprysu.
        Postawić kołnierz, ruszyć w kierunku nocnego sklepu, z butelką siąść
        nad brzegiem. Z butelką śpiewać arie, śnić, wyć, do kropli
        ostatniej, kropli bratniej. W poniedziałek, w sobotę, nawet w
        niedzielę, niczym kot skradać się, machać kitą, być mężczyzną i
        kobietą, starcem siedzącym na ławce, dzieckiem. Nie mówiąc nic,
        krzywić twarz w złowrogim grymasie. Uśmiechając się zatopić
        zwątpienie. Przeszłość sprzedać na pchlim targowisku...
        Teraźniejszość kupić, chichotem. Chichotem płacąc. Przyszłość
        wyznaczyć, wróżyć, wróżyć >>> Gdy butelka nie ma dna, a płyn słodki
        niczym oranżada, to przesada? Gdy, prosto iść, bez zboczeń, to zajdę
        na księżyc? Po drabinie, wspinając się na linie, skacząc jak kozica,
        inaczej jeszcze, korzystając z odrzutu <<< A w końcu to zwyczajna
        rzecz...

        Zwielokrotniała moc głosu, zmalało poczucie sensu słów. Przystanek
        lato?
        • gosia.43 Re: Majówkowe wyciszenie? 05.05.08, 16:45
          Czasami pomilczeć warto ,podobno złotem się nazywa - ale nie za
          długo , bo język sztywnieje...
          Czasami popłakać warto , podobno mniej sie wtedy sika - ale nie za
          długo , bo oczy bledną...
          Czasami warto być samotnym , podobno to przywilej - ale nie za
          długo , bo człowiek dziczeje...

          Witam Was więc Kochani w tym najpiękniejszym miesiącu roku i..równie
          dobrego życzę , co radosnego ...no i oczywiście zakochania się...:)
          usmiechy przesyłam
          gosia
          • domine.quidam Re: Majówkowe wyciszenie? 05.05.08, 18:09
            Gdzie owe odebrać można?
            • gosia.43 Re: Majówkowe wyciszenie? 05.05.08, 18:35
              wirtualnie póki co...:)
              ale za to szczere i ciepłe..serio..:)
              gosia
              • domine.quidam Re: Majówkowe wyciszenie? 05.05.08, 22:31
                Ledwo co uśmiech dostałem a już pragnę, co ja mówię – żądam! – więcej i więcej.
                Ach, ta ludzka wirtualna zachłanność…
                • gosia.43 Re: Majówkowe wyciszenie? 06.05.08, 00:42
                  Wcale to nie dziwi. Wszak każdy potrzebuje i uśmiechu i ciepla i
                  szczerości choć trochę....:)
                  Aaaa , że zachłannie ? .. W takim znaczeniu zachłanność to chyba
                  pozytywne odczucie . Tak sobie myślę , że ja chyba też jestem
                  zachłanna , zachłanna na ludzi , na życie , na pasje , na miłość ,
                  wrażliwość ...
                  dobrej nocy :)

                  gosia
                  • gosia.43 Re: Majówkowe wyciszenie? 06.05.08, 07:31
                    Ten maj będzie fajny...:)

                    A teraz grzecznie powiadam : dzień dobry wszystkim i miejcież go
                    owocnego i radosnego...

                    gosia
                    • trooly Re: Majówkowe wyciszenie? 06.05.08, 09:03
                      Jabłonki obsypane kwieciem, cudownie cudowne. Maj, ach maj. Na owoce
                      poczekamy, oby tylko nie było chłodu kapryśnej Zośki, wiadomo
                      kobiety zazwyczaj gniewalskie są. Niech słońce świeci.
                      • domine.quidam Re: Majówkowe wyciszenie? 06.05.08, 11:30
                        I żadnej powodzi, trzęsienia ziemi, tajfunu, wybuchu wulkanu!
                        • gosia.43 Re: Majówkowe wyciszenie? 08.05.08, 17:52
                          Znaczy , że juz takie janiołki i janielice mamy być ??? Ja sie nie
                          zgadzam..!!
                          gosia

                          myślę sobie ,że tu , w tym wątku to już chyba nawet "brzydko " można
                          pisać i o wszystkim - bo nikomu nie chciałoby się cenzorować
                          taakiego taasiemca...:)
                          g
                          • domine.quidam Re: Majówkowe wyciszenie? 08.05.08, 21:10
                            Oooo, spróbuj może?
                            • gosia.43 Re: Majówkowe wyciszenie? 08.05.08, 21:43
                              dobra - uwaga próba generalna ..:)

                              pieprzę całą politykę i wszystkich zasrańcow co chcą źle dla naszego
                              kraju mam w dupie..

                              sorry - ale musiałam :)
                              gosia
                              • gosia.43 ...i sprawdza się.....:))))) 08.05.08, 23:46
                                no więc nie lubię jeszcze bardzo ludzi dwulicowych , nie lubie
                                ludzi , którzy obiecuja ..i nie dotrzymuja słowa , nie lubie , jak
                                ktos robi mnie na szaro.....zwyczajnie nie lubie chanstwa i
                                szmaciarstwa..i jeszcze wazeliniarstwa..., no ku.. mac - nie
                                lubie....:)
                                gosia
                                • trooly Re: ...i sprawdza się.....:))))) 09.05.08, 12:24
                                  Księżyc ma swoją słynną ciemną stronę, wielka to dla ludzkości
                                  zagadka. On przewodnik po nieboskłonie, wiele razy oberwał od
                                  kosmicznych urwisów. Wiele wytrzyma. Czasami bujam się na rogalu,
                                  wystawiam wędkę, zastanawiając się, Paweł, czy Gaweł. Fajnie jest.
                                  Poznać samego siebie, patrzeć w niebo, szukać gwiazdy sprawiedliwej
                                  i delikatnie ją smyrać lub okrutnie drapać ale zaraz poddawać się
                                  bez walki, ulegać, koloryzować się, eeee nie warto. Ciekawe, czy na
                                  innych planetach żyją kozice, bardzo je lubię?
                                  • trooly Re: ...i sprawdza się.....:))))) 09.05.08, 12:42
                                    Oj zapomniałem, zapomniałem.
                                    pl.youtube.com/watch?v=tC-E6R6MOa0&feature=related
                                • domine.quidam Re: ...i sprawdza się.....:))))) 09.05.08, 17:45
                                  No i masz! Co wyszło? Ano wyszło „ku..mać nie lubię”.
                                  Chcesz wulgarnie a kumać nie lubisz? A może tak: świat jak curva zakręcony!
                                • domine.quidam Re: ...i sprawdza się.....:))))) 09.05.08, 17:48
                                  Ale pięknie piszesz, choć miało być nieco wulgarnie. Ideały, hoho, jak Dach
                                  Świata. Tylko dlaczego Trooly z tego powodu popadł w kowalski smutek?
                                  • gosia.43 Re: ...i sprawdza się.....:))))) 11.05.08, 20:30
                                    tak bardzo się starałam....:)))))
                                    gosia

                                    pozdowienia z cieplego i pogodnego Krakowa
                                    • trooly Re: ...i sprawdza się.....:))))) 12.05.08, 09:30
                                      Z kowalstwem mały miałem związek, szczątkowy raczej, choć fach
                                      całkiem sobie. Bardzo lubię sztukę kowalską. Mistrzostwo Świata, to
                                      dla mnie wykonanie bramy w łódzkiej Manufakturze [dawne zakłady
                                      włókiennicze], prawdziwe cudo, warto zobaczyć i fotkę wykonać.

                                      Mną się nie przejmujcie, już taki zimny jestem drań. Uwielbiam
                                      słońce i księżyc, dlatego podadam w nastroje. Zastanawia mnie, co z
                                      Wampirem?

                                      Buziaki dla wszystkich.
                                      • domine.quidam Re: ...i sprawdza się.....:))))) 12.05.08, 11:40
                                        Maj tak piękny, że strach co będzie dalej.
                                        Wampirowi może nów zaszkodził, ale teraz Luny przybywa, za dnia już na Niebie
                                        wysoko, a i Sonca się nie boi, a i obok Sonca stoi, to i Wampir może się obudzi?
                                        Tymczasem syćmy nasze oczy soczystą zielenią w złotym blasku Sonca a niebawem, w
                                        ciepłą noc, usiądźmy na tarasie, w ogródku, na polanie, i patrzmy na cuda
                                        przyrody w srebrnym blasku Luny.
                                        • gosia.43 Re: ...i sprawdza się.....:))))) 14.05.08, 07:35
                                          Z dnia na dzień coraz cieplej , bardziej zielono i kolorowo..
                                          Nawet ogrodnicy i zimna Zośka w tym roku się nie sprawdza..co za
                                          maj...:)
                                          gosia

                                          pozdrowienia z życzeniami dobrego dnia...:)
                                          g
                                          • domine.quidam Re: ...i sprawdza się.....:))))) 14.05.08, 16:12
                                            Aaa no bo to ja w tym roku Zośke rozgrzałem, niech raz ma cieplej, no nie?
                                            • trooly Re: ...i sprawdza się.....:))))) 15.05.08, 08:23
                                              Moi mili, wczoraj księżyc chciał nam coś przekazać, nie załapałem, o
                                              co mu chodzi.

                                              Zosieńko, żyj nam w zdrowiu, usmiechaj się i rozsiewaj radość!
                                              • gosia.43 Re: ...i sprawdza się.....:))))) 15.05.08, 10:37
                                                Już połowa..połowa maja...a w naszym watku tak marnie ostatnio..jak
                                                na tym całym forum.., ciekawe dlaczego ???...
                                                gosia

                                                Wampir - odezwij się wreszcie...żyjesz jakoś ??
                                                :)
                                                • wampir-wampir Re: ...i sprawdza się.....:))))) 15.05.08, 12:48
                                                  Żyję, żyję ale co to za życie... pracy w bród i to wyjazdowej, nie
                                                  mam kiedy pisać, ale zaglądam i spoglądam w księżyc, jeszcze kilka
                                                  dni i będę miał więcej luzu. Pozdrawiam :-)))
                                                  • gosia.43 Re: ...i sprawdza się.....:))))) 15.05.08, 22:19
                                                    Fajnie , że się odezwałeś....Jak już minie ta goraczka - daj znać
                                                    znowu...:)
                                                    gosia

                                                    ja też mam taki zakręcony czas...:)
                                                  • domine.quidam Re: ...i sprawdza się.....:))))) 15.05.08, 22:58
                                                    A u mnie majowo:)
                                                    Żadnego zabiegania, miło, spokojnie, no może trochę bluesa tylko chwilami
                                                    (odpukać!). Zresztą wiadomo, że w życiu piękne są tylko chwile, a chwile majowe
                                                    są najpiękniejsze.
                                                    Ahoj!
                                                  • gosia.43 Re: ...i sprawdza się.....:))))) 16.05.08, 08:22
                                                    No właśnie , ja muszę się spieszyć , bo mi za chwilę ten maj
                                                    ucieknie , nie wspominajac o tych pięknych chwilach...:)
                                                    gosia
                                                    dobrego dnia wszystkim..
                                                  • gosia.43 to co , zamykamy ??? 19.05.08, 17:07
                                                    kończymy wątek ??
                                                    Księżyc sobie bez Nas poradzi...a My..a My pewnie też
                                                    przeżyjemy...:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: to co , zamykamy ??? 21.05.08, 22:41
                                                    A cóż tu zamykać? Luna wciąż krąży i ma w ciemnej swej stronie nieodgadnione. My
                                                    jej możemy skoczyć a Ona i tak dalej po swojemu. Kolejną pełnię przechodzi, na
                                                    nów się szykuje – a potem od nowa. Gosieńka zaabsorbowana swoimi sprawami z
                                                    życiem powiązanymi czasem może jakiś uśmiech jeszcze prześle? Wpływ pełni
                                                    jednako jeszcze odczuwać chcemy, toż do niego już przywykliśmy.
                                                    Uwaga na Kosmitów!
                                                  • gosia.43 Re: to co , zamykamy ??? 26.05.08, 07:41
                                                    No dobra.....
                                                    W razie czego samo się wyczerpie...:)
                                                    A tymczasem uśmiechy ślę..na cały dobry tydzień i niechże pogodny
                                                    będzie..i taki po Naszej mysli...
                                                    pozdrowienia ze słonecznego Krakowa...
                                                    gosia

                                                    a co z tym Feniksem ?..
                                                  • domine.quidam Re: to co , zamykamy ??? 26.05.08, 22:34
                                                    To był tylko fen Iks?
                                                  • gosia.43 Re: to co , zamykamy ??? 26.05.08, 22:47
                                                    no nie wiem..to Ty jesteś przeciez fachowcem od tych niecodziennych
                                                    zjawisk...:)
                                                    gosia
    • olek2121 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 25.05.08, 00:13
      Witamy!

      Ponieważ nasi miejscy urzędnicy dla organizacji Euro 2012 w Krakowie niewiele do
      tej pory zrobili (lub robią ale się tą wiedzą nie chcą z krakowianami podzielić)
      postanowiliśmy wziąć sprawe we własne ręce.

      Na stronie
      www.eurodlakrakowa.pl/index.php?option=com_wrapper&Itemid=28
      znajduje sie petycja do prezydenta Jacka Majchrowskiego o działanie, aktywność
      oraz jawność działań. Prosimy: podpiszcie, poślijcie dalej, zróby pospolite
      ruszenie jak zbierzemy 1000 to będzie można iść do prezydenta i mówić jako głos
      krakowian. Na razie jest już ponad 400...

      Pozdrawiamy
      Forum dla Polski
      www.forumdlapolski.pl
      • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 25.05.08, 20:02
        Niech Luna wspomaga Ciebie dzielnie a kibice z Europy poznają Kraków jako Europy
        serce!
        • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.05.08, 19:28
          Euroreklamówka w księżycowym wątku? To się popularny zrobił ten
          tasiemiec... jak nie przymierzając jakaś Esmeralda...;-)))
          Witam ponownie wszystkich wątkowiczów :-)))
          • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.05.08, 22:32
            Pełnię przeżułeś? Bo ja widzę już tylko półLunę:)
            • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 26.05.08, 22:48
              Dobrze , że Wampir wrócił..ale jakis taki chyba mocno zmęczony...i
              trochę oszczędny w słowach....:)
              pozdrawiam
              gosia
              • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 27.05.08, 09:09
                Zmęczony, zmęczony ale słów nie będę oszczędzać skoro znów tu
                jestem. Dzień dobry :-)))
                • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 27.05.08, 16:23
                  To dobrze , bo ostatnio coś Nam marnie idzie...:)
                  gosia

                  cieszę się ,że wrociłeś..:)
                  • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 27.05.08, 17:07
                    I ja się cieszę. Miło Cię spotkać Gosiu :-))) A że marnie idzie,
                    cóż - czasem tak bywa, ale to nie powód by zamykać wątek. Jeszcze
                    nie jedna pełnia przed nami - rozgadamy się na pewno...
                    • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 27.05.08, 18:35
                      No marnie...tak jak w życiu czasami jest do niczego ...ale
                      faktycznie to nie powód aby trzaskać drzwiami...albowiem zostawiając
                      uchylone zawsze mamy szansę , że jeszcze "coś" się wślizgnie...:)
                      A miał być taki piękny maj....
                      gosia

                      brakowało Cię ... w tym wątku..:)
                      • domine.quidam Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 27.05.08, 23:28
                        Maj piękny! Wspaniały nawet i dlatego oczekuję pięknego czerwca, bo mi apetyt
                        rośnie:)
                        U nas w Polszcze nawet bez jednego trzęsienia ziemi a jedynie jakieś drobne
                        podtopienia tu i ówdzie, jakaś mała trąba powietrzna (duże trąby w polityce jak
                        zwykle). I oby tak dalej a Luna niech krąży torem ustalonym:)
                        • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 27.05.08, 23:48
                          Widzę , że w dobrym nastroju Pan jesteś....I taki jakis radosny ,
                          uszczęśliwiony , a może zakochany ??...Dobrze , że chociaz Tobie
                          się wiedzie....:)
                          gosia

                          i tego czerwca , to życzę Ci z całego serca , zeby taki bardzo
                          czerwcowy i gorący był..a może nawet aby oczekiwania Twoje
                          przerósł , takie dobre oczekiwania...:)

                          aaa...a księżyc Nasz to w jakiej fazie obecnie ? wie może kto ?..
                          dobrej nocy Wszystkim :)
                          g
                          • wampir-wampir Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 28.05.08, 09:08
                            Księżyc w trzeciej kwadrze. Do pełni 20 dni. Miłego dnia Wszystkim
                            życzę :-)))
                            • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 28.05.08, 13:02
                              To dobrze ,że jeszcze trochę do pełni..może się dopełni jakieś
                              szcęście , jakaś radość albo i chociaż ciut gwarniej i weselej
                              zrobi...:)
                              dobrego dnia dla Was...:)
                              gosia
                              • trooly Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 28.05.08, 13:19
                                Dawniej planowałem własny lot na księżyc. Nieco przesadziłem,
                                obecnie plan ten wydaje sie mało realnym, jest za to wirtualnym.
                                Brykam czasmi po księżycu i powiem otwarcie, sporo tam różnych
                                typków. Zdarza się, że coś po głowie im biega [nie, wcale nie koty],
                                zazwyczaj psotne pomysły. Ostatnio grzecznie tańcowaliśmy, co
                                szczerze polecam:
                                pl.youtube.com/watch?v=DbQBIXlayo8&feature=related
                                • trooly Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 28.05.08, 13:22
                                  Skoro już o tańcach, to proszę:

                                  pl.youtube.com/watch?v=jRsicUG6BIo
                                  • gosia.43 Re: czy dziś świeci księżyc ..i jak świeci.. 28.05.08, 17:01
                                    Nie bój nic...jeszcze zatańczymy ,nawet i z przytupem - przyjdzie
                                    pora...i odpowiedni czas :)
                                    gosia
                                    • domine.quidam Aktualna faza Księżyca 28.05.08, 18:46
                                      Faza Księżyca: 0.79 (0.0 = nów, 0.5 = pełnia, 1.0 = nów)
                                      Część oświetlona tarczy: 37 %
                                      Nów: 2008-06-03 19:23 UT
                                      Pełnia: 2008-06-18 17:30 UT
                                      • gosia.43 Re: Aktualna faza Księżyca 28.05.08, 18:49
                                        a gdzie choćby nutka romantyczności księżycowej ?
                                        gosia

                                        dane , dane...statystyczne...:)
                                        • domine.quidam Re: Aktualna faza Księżyca 28.05.08, 19:11
                                          Romantyczność:
                                          Lecisz na Księżyc, doleciałaś, idziesz na spacer (a tam jesteś jeszcze lżejsza
                                          niż na matce Ziemi), aż zaszłaś gdzieś tam 25 km za daleko! A tu ani wc ani
                                          krzaków a siusiu się chce:)
                                          • gosia.43 Re: Aktualna faza Księżyca 28.05.08, 19:25
                                            a kto na tym księżycu by mnie podglądał...żywej duszy przeciez nie
                                            byłoby , więc czym miałabym się przejmować...
                                            gosia

                                            bardzo , bardzo specyficzna romantyczność:)
                                            • domine.quidam Re: Aktualna faza Księżyca 28.05.08, 19:49
                                              Ehhh, Gosia, krzaczek to jednak krzaczek, nie w samym podglądaniu rzecz. A to
                                              tak ot sobie, romantyczność lunatyczna, która kiedyś istotę ludzką dopaść musi.
                                              • gosia.43 Re: Aktualna faza Księżyca 29.05.08, 22:13
                                                Domine...ja Cię proszę , powiedz , że za Naszego życia tego nie
                                                dożyjemy.....:)
                                                ja lubię przestrzeń , ale takiej pustki nie zniosę....bodaj ten
                                                jeden krzaczek , kawałek zieleni...no odrobinka....:)
                                                gosia

                                                a...na podglądaniu zupełnie się nie znam...ja tylko czsami
                                                obserwuję ..i tyle...:)
                                                • domine.quidam Re: Aktualna faza Księżyca 29.05.08, 23:15
                                                  Ja to bym ciebie tak sobie troszkę pooglądał i podglądał gdy śpisz; a co też
                                                  Tobie śni się i jak buzia zmienia się, gdy ciało astralne krąży koło Luny,
                                                  pustką straszącą i brakiem zieleni oraz błękitu nieba pozbawionej.
                                                  :)))
                                                  • wampir-wampir Re: Aktualna faza Księżyca 30.05.08, 10:42
                                                    Domine podglądaczem? Czego ja się dowiaduję...;-)))
                                                  • gosia.43 Re: Aktualna faza Księżyca 31.05.08, 07:03
                                                    No to nie wiem - bo nawet podpowiedzieć nie mogę - jak wygladam w
                                                    czasie snu - nigdy się bowiem nie widziałam...:)
                                                    Ale prawdą jest , że że w różnych fazach snu i w zależnosci , co Nam
                                                    się śni - mimika i wyraz twarzy się zmieniaja - miałam okazję
                                                    poobserwowac - ale jak się do tego ma księżyc ?? - Nie mam
                                                    pojecia....:)
                                                    gosia

                                                    pewnie jeszcze śpicie , a to pośpijcie a jak już wstaniecie - to
                                                    dobrego dnia Wam zyczę...:)
                                                  • domine.quidam Re: Aktualna faza Księżyca 31.05.08, 23:28
                                                    Piękny dzień był:)
                                                    Skameruj się, Gosia, gdy śpisz; teraz robi się tak gorąco…
                                                  • gosia.43 no....i mamy czerwiec..:) 01.06.08, 06:23
                                                    Ależ ten czas leci...:)
                                                    TY mi Domine takich propozycji nie składaj , bo się cała rumienię ,
                                                    a zresztą już tam wolę ,żeby mnie ktoś poobserwował ..:)
                                                    gosia

                                                    Kolejny słoneczny , cieplutki dzień - to i pewnie dobry będzie , i
                                                    takiego Wam życzę... A na dodatek Dzień Dziecka...:)
                                                    g
                                                  • wampir-wampir Re: no....i mamy czerwiec..:) 01.06.08, 09:16
                                                    No to wszystkim dzieciom wszystkiego najlepszego...:-))) Dzień dobry.
                                                  • gosia.43 Re: no....i mamy czerwiec..:) 01.06.08, 09:36
                                                    no właśnie...i żeby się już tak nie mazały....i rodzicom chwilę
                                                    wytchnienia dawały...kochane , urocze łobuziaki...:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: no....i mamy czerwiec..:) 01.06.08, 11:19
                                                    I żeby hitlerkostaliny z nich nie wyrastały… z tych naszych słodkich
                                                    aniołeczków, przyszłości naszej:)
                                                  • gosia.43 Re: no....i mamy czerwiec..:) 01.06.08, 11:38
                                                    miejmy nadzieję ,że wyrosną na dobrych ludzi i mądrych Polaków...:)
                                                    gosia
                                                  • gosia.43 Re: no....i mamy czerwiec..:) 03.06.08, 16:05
                                                    Dziś w kalendarzu księżyc taki pełny ale zamalowany cały na
                                                    czarno..Co to oznacza - zaćmienie..??
                                                    gosia

                                                    a w Krakowie taki żar z nieba się leje...nic się zupełnie nie
                                                    chce....:)
                                                  • domine.quidam Re: no....i mamy czerwiec..:) 03.06.08, 16:46
                                                    A cóż to za żar bym lody żarł? A w lipcu lubo sierpniu może i goręcej byndzie?

                                                    Aktualna faza Księżyca:::::::::::::::::::::::::::::::
                                                    Faza Księżyca: 0.99 (0.0 = nów, 0.5 = pełnia, 1.0 = nów)
                                                    Część oświetlona tarczy: 0 %
                                                    Nów: 2008-06-03 19:23 UT
                                                    Pełnia: 2008-06-18 17:30 UT
                                                    ::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::::

                                                    Czyli że nów mamy! Luna czarna bo i niewidoczna. Za to gwiazdy pinknie świcom, warto winc spozirać na niebo ani chybi:)
                                                  • gosia.43 Re: no....i mamy czerwiec..:) 03.06.08, 17:39
                                                    A , nów ?? Dziwne - taki na czarno i cały okragły ...:)
                                                    Może mam kalendarz babcin wybrakowany...:)
                                                    gosia

                                                    żar...nie mów , że będzie większy...mnie tak męczą upały , chyba
                                                    cholera - w moich przodkach płynie książęca krew...:))))))
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: no....i mamy czerwiec..:) 03.06.08, 23:29
                                                    O, krew masz niebieską, smerfową? Pięknie! Teraz, w upały, zakładaj mniej szatek
                                                    nocą (abo bez szatek) to mniej się umęczysz.
                                                    A Luna to już taka okrągła jest, nawet gdy wydaje się być rogalikiem…
                                                  • gosia.43 Re: no....i mamy czerwiec..:) 04.06.08, 06:52
                                                    Bez szatek w dzień chodzić nie mogę - między ludzmi jestem ciągle ,
                                                    to byłoby conajmniej nie na miejscu...w nocy za to mogę sobie
                                                    ulżyć - a i ten księżyc tak nie parzy...nawet jak w pełni..:)
                                                    gosia

                                                    a dziś deszcz od rana - ciepły deszczyk - taki super ; wszystko
                                                    ożyło i takie swieżutkie powietrze..
                                                    dobrego dnia :)
                                                  • domine.quidam Re: no....i mamy czerwiec..:) 04.06.08, 21:02
                                                    A u mnie nie spadł ów deszcz; czymu, no czymu?!
                                                  • gosia.43 Re: no....i mamy czerwiec..:) 05.06.08, 12:00
                                                    a..to pewnie grzeczny nie byłeś..:) ale , ale nie martw się - kiedyś
                                                    spadnie , może nawet wnet..:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: no....i mamy czerwiec..:) 05.06.08, 22:05
                                                    Ale żeby nie w sobotnie popołudnie, dobra? :)
                                                  • gosia.43 Re: no....i mamy czerwiec..:) 06.06.08, 00:05
                                                    nie mogę obiecać Ci na pewno , ale trzymam kciuki , zeby nie w
                                                    sobotnie i pełna jestem nadziei , ze tak będzie :)
                                                    g
                                                  • nefnef Re: no....i mamy czerwiec..:) 06.06.08, 20:01
                                                    To dzięki wielkie, przemiło z Twej strony i tak będzie skoro tak:)))
                                                  • nefnef Cisza taka jak ta 11.06.08, 23:13
                                                    zdarza się chyba tylko w pustce kosmosu? Nawet nie ma co poczytać…
                                                    Ależ nastraszyłem towarzystwo! A pogoda doprawdy super była:))
                                                  • gosia.43 Re: Cisza taka jak ta 12.06.08, 10:48
                                                    no...kiedyś o ciszy fajna piosenka była...
                                                    bardzo proszę :


                                                    » Budka Suflera » Cisza

                                                    Sza, cicho sza czas na ciszę,
                                                    Już oddech jej coraz bliżej,
                                                    Tego naprawdę Ci brak,
                                                    Ona jedna prawdziwy ma smak,
                                                    Cisza jak ta.

                                                    Sza, cicho sza, zbliż się do niej,
                                                    Drga, ledwie drga, blady płomień,
                                                    Podejdź i zanurz się w nią,
                                                    Rryształową i czystą jej toń,
                                                    Zanurz do dna.

                                                    REF:
                                                    Bliżej i bliżej, i bliżej, i bliżej
                                                    Masz do niej,
                                                    Ciszej i ciszej, i ciszej, i ciszej
                                                    Co dnia

                                                    Kończ, po co ten ciągły hałas,
                                                    Sam zdwoić go wciąż się starasz,
                                                    Tak Cię uczyli od lat,
                                                    Tylko krzykiem zdobywa się świat,
                                                    A to nie tak, nie tak!

                                                    Sza, cicho sza, czas na ciszę,
                                                    Tę, którą w swym sercu słyszysz,
                                                    Kiedyś śpiewało, jak z nut,
                                                    Teraz gładkie i zimne jak, lód,
                                                    Smutny to cud, o smutny cud!

                                                    REF (3x)

                                                    Podejdź i zanurz się w nią,
                                                    Kryształową i czystą jej toń,
                                                    Cisza jak ta, jak ta...

                                                    no własnie...czasami i na tę ciszę pora...:)
                                                    gosia

                                                    pozdrawiam serdecznie i cieszę się z udanej soboty...:)
                                                    g
                                                  • gosia.43 Re: Cisza taka jak ta 12.06.08, 11:25
                                                    aaaa..i zapomniałam dodać ,że oczywiście dobrego dnia życzę..:)
                                                    Wszystko przez to przepracowanie..i taki zabiegano-zafajdany czas..
                                                    gosia

                                                    A nie wiesz przypadkiem co z resztą towarzystwa ? Na dobre sobie
                                                    poszli , czy jak ?
                                                    :D
                                                  • trooly Re: Cisza taka jak ta 12.06.08, 12:10
                                                    Moi mili, w Łodzi zbiera się na deszcz. Będzie się działo. Moja
                                                    prawa i lewa noga chcą tańczyć. Dlaczego? Bardzo ucieszyła mnie
                                                    literacki nutka. Cóż, czasami nadchodzi senność i zapracowanie ale
                                                    obwiniać za wszystko Krzychuta i Peetena, o nie, protestuję!

                                                    Spokojnie oczekujcie popisu. Łał, ich czterech, a jaka moc przekazu:
                                                    pl.youtube.com/watch?v=H5MLNMgpywk
                                                  • gosia.43 Re: Cisza taka jak ta 12.06.08, 13:13
                                                    Dobrze , że się odezwałeś , Trooly...:)
                                                    gosia

                                                    coś z innej bajki :

                                                    www.youtube.com/watch?v=QYBYSymt2co&feature=related
                                                  • trooly Re: Cisza taka jak ta 12.06.08, 13:29
                                                    Zastanowiła mnie długa cisza, dlatego moje min. słów max. muzyki,
                                                    towarzysko, z szacunkiem. Słyszałem tylko lekkie syczenie w lewym
                                                    uchu, tajemniczy przekaz z kosmosu. Tylu ludzi wymyka się przez
                                                    szeroką bramę życia, nie opłaca się milczeć.
                                                  • gosia.43 Re: Cisza taka jak ta 12.06.08, 13:38
                                                    Ale i też czasami są takie dni , że chce się pomilczec , czasami
                                                    zupełnie nie che sie gadac..ot , tak po prostu.. Czlowiek zamyka sie
                                                    gdzies w swojej skorupie... i...i ...i milczy..Taki czas też jest
                                                    potrzebny ..serio :)
                                                    gosia

                                                    a ta cisza....zbawienna i warto się chwilami w nią wsłuchać ...
                                                  • trooly Re: Cisza taka jak ta 12.06.08, 14:10
                                                    To szczerze, czasami skreślę coś, tak by wyrwać się z odrętwienia, z
                                                    senności. Wiem, nie jest to twórcze ale czasami tak trzyma, nawet
                                                    długo. W sumie, nie jest to złe ale. Jedno słowo pomaga, nakręca.
                                                    Wirtualnie i w realu, gdzie więcej szczerości, nikt jeszcze tego nie
                                                    wyśpiewał. Przychodzi chęć, by posłuchać, pogadać. Wspaniała Irena
                                                    Szewczyk-Kalinowska nakręcała społeczeństwo, często wspomina
                                                    się "Daleko od szosy", jakoś tęsko za nią. Tęskno do zwykłych
                                                    gestów, nawet do gadania o pierdołach, zwykłego dyrdymalenia.
                                                    Szczególnie wtedy, gdy nadmiernie przesiąkniemy układnym życiem.
                                                    Innymi razy tęskno do sensowności, uporządkowania. Zbawienna cisza,
                                                    tak jak świergot zbawienny - waga naszych potrzeb.
                                                  • gosia.43 Re: Cisza taka jak ta 13.06.08, 07:50
                                                    No....prawda..:)
                                                    I aby ta cisza nie trwała tak długo znowu - przerywam milczenie -
                                                    dzień dobry powiadam wszystkim i pozdrawiam z pogodnego Krakowa..:)
                                                    gosia
                                                  • trooly Re: Cisza taka jak ta 24.06.08, 10:22
                                                    Noc była spokojna, księżyc rozleniwiony, nie brykał. Zastanawia
                                                    mnie, jak to jest z milczeniem, gdyby tak księżyc mógł śpiewać,
                                                    możliwe to? Spoglądam na niego, a on nawet oczkiem nie mrugnie,
                                                    straszny sztywniak. Cholerka, wszystkich nas przerobił.
                                                  • igloo_mx Re: Cisza taka jak ta 25.06.08, 00:44
                                                    Jakoś dziś luny nie widać, może Twardowski żaluzje zapuścił, a że
                                                    późna pora to i do wyra iść trzeba.

                                                    Pozdro
                                                    Igloo
                                                  • trooly Re: Cisza taka jak ta 25.06.08, 08:39
                                                    Z Łodzi widać było, za grubego rogala robiła, profesjonalistka.
                                                    Gorzej, że nie widać Wampira, wydaje się, że brakło mu krwi. Lato
                                                    burzy krew, gorąc niszczy... Pozdrawiam.
                                      • 3ym Re: Aktualna faza Księżyca 25.10.09, 10:53
                                        Aktualna faza księżyca ;)
                                      • 3ym Re: Aktualna faza Księżyca 25.10.09, 10:54
                                        Aktualna faza księżyca ... ;)
    • domine.quidam Piękne lato mamy, przepiękne:))) 25.06.08, 13:01
      Piękne lato mamy, przepiękne:)))
      Noce teraz krótkie, tak krótkie, że na obserwację gwiazd czasu nie wystarcza i
      nawet Luna w nowiu nie dałaby wystarczająco ciemnego nieba. Ach, jakaś kwatera z
      pięknym i dużym tarasem wyniesionym ponad korony drzew i noc gorąca, i do tego
      deszcze meteorów, i spełnione życzenia przy spadających gwiazdach… jakże piękne
      życie być może!
      • gosia.43 Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 27.06.08, 13:28
        Ja też mam takie wrażenie...,że zapowiada się fajne lato...:)
        gosia

        pozdrowienia i uśmiechy dla Wszystkich ...
        • domine.quidam Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 28.06.08, 22:43
          Medialnie piękne lato to gradobicie, o którym można napisać (i pokazać
          wgniecenia na karoserii samochodu; dobrze się stało że się stało), powódź
          zatapiająca co najmniej jedno województwo, susza niszcząca plony w województwach
          pięciu i upał, który do zabójstwa popchnął kochankę ministra sprawiedliwości.
          Zaburzenia ruchu Luny też byłyby atrakcją lata, ale lepiej odpukać bo panika
          mogłaby powstać wielka.
          Tymczasem Luna Luną a Iran swoje!
          ---
          43:Twój uśmiech nieustająco promienny:)
          • gosia.43 Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 29.06.08, 00:18
            Nie chcę o tych kataklizmach... , chociaz prawdą jest , że ciagle
            ktoś gdzieś ginie i ciagle gdzieś komuś nie jest łatwo. Ale dość
            zawirowań przeszłam ostatnio ...i powolutku wracam.....i chce byc
            radosna znowu...i to może cieszyć...:)
            gosia

            A uśmiechy zawsze...bo to naprawdę pomaga ..tak jak i ciepło ,
            którym drugi człowiek Nas obdarza. I nawet - jezeli przychodzi
            wielkie rozczarowanie tym kimś ważnym dla nas i boli bardzo - to
            istotne jest zdać sobie sprawę ,że zawsze można spotkac kolejnego
            człowieka i może on nie zawiedzie.
            Im bardziej się zaufało i uwierzyło w te prawdziwe , człowiecze
            wartości , tym bardziej człowiek nie może dac sobie rady z
            odrzuceniem. Ale nadzieję i wiarę momo wszystko zawsze warto
            mieć ..zawsze..:)

            No to ..dobranoc :)
            g
            • kotgrzmot Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 01.07.08, 11:51
              Gosiocku, nie być tako duduśna, trza godoć o 2012. Kataklizmy leza
              jok byćki, jok kunie...;)
              Łoj kocio myca, piknie jezd dyć prowda, jeno cosik mnie sie zdawa,
              co syćkie mamroćki w kuntach. Mnie sie nie dziwujta, jezdem jeno
              przelotem, trwo mojo misjo na Alfa Centauri B. Tyroz godom z ufitomi
              o 2012 roćku. Trza tulić matuś Ziemię, mus jezd. Bes hiperaktywność
              słonećka idzie nom łokropećny wioter, magnetyzm dzioło jok dzikuśna
              bestio. Łoj Werona, łoj Gosiok, Łoj Domine, jo dziołom jok trza,
              bydzieta dalsze mogli bazgrolić;)Brzyćkie dzisiok momy o 2012 roćku
              godonia dyć prowda w nich jezd. Ziorojta, Luna tyż mo pietra;)))

              Jo kotgrzmot dalsze byde skokać na Alfa. W 2012 oficjolny kontokt z
              ufitami bydzie, ot syćko;) Gosiok godała "...wszystko zawsze warto
              mieć..zawsze...". Łoj, godała jak trza, jo mom myrdocka, bywojta -
              durny kotgrzmot.
              • domine.quidam Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 01.07.08, 12:24
                To na razie dociungnijma do 2012 a potem obaczym aliści kosmitów ujrzym jawnie.
                Dyć do tego czasu wiela zdarzyć siem może!
                • kotgrzmot Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 01.07.08, 13:06
                  Łoj Domine, becys jok piscołka;))) Trza nom być jok gęsiocki, syćko
                  jezd dobre co upilnowane, nie być durny;))
                  • domine.quidam Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 01.07.08, 13:54
                    Dobre jest to co nie jest złe ale o tym przekonamy się po tym:)
                    • gosia.43 Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 02.07.08, 14:14
                      A co Wy mi tu , Panowie o jakimś Alfie i 2012 roku...( też
                      przestępnym ) ..!
                      gosia

                      żyć trzeba dniem dzisiejszym ...a nie martwić się na zapas..:)
                      a lipiec taaakiii cudny też..:)
                      • domine.quidam Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 02.07.08, 23:00
                        Taaa, cudny. Przeżywasz szczęście to i lipiec cudny. Lipiec zresztą złapany i
                        posiedzi, nieprawdaż?
                        Tymczasem niemalże nów. 98% nowiu.
                        Do 2012 to najpierw trzeba przeżyć. Izrael chce atakować Iran. Po Polsce zaczyna
                        dreptać susza, a więc żywność droższa. Korona zdegradowana. Ksiądz gwałcił
                        15-latkę (niektórzy mu zazdroszczą – dziki jest świat!); kazania miał piękne.
                        Biegun topi się, a w zasadzie topią się lody na biegunie. Tarcza guano?
                        Odkąd dojrzałem seksualnie, a stało się to niedawno, na świecie przybyło mnóstwo
                        atrakcyjnych kobiet i jest ich coraz więcej!
                        Nibirianie żyją bez porównania dłużej a my mamy geny starzenia się i grawitacja
                        nas przytłacza. Ziemia obraca się zbyt szybko i nami kręci.
                        Wędrujemy nieustannie poprzez bezkres Kosmosu na planecie Ziemia a wszechświat
                        zawężamy do tak paskudnych głupot, że mózgi chyba nam gniją!
                        Pomyśleć, że życie takie piękne a świat ziemski cudowny:)))
                        • gosia.43 Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 07.07.08, 18:58
                          Mózgi nie gniją...czasami odpoczywają - ale dobrze żeby to było
                          chwilowe ..bowiem zawsze lepiej zużywać się niż rdzewieć...:)
                          Teraz juz trochę deszczu spadło ...może więc nie bedzie aż tak źle ??
                          gosia

                          a co to właściwie znaczy - być szczęśliwym ?
                          pozdrawiam Wszystkich :)
                          g
                          • domine.quidam Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 07.07.08, 19:35
                            Gnicie to naturalny dla życia biologicznego proces rozkładu spowodowany
                            działaniem bakterii zużywających białko.
                            „Być szczęśliwym” to subiektywny stan umysłu, w którym radość z życia bierze
                            zdecydowaną górę nad troskami życiowymi.
                            Świetnie, że nadal istniejesz w świecie i wirtualnym:)
                            • gosia.43 Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 07.07.08, 19:43
                              Istnieję.., tylko jestem mocno ostatnio zapracowana , ale wszystko
                              wskazuje na to ,że szybko nie zniknę...Przyzwyczaiłam się do Was..a
                              to podobno - druga natura człowieka...:)
                              gosia

                              w takim razie ja jestem prawie ( podkreślam :prawie ) cały czas
                              szczęśliwa...a bywa też ,że jestem bardzo szczęśliwa ..:)
                              g
                              • domine.quidam Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 07.07.08, 20:05
                                Trwaj!!!
                                • gosia.43 Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 07.07.08, 20:18
                                  A żebyś wiedział....!!
                                  Tak szybko się nie poddaję , a potknięcia - zauważyłam - wychodzą mi
                                  po pewnym czasie na dobre ; kolejne doświadczenie więcej , które
                                  jeśli nawet " chwilę " boli , to w konsekwencji wzbogaca
                                  wewnętrznie i uczy ...pokory też..:)
                                  gosia

                                  właściwie gdyby było cały czas tak dobrze i nie było....tych
                                  nieciekawych stanów , to skąd wiedziałabym ,że jest dobrze..
                                  g
                                  • gosia.43 Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 15.07.08, 15:33
                                    Czy ktoś się może orientuje , co z Naszym księżycem się podziewa i
                                    czy ma się dobrze...bo jakoś cisza o nim straaaszliwa..:)
                                    A i co z Wampirem - czy Go już wszystkie dziewice wykończyły ??..:))

                                    Pozdrawiam Was serdecznie ...
                                    gosia
                                    • domine.quidam Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 15.07.08, 16:03
                                      Wampir przejadł się dziewicami i krwią świeżą przepełniony być może uniósł się w
                                      stronę Luny, na jej ciemną stronę, rzecz jasna, a tam porwali go Kosmici i w
                                      bazach swych przeprowadzają badania.
                                      A Luna tymczasem puchnie, zaokrągla się, i nadal skrywa swoją Dark Side.
                                      • gosia.43 Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 15.07.08, 16:15
                                        No to mam nadzieję ,że jak już wróci..to Nam opowie o tych
                                        nieziemskich przeżyciach....:)
                                        gosia

                                        a do pełni daleko ?
                                        • domine.quidam Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 15.07.08, 16:17
                                          Aktualna faza Księżyca
                                          Faza Księżyca: 0.41 (0.0 = nów, 0.5 = pełnia, 1.0 = nów)
                                          Część oświetlona tarczy: 93 %
                                          Pełnia: 2008-07-18 07:59 UT
                                          Nów: 2008-08-01 10:12 UT

                                          To pa!
                                          Pozdrawiam:)
                                          • gosia.43 Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 18.07.08, 20:52
                                            Jak zwykle : perfekcyjnie ..:)
                                            gosia
                                            ale to wszystko dziwne , ponieważ ja dzis w nocy pełnię ujrzałam i
                                            teraz nie wiem czy mi się wydawało..czy jakieś cuda....:)
                                            Dobrego weekendu :D
                                            g
                                            • domine.quidam Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 18.07.08, 22:43
                                              Moment pełni Luny to chwila nieuchwytna i wielce złudna; chwila, która trwa
                                              moment i moment, który trwa chwilę. Naprawdę w pełni pełni nie ma; jest pełnia
                                              umowna, która cieszy nas, że jest, mimo tego, że jej nie ma. Jednakże nie
                                              przejmujmy się tym i cieszmy oko tymże, skoro widzimy pełnię, której nie ma a
                                              umownie jest.
                                              • gosia.43 Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 18.07.08, 22:53
                                                No widzisz...jak Ty wszystko potrafisz tak normalnie i prosto
                                                wytłumaczyć....:)
                                                To znaczy ,że ta pełnia była u mnie....i to mnie zadawala....
                                                pozdr.
                                                g
                                                • domine.quidam Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 18.07.08, 23:12
                                                  Ogólnie jesteś wspaniała, szczegóły znam w zbyt małym stopniu:)))
                                                  • gosia.43 Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 18.07.08, 23:19
                                                    Się nie przejmuj...szczegóły , myślę , też nie są takie znowu
                                                    złe.....wygląda na to ,że tylko My w tym tasiemcu
                                                    zostaliśmy.......:))))
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 18.07.08, 23:38
                                                    Hmm, tymi szczegółami mnie jeszcze bardziej pociągasz, ach!!!
                                                  • domine.quidam Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 18.07.08, 23:41
                                                    Ja chyba ucieknę w piękne i dzikie strony na trochę w tajemniczym towarzystwie…
                                                    i boję się, co z Luną będzie…
                                                  • gosia.43 Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 19.07.08, 09:49
                                                    Domine...
                                                    Jak tylko masz taką potrzebę i czuję ,że niemałą chęć ... a jeszcze
                                                    w taaakim towarzystwie to znikaj.....i baw się dobrze i niech Ci
                                                    wszystko się tak układa jak tylko chcesz....:))))
                                                    Nie martw się o...Lunę..
                                                    Jak wrócisz - to zwyczajnie daj znać..:)
                                                    pa :)
                                                    gosia
                                                  • wampir-wampir Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 01.08.08, 16:21
                                                    No to mamy sierpień i częściowe zaćmienie - widział to ktoś?
                                                  • gosia.43 Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 03.08.08, 08:57
                                                    Wszelki duch pana boga chwali.....Wampir się objawił....:)
                                                    gosia
                                                    Sierpień mamy ...i chwilowe zaćmienie też....., chociaż nie wiem czy
                                                    o takie Ci chodziło...:)
                                                    Witam Cię serdecznie......
                                                    g
                                                  • wampir-wampir Re: Piękne lato mamy, przepiękne:))) 04.08.08, 13:12
                                                    Ja też się cieszę, że wróciłem - jakoś się zaciął księżycowy wątek,
                                                    trza by go reanimować Gosiu. A lato rzeczywiście w pełni i takie
                                                    ładne, choć ja za upałamim nie przepadam i już nie mogę się doczekać
                                                    wrześniowo-październikowego wypadu w Tatry.
                                                  • gosia.43 mnie też upały męczą....:)) 05.08.08, 09:05
                                                    ale wpływu na to żadnego nie mamy...
                                                    Popatrz jak ten czas leci...dopiero niedawno pisaliśmy o wędrówkach
                                                    po górach...a to już rok blisko będzie...no..serio :)
                                                    gosia

                                                    wątek rzeczywiście taki jakiś odchudzony ostatnio..ale i inne wpisy
                                                    na Forum też ... pewnie to za przyczyną tego właśnie upalnego lata ,
                                                    wyjazdów , urlopów....dusznej aury....będzie chłodniej - to może się
                                                    bardziej zaludni...:)
                                                    uśmiechy ślę :)
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: mnie też upały męczą....:)) 05.08.08, 12:07
                                                    Patrzcież! Nawet zaćmienie Słońca przez Lunę przeszło jakby tak mało zauważalnie
                                                    (co prawda to tylko rąbek naszego Słońca Luna przykryła) a zaraz potem nów… i
                                                    Wampir wyskoczył z ciemności!
                                                    Tymczasem zaburzenia w Układzie Słonecznym zdają się narastać, co przełoży się
                                                    na ludzkie zachowania i trzeba mieć wewnętrzną odporność aby nie ulec zbiorowej
                                                    histerii i wariactwu, co najlepiej udaje się na łonie przyrody w odosobnieniu od
                                                    tłumów. Jako i tam piękno życia jest dostrzegalne najbardziej a dusza najłatwiej
                                                    wznosi się ponad przyziemność.
                                                    Ślę pozdrowienia i życzę dni letnich przyjemnych a nie męczących:)
                                                  • gosia.43 Re: mnie też upały męczą....:)) 05.08.08, 21:34
                                                    O..witaj Domine..wróciłeś i jak mniemam zadowolonyś...:)
                                                    Ja całkiem niedługo też wyjeżdzam i mam nadzieję na kawałek
                                                    zieleni , wody i drzew...z dala od cywilizacji..., nie mogę się juz
                                                    doczekać..:)
                                                    pozdrawiam serdecznie :)
                                                    gosia

                                                    p.s. upał w Krakowie straszliwie męczy , a nocami niewiele lżej...
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: mnie też upały męczą....:)) 05.08.08, 21:44
                                                    Chyba leżysz zbyt blisko chłopa i jego 36,6 Ciebie tak grzeje nocą:)
                                                  • gosia.43 Re: mnie też upały męczą....:)) 05.08.08, 21:47
                                                    Ja jestem zimowa i .., że tak powiem , przeważnie mi bardzo
                                                    gorąco..., to pewnie dlatego nawet te noce takie "cieplutkie"...
                                                    serio...:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: mnie też upały męczą....:)) 05.08.08, 22:03
                                                    A przecież nago śpisz…
                                                    Na zimę dobra jesteś zamiast ciepłej kołderki:)
                                                  • gosia.43 Re: mnie też upały męczą....:)) 05.08.08, 22:10
                                                    A nie znasz tego powiedzenia ,że prawdziwa kobieta powinna siedmiu
                                                    facetów na lodzie ogrzać...?
                                                    :)
                                                    gosia
                                                  • gosia.43 Re: mnie też upały męczą....:)) 05.08.08, 22:13
                                                    aa..i zapomniałam dodać ,że masz takie nieuczesane myśli ,że od
                                                    razu wiadomo ,żeś pourlopowy....i po tajemniczym towarzystwie...:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: mnie też upały męczą....:)) 05.08.08, 22:42
                                                    A lód, kiedy się stopi, wodą staje się, a ta, jak to woda, albo zaleje, albo
                                                    zmoczy, albo zatopi! I tak oto od kobiety do potopu krok nieduży… ech, kobiety…
                                                    A myśli me czyste, chociam czystej dawno nie pił:) Nawet myśli me zupełnie gołe,
                                                    a nagość ta, gołość nawet, od urodzenia nam przydana:)
                                                  • gosia.43 Re: mnie też upały męczą....:)) 06.08.08, 07:13
                                                    No...ale chyba nie chcesz powiedzieć ,że kobiety są winne wszystkim
                                                    nieszczęściom , ba..katastrofom powodziowym męskim...:)
                                                    A z drugiej strony , czy Ty wiesz , ile wspaniałych dzieł i do
                                                    czytania i do ogladania i do słuchania...powstało właśnie dzięki
                                                    temu ,że mężczyźni kochają czasami bez wzajemności ..albo ,że te
                                                    kobiety ich rzuciły.....:)
                                                    gosia

                                                    a tak serio - to uważam - oczywiście generalnie rzecz biorac ,że
                                                    faceci sa chyba bardziej wygodni...a może mniej decyzyjni i jacyś
                                                    tacy trochę zniewieściali ( co nie ma nic wspólnego z delikatnością
                                                    i czułością męską ) , ale jakby chcieli ,żeby im trochę pomatkować i
                                                    za rączkę poprowadzić...dziwne...:)
                                                    dobrego dnia :)
                                                    g
                                                  • domine.quidam Re: mnie też upały męczą....:)) 06.08.08, 11:40
                                                    Cha! A jakby tak kobietę zmaltretować, do miotły zagonić, powiedzieć jej
                                                    stanowczo „nie” dla jakichkolwiek kaprysów? Opieprzać raz za razem, do baroku
                                                    cofnąć albo średniowiecza? Co wtedy wasze szenyszyny, środy i inne takie dziwolągi?
                                                  • gosia.43 Re: mnie też upały męczą....:)) 06.08.08, 11:43
                                                    No coś Ty...Domine..toż gwałt przecie....na słabych istotkach ...:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: mnie też upały męczą....:)) 07.08.08, 12:13
                                                    Kobity przestały być słabymi istotami. Skaczą 2 metry wzwyż, 5 o tyczce, 7 w
                                                    dal, grają w hokeja i piłkę nożną, łażą z kijami bejsbolowymi, piją piwo strong,
                                                    używają słowa „ku..” jako przerywnik między „ch..” i „pie..ć”, palą
                                                    papierosy na kopy, wjeżdżają samochodami w kombajny albo drzewa jak niejeden
                                                    chłop… życie kobit jest nieporównywalne z życiem niewiast!
                                                  • gosia.43 Re: mnie też upały męczą....:)) 07.08.08, 12:29
                                                    Prawdopodobnie zostały zdeterminowane do takich poczynań przez
                                                    ciapowatych i fajtłapowatych chłopów , którzy nie dość ,że są ciągle
                                                    nieodrobieni , spóżnieni - to jeszcze boją sie wyzwań , decyzji i sa
                                                    na dodatek niesłowni....!
                                                    to mowiła kobita

                                                    A tak szczerze mówiąc mężczyźni są wspaniali - no przynajmniej
                                                    większość , których znam - serio....
                                                    lubię i podziwiam prawdziwych facetów
                                                    to mówiła niewiasta

                                                    pozdrawiam :)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: mnie też upały męczą....:)) 07.08.08, 22:38
                                                    Hello, how are you? Have you been alright?
                                                    pl.youtube.com/watch?v=zUpPlzeK7RM&feature=related
                                                    I look into the sky…
                                                  • gosia.43 Re: mnie też upały męczą....:)) 07.08.08, 23:00
                                                    Wiesz przecież ,że kobieta zmienną jest....:0
                                                    Ale - owszem mam się nieźle i wszystko jest ok...:)
                                                    I patrzę teraz w klawiaturę i monitor ...ale niebo u mnie pełne
                                                    gwiazd, nie sposób zliczyc - moja tez tam gdzies jest....a księżyca
                                                    zupełnie brak...., zupełnie ..:)
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: mnie też upały męczą....:)) 07.08.08, 23:16
                                                    Luna była, ale że przekręciliśmy się nieco z matką Z. z zachodu na wschód, to
                                                    ona się skryła niżej i z innych krain jest widzialna porą wieczorną, niech sobie
                                                    na nią popatrzą:)
                                                  • gosia.43 Re: mnie też upały męczą....:)) 07.08.08, 23:19
                                                    dziś mi nawet brak Luny nie przeszkadza....za dobry mam nastrój
                                                    przed wyjazdem :)

                                                    a zresztą mnie w ogóle rzadko co w życiu przeszkadza....
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: mnie też upały męczą....:)) 07.08.08, 23:47
                                                    Jaki kierunek obierasz, Gosiu? Upalny?
                                                  • gosia.43 Re: mnie też upały męczą....:)) 07.08.08, 23:51
                                                    Ja ..i upalny ??!!
                                                    A skądże - tam gdzie trochę chłodniej ...i wiatr od morza
                                                    powieje....a fale przykryją ostatni wstyd....:))))
                                                    gosia
                                                  • domine.quidam Re: mnie też upały męczą....:)) 07.08.08, 23:54
                                                    Morze chłodne może…
                                                  • gosia.43 Re: mnie też upały męczą....:)) 08.08.08, 00:14
                                                    może morze....:) a może i góry i morze...
                                                    gosia
    • domine.quidam Zaćmienie Księżyca przed nami 14.08.08, 18:40
      Co prawda to tylko częściowe, niemniej warto obejrzeć w sobotę.
      • wampir-wampir Re: Zaćmienie Księżyca przed nami 16.08.08, 08:06
        No to obejrzymy - już sobota :-)))
        • gosia.43 Re: Zaćmienie Księżyca przed nami 25.08.08, 07:35
          I co z tym zaćmieniem ??
          Ja nic nie zauważyłam , ale urlopowo mogłam widzieć tylko przez
          różowe okulary..no więc - jestem chyba usprawiedliwiona..:)
          gosia

          witam Was wszystkich serdecznie i dobrego tygodnia zaraz z
          poniedziałku życzę..:)
          g
          • domine.quidam Re: Zaćmienie Księżyca przed nami 25.08.08, 14:56
            Zaćmienie zostało mi zaćmione przez chmury i teraz czekam do następnego (bo
            chyba kiedyś będzie?).
            • gosia.43 Re: Zaćmienie Księżyca przed nami 25.08.08, 16:46
              No pewnie ,że będzie...
              Nikt nie jest idealny i nawet księżyc mimo ,że taki uroczy ,
              tajemniczy i z pewnością romantyczny nie będzie miał siły na tyle
              aby ciągle świecić i rozświetlać glębokie , czarne noce...i myśli -
              kiedyś i on musi nam pokazac swoją ciemną stronę i się obnażyć ...i
              wydaje się być to wszystko normalne - bo takie jest życie...:)
              gosia
    • domine.quidam Sobota o 19:58 29.08.08, 23:44
      Sobota o 19:58 (dla Warszawy) szczyt
      nowiu
      Luny.
      • gosia.43 Re: Sobota o 19:58 30.08.08, 07:31
        a w Krakowie bez szczytu ?
        :)
        gosia
      • gosia.43 Re: Sobota o 19:58 30.08.08, 07:32
        no tak pytam , bo dziś nie po drodze mi do Warszawy.....
        gosia
        • wampir-wampir Re: Sobota o 19:58 31.08.08, 15:52
          Mnie też nie po drodze do Warszawy, wolę Kraków, witajcie :-)))
          • gosia.43 Re: Sobota o 19:58 31.08.08, 20:32
            Przelotem , czy Tym razem zagościsz na dłużej ?
            :D
            witaj...
            gosia
            • wampir-wampir Re: Sobota o 19:58 01.09.08, 16:00
              Na razie przelotem, ale wkrótce na dłużej. Miło Cię spotkać Gosiu :-)
              • gosia.43 Re: Sobota o 19:58 01.09.08, 17:39
                Mnie tez ..miło. I mam nadzieje ,że jak niedługo zawitasz - to
                jeszcze mnie zastaniesz....:)
                gosia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka