Gość: gen IP: 89.174.106.* 21.02.08, 21:37 a jakich tam ksiegowych to mekka ? predzej lingwistow do automatycznego wklepywania danych Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: <megaLoL> Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.08, 22:06 Fajna propaganga sukcesu. :)))) Jeszcze pare takich artykulow i uwierze, ze to miasto to magiczny (szito)klimat <megaLoL> Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eso Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.net.autocom.pl 25.02.08, 22:31 lecz sie jesli nie widzisz tego co jest to jestes slepy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Tian Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.zax.pl 21.02.08, 22:07 Dziwne. Dla księgowych jest w Krakowie rzeczywiście dużo ofert pracy, ale dla inżynierów? Nie mówię o informatykach (zresztą zdecydowaną większość ciężko nazwać inżynierami, nawet mimo ewentualnego "inż." w tytule), ale o bardziej konwencjonalnych inżynierach. W Krakowie nie ma wielkiego przemysłu, poza hutą Mittala - a tam od dawna nikogo nie przyjmują, co najwyżej zwalniają. Może na Śląsku potrzebują, albo w Warszawie (tam chyba potrzebują wszystkich), ale tutaj? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marcin Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.icpnet.pl 21.02.08, 22:55 Czy możesz rozwinąć swą myśl o tym, że inżynier informatyk nie jest inżynierem? Uprzejmie Cię informuję, program nauczania informatyki na uczelniach technicznych zdecydowanie różni się od programu nauczania informatyki na uniwersytecie, i obejmuje wiele przedmiotów typowo inżynierskich. Na przykład rysunek techniczny, elektronikę, miernictwo.. Istnieje również specjalność o nazwie "inżynieria oprogramowania" - twierdzisz, że software engineer też nie jest inżynierem? Poczytaj sobie definicję słowa "inżynier", a później obrażaj innych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Tian Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.tier.ar.krakow.pl 22.02.08, 06:41 Już rozwijam. Jestem i informatykiem, i (jakoby) inżynierem. Za moich wcale nieodległych czasów, na EAIiE AGH na kierunku Informatyka bynajmniej nie uczyli żadnego miernictwa, żadnego rysunku technicznego, żadnych podstaw konstrukcji maszyn. Nawet zarządzanie miało do przerobienia kanon przedmiotów inżynierskich - my nie. Elektronikę, przyznaję, owszem - dwa semestry podstaw elektroniki i ze dwa elektroniki cyfrowej. I to by było tyle przedmiotów inżynierskich w ciągu 5 lat studiów... Jeżeli w ciągu ostatnich kilku lat coś się w tej materii zmieniło na EAIiE - składam samokrytykę. Być może na PK wygląda to inaczej, ale jeżeli chodzi o informatykę, to raczej nie oni wyznaczają w Krakowie standardy, a AGH i uniwersytet. A najwięcej absolwentów produkują pewnie i tak prywatni... Tak z innej beczki: istnieje też pojęcie "inżynierii sprzedaży". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość w Krakowie Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: 151.193.120.* 22.02.08, 09:46 Trza było studiować informe na PWr ;) A nawiasem mówiąc, to Ci szefowie się za bardzo przechwalają, że w Krakowie jest dobra baza studentów, bo gro ludzi pracujących w krakowskich firmach takich jak Motorola, Sabre przyjechało po studiach z innych miast, np. z Wrocławia;) Tylko dlatego, że w swoim mieście nie mogli znaleźć dobrej pracy. Jakby Ci szefowie inwestowali we Wrocławiu to też by znaleźli dużą bazę zasobów ludzkich. Nie wiem czemu oni wolą wybierać Kraków, który jest już strasznie ciasny, brakuje biurowców, drogi są w większości jednopasmowe, co utrudnia dojazd do firm. Pewnie wybierają je, bo skoro konkurencja wybrała, to znaczy że tam jest fajnie, a nie kierują się innymi, ważniejszymi powodami. Będąc dużym konsorcjum chcą być wśród innych dużych konsorcjów i wolą cisnąć się Krakowie zamiast wynajmować nowoczesne biurowce we Wrocławiu ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lemon bo Kraków ma najwięcej po Wa-wie połączeń lotniczy IP: 82.210.232.* 22.02.08, 12:14 bo Kraków ma najwięcej po Wa-wie połączeń lotniczych i to tych nie nisko-kosztowych i dodatkowo bezpośrednie połączenie ze Stanami. Ot i cała tajemnica. Stąd między innymi tyle firm o rodowodzie anglosaskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.magma-net.pl 22.02.08, 22:58 We Wrocławiu jest większe zapotrzebowanie na biura niż w Krakowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eso Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.net.autocom.pl 25.02.08, 22:33 jaaaasne tlumacz sobie 90% o ile nie wiecej pracujacych w wymienionych firmach to absolwenci krakowskich szkol wyzszych, wiec jesli nawet sa z Wroclawia to po krakowskich szkolach :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.ap.krakow.pl 22.02.08, 15:06 Liczy się co masz w głowie, a nie na papierze. Uczelnia może Ci pomóc, ale nie nauczy się za Ciebie (patrz etymologia słowa studiować). Posiadanie dyplomu świadczącego o ukończeniu studiów, to nie jedyny wyznacznik twojej wartości dla pracodawcy. No i oczywiście wiadomo, że ktoś kto ma dobre noty wcale nie musiał sam na nie pracować. To łatwo wychodzi podczas rozmów kwalifikacyjnych i szanująca się firma to sprawdzi. five.sentenc.es/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eso Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.net.autocom.pl 25.02.08, 22:36 zdecydowanie nie jest! Kod klepac moze kazdy - po podstawowce, po gimnazji, po liceum i klepie i juz. Taka osoba nie wyliczy wytrzymalosci, nie bedzie wiedziala co to gradient baryczny, nie zdaje sobie sprawy co moze znaczyc hydraulika, elektronike zna, bo obsluguje komputer, a ten przeciez jest eletkroniczny. Jak zabraknie pracu to nie ma co robic taka osoba :P Nie mowie ze informatycy sa glupi - bo przewaznie sa bardzo madrzy i maja zdolnosci analityczny ale to nie klasyczna inzynieria! Oni jakby mieli pracowac w przemysle to by zwariowali bo raz ze umiejetnosci brak to dwa ze informatycy czesto bywaja "specyficzni" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chartered accounta Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.08, 22:10 Użycie słowa "księgowy" w artykule w stosunku do firm typu Capgemini, IBM BTO, itp. jest nadużyciem. W Krakowie szuka się raczej lingwistów do (właśnie) klepania faktur. Nie pracuje się na ustawie o rachunkowości i pochodnych, lecz na b. wąskim odcinku msr-a (GL na ten przykład). Tak wąskim, że robi się daną czynność (czyli wpisywanie faktur w SAP) kilkaset razy dziennie niczym na taśmie w fabryce dokłada sie śrubkę do montowanego sprzętu. Dla księgowego z ACCA, CIMA itp. to nie jest prawdziwa księgowość. A ci z centrów outsourcingu księgowego powinni być nazywani "invoice slappers/tappers". Byłoby uczciwiej. Wątek o Capgemini, jeśli ktoś chce się zaznajomić: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=34487072 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubak Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.ghnet.pl 21.02.08, 23:46 W Krakowie potrzebują informatyków, owszem informatyk to inżynier ale nie każdy inżynier jest informatykiem. A klasycznych inżynierów typu chemik, mechanik, elektronik, czy inżynierów środowiska w Krakowie nie potrzebują. Ten artykuł to faktyczna propaganda sukcesu, co nie oznacza ze Kraków nie jest fajnym miastem... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbibi Coś ściemniasz, IMO ;) IP: 217.98.20.* 22.02.08, 12:07 Rzucasz hasłami: GL (General Ledger), msr(międzynarodowe standardy rachunkowości) - a co to ma ze sobą wspólnego, nie mówiąc o głównym wątku dyskusji? Poza tym od dawna wiadomo, że zachodnie koncerny potrzebują "wklepywaczy", a nie analityków. A jeśli już, to pracujących według z góry narzuconych szablonów postępowania, no i Excelowych arkusików ;P. ACCA etc. jest mile widziane w CV, ale w praktyce zupełnie nie wykorzystywane, a nawet przeszkadza w pracy - za dużo wiesz, żeby nie widzieć błędów popełnianych przez kierownictwo. Reasumując - takie "księgowe centra" w zasadzie niewiele różnią się od koreańskich montowni pod Wrocławiem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chartered accounta Re: Coś ściemniasz, IMO ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.08, 16:56 Po kolei. Powtórzę - w centrach outsourcingowych pracujesz na baaardzo wąskim odcinku msr-a sprowadzającym się do wpisywania danych w system. Wątkiem głównym artykułu jest powstawanie nowych miejsc pracy dla księgowych i inżynierów. Nie zgadzam się na nazywanie ludzi pracujących w owych centrach "księgowymi", jako że z pracą księgowego (wbrew pozorom bardzo ciekawą) mają niewiele wspólnego. Zadaniem takiej osoby jest przetworzenie odpowiedniej porcji danych (faktur na ogół) - co jest zgodne z pracą księgowego. Ale na tym podobieństwa się kończą. O ile osoba pracująca w biurze rachunkowym oprócz wklepywania danych w system musi dodatkowo rozliczyć podatek, pilnować księgi przychodów i rozchodów (o ile dotyczy), sporządzać i wysłać deklaracje podatkowe, naliczyć składki, rozliczyć kontrahentów, twórczo podejść do rozwiązań optymalizacji podatkowej (wyższa szkoła jazdy) lub też umieć reprezentować klienta przed organami administracji podatkowej (także fajna sprawa). Krótko mówiąc musi pilnować finansów. Jest to porządna, wszechstronna, przydatna wiedza. A nabywasz ją stosując ustawę o rachunkowości. Tą samą, której obowiązek stosowania ma każdy podmiot, każda firma. Po nawet pół roku w dobrej kancelarii lub biurze rachunkowym umiesz sporo i ta wiedza przyda ci się w niemal każdym dziale finansowym lub księgowym firmy, bo znasz finanse od strony praktycznej. To jest sól pracy księgowego. Od tego się wychodzi i to się sprawdza. A praca w centrum outsourcingowym? Klep klep klep faktury. Tak przez 8h. Codziennie. A na koniec 2200zł jest. Brutto. ACCA nieprzydatne? Jeśli pracujesz w małej firmie, gdzie szef ma posadę dzięki niezdrowym układom, to z pewnością ACCA będzie przeszkadzać. W firmie, gdzie nie ma maszyn, nie ma materiałów, nie tworzy się materialnych rzeczy, ludzie są największą wartością i od ich intelektualnej pracy zależy rezultat. ACCA jest dobrym potwierdzeniem, że jesteś księgowym na wysokim europejskim poziomie. Śmiem twierdzić, że formalnie jest to już ekstraklasa finansowa. A co do resume - zgadzam się w 100%:). Niemniej cieszę się, że powstają w Polsce, a nie w innym kraju. To dobra okazja, żeby w jakimś stopniu poznać pracę księgowego. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
and_nowak Frustracja? 22.02.08, 13:07 Gość portalu: chartered accounta napisał(a): > Użycie słowa "księgowy" w artykule w stosunku do firm > typu Capgemini, IBM BTO, itp. jest nadużyciem. > W Krakowie szuka się raczej lingwistów do (właśnie) > klepania faktur[...] W każdej firmie jest więcej robotników, a mniej dyrektorów. Być może twoja frustracja wynika z faktu, że znalazłeś sie na dole "drabiny społecznej", a masz aspiracje na więcej, bo znasz dużo skrótów. ;-) Znam jedną taką firmę - menedżerowie to obecnie sami Polacy (z 1 wyjątkiem), a niemal wszyscy zaczynali (w tej firmie) od pucybuta. Zresztą, nawet jeżeli faktycznie 100% załogi to "fakturo-klepacze", to I TAK BARDZO DOBRZE! Ja się cieszę, że montownie i "klepalnie" powstają w Polsce, a nie np. na Słowacji, czy Ukrainie. BTW: Widziałeś pracę księgowego w polskiej firmie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chartered accounta Re: Frustracja? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.08, 17:21 > W każdej firmie jest więcej robotników, a mniej dyrektorów. Być może twoja > frustracja wynika z faktu, że znalazłeś sie na dole "drabiny społecznej", a mas > z > aspiracje na więcej, bo znasz dużo skrótów. ;-) Frustracja w moim poście? Jeśli tak to widzisz, to muszę popracować nad treścią. Nie jestem sfrustrowany:) > Znam jedną taką firmę - menedżerowie to obecnie sami Polacy (z 1 wyjątkiem), a > niemal wszyscy zaczynali (w tej firmie) od pucybuta. Chwali się. Niemniej to wciąż outsourcing - najmniejszy koszt i taka organizacja, aby móc w każdej chwili "księgowego"/menedżera zastąpić innym. > Zresztą, nawet jeżeli faktycznie 100% załogi to "fakturo-klepacze", > to I TAK BARDZO DOBRZE! Ja się cieszę, że montownie i "klepalnie" > powstają w Polsce, a nie np. na Słowacji, czy Ukrainie. Ja również się cieszę. To bardzo dobre miejsce do rozpoczęcia pracy na 4,5 roku lub dla absolwentów. Ilość biur rachunkowych w Krakowie i okolicach nie jest z gumy i nie wchłonie wszystkich ekonomistów. Centrum stanowi ciekawą alternatywę. Moje zniesmaczenie budzi fakt nazywania pracowników tychże biur księgowymi. Chyba, że rozciągniemy definicję księgowego. Pracować w takim centrum przez min. 2 lata? Obawiałbym się uwstecznienia. Założę się o dobry obiad, że rotacja jest tam większa niż działach księgowych firm (nie outsourcing) lub biurach rachunkowych. Powiem więcej, są takie firmy, którym, tworząc centrum w Krakowie, udało się stworzyć naprawdę dobre warunki do pracy i rozwoju. Shell na ten przykład. > BTW: Widziałeś pracę księgowego w polskiej firmie ? Nie tylko widziałem, ale ją wykonywałem. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kot Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.gemini.net.pl 22.02.08, 07:29 Czemu nie napiszą że 95% tych firm zatrudnia absolwentów za 1400 brutto psując cały rynek pracy w Krakowie ? Poza tym jak ktoś wspomniał - 70% to centra księgowe - informatyk jak nie jest stricte programistą to nie ma prawie w ogóle czego szukać Odpowiedz Link Zgłoś
pateko7 Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych 22.02.08, 11:03 wlasnie jest w druga strone. przyjmowani pracownicy po zmianie firmy z jednorocznym lub dwuletnim doswiadczeniem oczekuja kosmicznych pieniedzy (twoje 1.400 x 3 lub wiecej) nie majac zadnego doswiadczenia, li jedynie klepiac faktury - taka jest prawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misto Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.08, 10:44 Zgadzam się. Pracowałam w podobnym centrum księgowości TP w Lublinie. To dobra robota na pierwszą pracę, ale zupełnie nie rozwojowa. W departamencie nalezności polegało to na wklepywaniu danych do systemu. Wszyscy byli zatrudnieni przez firmy outsourcingowe. Po kilku miesiącach każdy zaczynał szukać innej pracy. Bo ile może było zarabiać po 1000zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: T Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.02.08, 11:09 Inżynierzy chemicy we Wrocławiu nie są bezrobotni dzięki koncernowi 3M. Nie mówiąc już o dziesiątkach mniejszych firm. Zapraszamy do Wrocka :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tor Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.ma.krakow.pl 22.02.08, 12:38 serdeczne dzięki za zaproszenie ale nie pojadę. Byłem, widziałem , zobaczyłem, i....usłyszałem ogromne zaciąganie jak na wschodzie Ale jeszcze raz dzięki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lemon bo Kraków ma najwięcej po Wa-wie połączeń lotniczy IP: 82.210.232.* 22.02.08, 12:09 bo Kraków ma najwięcej po Wa-wie połączeń lotniczych i to tych nie nisko-kosztowych i dodatkowo bezpośrednie połączenie ze Stanami. Ot i cała tajemnica. Stąd między innymi tyle firm o rodowodzie anglosaskim. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: account Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: 195.117.255.* 22.02.08, 15:05 czyli tzw lingistów klepaczy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z daleka w Krakowie żyją sami inteligentni ludzie, domy i IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.08, 19:57 samochody też mają podobno inteligentne ... Odpowiedz Link Zgłoś
pan.toranaga Co to jest lingwista? 22.02.08, 21:51 Gość portalu: gen napisał(a): > a jakich tam ksiegowych to mekka ? predzej lingwistow do automatycznego wklepywania danych. I dobrze, lingwiści (czyli językoznawcy) to ludzie umiejący myśleć, ze zdolnościami analitycznymi, potrafiący się uczyć i kreatywni. Po paru miesiącach będą rozumieli te wszystkie skróty, których Pan używa, a po pół roku opanują zasady księgowości kreatywnej. Tylko czy Panu chodzi o lingwistów, czy absolwentów filologii? Większość filologów to nie są lingwiści. Co oczywiście nie znaczy, że są mniej zdolni do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
ciamej beznadziejna propaganda sukcesu 23.02.08, 00:26 taka sama jak we Wrocławiu prawdziwą mekką inżynierów (m.in. inżynierów-informatyków) to jest raczej Poznań, Kraków z inżynierami niewiele ma wspólnego, jakoś nie słyszałem nigdy o Politechnice Krakowskiej... Śląska, Wrocławska, Warszawska, *Poznańska*, ale nie Krakowska! ta uczelnia nie ma żadnych sukcesów! tak samo trudno nazywać Kraków miastem konferencyjnym czy coś... także w tej kategorii mocno odstaje od czołówki w Polsce, w której prym wiedzie Poznań i Warszawa sorry, lubię Kraków, ale ten artykuł to zwykły stek bzdur... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ar Re: beznadziejna propaganda sukcesu IP: *.chello.pl 24.02.08, 01:27 O AGH tam skąd pochodzisz też nie słyszano? Zresztą to bez znaczenia, ważniejsze jest zdanie firm lokujących w Krakowie centra oprogramowania i ośrodki badawczo-rozwojowe. Jeden z nich (ABB) obchodzi w tym roku 10-lecie działalności w Krakowie. Swoją drogą słyszałem, że gościnny wykład pewnego dość znanego absolwenta krakowskiej podstawówki jakiś czas temu przyciągnął tłumy studentów Politechniki Warszawskiej. Być może zatem, że z wiedzą i kulturą techniczną jest w Krakowie o wiele lepiej niż Ci się wydaje. Być może nawet jest lepiej niż napisano w tym artykule. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iza Re: beznadziejna propaganda sukcesu IP: *.236.spine.pl 14.10.08, 15:21 Nie słyszałeś o Politechnice Krakowskiej, bo, jak to mówią, w dupie byłeś i gó... widziałeś. AGH też ci pewnie obce, co? Założę się jednak, że na pewno dobrze znasz i wiele dobrego słyszałeś o Zamiejscowym Oddziale Prywatnej Szkoły Wyższej Środowiska i Informatyki z Wydziałem Zarządzania i Ochrony Mienia w Koziej Wólce... Cieć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gong Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.n4u.airbites.pl 23.02.08, 13:55 Hmm.. ciekawi mnie dlaczego sie nie cieszycie, że w naszym mieście jest praca dla ludzi wykształconych?? W jednej z tych firm pracuję, jestem na 5 roku studiów dziennych, dostaje dość dobre jak na studenta pieniądze (2500 netto) więc w czym problem? Perspektywa dla ludzi chcących coś osiągnąć w takich firmach jest duża, komfortowe warunki pracy, opieka socjalna na najwyższym poziomie. Dla porównania moja mama jest księgowa w firmie prywatnej, jest odpowiedzialna prawie za wszystko co sie dzieje w tej firmie z pieniędzmi, szef uważa sie za Boga, nerwy poszarpane, a zarobki marne! ciesze się, że mam szczeście pracować w zupełnie innych warunkach i jeszcze za całkiem niezłe pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chartered accounta Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.08, 17:37 Osobiście jestem bardzo zadowolony z nowopowstających miejsc pracy dla księgowych. Dlaczego nie jestem w pełni zadowolony - wyjaśniłem w pierwszym poście. Ad meritum: i tu jest ważna atmosfera w pracy. Bez tego pieniądze nie będą cieszyć, a codzienne wstawanie do pracy może przypominać to z "Dnia Świra". Co do kariery w takim centrum. Outsourcing polega na jak najniższym koszcie. Dotąd, póki Polska będzie atrakcyjnym krajem ze względu na niskie koszty pracy, przyzwoity ciąg dróg itp., póty centrum istnieje i można robić karierę. Po zwinięciu interesu (i przeniesieniu np. do Bułgarii albo Rumunii), czeka na nas praca w innym podobnym centrum. Mam nadzieję, że w tym przypadku się mylę, ale tak to widzę. PS. Gratuluję warunków pracy. Czyżby Shell? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gong Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.n4u.airbites.pl 23.02.08, 19:29 Ja myślę, że kadrowo Polska jeszcze przez długi czas będzie bardzo atrakcyjnym rynkiem dla tego typu usług. Poza tym, do tego czasu kiedy te firmy zaczną uciekać, można robić jakieś konkretniejsze kwalifikacje zawodowe, a takie centra stwarzają taką możliwość.. Jeśli chodzi o atmosferę, to chyba rzeczywiście mi się poszczęściło, bo znalałem się w zespole ludzi młodych, przyjaznych i pomocnych. Iść do pracy jak moi koledzy z roku i codziennie użerać się z szefem, ciągle w rozjazdach, rywalizować między sobą, brać robotę do domu i słuchać, że jak się czegoś nie zrobi to "na Pana miejsce znajdzie się 8 chetnych"<firma audytorska> .. sorry ale to nie dla mnie.. Ps. Nie jest to Shell, więc pewnie ktoś w temacie wie co to za firma :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: eso Re: Kraków mekką inżynierów i księgowych IP: *.net.autocom.pl 25.02.08, 22:30 a gdzie oni chca ten czwarty budynek wcisnac bo miejsca juz nie ma! Odpowiedz Link Zgłoś